Różne drogi prowadzą do celu
Dzisiaj jest 23.11.2014
Imieniny: Adelii, Felicyty, Klemensa
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Aktualności » Zobacz artykuł

Gruntowne zmiany

17.09.2010

Ile kosztuje rolnicza ziemia na Dolnym Śląsku - dużo. Drożej niż w ubiegłym roku. Co najbardziej zdumiewa? To, ze nie ma jednej ceny za ten sam grunt. Stawka zależy od tego, kto wyznacza jej wartość i komu przychodzi za nią płacić...

Pan Jerzy Fink chciał kupić ziemię. 6 hektarów które od kilkunastu lat dzierżawi od Agencji Nieruchomości Rolnych. Zapytał o cenę i ...osłupiał. 30 tysięcy złotych za hektar.

Sławomir Sprawka – Agencja Nieruchomości Rolnych we Wrocławiu: „Agencja nie wycenia nieruchomości. Nieruchomości wyceniają niezależni rzeczoznawcy majatkowi.”

Jerzy Fink – mieszkaniec Świętego: „Nie wiem skąd w tej agencji rzeczoznawcy wzięli cenę 30 tys złotych za hektar. To jest dla mnie niezrozumiałe i nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.”

Bo w okolicy pana Jerzego w prywatnych transakcjach obowiązuje inna cena – około dwudziestu tysięcy złotych. A kolejna... na agencyjnych przetargach. Jerzy Fink – mieszkaniec Świętego: „W drodze przetargu agencja wystawia te ziemię za 14-15 tys, w drodze pierwokupu te samą za 30.”

Sławomir Sprawka – Agencja Nieruchomości Rolnych we Wrocławiu: „W przetargu mamy możliwość obniżenia ceny nieruchomości mniej atrakcyjnych, jeśli nie znajdują one nabywców, nawet do 50 %.”

W większości powiatów ziemia kupiona w przetargach jest tańsza od tej z prawem pierwokupu. Dzierżawcy najwięcej płaca za swoje pola w powiatach wrocławskim, średzkim, strzelińskim. Rolnik gruntu nie wykupił. Zrezygnował też z preferencyjnego kredytu na ten cel. Bo w tym wypadku cenę ustala Agencja Restrukturyzacji i Modrnizacji Rolnictwa. A jej zdaniem ziemia rolnika warta jest 18 tys złotych - zgodnie ze średnią w województwie. I taki tylko może być kredyt.

Roman Fester – Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we Wrocławiu: „Najgorzej jest jak ta cena znacznie odbiega i wtedy realna wartość jest dwa razy wyższa. Wtedy jest problem, ponieważ dopłata może być tylko do ceny średniej.”

Za hektar ziemi rolnej do której mieli prawo pierwokupu, w ubiegłym roku rolnicy na Dolnym Śląsku płacili średnio 15, 518 zł. W tym roku już o ponad dwa tysiące więcej.


(TVP redakcja rolna)

Waszym zdaniem (komentarzy: 3)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
KTM [17.09.2010 15:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ja w Wielkopolsce też tak miałem - pierwokup ale 2 razy drożej niż w tym samym czasie w tej samej wsi na przetargach ale do wyceny nie były brane działki do porównania cen z tej samej czy sąsiedniej wsi ale odległe o kilkanascie kilometrów w pobliżu miasta. A wycene robił były pracownik ANR. Ponieważ grunty, które dzierżawiłem łączyły się z innymi moimi gruntami kupiłem je. A chcąc wykupić kolejne czekam od 2006 roku a ANR cały czas mówi że chce sprzedać ale w ciągu 4 lat nie może się wyrobić z przygotowaniem pomimo że badania stanu prawnego wykonałem na własny koszt i dostarczyłem ANR. Cena ziemi wzrosła a Ja będe musiał płacić dużo więcej przez opieszałość ANR.A może ANR sprzeda za cenę, która była w momencie składania wniosku?????
Mało tego. Kończyła mi się umowa dzierżawy więc w ciągu miesiąca musiałem zapłacić całość czynszu i zapłaciłem pomimo tego na 15 listopada przysłali mi rate dzierżawy chociaż, że była zapłacona a potem jeszcze po dwa wezwania dla mnie i dla poręczycieli. Nie byłem dłużnikiem a ANR oczerniła mnie wobec poręczycieli i nawet nie przysłała im wyjaśnienia popełnionego przez siebie błędu


arselal [17.09.2010 09:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

a moze jest tak agencja sprzedaje tylko te grunty na ktore rolnik chetnie wyda kase, wtedy srednia rosnie. Rolnik byle czego nie kupi za cene sredniej (bo ziemia wlasciwie to wtedy to juz tylko łaki podmokle najczesciej, albo grunty w strefach zalewowych), a ich cene wyznacza srednia gdzie wartosc napewno jest nizsza . i dlatego ta srednia rosnie nigdy niezmaleje???.


Użytkownik zalogowanymusi3d [17.09.2010 06:23] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Niezależni rzeczoznawcy - to żart.
Miałem identyczną sytuację u siebie w łódzkim przy wykupie 20 ha ( w planach jako ziemia rolna )
Facet brał do wyceny działki po 06ha, 1,2 ha z mozliwościa zabudowy, przy drodze.
W operacie znalazlem goscia i zadzwonilem do niego - usłyszałem ze dzialka jest niedaleko miasta ( 7km ), miasto sie rozwija moze kiedys beda z tego dzialki pod zabudowe i oczywiscie ze mamy dochody na pziomie 4tys z ha na czysto to nas stac.
A kredyt oczywiscie od sredniej wojewodzkiej.
I poleglem, dobrze ze nie bylo wtedy przepisu ze jak nie kupuje to na wolny rynek - dalej dzierzawie.
Pomyslec co bedzie jak nam przedstawia propozycje wykupu po uplywie dzierzawy - kredyt na 50 lat tu nawet nie pomoze - chyba ze ktos lchce zeby wnuczki splacaly.

© Copyright PPR 2000-2014 Wszelkie prawa zastrzeżone