Szkoła każdemu otwarta
Dzisiaj jest 03.09.2010
Imieniny: Izabeli, Szymona, Joachima
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Aktualności » Zobacz artykuł

Kto chce zarobić na GMO?

08.02.2008

Każdy chce na czymś zarobić. Według Pani redaktor Magdaleny Kozmana z „Rzeczpospolitej”, „Rolnicy chcą zarobić na GMO”, a według rolników – dziennikarze na podsycaniu obaw konsumentów przed GMO. W artykule „Rolnicy chcą zarobić na GMO” z 4 lutego 2008 r. „Rzeczpospolita” poinformowała, że „Trzy czwarte konsumentów w UE nie chce kupować transgenicznej żywności. Zgodnie z przepisami unijnymi zawartość GMO w produkcie powyżej 1 proc. powinna zostać odnotowana na jego etykiecie. Jednak w przypadku mięsa trudno stwierdzić, czy pochodzi od zwierząt karmionych paszami GMO. W dodatku producenci nie mają obowiązku informowania o tym konsumentów.”

Krajowa Izba w 2006 r. wystąpiła do Ministerstwa Środowiska o wyjaśnienie problemu znakowania produktów ( mięsa i jaj ) pochodzących od zwierząt karmionych paszą z zawartością GMO ( np. genetycznie modyfikowaną soją ).

Resort środowiska wydał opinię, że mięso i jaja pochodzące od drobiu karmionego paszami zawierającymi genetycznie modyfikowaną soję, są produktami wolnymi od GMO. W związku z czym, żadne przepisy, ani krajowe, ani Unii Europejskiej, nie nakładają obowiązku składania deklaracji przez dostawcę, dokumentowania badaniami i informowania konsumentów, że produkty te zostały wyprodukowane w oparciu o paszę zawierającą GMO ( np. pasze z soją lub kukurydzą genetycznie modyfikowaną ).

Żądania, aby informować konsumentów o obecności GMO w produktach pochodzących od zwierząt skarmianych paszami GMO, stawiane co jakiś czas przez różne organizacje ekologiczne, wynikają z nieznajomości biologii.

Prof. dr hab. Stanisław Wężyk, powołując się na raport Europejskiej Komisji Bezpieczeństwa Żywności ( EFSA ), w artykule „Kontrowersje nt GMO” ( Polskie Drobiarstwo, nr 10/07 ), napisał na temat wpływu jaki może mieć genetycznie modyfikowana pasza na cechy jakości jaj i mięsa.

Raport ten stwierdza, że nie ma dowodów na szkodliwy wpływ paszy GMO na cechy jakości mięsa i jaj. DNA zawarte w genetycznie modyfikowanej paszy, nie może przeżyć pasażu przez przewód pokarmowy zwierzęcia. Po strawieniu następuje degradacja białka na krótkie łańcuchy DNA lub fragmenty peptydów. Wiele badań prowadzonych na zwierzętach gospodarskich wykazało, że fragmenty rekombinowanego DNA lub białek pochodzących z GM roślin, nie były wykrywalne tkankach, płynach ustrojowych lub jadalnych produktach takich zwierząt gospodarskich jak kurczęta brojlery, bydło, świnie lub przepiórki japońskie.

Jak dotąd brak jest potwierdzonych badaniami naukowymi informacji, o szkodliwym wpływie na zdrowie konsumenta, spożywanych GMO lub pozyskiwanych w oparciu o nie produktów żywnościowych. Trwającego od 20 tysięcy lat procesu ewolucji w hodowli roślin i zwierząt, nie uda się zatrzymać. Postęp naukowy i techniczny w biotechnologii jedynie te przemiany przyspiesza. Nikt natomiast nikomu nie zabrania korzystania z żywności wyprodukowanej metodami XIX wieku – oczywiście pod warunkiem, że za nią odpowiednio więcej producentowi zapłaci. Kształtujący opinię publiczną winni się zastanowić czy przy rosnących kosztach żywności, lansować żywność drogą i niekoniecznie lepszą pod względem dietetycznym i kulinarnym – lecz „de gustibus non est disputandum” jak mówili Rzymianie.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu

Waszym zdaniem (komentarzy: 7)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Szary Kowalski [10.02.2008 22:14] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

DDT GMO dwa pomysly MONSANTO
Kiedys DDT tez bylo nieszkodliwe, dzis ta sama firma mowi tak o swoim kolejnym wynalazku GMO.
Genetyczne rosliny sa odporne na opryski, wiec mozna stosowac wiecej opryskow, ale tylko tych od producenta. Uprawy GMO to martwe monokultury, na nich nic innego nie wyrosnie ani nie przezyje zaden owad czy robak. To prawda co ludzie tu pisza o patentowaniu GMO, jak twoje pole zapyli sie GMO to tak jakbys ukradl patent lub lamal prawa autorskie. Ja nie chce jesc GMO nie tylko dlatego ze moze mi zaszkodzic, ale i zpowodow ekonomicznych (wole placic miejscowym rolnikom a nie m-dzynarodowym koncernom), czy ekologicznych - i tak ubywa nam gatunkow na Ziemi, a GMO moze tylko pogorszyc sprawe. Norwegowie wlasnie buduja pod lodowcem magazyn prawdziwych, naturalnych nasion i zboz, by w razie skazenia genetycznego bylo z czego odtwarzac normalna zywnosc. Panowie ministrowie dostana od nas kopa w d... jezeli popra GMO i bedzie wojna.


Łobuz [10.02.2008 15:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem konsumentem i chcę wiedzieć co jem. Nie interesuje mnie, co w tej sprawie mają do powiedzenia naukowcy. Kategorycznie odmawiam i koniec kropka. Straszy się nas, że za starą żywność będzie trzeba dużo więcej zapłacic. Nie wydaje się wam, że traktują nas jak brojlery na kurzej fermie??Jeść co dają i nie dyskutować. Pisze się także, że rolnicy wyjdą na ulice. Nas konsumentów jest więcej i też mozemy wyjść.Bardzo łatwo zniszczyć taki zakład pseudonaukowy!!!


Rolnik realista [09.02.2008 00:34] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Znowu promocja gigantów biotechnologiczno-chemiczno-nasiennych. Odmiany GMO są bardzo ekspansywne w stosunku do odmian tradycyjnych. Jesli zasiejemy po sasiedzku odmianę konwencjonalną i modyfikowaną, to zapylą się ze sobą i wszyscy będą mieli w plonie material genetyczny pochodzący z roslin modyfikowanych. Jest on opatentowany przez międzynarodowe potęgi nasienne, które w sądach np. w USA czy Kanadzie pozywają rolników o naruszenie ich praw i domagaja się odszkodowań. Przy uprawie roslin modyfikowanych przez jednego rolnika, kilka okolicznych wsi może zapomnieć o prowadzeniu gospodarstw ekologicznych. W efekcie czy rolnik chce czy nie będzie zmuszony uprawiać rośliny GMO, bo i tak zapylą się z uprawianymi przez sąsiada. DE FACTO JEST TO W DŁUŻSZEJ PERSPEKTYWIE UZALEŻNIANIE ROLNICTWA OD KONCERNÓW BIOTECHNOLOGICZNYCH. I niech nikt nie pisze, że to po to aby walczyć z głodem w Afryce - TU CHODZI O KASĘ. Problem wyżywienia jest wyłącznie problemem politycznym, a nie możliwości agrotechnicznych przy uprawie odmian konwencjonalnych.


Mariusz [08.02.2008 22:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Mirek, rolnik i doradca: Wspomniałeś, że mógłbyś podać literaturę na temat badań, których wyniki potwierdzają szkodliwość GMO. Jeśli to możliwe to proszę o podanie tych pozycji


Baca56 [08.02.2008 12:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

1. Producenci papierosow nie widza nic zlego w nikotynie - trzeba bylo ich ZMUSIC do wprowadzenia oznaczen o szkodliwosci na opakowaniach. 2. Mączki kostne w zywieniu bydla tez byly " bezpieczne" zdaniem ich producentow, a przy tym obnizaly koszty wychowu. Ale pozniej trzeba bylo zaplacic za
walke z BSE i leczenie chorych na CJ. Tylko to juz nie z kieszeni producentow pasz, ktorzy schowali kase do kieszeni i nabrali wody w usta.
3. Mam prawo wybrac zywnosc bez GMO i gotow jestem zaplacic za nia nieco drozej, dlatego taka zywnosc musi byc (podobnie jak wyroby tytoniowe) oznakowana.
I to CAŁA zywnosc GMO obowiazkowo, a nie wedlug uznania producenta.
4. Dzis kupujac mieso w sklepie nie wiem, czy pochodzi od mojego sasiada, czy np. z Danii.
Za jedno i drugie place tyle samo. Gdyby bylo oznakowane ja mialbym wybor, a sasiad zbyt. GMO ? - DZIEKUJE, NIE


Mirek,rolnik i doradca [08.02.2008 10:05] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pojawiają się również w Europie opinie że Europejska Komisja Bezpieczeństwa Żywności ( EFSA )nie jest wystarczająco obiektywna i wiarygodna jeżeli chodzi o GMO.


Mirek,rolnik i doradca [08.02.2008 10:05] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

"Resort środowiska wydał opinię, że mięso i jaja pochodzące od drobiu karmionego paszami zawierającymi genetycznie modyfikowaną soję, są produktami wolnymi od GMO"-na jakiej podstawie pytam się?Na podstawie badań polskich naukowców?Ciekawe jaki był zakres tych badań i jaki był ich budżet?Ile lat trwały badania?Podejrzewam że w ogóle ich nie było.Naukowcy powtarzają tylko opinie swoich kolegów związanych z przemysłem biotechnologicznym .A ci podają jedynie słuszne wyniki badań.Są naukowe dowody na to że fragmenty łańcucha DNA(ba całe białka-dla zainteresowanych mogę podać literaturę) bez problemów przechodzą przez przewód pokarmowy nieuszkodzone.A w tej sytuacji może dojść do tzw.horyzontalnego transferu genów gdzie skutki takiego zjawiska są nie do ogarnięcia.Są udowodnione w USA przypadki ciężkich alergii spowodowanych przez rośliny uprawne GMO(żywność,pyłek roślin GMO).Niepokoi postawa środowisk opiniotwórczych będących zwolennikami GMO traktujących pracę hodowlaną w dosłownym tego znaczeniu jako anachronizm i zacofanie(XIX wiek).Traktowanie żywności konwencjonalnej jako gorszej świadczy o poziomie uczestników dyskusji.Zaślepienie i arogancja, tylko tak można taka postawę określić.
Rząd powinien chronić swoich obywateli,nawet w sytuacji cienia podejrzenia o niebezpieczeństwie.Ale przyjmuje postawę FDA-amerykańskiej agencji ochrony środowiska która świadomie oszukiwała swoich obywateli i konsumentów.Dlaczego? ano dlatego że praktycznie 100% amerykańskiej soi,kukurydzy itd jest skażona GMO a towar trzeba sprzedać a nie wszystkie kraje chcą to świństwo kupować.I tak to ekonomia jest ważniejsza od zdrowia i życia obywateli.Koncerny biotechnologiczne zanieczyszczają środowisko GMO,a rząd(USA) je chroni.Dlaczego? znowu kasa.Firmy biotechnologiczne hojnie zasilaja fundusze kampanii wyborczych.
Bardzo śmiesznie i niepoważnie brzmią tezy o likwidacji głodu na świecie,tańszej produkcji żywności.Jak można mówić o problemie głodu, jak kilkadziesiąt procent produkcji zbóż i soi jest przerabiana na pasze dla zwierząt, kiedy to mogłyby one stanowić pożywienie dla ludzi.Produkcja zwierzęca(mięso) jest najdroższą z możliwych produkcji żywnośći ,jednym z glównych źródeł gazów cieplarnianych,konsumentem ogromnych ilości wody itd.A spożycie mięsa wcale nie jest wyznacznikiem poziomu rozwoju kraju i głodu.

© Copyright PPR 2000-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone