Szkoła każdemu otwarta
Dzisiaj jest 03.09.2010
Imieniny: Izabeli, Szymona, Joachima
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Aktualności » Zobacz artykuł

Jak załatwia się pieniądze unijne dla ODR

27.11.2009

Przed kilkoma dniami ukazał się projekt rozporządzenia dotyczącego usług doradczych dla rolnikow, który stawia w niekorzystnej sytuacji podmioty prywatne świadczące uslugi doradcze.Swoimi uwagami w tej sprawie dzieli się z nami Mirosław Grabowski, doradca rolny i rolnośrodowiskowy.

W dniu 20-11-2009 ukazał się projekt rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania pomocy finansowej w ramach działania ”Korzystanie z usług doradczych przez rolników i posiadaczy lasów”.
Po analizie tego projektu ze zdziwieniem stwierdzam że do pakietu usług doradczych objętych dofinansowaniem dodano w załączniku nr 2 całą listę usług doradczych których wykonywanie przez prywatne podmioty doradcze nie wymagało akredytacji MRiRW.
W chwili obecnej na rynku usług doradczych ,poza ODR, Izbami Rolniczymi i Lasami Państwowymi ( które nie muszą występować o akredytację) funkcjonuje z powodzeniem kilkaset podmiotów prywatnych.
Na dzień dzisiejszy akredytację MRiRW uzyskało(tylko po to, aby móc świadczyć usługi doradcze w zakresie aktualnego rozporządzenia-czyli cross compliance) 51 prywatnych podmiotów doradczych.
Pozostała część prywatnych podmiotów doradczych o taką akredytację nie występowała bo albo nie była zainteresowana tym zakresem usług doradczych, nie posiadała odpowiedniego zaplecza lokalowego, technicznego lub prowadziła działalność gospodarczą w zakresie produkcji lub obrotu maszynami, urządzeniami, materiałami i środkami przeznaczonymi dla rolnictwa i leśnictwa(przygotowywanie biznesplanów dla działań: "Ułatwianie startu młodym rolnikom", "Modernizacja gospodarstw rolnych", "Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej")
Na rynku doradczym funkcjonuje kilkuset prywatnych doradców rolno-środowiskowych  którzy do tej pory nie musieli występować o akredytację MRiRW i doskonale sobie radzili na konkurencyjnym rynku doradztwa rolnośrodowiskowego.
Wprowadzenie w życie zmian w rozporządzeniu postawi w bardzo uprzywilejowanej pozycji
ODR-y, Izby Rolnicze oraz LP które nie potrzebując akredytacji mogą zaproponować swoim klientom znacznie korzystniejsze warunki finansowe usług doradczych z załącznika nr 2
bo tylko 20% kwoty netto za usługę, czego prywatne podmioty doradcze bez akredytacji
nie będą mogły zaproponować.
 W tej sytuacji z rynku może zniknąć duża grupa prywatnych podmiotów
świadczących usługi doradcze z załącznika nr 2  projektu rozporządzenia.
Trudno w takiej sytuacji mówić o równości podmiotów i równym dostępie do rynku.
Część z prywatnych podmiotów doradczych  może być zmuszona, aby nie wypaść z rynku do uzyskania akredytacji. Podmioty te już poniosły duże koszty związane z uzyskaniem uprawnień doradcy rolnośrodowiskowego czy doradcy rolnego(obowiązkowe dla doradców rolnośrodowiskowych) które dla tej grupy , w odróżnieniu od ODR-ów czy Izb Rolniczych zawsze były płatne(koszty szkoleń, dojazdów , noclegów itp.).
Proponowane zmiany rozporządzenia wyraźnie wskazują na podtekst polityczny tych zmian oraz próbę przekierowania środków przeznaczonych na doradztwo w ramach tego działania na konta ODR i Izb Rolniczych.

Mirosław Grabowski
doradca rolny i rolnośrodowiskowy
e-mail:mirgrab@interia.pl

Waszym zdaniem (komentarzy: 43)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
anonim [09.12.2009 08:56] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czytając te wszystkie sensowne i trafne komentarze scyzoryk się w kieszeni otwiera. Te rozporządzenie i zasady akredytacji dyskryminują podmioty prywatne, to fakt. Jeżeli osoba prywatna prowadząca jednoosobową (1 doradca) dzielność gospodarczą musi wydać ok. 10 tyś zł na urządzenia (detektory gazów itp.) potrzebne do uzyskania akredytacji, a ODR w którym pracuje 200-300 osób nikt nie słyszał o tych wszystkich urządzeniach, to gdzie tu sprawiedliwość. Nie wspominając o jakości świadczonych usług doradczych (którą miały gwarantować przepisy) przez ODR skoro tych urządzeń tam nie ma lub będzie 1 komplet na 200 doradców.

Czy doradcy ODR nie prowadzą akwizycji mając ustaloną przez dyrektorów ilość gazet lub wapna nazwowego do sprzedania, określoną liczbę wniosków i umów CC do zrobienia, mając przy tym % od dochodu - czy to nie jest akwizycja? Jak to inaczej nazwać ?

Jak można nie myśleć o zarabianiu pieniędzy będąc doradcą – to jak doradzać rolnikowi w prowadzeniu jego działalności rolniczej (gospodarczej), skoro nie potrafi się liczyć kosztów i przychodów. Czasy komuny się skończyły, żyjemy w kapitalizmie, każdy musi liczyć o zarabianiu pieniędzy nawet ODR. Taka jest prawda.
Pieniądze z usług doradczych nie rozwiążą kwestia ODR - ów bo to jest worek bez dna. Bo jak inaczej to określić jeżeli na 100 zatrudnionych tylko 50 ma uprawnienia doradcy rolniczego, a w tym tylko 30 jest doradcami rolnośrodowskowymi. A pozostałe 50 osób to sprzątaczki, recepcjonistki, księgowe, administracyjni i reszta świty.


KK [08.12.2009 15:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dla ODR to nie tylko akredytacja potrzebna ale równiez pieniądze na prowadzenie upowszechnienia i po to aby rolnik nie zagubił sie w lawinie przepiosów ODR przede wszystkim to,że ludzie tam pracukący to znani dla rolników pracownicy ODR którzy rolnika traktują jak partnera a nie jak firma prywatna " ile sie da na doradzniu zarobić" a potem można zwinąć manele i zarabiać pieniądze gdzie indziej


anonim [02.12.2009 08:28] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

doradca z ODR jest doradcą a z firmy prywatnej akwizytorem


do Mikołaja [01.12.2009 11:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

nie wiem dlaczego uważasz ze zszedł do onetu ? może że to zrobił się portal urzędniczy a nie rolniczy bo z wpisów tak wynika


Mikolaj [01.12.2009 09:39] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Niestety, dyskusja na poziomie "onetu". Bez sensu!!! Tyle jadu a mamy przecież adwent - zaraz świeta - spróbujcie choć troszkę otrzeźwieć.


anonim [01.12.2009 07:52] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

dlaczego ten ów rolnik płacił te 20zł skoro pomoc ODR jest bezpłatna ?


BETON ODR-owiec [30.11.2009 21:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do @anonima piszesz- ,,....się flaki przewracają..." , uważaj, bo DOSTANIESZ SKRĘTU KISZEK, jak tych ,, ODR-owców z betonu'' zabraknie na rynku usług. Przyklad- Z OSTATNIEJ CHWILI- obecnie przyjmowane są w ARR wnioski na pomoc w procesie dywersyfikacji ( pomoc dla bylych plantatorów buraków cukrowych) PRYWATNI USŁUGODAWCY nakrecają rolników, że kto pierwszy złoży wniosek ten lepszy, że wazna jest kolejność, wtedy klient nie czeka na wypelnienie wniosku w ODR za 20 zl (slownie DWADZIEŚCIA zlotych), TYLKO GNA do PRYWACIARZA a ten KASUJE minimum 100 zł (slownie minimum STO zlotych). A prawada jest taka, ze KASY WYSTARCZY TYLKO DLA NAJWIĘKSZYCH i to dla niewielkiej ilosci rolnikow oraz KOLEJNOŚĆ ROZPATRYWANIA WNIOSKOW bedzie ustalana od największej ilości utraconych buraków do najmniejszej. FAktycznie beton z tych ODR-owców, nie umieja wykorzystać BUMU WNIOSKOWEGO:):)


anonim [30.11.2009 18:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

jak sie czyta niektóre komentarze tych doradców "ODRowców" to się flaki przewracją zacytuję tylko o ich bliskości z rolnikiem i szkolonych kadrach. dla mnie pracownicy ODR to beton którego mozna poznać właśnie takimi wypowiedźami Ci ludzie rozpasani na państwowych etatach nie dali by sobie rady w prywatnych firmach ponieważ nigdy się od nich nie wymagało pracy, dlaczego jak się tak dobrze zarabia w prywatnych firmach to tam nie idą pracować teraz zapewne na tym forum usłyszę że to ludzie z powołania :))))))


uczciwy i nie birący łapówke dordca [30.11.2009 15:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Rola doradców i ich praca w terenie zmieniła się znacznie. Ci którzy byli z nami - ODR -cami są rozpoznawalni. Gospodarstwa ich zdecydowanie wyrózniają się, właściceli są mili i uprzejmi. Prawda się sama broni, obrażanie ludzi jest nie najlepszą reklamą dla prywatnych podmiotów doradczych.


Bozena [30.11.2009 14:33] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Z przykrością jest mi czytać te tendencyjne oskarżenia i komentarze. Nieznajomość tematu związanego z funkcjonowaniem ODR-ów w obecnym czasie, walka o pieniądze, pozbawia zdrowego rozsądku. Wzajemne oskarżanie się nie da nic dobrego. Tak naprawdę to rolnik zdecyduje a w przyszłości przekona się z kim tak naprawdę będzie mu po drodze i do kogo będzie miał zaufanie. ODR-y były zawsze blisko rolnika i jego problemów, świadczyły przez lata cały pakiet bezpłatnych usług w zależności od zmieniających się potrzeb na rynku (ponad 50 lat). To one wykształciły i wydawały przez lata niemałe środki finansowe na kształcenie własnej kadry i przygotowanie ich do świadczenia usług doradczych w różnym zakresie. W momencie pojawienia się środków UE na doradztwo pojawiły się dopiero wtedy liczne firmy doradcze typowo komercyjne, często bez właściwego doświadczenia i przygotowania oraz kadry doradczej, nastawione wyłącznie na zysk. Gdzie one będą jak te środki się skończą, kto wtedy zajmie się współpracą z rolnikami, gdzie wtedy rolnik znajdzie pomoc. Te pytania pozostawiam do przemyślenia, szczególnie tym którzy w najbliższym czasie będą musieli podjąć decyzję u kogo z usług odpłatnych warto skorzystać.


anonim [30.11.2009 13:40] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

z tymi bajkami że ceny radykalnie wzrosną to można straszyć dzieci bo wolny rynek w usługach bardzo dobrze się sprawdził tylko trzeba być 20lat na etacie w ODR by oduczyć się normalnie pracować i wypisywać takie bzdury


rolnik- były doradca ODR [30.11.2009 09:40] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

najwięcej szczekają ci którzy robią to sami i na czarno. Wystarczy poczytać w "sezonie" ogłoszenia w prasie lokalnej , na tablicach ogłoszeniowych na wsiach. A po prywatnych firmach ile było poprawek to wiedzą Ci co z ich usług korzystali. Są oczywiście również dobre profesjonalne firmy prywatne i dla nich szacunek. Jeżeli ODR upadną to współczuję rolnikom krórzy sami nie będą w stanie wypełniać potrzebnych dokumentów. Wtedy Kasa Kasa..........


Lubelak [29.11.2009 08:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

rozwiazanie tego problemu jest przez rozwiązanie ODRu jak i Izb Rolniczych. może jeszcze inaczej zawieśmy na próbę na około dwa lata działalność obu instytucji wypłacając pół pensji obecnym pracownikom i zobaczymy czy nasze rolnictwo się całkiem załamie czy nie. Jeszcze raz siegam po tak prostacki sposób bo całe to gadanie toczy się poza sprawami rolniczymi a doradcu mają swój Matrix z którego łatwo nie zrezygnują bo kto może zrezygnować z pracy gdzie się bierze forsę i się nic nie robi. tylko radykalne działania mogą rozwiązać ten stan jałowości


Rolnik z Wielkopolski [29.11.2009 00:07] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ja do Zośki. Tak Zoziu i to jest ta prawda, ale nasz polski chłop w czasie akcesji widział furę pieniędzy jaką to obiecali mu namaszczeni przez Brukselę między innymi doradcy z ODR-u. A należało słuchać mądrzejszych co to odradzali, nie słuchano. Mnie jeden namaszczony urzędas notabene ówczesny szef agendy wojewódzkiej na jednym z dużych spotkań w powiecie z rolnikami jakie organizowałem i na jakie prosiłem tych osiłów otwierając pozwołiłem sobie na wstęp polityczny ponad półgodzinny to nazwał mnie oszołomem i co ciekawe, że żaden z chłopów ani słowem się nie odezwał w proteście. Takie mamy to towarzystwo chłopskie, które dzisiaj domaga się jeszcze większej biurokracji okazując to publicznie chociażby na tym portalu.


Rolnik z Wielkopolski [29.11.2009 00:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

I to jest ta prawda jak jeden z komentatorów - rolników pisze, że kto widział ostatnie lata doradcę na wsi, w gospodarstwie rolnika. Kto widział Panią z ODR-u d.s. gospodarstwa domowego na wsi tam u kobiet, w Kole Gospodyń Wiejskich. Niema takiego przypadku daję głowę, że w całym kraju. Siedzą w unijnych papierach - biznes planach , programach i co tam jeszcze narzucą im urzędasy ministerialni od Pana M. Sawickiego. Nie jestem za likwidacją tej struktury, niech ona działa, ale doradca winien być w terenie.tak u tych rolników, którzy tej pomocy potrzebują a nie okazują jak i tych,dobrych i b. dobrych zaczerpnąć wiedzy od strony praktycznej. Cóż to mi za doradca pochodzący nie z gospodarstwa, po ogólniaku i studiach rolniczych / magister/ jak nie potrafi odróżnić żyta od pszenżyta / ja z takim faktem u mnie w gospodarswie się spotkałem/ i o czym mamy gadać. Ja nie muszę korzystać z tej pomocy i rady. Dla mnie ta instytucja jest w ogóle niepotrzebna. W takich jak dzisiaj realiach to marnotrawienie pieniędzy, które możnaby przeznaczyć na inny cel chociażby na dopłaty eksportowe rolnikom. Wiedzę dzisiaj jest nie trudno pozyskać. Jest internet, szereg różnej i przeróżnej prasy fachowej publikacji, organizowanych wystaw, dni otwartych tylko jest ta wada, że chłop nie ma pieniędzy na tego typu zdobycze nie mówiąc już o czasie na czytanie i wyjazdy. Nie chciejmy tej bzdurnej dokumentacji jaką nas raczą nadgorliwi, namaszczeni urzędasy wychodzący przed szereg w tej całej Unii. Nie okazujmy, że się tak bardzo domagamy. Walczmy z biurokracją bo to już za wiele tego co dzisiaj się dzieje. Potępiajmy na wszelkiego rodzaju spotkaniach, naradach, zebraniach. Niech to będzie prosta wypowiedż prostego chłopa a nie tylko działacza związkowego. Nie piszę i mówię tego tylko od siebie ale z moich kontaktów wśród rolników a mam bardzo szerokie i wiem też, że niektórzy płaczą ślecząc nad bzdurnymi dokumentami, bankowymi, AR i MR, ARR i diabli wiedzą kogogo jeszcze ale duszą to w sobie nie okazując na codzień.


doradca z ODR-u z 25 letnim stażem [29.11.2009 00:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

@ ROLNIKU POLSKI , temat powieści Orwella na Twoje nieszczeście znam, TY NAPISAŁEŚ (cytuję) - ,, ..u orwela wszystkie zwierzęta są równe a świnie z ODR-u równiejsze ....."'. Faktycznie w tej powieści występuje trzoda chlewna, tylko Orwell NIE pisze, że jest ona z ODR-u, ty stworzyłeś tekst SWOJEJ własnej chamskiej bajki. Wybacz, ale mnie to jako pracownika ODR-u z długoletnim stażem pracy i niemałym doświadczeniem w tej profesji, docenianym (na szczęście) w swoim środowisku, starającym się w tych niełatwych warunkach dobrze pracować, taki teksty PO PROSTU PO LUDZKU OBRAŻA. Przykro mi , że co niektórym złość, może chciwość, może zawiść, może brak wiedzy, może brak wychowania, a może ........ ( sam sobie dopisz ) ,, odbiera" lub ,, blokuje " kulturę osobistą i dobre maniery. Fakt, jest faktem obrażasz ODR-owców!!!! Więcej juz tego nie będe komentować, bo szkoda słów!!


zośka [28.11.2009 22:01] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Rolnicy z Holandii przyjeżdżali do naszego powiatu(przed wejściem do Unii) miałam przyjemność gościć dwóch...(tzn. dotyczy to jednego)Ma 60ha, gospodarstwo od strony Belgijskiej. Przyjazdy ludzi z Unii miały nam ciemniakom otworzyć oczy na świat. Tony okazał się sympatycznym facetem obejrzał pola dużo pochwalił niewiele szczerze zganił....i trochę nauczył, podczas kolejnego pobytu przestrzegł nas przed wchodzeniem do Unii...staniecie się niewolnikami, papiery was przykryją...etc. ...choć dopłaty ma takie, że wystarczy mu na 2-krotny wyjazd na 3tyg w roku zwiedził chyba cały świat....Ale nie ma opryskiwacza bo to mu się nie opłaca, nie ma magazynów bo prosto z pola wiezie na magazyny(jak kiedyś GS) gdzie nie ma kolejek a zapłata za towar jest przelana zanim dojedzie z powrotem do domu...wagi przy ważeniu nie sprawdza..bo nikt mu nawet 5deko nie ukradł...i .mimo blisko 70lat kąpie się nago w przydomowym basenie bez względu na temperaturę i ... nie bierze renty strukturalnej bo jeszcze ma apetyt na życie....Daleka droga ...w urzędzie nie był chyba od 20lat bo wszystko załatwia przez telefon. I tylko jak unijny samolot po niebie lata biega zdenerwowany bo choć zrobił wszystko na maksa.. ..to ma ....wątpliwości, że czegoś się czepią ...i sielanka psychiczna do następnej kontroli....jest aktywny, gościnny i bardzo pracowity..ODR jest mu nie potrzebny...ma olbrzymią wiedzę...i zna kilka języków.....Bez komentarza


rolnik polski [28.11.2009 20:13] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Możecie wierzyć lub nie ale jestem rolnikiem posiadam gospodarstwo ponad 100 ha. Wszystkie wnioski wypełniam sam (o dopłaty i 2 na modernizację) tylko w przypadku rolno środowiskowego zmuszony byłem posiadać podpis doradcy rolno środowiskowego pod planem rolno środowiskowym pomimo tego, że mogłem sobie zrobić go sam. Pisząc o świniach przytoczyłem niemalże cytat z bajko Orvela i nie miałem na myśli żadnego pracownika ODR, bo nie mnie jest ich oceniać, odnoszę się tylko do artykułu gdzie wyraźnie napisano jak ODR jest w uprzywilejowanej sytuacji i nie musi zabiegać o akredytację co jednoznacznie kojarzy mi się z bajką Orvela „Folwark zwierzęcy” Osobioście nie korzystam z pomocy i doradztwo ODR-u, nigdy nie wizytowali mojego gospodarstwa i nie doradzili w żadnej kwestii pomimo, że prowadzą podobno doradztwo dla rolników, z sąsiadów także nikt nie korzysta z usług ODR-u więc śmiem twierdzić, że lobby tak opracowuje wnioski by pokazać że doradcy są potrzebni podobnie jest programem dofinansowania doradców za dostosowanie do zgodności cross compliance. Ja widzę to jako kolejne ogniwo pasożytnicze robiące skok na kasę, która powinna iść do rolników i tyle w temacie. WNISOKI POWINNY BYĆ UPROSZCZONE TAK BY PRZECIĘTNY ROLNIK MÓGŁ WYPEŁNIĆ JE SOBIE SAM. NA ZACHHODZIE SĄ ZNACZNIE PROSTSZE A U NAS WSZYSTKO ROBIONE JEST POD URZĘDNIKA A NIE DLA ROLNIKA.


doradca [28.11.2009 20:13] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dobry doradca na siebie zarobi. A kto utrzyma tych kierowników w ODR co za nic biorą pieniądze, a doradcy jeżdzą na własny koszt i zarabiają grosze, bo w zakładzie jest jeden kierownik na 2-ch pracowników


doradca [28.11.2009 20:13] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dobry doradca na siebie zarobi. A kto utrzyma tych kierowników w ODR co za nic biorą pieniądze, a doradcy jeżdzą na własny koszt i zarabiają grosze, bo w zakładzie jest jeden kierownik na 2-ch pracowników


doradca z ODR-u z 25 letnim stażem [28.11.2009 16:35] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

cytat z @ ROLNIK POLSKI - ,, świnie z ODR-u równiejsze'' ,... nie wierzę, że to napisał PRAWDZIWY ROLNIK!!!, ten co tak pisze nie zasługuje nawet na miano tej w/w świni, bo to sa naprawde inteligientne zwierzęta, to raczej trąca CHAMSTWEM!!! Można już zobaczyć co robi z ludźmi konkurencja o kasę!!! Żenujące!


anonim [28.11.2009 16:34] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Akurat taki miałam traf (może szczęśliwie dla benificientów) , że wpadły mi w ręce (to nie był odosobniony przypadek) dokumenty wykonane dla rolników do PROW -u przez prywatne firmy doradcze. Owszem, nie powiem, wniosek i plan jako dokument wykonany cacy, niestety w trakcie rozmowy wyszlo, że to co na tzw. papierze mija się ze stanem faktycznym, w pewnym przypadku wymiary budynków gospodarskich jakby z zupełnie z innego gospodarstwa, w nastepnym- chociaz rolnik utrzymuje zwierzęta na głębokiej sciółce i nie ma płyty obornikowej - w dokumentacji papierowej ona byla, i to NIE całkiem mała. Nie bede przytaczać innych przykladów, a wierzcie mi znam ich jeszcze calkiem sporo. Nie muszę mówić, że kontrole na miejscu z Agencji sprawdzaja stan rzeczywisty z danymi przedstawionymi w dokumentacji. Drugi problem - firmy prywatne współpracują z różnymi prywatnymi bankami, na których uslugi bardzo namawiają rolników, umowy te są mocno rozbudowane i niekoniecznie jasne, dużo drobnego tekstu, dużo stron a warunki kredytowe niejasne. Z relacji rolników wiem też o tym, że gdy chodzili do takiej firmy aby wprowadzić poprawki i uzupelnienia, to był mocny kłopot ze znalezieniem dokumentacji.w pewnym przypadku w ogole ich nie odnaleziono. JAKI Z TEGO WNIOSEK- firmy te robiły dokumentację JAK NA SŁUŻEWCU - szybko, dużo, po łebku, bez odpowiedzialności. Rolnicy, wiem to bezpośrednio od nich, w przypadkach, gdy mocno bylo w dokumentacji niezgodności ze stanem faktycznym, nie wiedzac jak to wyprostować, rezygnowali przed rozpatrzeniem wniosku. I znam wiele takich innych niz w/w sytuacji. Długo by opisywać. Nie bedę generalizować, są też podmioty prywatne wykonujące uczciwie swoją pracę. Ale tych jest na rynku w porównaniu z podażą niewielki procent. KTO MYŚLI LOGICZNIE, TO STWIERDZI,ŻE ŻNIWO JEST TYLKO W SEZONIE, prywatna firma musi się NACHAPAĆ w sezonie aby mieć z czego egzystować przez cały rok. Niestety nie maja już te firmy czasu, aby byc w gospodarstwie i ocenić jego przystosowanie do wymogów, a chyba nie muszę pisać, że obowijązujące wymogi gospodarstwa starające się o jakąkolwiek kasę, MUSZĄ SPEŁNIĆ. Spróbujcie szanowni Rolnicy (PRAWDZIWI, na tym forum się wypowiadający) pójść do takiej firmy u której już wypełnialiście dokumentację i poproście o wizytę w gospodarstwie i ocenę wszystkich wymogów oraz poradę jak się do nich dostosować. BYĆ MOŻE PRZYJADĄ, jak będą mieli szansę JESZCZE u Was zarobić, jezeli takiej nadzieji nie będa mieli to wyłgają się - MOŻE PÓŹNIEJ, TERAZ NIE MAMY CZASU, MOŻE ZA TYDZIEŃ, ma pan/pani jeszcze czas na spelnienie wymogów, i ......tym podobnie I to m. in. skłania mnie do POPARCIA ODR-ów i ich pracy. A jeszcze jeden istotny element : gro rolników NA PEWNO pamieta BEZPŁATNE akcje WYPELNIANIA WNIOSKÓW przez ODR-y- masówki z wniosków o płatności obszarowe, dostosowanie do standardów (wnioski na zbiornik i plyty) - doradcy pracowali w biurach, gminach do ostatniego klienta, wtedy wszyscy klaniali sie w pas, chwalili. PRZYSZŁA CHWILA,że za uslugi TRZEBA pobierać odplatność- a DLACZEGO? BO ICH PŁACE ZATRZYMAŁY SIĘ JUŻ DOBRYCH KILKA LAT TEMU NA POZIOMIE.........z calym szacunkiem nie napisze tego wyrazu! Powód- CIĘCIA budżetu. I wkurza mnie to PASTWIENIE się nad praocownikami ODR_ów, bo biorą za swoje usługi pieniądze. Te CENNIKI ustalane byly przez wojewodów, teraz marszałków, bo jak ODR-y zarobią to mniej kasy pojdzie od nich. A wszystko sie skupia na doradcach ( KTOŚ Z DUŻYM POZIOMEM ,,KULTURY'' napisał ŚWINIE z ODR-u), NIE CHCE MI mi sie wierzyć , że mógłby to napisać prawdziwy rolnik. Co jak co, kiedyś nie lubiłam góralskiej muzyki i chamstwa,..... góralską muzykę bardzo polubiłam,..... ALE CHAMSTWA i CHAMÓW TERAZ NIENAWIDZĘ!!!!!!


Benek [28.11.2009 13:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jest temat, jak zawsze kasa i doradztwo. Widać temat wciąga. To dobrze. Jak by na to nie patrzeć, projekt ma swoje dobre i złe strony. Wydawać się może, że ODR-y i spółka forsują to pod siebie, i dobrze może, skończą się lewizny pracowników ODR-u, pracowników Agencji. Czyli znów się zalegalizuje trochę lewego pieniądz. Pytanie, czy pracownikom ODR-ów będzie się chciało legalnie pisać te wnioski jako ODR? Pracy tyle samo kasy dużo mniej.
No nie wiem czy zagrozi to prywatnym podmiotom doradczym. Ja to nawet był bym za tym, zwiększy się konkurencja, co chyba dobrze wpłynie na jakość usług. Bo wygląda na to że
z tymi dotacjami które otrzymują np. ODR-y, to z tą konkurencją cos jest nie tak do końca uczciwie. Bo trudno chyba jest rywalizować prywatnym podmiotom z jednej strony
z instytucją ODR, a z drugiej z jej pracownikami. Projekt ten wskazuje, że prywatne podmioty nie będą musiały wałczyć na dwóch frontach. I to jest dobre rozwiązanie. Nie ma jak to klarowne i przejrzyste zasady funkcjonowania PRAWIE równe dla wszystkich. Powiem wam szczerze, ja to już dawno zrezygnowałem z tego niby bezpłatnego doradztwa,
i wcale nie ukrywam, że przy okazji namówiłem paru moich znajomych rolników. I wszystko robi nam prywatny podmiot, za usługę płacimy, doradztwo i gotowość mamy gratis.


rolnik z Wielkopolski [28.11.2009 08:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Żałość człowieka ogarnia jak czyta się takie komentarze wypowiadane tak przez pracowników ODR, pseudo delegatów do Izb Rolniczych , doradców - prywaciarzy a szczególnie rolników. Jeden rozsądny - Rolnika polskiego i gdzieś w podtekstach jeszcze kogoś. Co Panowie Rolnicy mało jeszcze macie papierkowej bzdurnej roboty, uganiania się po agendach brukselskich,wydawania niepotrzebnie pieniędzy na bzdurne opracowania.Do czego Tobie jest potrzebny biznesplan a zobacz ile w nim jest prawdy i przyrównaj to do realiów rynkowych. Plan rolno środowiskowy itd. itd ? Nie wspominając już o ARR. Spróbuj np. dzisiaj kupić ciągnik a masz perspektywę zwiększenia areału, zrób podejście o kupno gruntów w kredycie a zobaczysz ile ich możesz nabyć a jakie przy tym problemy. Te problemy Szanowni Rolnicy stwarzacie sobie sami - szczególna uwaga odnosi się tutaj do młodych wiekiem. Rolnicy sami się domagają, ażeby gospodarstwem kierował urzędnik namaszczony przez Brukselę bo sam nie potrafi zarządzać. Tego w całości chcecie. Nie okazujcie tych i podobnych żądań za wiele, otwórzcie trochę szerzej oczy i popatrzcie jak odpowiednie lobby i niektórzy politycy a i urzędnicy to wszystko wykorzystują na niekorzyść rolnika. Jeden drugiemu napędza kasę nie tylko jako pracownikowi , ale urzędowi, temu bankowi i wielu innych podmiotów po drodze. Np. chłopi między innymi chcieli promocji, to ją mają i dzisiaj narzekają a chwyciło to lobby przetwórców. Chłopi chcieli choroby Auyeszkiego - to mają bo spadło pogłowie i kto tu zyskał a no Niemiec, Duńczyk, Holender.Poczekajmy jak w 2011 roku wprowadzą nam zaznaczenie na orto foto mapach miejsca gdzie się ściągnęło pory w celu "opróżnienia"bo w przyszłym przyjdzie zaznaczać drzewa, oczka i rowy. Zobaczcie jakie to Państwo - Europa jest chore. Nie wypowiadałbym się gdybym nie był rolnikiem , ale prowadzę gospodarstwo stale powiększane o znacznym areale / nie mam 100ha/ od 1975 r.Do czasu przejęcia gospodarstwa pracowałem po trochę w mleczarstwie, Spółkach Wodnych i w ODR, prezesowałem SKR. I w tych minionych czasach rolnik /pomijając okres obowiązkowych dostaw/ czuł się naprawdę na własnym i mógł sam decydować, pomijając braki rynkowe. Dzisiaj muszę robić jak mi Unia każe i ciągle się miotam i ciągle w stresie. Czego się doczekaliśmy. Nie wypowiadam się także gdybym nie był działaczem funkcyjnym do KZRK i OR włącznie - kółkowym i tym delegatem do Izby Rolniczej i wiem jak i na ile idzie załatwić problemów przez te Izby i kto tam generalnie jest wybierany na stanowiska funkcyjne. Przeto domagamy się o rozgonienie tego towarzystwa i podzielenie się środkami /2%/ między organizację zawodową rolniczą a jaką, a najliczniejszą. Dlaczego - bo mamy dowody gdzie w wielu kwestiach bardzo poważnych / między innymi Sądy Powszechne karały rolników/ Izba nie mogła załatwić, ale Związek zawodowy po konsultacjach rządowych i sejmowych odwrotnie udało się zażegnać. To jeden z przykładów.


lubelak - statystyk :) [28.11.2009 08:21] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ja jeszcze raz powtórzę działalność ODR i Izb Rolniczych to fikcja i działania pozorne. o tych dwóch instytucjach piszę zawsze razem bo mają wiele cech wspólnych(tych najgorszych)
Obie działają w duchu że Państwo wie lepiej co rolnikowi jest potrzebne do rozwoju tymczasem one są potrzebne Państwu do upchania swoich nadwyżek w urzędników.
Wcześniej pisałem a powszechnych badaniach na temat ich przydatności wśród rolników i natychmiast odezwał się "chłop" zauroczony poziomem szkoleń i wyjazdów Lubelskiego ODR przecież to już nie jest śmieszne tylko żałosne!!!
jeszcze raz powtarzam badania statystyczne zrobione przez niezależną pracownię prywatną bez udziału ministerstwa rolnictwa dadzą odpowiedź jak bardzo ODR i IR pasożytują na na nas chłopach


rolnik polski [27.11.2009 20:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Uszok – alb pracujesz w odr albo nie masz pojęcia jak Odr funkcjonuje. Pomijając fachowość zarówno Odr jak i prywatnych doradców to albo mamy Odr-y finansowane z budżetu i wówczas doradztwo powinno być bezpłatne albo Odr-y biorą kasę tak jak jest to teraz i wówczas powinny być na równych warunkach z innymi tzn samofinansujące bez dotacji z budżetu, bez majątku państwowego itd, akredytowane jak wszyscy a nie tak jak u orwela wszystkie zwierzęta są równe a świnie z ODR-u równiejsze. I jeszcze raz powtórzę wszelkie wnioski powinny zostać maksymalnie uproszczone by przeciętny rolnik mógł sam je wypełnić, bez żadnych obowiązkowych wymogów podpisu np. przez doradcę itp.


Uszok [27.11.2009 17:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czy autor tego listu dokładnie rozumie o czym pisze? A kto mu zabrania poddać się akredytacji? A może chce odwalac robotę byle wyrwać kasę od chłopka i nie ponosić żadnej odpowiedzialności? Nie widzę nic złego w nadzorze chociażby merytorycznym nad pracą tzw. doradców z "firm prywatnych". A skąd oni mają tą fantastyczna wiedzę? I dlaczego tylko oni są znakomici i nieomylni? Pieniądze Wam się w oczach świecą i już ręce świerzbią do kasiory!!!! Prawdziwy Polaczek!!!


chłop [27.11.2009 17:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Doradztwo rolnicze jest państwowe w większości krajów Unii Europejskiej i dobrzy rolnicy z tego korzstają. Podobnie powinno być u nas, Dużym blędem jest ,że ODR zostały przekazane do Samorządów Województwa a za tym nie poszły pieniądze, W ten sposób Rząd pozbył się kłopotów z finansowaniem doradztwa rolniczego.Z doradztwa rolniczego też trzeba umieć i chcieć korzystać .Nikt nikoga na szkolenie siłą nie doprowadzi. Obserwuje szkolenia i seminaria organizowane przez Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego od kilkunastu lat i widzę że uczestniczy w nich stale prawie ta sama grupa dobrych i bardzo rolników. Jeśli chodzi o pozim prowadzonych szkoleń to też jest on bez zarzutu. Jeśli chodzi o wypełnianie wniosków to powinny być płatne ,szczególnie te na dopłaty bezpośrednie . W Polsce większość gospodarujących uczyła się w PRL więć nauczyli ich czytać i pisać i powinni już po kilku latach sami wypełniać wnioski. Większość jest jednak takich ,że nawet nie ogłąda otrzymanych druków tylko od razu leci do ODR-u. Doradzam rolnikom szanujcie i wspierajcie ODR-y szczegolnie teraz w obliczu niekorzystnych dla doradztwa zmian.


rolniczyna [27.11.2009 15:45] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

prywatne firmy chętnie będą robić wnioski i wszystko to co daje kaskę, a czy będą wydawały publikacje, organizowały seminaria, olimpiady, wyjazdy szkoleniowe, targi i wystawy, prowadziły bezpłatne doradztwo technologiczne czy unijne, itd. no chyba nie bardzo bo do nie daje dochodu!


realistka [27.11.2009 13:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pewnie, że rozwiazać, a majatek rozdać! Oczyści sie wtedy pole dla PRYWATNYCH FIRM! Właśnie to te ostatnie NAKRĘCAJĄ temat ( lojalnie mówiąc, nie wszystkie, bo trudno generalizować ). Właśnie prywatne firmy ZATRUDNIAJĄ tak ,, BARDZO ZŁYCH '' BYŁYCH DORADCÓW ODR-ów, tam w prywatnych firmach już SA DOBRZY, PROFESJONALNI ???? A z likwidacji ODR-ów będzie pożytek - doradcy nie będą mieli pracy to przyjda do firmy pracować za
psie pieniądze. Ale wtedy KOCHANI ROLNICY bedziecie płacić jak u prawnika- WCHODZISZ DO FIRMY, PRZEKRACZASZ PRÓG - PŁACISZ!!!!! Żadnej odpowiedzialności, luz - blus i kasa! Wiedza już o tym, co niektórzy rolnicy , którym doradcy ODR_ów poprawiali dokumenty po TAKIM PROFESJONALNYM doradztwie - ,, prywatnym , firmowym"


zdegustowany rolnik [27.11.2009 12:23] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jeszcze dodam, że żaden z doradców tam zatrudnionych nawet nie "zająknął się", że chciałby zrobić to po godzinach (na własny rachunek). Wszystko zostało uczynione wobec prawa (jedyny minus-trochę uszczupliło to mój portfel).


Antyzielony [27.11.2009 12:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Oczywiście, że prywatny doradca będzie konkurencyjny. Prywatnemu chodzi o kasę, bo dlaczego nie? Prywatny też odprowadza podatki. Ale prywatny robi to o wiele lepiej i uczciwiej. Wiem to bo sam korzystam z usług prywatnego i jestem bardzo zadowolony. Za biznesplan do banku o kredyt z dopłatą ARiMR mój doradca bierze 150 zł plus VAT 22%. A za wnioski o modernizacje czy wsparcie młodego rolnika 400 zł plus 22% VAT. I co ważne bez poprawek. Za to ma dużo klientów. Daje faktury za wykonaną pracę. Nie robi rolnośrodowiskowych bo jest małe zapotrzebowanie i musiałby skończyć kurs, za który, jak mówi zapłacić by musiał 3000 zł. Nie mnie oceniać czy dobre to czy nie. Ważne dla mnie, że mam wykonaną robotę dobrze i bez poprawek.


zdegustowany rolnik [27.11.2009 12:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

w odpowiedzi do prawnika: Chcę tylko dodać, że nie powinieneś oceniać ludzi jedną miarą. Zgodzę się, że są doradcy którzy wogóle nie powinni pracować w ODR-ach ale moim zdanie jest to mniejszość. Uważam, że wiekszość doradców jest kompetentnych i uczciwie podchodzi do swoich obowiązków. Oczywiście jak w każdej profesji zdażają się czarne owce ale moim zdanie to mniejszość. Miałem okazję skorzystać z usług jednego biura w południowej Wielkopolsce i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony i zadowolony z poziomu doradctwa.


lubelak [27.11.2009 11:14] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

zabierałem już kilka razy głos w tej dyskusji odnosnie ODR i Izb Rolniczych będe powtarzał to jak Lepper z Balcerowiczem. powinny być zrobione badania statystyczne najlepiej przy ów spisie rolnym (który na dobrą sprawę nie wiem po co jest potrzebny) trzy podstawowe pytania
1. Czy zansz swojego doradcę rolnego lub urzednika ODR w twoim rejonie
2. ile razy korzystałeś z usług tych podmiotów
3. Kto jest twoim przedstawicielem w Izbie Rolniczej i z jakim problemem możesz się zwrócić do IR
tak banalne pytania mogłyby dać odpowiedź czy jest sens dotować to towarzystwo układowo polityczne i nie ma w tym nic dziwnego gdyż jest to normalna praktyka w biznesie takie badania przeprowadza się czsto przed wprowdzeniem nowych produktów lub usług by dowiedzieć się czy bedzie zapotrzebowanie na dany produkt


prawnik [27.11.2009 10:16] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do zdegustowanego rolnika :
sorry ale to bzdura co piszesz o odprowdzanihu podatkow. rzeczywistosc wyglada tak ze przychodzi klient do odr-u a wychodz z wnioskiem zrobionym przez pracownika odr po godzinach. praca w odr sluzy naganianiu klientow, a do tego szkolenia i inne rzeczy maja na koszt moj jako podatnika. jezeli sa sluzba publiczna to nie powinni wogole dostawac pieniedzy od rolnika za swiadczone uslugi. sam uczestniczylem w paruszkoleniach prowadzonych przez pracownikow odr i masakra. poziom niekompetencji i brak szczegolowej informacji w zakresie szkolen z danego obszaru wprost proporcjonalny do poziomu lenistwa tych ludzi. powiem ci ze jezeli jest dobry odrowiec to juz nie powinnien byc w odrze tylko miec firme ktora opikowalaby sie 40 rolnikami z regionu po 200 zl na miesiac od kazdego i zyje. ale trzeba byc dobrym a nie slizgac sie po tematach bez ich zglebiania.


prawnik [27.11.2009 10:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

problem jest taki ze odr i izby rolnicze dostaly akredytacje z mocy prawa na podstawie rozporzadzenia, a podmioty prywatne musialy ubiegac sie o akredytacje na uslugi. wiec gdzie tu jest rownosc podmiotow wobec prawa gwarantowana konstytucja. jestem gotow postawic duze piebniadze ze 75% odr-ow nie posiada urzadzen jakie wymaga sie od podmiotow prywatnych aby dostaly akredytacje. po drugie jezeli ktos z piszacych komentarze byl i rozmawial z rolnikami ze starej unii to wie doskonale ze pieniadze na uslugi maja sluzyc stworzeniu prawdziwej bazy doradczej. poza tym cennik podany w rozporzadzeniu to zadna furora.


rolnik [27.11.2009 09:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ODR-y też płacą za uzyskanie uprawnień doradcy rolnośrodowiskowego. Jeżeli nie będziecie mieć akredytacji to niewiele stracicie, nie ma zainteresowania tym programem i wcale się nie dziwię bo wystąpienie o płatność do planu to wystawienie rolnika agencji. A dobry doradca pomoże rolnikowi dostosować gospodarstwo i nie weźmie za to kasy. problem w tym że firmom prywatnym, zależy na kasie a nie na rolniku.


zdegustowany rolnik [27.11.2009 09:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Właśnie teraz dopiero będzie równa konkurencja, ponieważ ODR-y działały zgodnie z prawem , odprowadzały podatek od tych uzyskanych pieniędzy. Natomiast wiemy jak działały firmy prywatne chowając pieniądze do szuflady płacąc podatek za co 100 usługę. W końcu zostanie ograniczona szara strefa.


doradca [27.11.2009 09:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Bez tych pieniedzy wkrótce ODR-y zostałyby zlikwidowane a potem ci wszyscy prywatni "doradcy"wywindowaliby tak ceny przez brak konkurencji, że większości rolników nie byłoby stać na ich usługi.


doradca ODR [27.11.2009 09:21] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W przyszłym roku ODR zostana prawie zlikwidowane, czyli chłopie nie bedziesz miał konkurencji a rolnik zapłaci za twoją usługe tyle ile zechcesz, tak zadecydowało PSL i PO w ramach pomocy dla obszarów wiejskich i sojego elektoratu


rolnik polski [27.11.2009 08:46] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Tak jak nie powinno być żadnych akredytacji dla wybranych organizacji, zrzeszeń itd tak też nie powinno być wymogów, że np plan rolnośrodowiskowy sporządza doradca (wymagany jest jego podpis) itd. Jak ktoś potrafi sporządzić sobie sam to nie powinien być zmuszany do płacenia haraczu na doradców.
Wszystkie działania wspierające z PROW powinny być maksymalnie uproszczone tak by przeciętny rolnik mógł samodzielnie wypełnić wniosek a nie takk jak jest obecnie wprowadzono najbardziej rozbudowaną dokumentację do każdego wniosku w skali Europy, tylko po to by utrudnić wypełnianie wniosków i wyciągnąć kasę od chłopów. W każdym wniosku wielokrotnie dubluje się informacje np. o posiadanych działkach i powierzchniach, czym ARiMR dysponuje już w swoich bazach danych na podstawie wniosków obszarowych. Widać na przykładzie załącznika o akredytacjach jak lobby działa na korzyść określonych grup ustanawiając prawo.


anonim [27.11.2009 08:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

rozwiązać roazwiązac i jeszcze raz rozwiązac a pieniądze przeznaczyć na promocję polskiego eksportu to lepsza perspektywa, każda złotówka wydana na ODR czy inne izby to wzmacnianie aktywu partyjnego (układu) a doradcom radzę by nagłośnili sprawe tej studni bez dna


anonim [27.11.2009 08:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ale ODR do tej pory za plan brały średnio 300 zł a teraz z dofinansowaniem i bez VAtu wychodzi dla rolnika 700 więc nadal może być Pan konkurencyjny

© Copyright PPR 2000-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone