Głodówka zatacza kręgi
09.04.2009
Wczoraj 8 kwietnia w ramach obchodów międzynarodowego dnia sprzeciwu wobec GMO - jak zapewnia Koalicja - na całym świecie, w tym także w Polsce odbywały się różnego rodzaju akcje i happeningi mające na celu zwrócenie uwagi rządzących na zagrożenia związane z uwalnianiem GMO do środowiska. Polscy działacze oczekują od rządu:
1. Wprowadzenia całkowitego zakazu stosowania GMO w rolnictwie i przetwórstwie rolnym, przy czym w trybie pilnym wprowadzenie całkowitego zakazu uprawy kukurydzy MON 810.
2. Wprowadzenia bezwzględnego obowiązku znakowania żywności z GMO i systematycznego wycofywania tej żywności ze sprzedaży.
3. Wprowadzenia, jeszcze w tym roku, zakazu stosowania pasz z GMO.
4. Przeznaczania społecznych funduszy na wspieranie i rozwój konwencjonalnego oraz ekologicznego rolnictwa.
Działacze chcą również, izby polski rząd podjął współpracę z innymi krajami w celu rozszerzenia i całkowitego zakazu upraw GMO w całęj Europie.
(mal)
Panie głodówkę zaczęły 18 marca dziś jest 10 kwietnia Ludzie po 3 tygodniach bez jedzenia umierają więc zapowiada nam się rekord Guinnessa. Trzymałbym za nie kciuki by wytrzymały jak najdłużej ale mam dziwne wrażenie że nic im nie grozi bo ta głodówka to blef. Różne sekty ekologów straszą nas Armagedonami jak nie będziemy ich słuchać. Ostatnio straszyli że lody się rozpuszczą i świat zaleje woda ale ponieważ od 5 lat średnie temperatury lekko zmalały a nie wzrosły więc zaczynają bełkotać o globalnym oziębieniu. Jeszcze nieśmiało ale już pierwsze artykuły się ukazały.
Te 4 postulaty to są marzenia ściętej głowy! Zbychu masz całkowitą rację. Może i GMO ma niższe plony ale nie jest skażone mikotoksynami czy naszpikowane pestycydami (tradycyjne uprawy mają okres karecji na ŚOR więc i tak nie są szkodliwe).Jak ktoś nie wie to powiem, że z 1 ha pszenicy uprawianej ekologicznie zbiera się ok. 1 t nasion czyli przeciętnie 4-6 razy mniej niż przy uprawie tradycyjnej. Ekologom proponuje jeszcze aby dopisali wniosek o wycofanie leków wyprodukowanych przy pomocy GM, a także papierosów i alkoholu bo przecież one szkodzą zdrowiu
Stosowany na całym świecie i promowany szczególnie w ochronie roślin zmodyfikowanych genetycznie (GMO) herbicyd Roundup, do niedawna uznawany za mało szkodliwy, okazał się groźny dla rozwoju łożyska kobiecego i potencjalnie niszczący układ endokrynologiczny człowieka. W Stanach Zjednoczonych stwierdzono, ze Roundup w stężeniach dużo niższych od stosowanych w rolnictwie blokował rozwój łożyska kobiecego i wywoływał poronienia i przedwczesne urodzenia płodu o małej masie.
Co gorsza w stężeniach nietoksycznych Roundup wpływa na aktywność aromatazy, enzymu regulującego miejscową produkcję estrogenów, co może zaburzać rozwój zdrowego gruczołu piersiowego a nawet na powstawanie raka sutka.
Roundup jest trwały pod ziemią i w wodach, jest bardzo śmiercionośny dla płazów i ma dużo szersze oddziaływanie niż przypuszczano.
W Polsce Roundup jest powszechnie stosowany do zwalczania perzu a nielegalnie także do opryskiwania rzepaku w celu przyspieszenia jego dojrzewania, co zwiększa jego wnikanie do łańcucha żywnościowego.
Kto się boi czarnego luda czyli GMO? Ekolodzy i wszyscy zarabiający sporą kasę na zdrowej żywności - za drogiej dzięki modzie. Nikt nie udowodnił ani, ze GMO jest szkodliwe, ani, że nie jest. Lepiej jednak pogłodować żeby wykosić konkurencyjne GMO i zarobić więcej ... Czyste komercyjne zagranie - skok na kasę.
Nikt nie wspomina, że w pasztetach, kiełbasach, parówkach, i WIELU innych mamy np.soję - GMO i jemy ją od lat.
GMO MA PLONY NIŻSZE O 10%, TEGO NIE PODWAŻA JUŻ NAWET FIRMA MONSANTO. NA DODATEK TWIERDZI ONA, ŻE NIGDY NIE MÓWIŁA O WYŻSZYCH PLONACH!





