Szkoła każdemu otwarta
Dzisiaj jest 03.09.2010
Imieniny: Izabeli, Szymona, Joachima
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Produkcja roślinna » Zobacz artykuł

Od pół roku w MRiRW leży program dla strączkowych

26.01.2009

W związku z zeszłorocznym zamieszaniem wokół grożącego Polsce zakazu wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego (chodzi oczywiście  głównie o śrutę sojową) MRiRW w pierwszej połowie 2008 r. w trybie pilnym zleciło polskim naukowcom opracowanie wieloletniego kompleksowego programu celowego, którego efektem miałby być istotny wzrost zasiewów strączkowych jako zamiennika importowanego białka z soi genetycznie modyfikowanej.  Program naukowy został opracowany i wpłynął do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w czerwcu 2008 r., ale naukowcy wciąż czekają na  uruchomienie go.

Głównym koordynatorem przygotowania programu stał się Instytut Genetyki Roślin PAN w Poznaniu. Profesor Wojciech Święcicki, dyrektor Instytutu, poinformował, że do projektu zostało włączonych szereg uzupełniających się kompetencyjnie ośrodków naukowo-badawczych i hodowlanych. Cały program został rozpisany na 5 lat i został podzielony na 4 „pakiety” tematyczne, czyli obszary badawcze: (1) genetyczno-hodowlany, (2) agrotechniczny, (3) paszowo-żywieniowy oraz (4) ekonomiczno-organizacyjny.
Obszar  genetyczno-hodowlany ma objąć zarówno badania nad  określonymi problemami i wyzwaniami z zakresu genetyki grochu, łubinów i bobiku, jak i nad pracami selekcyjnymi w celu poprawienia istniejących odmian lub wykreowania nowych genotypów roślin strączkowych.  Prace w tym obszarze będą brały pod uwagę przede wszystkim kwestię niskiej odporności strączkowych na suszę i problem tzw. opadania kwiatów. W zmniejszeniu tego drugiego problemu naukowcy upatrują szansę na może nawet skokowe zwiększenie plonowania upraw. Liderem tego pakietu tematycznego ma być Instytut Genetyki Roślin w Poznaniu.

Obszar agrotechniczny ma objąć prace badawcze i doświadczalne nad zoptymalizowaniem technologii uprawy strączkowych. Jednym z priorytetowych kierunków prac badawczych w tym zakresie ma być sprawdzenie możliwie daleko idących uproszczeń w uprawie, w tym przede wszystkim wyeliminowania orki, po to, aby obniżyć nakłady, a dzięki temu zwiększyć opłacalność. Ponadto badaniom ma być poddany ostatnio nagrodzony w Brukseli wynalazek zespołu naukowców z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy, polegający na preparowaniu nasion strączkowych w taki sposób, aby możliwy był przedzimowy wysiew nasion, dzięki czemu – z racji znacznie lepszego wykorzystania przez nasiona i rośliny wilgoci glebowej wczesną wiosną – mogłaby wyraźnie wzrosnąć plenność. Liderem tego obszaru badawczego ma być Katedra Uprawy Roślin Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Obszar paszowo-żywieniowy ma zająć się badaniami zarówno nad komponowaniem odpowiednich zestawów paszowych, eliminujących lub zmniejszających udział białka sojowego na rzecz strączkowych pochodzenia krajowego, jak i szeroko zakrojonymi doświadczeniami żywieniowymi z udziałem różnych gatunków zwierząt. Liderem tego pakietu tematycznego ma być Katedra Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Wreszcie obszar ekonomiczno-organizacyjny ma wykonać wszelkie niezbędne badania nad stroną ekonomiczną produkcji strączkowych, z uwzględnieniem oczywiście proponowanych w trakcie realizacji programu rozwiązań agrotechnicznych i paszowo-żywieniowych. Ponadto przedmiotem badania w tym obszarze będą problemy optymalizacji systemów produkcji i powiązań kooperacyjnych między producentami nasion strączkowych a producentami pasz, jak również innych powiązań rynkowych związanych z obrotem strączkowymi.
Naukowcy, którzy przygotowali ambitny program badawczy, nie wiedzą jaka będzie przyszłość ich projektu. Wciąż czekają cierpliwie na sygnał z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. No i na pieniądze. Bez wsparcia finansowego program pozostanie na papierze. Moratorium na zakaz stosowania śruty sojowej mija za niespełna 3 lata, więc każda zwłoka we wdrożeniu programu zwiększa ryzyko powrotu problemu, o którym tak głośno było jeszcze pół roku temu.

(BB)

Waszym zdaniem (komentarzy: 9)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
MKdOPW [27.01.2009 12:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

To wszystko ma na celu stowrzenie zasłony dymnej, że Minister Rolnictwa coś
robi aby zmniejszyć uzależnienie Polski od importowanych pasz GM .
Zamiast dać dofianansowanie bezpośrednio rolnikom do produkcji tradycyjnych
pasz i rodzimej paszy...mydli się oczy i mówi, że najpierw naukowcy muszą
robić doświadczenia (5 lat!!!!) aby rolnicy mogli uprawiać te rośliny.
Ciekawe jaki będzie koszt tych pięcioletnich badań i co z nich
wyniknie?

Te pieniądze należy SZYBKO dać rolnikom jako dopłaty do produkcji rodzimych
pasz i małym producentom tych rodzimych pasz... Niezależność żywieniowa
Polski jest poważnie zagrożona (wszystkie pasze, które są w sprzedaży
zawierają GMO) a my mamy czekać koleje 5 lat na wyniki badań? Czy zdanie rolników-praktyków nic nie znaczy? Czym karmiono zwierzęta 20-30 lat
temu?

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi


wolek1986 [27.01.2009 10:56] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Rolnicy z chęcią sialiby strączkowe gdyby tylko jak mówili poprzednicy był zbyt na te nasiona. Od zeszłego roku sieje mieszanki zbożowo-strączkowe gdyż wszedłem w Rolnictwo Zrównoważone. Oczywiście mam hodowle trzody bo w innym przypadku nie miałbym co zrobić ze zbiorem. Bardzo dużym mankamentem jest brak środków ochrony roślin- Barox i Basagran zostały wycofane :/ i na dzień dzisiejszy na pewno nie zostaną przywrócone. Naukowcy powinni zacząć prace hodowlane od stworzenia takich odmian aby zw. antyżywieniowych było jak najmniej (w rzepaku się udało obniżyć zaw. kwasu erukowego). Rząd powinien też zastanowić czy nie przywrócić do obrotu mączek mięsno-kostnych w żywieniu świń, drobiu i bydla opasowego wtedy na pewno obniży się import soi. Pozdrawiam


truker1614 [27.01.2009 00:01] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

kiedys sie sialo bobik i byl zbyt,ale lepiej kupowac soje bo fermerzy na zachodzie usa i inni musza miec za co kupowac te john deery,tak samo z cukrem to jest kpina co te barany z tym rolnictwem robia,bujaja ta chustawka i patsza kto wypadnie mendy tyle powiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Zootechnik [27.01.2009 00:00] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Firmy paszowe nie chcą kupować strączkowych bo to by spowodowało obniżenie wartości pokarmowej gotowego produktu finalnego. Zresztą strączkowe są za drogie. jeżeli człowiek zje fasole to ma wzdęcia. Podobnie rzecz ma się z pozostałymi strączkowymi. mają dużo subst. antyżywieniowych, które mogą w przypadku dużych dawek w paszy powodować śmierć zw. Pewnym rozwiązaniem było by obłuszczanie, ekstruzja, kondycjonowanie nasion, ale to są drogie procesy, które by znacznie podnosiły cenę mieszanki. Strączkowe można stosować w niewielkich ilościach ale łącznie ze śr. sojową.Jeżeli wejdzie w życie zakaz stosowania w Polsce GMO to firmom paszowym, gospodarstwom trzodowym czy drobiarskim grozi upadłość a konsument zamiast jeść "ekologiczne" polskie mięso będzie jadł zachodnie mięso czy jaja wyprodukowane przy użyciu GMO. Przy okazji Polska zapłaci karę nałożoną przez KE


Marek J [26.01.2009 19:41] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jak będzie zakaz używania śruty sojowej to paszarnie beda kupować grochy i łubiny i jeszcze po rekach całować!
Dopłata do upraw może i zachęci do uprawy tylko czy z tych upraw bedzie jakiś towar na rynek? Raczej będzie tak jak z plantacjami orzecha ekologicznego, plantacje sa tylko orzechów nikt nie zbiera.


rolnik [26.01.2009 19:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Niech ktoś mi powie czym można pryskać groch od chwastów bo o ile wiem to UE wycofała wszystkie herbicydy polecane na groch


rolnik [26.01.2009 19:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Niech ktoś mi powie czym można pryskać groch od chwastów bo o ile wiem to UE wycofała wszystkie herbicydy polecane na groch


tomekvts [26.01.2009 10:27] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Moim zdaniem problem polega na tym że roślin strączkowych nie da się nigdzie sprzedać. Pytałem z 6 paszarni w województwie mazowieckim i nie są zainteresowane skupem. Rząd powinien przede wszystkim zorganizować rynek zbytu dla strączkowych, a chętni do uprawy na pewno się znajdą, chociażby dlatego że rośliny są znakomitym przedplonem, ponadto nie wymagają zazwyczaj nawozów azotowych.


noGMO [26.01.2009 09:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czy chodzi o program badawczy, czy chodzi o to, żeby rolnicy siali strączkowe???
A może wystarczy dać ekstra dopłaty za uprawę strączkowych, i uprawa ruszy z kopyta.

© Copyright PPR 2000-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone