Strzeż się, lisie, żebyś ogona nie postradał
Dzisiaj jest 21.10.2014
Imieniny: Urszuli, Celiny, Hilarego
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Dopłaty i renty strukturalne » Zobacz artykuł

Piszą nasi czytelnicy - Problemy rolników z wnioskami o dopłaty obszarowe

Witam, nazywam się Tomasz Gdyk, mam 28 lat i jestem rolnikiem, prowadzę około 20 hektarowe gospodarstwo rolne w miejscowości Łowce w woj. podkarpackim. Nie wiem do kogo mam się zwrócić, więc zwracam się do różnych instytucji, między innymi do Państwa. Dostałem przed kilkoma dniami jak większość rolników w Polsce wniosek z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o przyznanie płatności obszarowych na 2008 rok, można zauważyć że wnioski te z roku na rok wraz z zasadami ich przyznawania zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Wypełniam takie wnioski o momentu gdy po raz pierwszy zostały one wprowadzone i nie tylko swoje ale służę także pomocą przy ich wypełnianiu rolnikom z mojej miejscowości i nie tylko, więc coś na ten temat mogę powiedzieć. Dla przykładu podam że rocznie wypełniam średnio 80-100 takich wniosków, z którymi rolnicy zgłaszają się do mnie z prośbą o pomoc. Pierwsze wnioski były dosyć proste i jeśli ktoś przed złożeniem takiego poprawnie wypełnionego wniosku w ARiMR skserował go sobie, to w następnym roku był w stanie wypełnić go samodzielnie bez większych trudności i bez błędów. Ale Agencja, a raczej osoby odpowiedzialne za opracowanie wniosku i instrukcję jego wypełniania postanowiły „ułatwić” rolnikom pracę i zmieniły wszystko dodając między innymi tak zwane ortofotomapy. Jak podają w instrukcji dla ułatwienia przy wypełnianiu wniosku. Nie wiem tylko na ile to miało ułatwić rolnikowi, chyba że za ułatwienie uważają wydłużenie czasu wypełniania jednego wniosku nawet kilkunastokrotnie. Jest to kłamstwo i nie wiem czemu agencja nie pisze że chciała sobie ułatwić pracę a nie rolnikom. Bo dla przykładu w poprzednich latach gdy nie było jeszcze tych map wniosek swój wypełniałem w niecałe 5 minut a teraz z ulepszeniami robię to prawie godzinę. Dla ścisłości i zobrazowania problemu moje gospodarstwo składa się z 25 działek a zdarzają mi się przypadki gdzie rolnik posiada gospodarstwo złożone z 100 i więcej działek. Wtedy w rachubę wchodzą nie godziny a dni, bo wszystko trzeba powoli i dokładnie wypełnić i dwa razy sprawdzić, by ustrzec się błędu bo będą rolnika wzywać i wszystko będzie wstrzymane albo co gorsza nałożą karę. 

Poza tym każdy rolnik (beneficjent) obecnie dostaje do swojego spersonalizowanego wniosku dwie instrukcje formatu A 4, z czego jedna posiada 20 stron a druga 12. Mnożąc to przez, (może się mylę bo nie znam dokładnych danych) ale myślę, że około 1.500 000 rolników którzy otrzymali takie instrukcję daje to niewyobrażalną liczbę ton papieru, tuszu i jeszcze innych z tym związanych rzeczy. Pytam się wszystkich, czy nie szkoda drzew? A tyle się mówi o ochronie środowiska i o ironio! przeznacza się na to ogromne środki unijne m.in. na takie działania służące ochronie środowiska jak chociażby zalesianie. Pytam, gdzie sens, gdzie logika?

Jestem delikatnie mówiąc WŚCIEKŁY gdy czytam tą instrukcję i nie tylko ja, ale i rolnicy którzy przychodzą do mnie z tymi pożal się Boże instrukcjami jakie dostali z Agencji nie kryją swojego oburzenia. Żeby nie być gołosłownym podam może kilka zdań jakie zawiera instrukcja wypełnienia załącznika graficznego, dodam jeszcze, że jest to objaśnienie do przykładowego niewielkiego gospodarstwa, na którym uprawia się rzepak na cele energetyczne, pszenicę, żyto, ziemniaki i maliny jest to jedna działka na której znajdują się te rośliny  w obrębie tej działki znajduje się dom i ogródek przydomowy, czyli typowe małe lub średnie około 20 hektarowe gospodarstwo. A zdania brzmią tak cytuję:

„W przedstawionym gospodarstwie wyodrębniono dwie podstawowe działki rolne/ grupy upraw oznaczone jako A i B. W skład działki rolnej A (JPO) wchodzą powierzchnie zajęte pod uprawy malin, żyta, pszenicy, rzepaku oraz ogródek przydomowy. W obszar działki rolnej A nie włączono powierzchni, na której uprawia się ziemniaki ze względu gdyż obszar ten stanowi odrębną obszar upraw rolno-środowiskowych (RS) Obszar ten odrębnie oznaczono jako B (JPO/RS). Na powierzchni działki rolnej A nałożone, są powierzchnie działek rolnych A1 (UPO) oraz A3 (OM). W skład powierzchni działki rolnej A1 (UPO) wchodzą powierzchnie zajęte pod uprawy żyta, pszenicy, rzepaku zaś w skład powierzchni A3 (OM) tylko i wyłącznie powierzchnie zajęte pod uprawę malin. Na powierzchni działki rolnej A1 (UPO) należy dodatkowo zdeklarować działki rolnej A1 (UPO) należy linią przerywaną zaznaczyć granicę upraw pszenicy i żyta.” 
Wszystko to jest podparte jednocześnie rysunkiem graficznym. Jeśli ktoś chciałby to zobaczyć, odsyłam do tej jakże „ciekawej” w. w. lektury na stronę 5. Pominę może to że zdania są napisane z błędami ortograficznymi i stylistycznymi. Ale konia z rzędem temu kto wie o co tu autorowi chodzi.

 Myślę że nie jestem raczej ułomny umysłowo i nie chcę tu też umniejszać rolnikom którzy dostają takie wnioski i instrukcje do ich wypełniania, przychodzą Oni do mnie z „wielkim znakiem zapytania”- co z tym zrobić? Powiem więcej dałbym taką instrukcję, wniosek i pierwszy lepszy przykład gospodarstwa z mojej miejscowości na jeden dzień człowiekowi z tytułem profesora i kazałbym mu wypełnić taki wniosek i złożyć go w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do sprawdzenia prawidłowości jego wypełnienia. Dałbym sobie odciąć prawią dłoń, że nie byłby on bez jakiejś przynajmniej małej poprawki. I co w takim przypadku należałoby zrobić zmienić budowę wniosku, zasady wypełniania, instrukcję, czy też zwrócić się do władz które nadały tytuł temu człowiekowi o jego cofnięcie? Pytam się co ma zrobić rolnik który niejednokrotnie ukończył jedynie podstawówkę z wielu powodów, najczęściej materialnych. Pracuje w pocie czoła na roli i nie chce nic od Państwa jedynie zapłaty, która mu się należy, za przeproszeniem jak psu buda, za ciężką pracę jaką wykonuje. Ale widocznie pieniądze które płyną z unijnego budżetu na rolnictwo w Polsce nie mogą trafić bezpośrednio do rolnika. Bo przecież po drodze musi zarobić drukarnia która wydrukuje takie wnioski i takie obszerne nic nie wyjaśniające instrukcje, osoby które je wymyślają i układają. Co więcej do tej pory Ośrodki Doradztwa Rolniczego nieodpłatnie pomagały rolnikom w wypełnianiu tych wniosków. Sam miałem okazję uczestniczyć w tej pomocy z racji odbywanego stażu po ukończeniu studiów i stąd wzięła się moja przygoda z tymi nieszczęsnymi wnioskami, od tego roku usługa ta w ODR-ach ma być płatna.

Dzwoniłem w sprawie pomocy przy wypełnieniu wniosku pod bezpłatny numer telefonu do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, gdzie dyżur pełni pani, która ma udzielać wszelkich odpowiedzi w związku z wypełnianiem tychże wniosków i pytałem się jak mam rozumieć tą instrukcję, ku mojemu zdziwieniu odpowiedziała że wie że rolnicy dostają takie instrukcje, ale Ona jeszcze jej nie widziała. Co jest się pytam? Gdzie my żyjemy? I od razu sam sobie odpowiadam: w Polsce żyjemy... i wszystko jasne.

Chciałbym o jeszcze jednej rzeczy napisać w imieniu swoim i wszystkich rolników a mianowicie. Tyle się mówi w telewizji, pisze się na łamach przeróżnych gazet, czy też w Internecie, że rolnicy wyłudzają pieniądze przy pomocy dopłat bezpośrednich. Nie spotkałem się przez te wszystkie lata z chociażby jednym rolnikiem, a jak już pisałem troszeczkę tych wniosków przewinęło mi się przez ręce, aby któryś z nich podał większą powierzchnię upraw we wniosku od tej, jaką posiada w rzeczywistości. Mogę jednocześnie dodać że większość, myślę że co najmniej 90% rolników którym pomagałem wypełniać wnioski zaniżało świadomie wielkość areału danej działki dla świętego spokoju, wolą dostać mniej, by w razie kontroli ktoś się nie czepiał, dodam jeszcze że ja sam tak robię w swoim wniosku. Bo rolnik może dostać o połowę mniej pieniędzy i się nic wtedy nie dzieje, ale jak granica błędu przekroczy 3% ale w drugą stronę to z tym jest już gorzej. I denerwuje mnie to że nikt o tym nie wspomina, że jest wielkie halo jak się zdarzy jakaś „czarna owca”. A gdy większość rolników zrzeka się własnych pieniędzy z obawy przed tym aby nie posądzono go o złodziejstwo, to jest przemilczane. A skąd się biorą te źle wypełnione wnioski czy jak już nadmieniłem te „czarne owce”? A w większości z tych właśnie niejasno sprecyzowanych przepisów, niejasnych instrukcji i zbyt skomplikowanych formularzy. Dalszy odsetek stanowią, pseudo rolnicy którzy pole widzieli jedynie na papierze, a z rolnictwem i ziemią nie mają nic wspólnego, bo nie wiedzą nawet co na niej rośnie i ile kosztuje to pracy.

Bardzo bym prosił o nagłośnienie tej sprawy bo już nie wiem do kogo mam się zwrócić, to znaczy my rolnicy do kogo mamy się zwrócić. Gdzie bym nie zadzwonił wszędzie mnie zbywają. Więc liczę na Państwa bo mój głos nie wiele znaczy i nie jest zbyt słyszalny a gdy o tym ktoś zacznie pisać czy mówić i usłyszy bądź zobaczy to większa liczba osób, to może ktoś coś zrobi w tym temacie, by wypełnienie wniosku nie było czarną magią nie tylko dla osób które wypełniły już nie jeden taki wniosek, ale także dla każdego rolnika w Polsce do którego przecież jest on adresowany.


Tomasz Gdyk

Waszym zdaniem (komentarzy: 255)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
rolnik z powołania [12.05.2014 12:44] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Tyle osób tu pisze

ja moge tylko tyle dodać ze jednego roku w 2005 moj wniosek był rozpatrywany do 2008 roku i otrzymałem 300 pare zł za zwłoke bo byla na mnie nakładana kara 1080zł wiec dali mi po 3 latach taka rekompensate
ale za 2006 juz nie otrzymałem ani grosza a tez dopiero rozpatrzyli w 2008 roku

za 2008 nic nie otrzymałem bo nie podpisałem załączników graficznych ktorych nigdy nikt mi nie udostępnił do podpisu jeszcze nie otrzymałem platanoci cukrowej

tylko raz bylem zadowolony w 2012 jak złozylem wniosek przez internet ale moja radosc nie trwała dlugo bo konto od tego czasu jest zablokowane a ja na reklamacje otrzymuje nowe informacje
ze ani prawo polskie ani wspolnotowe nie przewiduje wysyłania wniosków spersonalizowanych
Wiec zadałem pytanie ile ich instytucja dała za wysłanie wniosków w 2012 r jednak ktos woli dostać kare pożadkowa niz ujawnic te dane
a mozna stajkować i domagać sie nowych innych intytucji co wypłacaja platnosci Jak szybko by sie zmienilo podejscie do klienta jak by połowa poszła do konkurencji


rolnik [03.05.2013 22:41] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W zupełności zgadzam się z autorem artykułu. W podobny sposób zacząłem swoją przygodę z wypełnianiem wniosków. Wiedząc jak należy poprawnie wypełnić wniosek zabieram się za czytanie instrukcji i głupieję, człowiek przestaje być pewien tego co napisał we wniosku o dopłatę.


Ciocia Gienia [05.04.2009 19:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

P.Producent Rolny nie mam wątpliwości co do tego ,że P. pracował w Agencji choćby dlatego ,że P."wypowiedź" posiada tak dużą ilość "byków",że podobnie jak inni "Agenci" bez kozery może P. nazywać się ROLNIKIEM .


Ciocia Gienia [05.04.2009 19:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

P.Kamieniecka proszę się nie przejmować "też rolnik" to prawdopodobnie zniewieściały pracownik agencji ,czy inny taki tam cwaniaczek z biura mianującego się rolniczym.Niby "też rolnik"a zielony jak trawa na wiosnę .


tomek [02.04.2009 22:48] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Rolnicy wszystkie sprawy powinni wyjaśniać na drodze administracyjnej, na sądzie kończąc.
Nie mamy innego wyjścia do pracowników ARiMR nic nie dociera. Jak rolnik wygrywa sprawę znajdują winnego urzędnika i tak tylko możemy z nimi wygrać. Tylko sądu się boją!!!


asia [20.08.2008 19:26] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dokładnie tak jest jak jak Pani pisze w powyższym artykule jest koniec sierpnia ja dopłaty jeszcze nie mam a dlaczego bo Pan w agencji się pomylił i w decyzji za dużo naliczył mija miesiąc od pomyłki a dopłaty jak nie było tak i nie ma jak ja się pomyliłem to mi pół dopłaty zabrali a sami całą winę zwalają na system., to skandal co oni robią z rolnikami za ich ,za swoje pomyłki i tak rolnik płaci niekompetentni i przyjmowani po znajomości urzędasy piszę o agencji w siemiatyczach....


Tomasz G. [03.05.2008 00:28] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pani Aleksandro z ust mi Pani to wyjęła... ;) Po co więc nam te wypisy z rejestru gruntów??? Czy to oznacza że podważamy wiarygodność pomiarów geodezyjnych?? czy my zwykli rolnicy i osoby kontrolujące potrafimy lepiej okerślić obszar działki niż geodeta który robił to po ukończeniu różnych szkół które przecież w tym właśnie kierunku go edukowały?? coś tu jest nie tak... i każdy o tym wie tylko nie każdy o tym mówi... Dziwny ten nasz kraj i jego prawo... Pozdrawiam


Aleksandra [30.04.2008 12:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zgadzam się z Pana opinią w całości, a przede wszystkim w sprawie zaniżania powierzchni wykazywanej we wnioskach. Generalnie wygląda to tak, że musimy podawać powierzchnię zmierzoną, ale nie może być ona większa od geodezyjnej. A więc w przypadku pomiaru większego od geodezyjnego zaniżamy powierzchnię faktycznie uprawianą (koszty ponosimy na więcej ha), a wprzypadku pomiaru mniejszego od geodezyjnego od razu mamy zmniejszenie powierzchni. Tak więc wykazujemy mniej niż mamy wg wypisów. Natomiast podatek rolny płacimy zgodnie z wypisami, a więc od większej powierzchni. I w ten sposób jesteśmy dwa razy bici po kieszeni. Czy ktoś się nad tym zastanowił? Komu więc potrzebne są pomiary geodezyjne, jeśli ich dokładność podważamy za każdym wnioskiem?


anonim [23.04.2008 07:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

bezsens


Zbysek [22.04.2008 08:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jak najbardziej zgadzam się z tymi słowami. Z roku na rok wypełnianie wniosków staje się coraz trudniejsze, język jakim autorzy instrukcji się posługują jest zawiły. Jeszcze nie wypełniłem wniosku ale zdaje się że na podanym tam przykładzie rozszyfruję tę sprawę.


to ja [15.04.2008 10:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do ciekawski wyobraz sobie ze agencja zrobila wielki szwindel i falszuja wszystko aby nie wyszlo na jaw ze to oni sa winni w naszym wniosku byko wszystko w porzadku bo byla kontrola na miejscu i nic nie stwierdzono , przekroczenie bylo 1.12 % i 2.8% anigdy 3% ale oni tak falszuja bo bronia swoich tylkow


ciekawski [05.04.2008 12:23] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

rozumiem rolników ze narzekaja wypełnianie wniosków w kampaniii 2008. jest rudna rzecza na pierwszy rzut oka, ale po dokładniejszym studiowaniu instrukcji to rzecz prosta. do kamienieckiej. prawdopodonie dostałas sankcjie za przekroczenie 3% ale w grupie upraw. sankcje sa wyliczane do grup upraw zgłoszonych we wniosku.


kamieniecka [23.03.2008 00:31] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do tez rolnik jak nie wiesz o co chodzi to nie krytykuj , bo bylo podane zgodnie z prawda i zgodnie z zasiewami , bo kontrola przeprowadzona w naszym gospodarstwie nie stwierdzila zadnych uchybien a podac zawszee mozesz tyle ile uprawiasz a jesli umiesz liczuc to policz ze roznica 34.17 -33.20to nie jest 3 procent a 2.82 bo przeciez 3 procent jest dopuszczalne to agencja zrobila szwindel i teraz nie umieja tego odkrecic jesli jestes ciekaw szczegolow to chetnie je podam i kazdyt kto umie liczyc to wyliczy ze nie bylo przekroczenia 3procent i nie jestem zadnym kombinatorem ale uczciwym rolnikiem i nadal uwazam ze agencja zrobila nam krzywde a czy ktos widziial i slyszal aby urzednik przyznal sie do bledu


Też rolnik [19.03.2008 21:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do kamienieckiej. Podanie do wniosku większej ilości hektarów niż się ma to kombinacja. A jak się kombinuje to albo się wygrywa albo przegrywa. I nie ma co złorzeczyć na agencję tylko trzeba mieć pretensję do siebie. I tyle kombinatorze. Przepraszam kombinatorko.


Też rolnik [19.03.2008 21:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Podanie do wniosku większej ilości hektarów niż się ma to kombinacja. A jak się kombinuje to albo się wygrywa albo przegrywa. I nie ma co złorzeczyć na agencję tylko trzeba mieć pretensję do siebie. I tyle kombinatorze.


aleksandra kamieniecka [18.03.2008 10:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

to co wyprawiaja pracownicy agencji to wola o pomste do nieba to jest państwo w panstwie w 2004 oszukali nas o ok. 700zł bo do wniosku bylo zgloszone 34,17 ha a dostalismy doplate do 33.20 ha a po 2 latach domagaja sie zwrotu ok. 2000zł ze ta roznica tj. 3.67procent i wrecz jestesmy zastraszani karami pisalismy do dyrektorow w olsztynie ,ktorzy sa zmieniani jak rekawiczki do ministra rolnictwa do prezesow agencji i zawszedpisuja te same bzdury ze mamy zwrocic nienaleznie poibrane doplayy ale to nie prawda bo oni chronia sie nawzajem no bo jak urzednik przyzna sie do tego ze zrobil szwindel a wrecz afere za 700zł a wszystko to dzieje sie w biurze powiatowym w Węgorzewie rolnik nawet nieswiadomie poda wieksza powierzchnie to ponosi kare ale za to co zrobili z nami w wegorzewie to nikt nie ponosi odpowiedzialnosci tylko szkoda ze ministerstwo nie potrafi rzetelnie rozpatrzyc naszej sprawy


X-Men [13.03.2008 00:12] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

No widzisz a ja mam problem bo nie dostałem jeszcze dopłat za zeszły rok!!! To co tam się dzieje, woła o pomste do nieba!!! Wszystkiemu są winne w moim przypadku dopłaty cukrowe i spór o 66 GROSZY!!!


robol [11.03.2008 16:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do BP. Jeśli twój nick oznacza pracownika agencji to nie zazdroszczę takiego pracownika. W 2008 roku w działce głównej wpisujemy JPO TUZ i zaznaczany ewentualną płatność zwierzęcą na pierwszej stronie wniosku. Czarno widzę kampanię 2008, będzie wesoło.


ktoś [10.03.2008 19:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Przecież płatność zwierzęca to pomysł Leperra i całej tej bandy pisowskiek. Odczepcie się od agencji.


patriota [10.03.2008 07:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

wiecie co jajuz jestem bialy.mam 1,5ha laki wtym roku doplaty zwierzecej niedostalem ze wzgledu na brak zwierzat ale juz wtym dostanebo moj ojciec dostal pelna ale juz jak mamy 7haużytkow zielonych na ornych-2lata ugorowany to dostalem podstawowa.na stronach agencji wlasnie ze do motylkowatych bylo napisane wiec nalezy wpisac KONICZYNE(rodzina motylkowatych wkoncu)?????? aby dostac te marne 600z hakiem na hektar bez doplaty zwierzecej.doradca z odr byl najwyrazniej naten temat niedoinformowany!dziwil sie ze ja niedostalem a znajomy dostal pelne 600 } wiecej czytac jak pracowac na farmie!!!!!!!!!!!i tomciagdyka skubia imnie oskubali


BP [09.03.2008 21:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

JEŚLI MÓJ PRZEDMÓWCA DOSTAŁ jpo DO tuz TO PEWNIE NIE MIAŁ ZWIERZĄT W OKRESIE REFERENCYJNYM ALBO WE WNIOSKU SAM ZADEKLAROWAŁ JPO !!! Nie mogą w BP oskubać nad nimi są też kontrole!!Jeśli chodzi o TUZ w 2008 to podajemy ją jako działkę główną TUZ jeśli ktoś wpisze we wniosku JPO to tylko dostanie ochłap do TUZ !! powodzenia i dużo szczęścia napewno wszystkim się ono przyda!!!


giienia [08.03.2008 09:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

DO Patriota - wsiej w trawy na gruntach ornych koniczynę i będziesz miał mieszakę traw z motylkowatymi drobnonasiennymi do niej uzyskasz płatność JPO i UPO .


patriota [08.03.2008 00:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

podam moj przyklad mam 7 ha traw na urzytkach ornych.wtym roku dostalem doplate podstawowa-oskubali mnie oponad 2000zl co mam podac znajomy podal koniczyne ama mieszanke traw i dostal pelna doplate.niezaqdeklaruje sie na urzytek zielony powyzej 5 lat bo po 2 letnim ugorze sieje rzepak.co wpisac????????co roku inaczej pozdro dla tych co dzialaja i sie niepoddawaja


Tomasz Gdyk [07.03.2008 08:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A ja myślę tak, że jeśli rolnik nie miał "zwierzaczka przeżuwaczka" w roku preferencyjnym to nie będzie widział większego sensu utrzymywania trawki na TUZ i po prostu zaora je i posieje np. kukurydzę bo otrzyma do niej dwa razy większe dopłaty i co wtedy???????? Będzie podawał (JPO, TUZ Kukurydza?????)


giienia [06.03.2008 22:25] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Myślę , że łąka będzie dalej trwałym użytkiem zielonym ale deklarowanym jako JPO ,bo na JPO TUZ potrzeba 01 ha .Sami widzicie , że każdy ma inny pomysł i interpretację -i jak tu ma być dobrze ?Prawdę mówiąc to mam już mętlik w głowie od czytania tych instrukcji , wytycznych i projektów rozporządzeń (staram się śledzić wszystko na bieżąco )a co mają powiedzieć rolnicy ? -brak słów .


giienia [06.03.2008 22:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czy w końcu będziemy czegoś pewni jednoznacznie ? W kontroli obszarowej domierzaliśmy rolnikom każdy kawałek pola użytkowany rolniczo a najwięcej było łąk i pastwisk o pow. pon. 0,1 ha (oczywiście one nie były deklarowane)to w takim razia po co to ? Teraz można by to zadeklarować razem jako JPO (myślę o tych łączkach i pastwiskach na końcu pól często przy domu ) ale lepiej nie deklarować ? W kontroli 2008 sytuacja z pewnością się powtórzy i będziemy na siłę mierzyć wszystko , nawet to czego rolnik nie deklarował a znajduje się w obrębie dz. ewid.


anonim [06.03.2008 19:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

zobaczycie jaka bedzie zadyma jak wszyscy przestana deklarowac TUZ i bedzie trzeba przywracac


anonim [06.03.2008 19:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

nie bo trzeba wpisac A JPO TUZ gdzie wpiszemy łake a potem B JPO B1 UPO


giienia [06.03.2008 19:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do "mario" -w sytuacji obecnej kiedy nie zmniejszyła się pow. TUZ w kraju to w opisanym przez Ciebie przykładzie zrobiłabym tak jak Tomek Gdyk .


Tomasz Gdyk [06.03.2008 15:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do "mario" ja bym podał tak: A JPO (wchodzi łąka, żyto, owies), A1 UPO (wchodzi żyto, owies), Jeśli oczywiście w poprzednim roku nie było PZ :) Pozdrawiam


mario [06.03.2008 14:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

"do giienia". Mam pytanko. jak zapisać działkę na której jest łąka lub pastwisko i łączy się z nią np. żyto, owies, zakładając że rolnik nie ma "pz" czyli tegoroczny TUZ. Czy trzeba to zapisać w nast. sposób A JPO (wchodzą tu łąka, żyto, owies), A1 UPO (wchodzą żyto, owies), czy A JPO (łąka), B JPO (żyto,. owies), B1 UPO(żyto, owies). Pozdrawiam:)


mario [06.03.2008 14:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

"do giienia". Mam pytanko. jak zapisać działkę na której jest łąka lub pastwisko i łączy się z nią np. żyto, owies, zakładając że rolnik nie ma "pz" czyli tegoroczny TUZ. Czy trzeba to zapisać w nast. sposób A JPO (wchodzą tu łąka, żyto, owies), A1 UPO (wchodzą żyto, owies), czy A JPO (łąka), B JPO (żyto,. owies), B1 UPO(żyto, owies). Pozdrawiam:)


giienia [05.03.2008 10:49] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pawlak- jeżeli łąka nie była deklarowana jako trwały użytek zielony(w tabeli siódmej nie była podana pow.0,12 ha) to teraz będzie A JPO (łąka i ogród).Natomiast gdy była wykazana pod TUZ to chyba powinno się podać jako A JPO TUZ (na pierwszej stronie wniosku nie zaznaczysz "x" i będzie wiadomo że nie ubiegasz się o płatność zwierzęcą )ale wtedy nic nie zrobisz z ogródkiem .Ja bym jednak podała łąkę i ogródek na A JPO (0,15 ha)skoro nie zmniejszyła się w kraju pow. TUZ i nie ma obowiązku występowania o zgodę do BP na zmniejszenie TUZ .


Ziutek [05.03.2008 10:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W Agencji powiedzieli żeby zrobić szkic na kartce papieru nakreślic działki i opisać uprawy


@ [04.03.2008 22:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ziutek - i szybko nie zobaczysz, tzn. nie przed 17.03.2008r., bo Agencja jeszcze go nie opracowała. Nie znajdziesz go w żadnym BP ani na stronie.


anonim [04.03.2008 22:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Poprawiam się! Odnośnie Wniosku o udzielenie zgody na zmianę sposobu użytkowania trwałych użytków zielonych lub ich części nie trzeba go składać, bo Ogólnie w Polsce nie zmniejszyła się powierzchnia TUZ a wzrosła. Wnioski takie mają spotkać się z decyzją umorzeniową (?). Wychodzi na to, że można zmniejszać powierzchnię TUZ w gospodarstwie bez konsekwencji. Szczerze mówiąc, osobiście wolałabym złożyć taki wniosek i dostać taką decyzję umorzeniową, niż potem się zdziwić.


giiena [04.03.2008 19:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W BP powinny być wzory oświadczeń ,ja też nigdzie nie znalazłam pomimo informacji że można pobrać ze strony ARiMR .


pawlak [04.03.2008 19:17] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

giienia - wniosek RŚ zrobiłaś dobrze, to w BP robiliściemę każąc go poprawiać. jedyne wyjście na to donieść w OR.o sprawie. niesympatyczna to metoda ale na zadufanych du...w nie ma innej rady. Co do koniecznośc deklaroowamia JPO_TUZ gdy rolnik nie ubiega się o płatności zwierzece to nie jestem do końca pewny.Mam pytanie - rolnik deklaruje działkę o pow. 0,15 ha , w tym 0,12 ha łąki i 0,03 ha ogródka. Zwierząt nie posiada . W ub roku deklarował działke jako JPO co ma zrobić obecnie, . Skoro trzeba zgłosic łąke jako odrębną działkę to braknie mu areału by zgłosic ogródek .


Ziutek [04.03.2008 18:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czy ktoś może mi powiedzieć jak zgłosić tzw. zmianowanie (żyto,owies, pszenica, jęczmień)w przypadku braku załącznika graficznego składam wniosek poraz pierwszy. Na stronie ARiMR nie znalazłem wzoru takiego oświadczenia o którym mowa w instrukcji.


gośka [04.03.2008 14:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Matko kochana ja mam program rolnośrodowiskowy i az sie boje za to zabrać.W kolumnach trzeba pisać: a płatnośc jpo, a1 płatność upo ,b i b1, c i c1, itd. Ci na górze myślą że my nie mamy co robić?Brakuje mi słów żeby opisać to bagno w jakim przyszło nam żyć. Trzymam kciuki za wszystkich wypełniających wnioski.


anonim [03.03.2008 21:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do zbulwersowanego
2. Płatność zwierzęca przysługuje do powierzchni
trwałych użytków zielonych zadeklarowanych we
wniosku o przyznanie płatności do gruntów rolnych na dany rok, nie większej jednak niż powierzchnia ustalona jako iloraz liczby zwierząt, przeliczonych na duże jednostki przeliczeniowe
(DJP) i współczynnika 0,3. Z danych wynika, że płatność PZ przysługuje do 5,00ha. Wynika to z: 1,5DJP/0,3(przelicznik)=5,00ha. 50% gruntów rolnych ma zastosowanie jeżeli wniosek był składany po raz pierwszy. Ale i tak jest wybierana wartość najmniejsza, czyli jak tu 5,00ha.


anonim [03.03.2008 21:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Odnośnie Wniosku o udzielenie zgody na zmianę sposobu użytkowania trwałych użytków zielonych lub ich części - art. 28 ustawy z 26.01.2007r.
http://www.arimr.gov.pl/index.php?id=40&id1=10&idpage=1


Zbulwersowany [03.03.2008 10:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W ubiegłym roku zgłosiłem 20ha TUZ na g.o wyliczono mi 1.5 DJP na ha natomiast dostałem dopłate PZ do10 ha za drugą połowę JPO. Uzasadnienie 50% wnioskowanej powierzchnie przekraczaja PZ w dodatku w tym roku bedzie to samo. zamiast dostać wiecej dostałem mniej. CZy moge w tym roku występować tylko o UPO ?


giienia [03.03.2008 09:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zastanawiam się jeszcze nad oznaczaniem na załącznikach graficzanych czterech zbóż(pszenica, żyto ,owies, jęczmień)czy aby ktoś nie zapomniał o pszenżycie które występuje tak samo często jak pozostałe .Obawiam się ,że może być tak samo jak z końmi (PZ) do których w trakcie składania wniosków nastąpiła zmiana .


giienia [03.03.2008 08:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dziękuję za odpowiedz teraz wszystko odnośnie użytków zielonych jest jasne .Proszę o odniesienie się do mojego problemu z gosp. z 2007 r realizującym program rolnośrodowiskowy.


anonim [03.03.2008 07:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

JPO TUZ trzeba deklarowac za kazdym razem jesli w poprzednim roku deklaowalo sie trwaly uzytek zielony nie wiem czy zauwazyliscie ale we wniosku nie ma juz kolumny przeznaczony na twaly uzytek zielony wiec ten dopisek kolo JPO jest jedyna deklaracja tego, ze dotrzymana zostala powierzchnia deklarowana w zeszlym roku. Jedyna roznica miedzy tymi co dostana PZ to to, ze jesli mielismy zwierzeta w okresie referencyjnym i spelniamy warunki by dostac doplate ktora sie nazywala w zeszlym roku PZ to zaznaczenie na pierwzszej stronie krzyzyka w drugiej kratce... bo jesli bylo trwale powinno takie zostac...


pawlak [02.03.2008 19:33] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do " gdyka" sadze ze to efekt bałaganu i radosnej twórczości różnych niekompetentnych " krewnych i znajomych królika " jakich w nadszej ARIMR pełno. Czy wiecie że w centarakli " pracuje" prawie 4,5 tys ludzi ?. I co oni tam robią ? roboty jest dla 500.Wi e c wymyślają nam durne instrukcje i procedury , których bez wódki nie razbieriosz. Ale rolnicy w tym roku dostana chyba szału. Bo tych nowych zasad to chyba nikt tak do końca nie rozumi i nie może byc pewny . Pojdzie chłop do ODRu a tam nikt odpowiedzialny nie bedzie robił wniosku nie mając pewności,ze robi dobrze, my też ich nikomu robić nie będziemy , raz że nie wolno drugie że nie wiadomo która wersja interpretacji jest prawidłowa.


Tomasz Gdyk [02.03.2008 14:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do "giienia" tak to jest gdy przepisy są niejasne, bądź zbyt zagmatwane i do puki się tego nie zmieni to tak będzie, że każdy będzie je interpretował na swój sposób. Ktoś "na górze" kto był odpowiedzialny za takie a nie inne przepisy odnośnie wypełniania i budowy wniosku zaspokoił swoje chore ambicje, (bo przecież za coś musiał wziąść pieniążki a głupio by wyglądało gdyby nic się nie zmieniło we wniosku a kaskę by zainkasował), a my tu na dole zbieramy teraz tego żniwo. Pozdrawiam


giienia [02.03.2008 12:51] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W roku 2007 mogliśmy dowolnie zgłaszać pow. użytków zielonych ale gdyby się zmniejszyła znacząco (nie pamiętam ile % w skali kraju czy woj.)to kierownik BP mógł nakazać przywrócenie użytków zielonych (taką informację miałam z mojego BP ).Mam jeszcze jedną wątpliwość z zeszłego roku a mianowicie - robiłam wniosek dla gosp. o pow .500 ha (na podstawie pomiarów )które realizowało program rolnośrodowiskowy na dwóch dz. ewid. o pow. ok. 100 ha. Tam gdzie był RS każda uprawa była pomierzona oddzielnie i oddzielnie zadeklarowana natomiast pozostałe dz. rolne nie objęte programem deklarowałam tak jak przy zwykłym wniosku obszarowym (swoją decyzję konsultowałam z BP na terenie którego znajduje się gosp.)Rolnik zawiózł wniosek do BP w innym woj. tam gdzie siedziba gosp. i okazało się że każda działka rolna powinna być podana oddzielnie z opisaną uprawą .Poprawiłam wniosek tak jak chcieli (bez przekonania ),rolnik był zły, że miał sporo zamieszania .Rozmawiałam z moim BP - stwierdzili że nie powinnam poprawiać bo było dobrze a jednak w innym woj. nie chcieli przyjąć tego wniosku. Co wy na to ?


anonim [02.03.2008 10:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

też rolnik 2 - zwróć uwagę, że nie wiesz w jakim % zmniejszy się powierzchnia zgłaszanych TUZ, więc nie wiesz czy w przypadku zaciągniętego zobowiązania do TUZ i zgłoszenia tylko JPO nie pociągnie za sobą sankcji. Tym bardziej, że masz obowiązek zgłaszania wszystkich TUZ w swoim gospodarstwie.


anonim [02.03.2008 10:35] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

giienia - może zgłosić JPO TUZ jeżeli miał trawy na g.o. lub TUZ i konie zarejestrowane w wymaganym okresie. Musi dostarczyć tylko zaświadczenie ze związku. Płatność ta nie przysługuje jeżeli np. w teraz z zgłosi się, że w tamtym okresie miało się zwierzęta. Być może w przypadku koni, by to przeszło, bo na zaświadczeniu wystawianym przez związek nie wskazane jest kiedy było dokonane zgłoszenie. Nie wiem jakie mają wytyczne do wystawiania tych zaświadczeń. Ale poza tym, w tym przypadku-OK.


giienia [02.03.2008 00:21] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Tegoroczny TUZ to zeszłoroczny PZ dla posiadaczy zwierząt - i po co ta zmiana ?W takim razie wszystkie użytki zielone dla wnioskodawców nie posiadających zwierząt będą JPO i można je deklarować z ogrodami ,zbożami itp. do A JPO. Trawy nasienne kategorii elitarny lub kwalifikowany mają UPO.


giienia [02.03.2008 00:21] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Co ma zrobić rolnik który w zeszłym roku nie deklarował użytków zielonych do PZ .W roku referencyjnym posiadał pastwiska i trawy oraz konie które były tylko zgłoszone do rejestru koniowatych . Przez zaniedbanie nie pobrał zaświadczenia o posiadanych koniach i nie zgłaszał PZ .Czy może w tym roku wystąpić o płatność PZ dołączając zaświadczenie ?(Ja myślę że tak ) Co wy na to?


tez rolnik 2 [01.03.2008 20:57] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

aha do "kotlet": nasiona to chyba nie susz paszowy, wiec chyba jpo


też rolnik 2 [01.03.2008 20:57] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

jeśli chodzi o jpo tuz to pisze sie tylko wtedy gdy masz zwierzęta (oczywiscie w okresie referencyjnym IV 2005 - III 2006) bo to jest płatność to trwałych uzytkow zielonych, a gdy nie masz zwierzat to piszesz jpo.
PZ przysługuje tylko dla tych co mieli zwierzęta w okresie referencyjnym i w roku 2006 zadeklarowali tuz-y.
jesli teraz napiszesz wiecej tuz, do pz dostaniesz do tej powierzchni zadeklarowanej z 2006, a do pozostalej tylko jpo. takie jest moje zdanie, pozdro


pawlak [01.03.2008 16:44] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

witam, jestem pracownikiem BP. Gdybym mógł to najchętniej porzuciłbym to miłe miejsce. Za 2 tyg. będziemy przyjmować wnioski i dotąd nikt z nas nie wie jak. W latach 2004-2006 było proste , i dla nas i dla rolników. W ub roku rolnicy sie pogubili. nam centrala co 2 tygodnie dawała sprzeczne komentarze. Dawano nam durne terminy na wykonanie poszczególnych kontroli wniosków. Bo wierchuszka chciała się wykazać. A to że system informatyczny bez przerwy siada to już nikogo nie obchodzi. Przy świadomym i notorycznym łamaniu obowiązujących nas procedur jakoś ubiegłoroczne wnioski można było przepchnąć. Ale co będzie teraz, nie wiem. Rolnicy mający wnioski rolno środowiskowe deklarują wnioski tak jak w programie RŚ. Więc nie kombinujcie tylko róbcie wnioski tak samo jak w 2007r. Co do TUZ to jak ja rozumiem deklaracje JPO-TUz dla działki można złożyć tylko WTEDY gdy przysługują wam płatności zwierzęce . Gdy ich nie macie to łąki deklarować należy jako JPO.


Kotlet [01.03.2008 12:39] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Więc jak z tymi moimi Łąkami? mam umowę na oddanie nasion traw "Rajgras" do skupu. Na umowie będzie mniej więcej napisana powierzchnia 2,40ha. Obok mam 1,60 żyta i dalej 0,50 zwykłej łąki którą koszę powiedzmy da królików. Nie mam i nie miałem Krów. Jak mam zadeklarować tę trawę rajgras. Chyba należy mi się UPO ale czy mam tak samo pisać jak na Susz paszowy?


giienia [01.03.2008 09:07] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Masz rację trawyna materiał nasienny kwalifikowany lub elitarny oraz susz mają JPO i UPO a dopisek PZ jest błędem (przepraszam za pomyłkę).To prawda w trawy najlepiej wsiać koniczynę i można ubiegać się o UPO (mieszanka motylkowatych drobnonasiennych z trawami).W ubiegłym roku wielu deklarowało taką mieszankę ale nie każdemu ją uznaliśmy bo nie zawsze mogliśmy znaleść w niej koniczynę ( lucernę).


zmęczony pracą urzędników [01.03.2008 09:07] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do pracowników BP ARiMR - Jestem rzadkim gościem tego portalu, ponieważ zajmuję się branżą budowlaną. Z sentymentu patrzę co jakiś czas na to się w nim znajduje. Niestety jak zauważyłem to większość osób w tym forum wypowiedziało się w sposób strasznie przerażający. Biedny rolnik zasygnalizował problem - BłęDNE WNIOSKI I PROBLEMY Z INCH WYPEłNIENIEM. A tu pojawia się informacja, że urzędnicy sobie nie radzą, nie działa system, za duzo mają pracy i wogóle to za mało zarabiają. Mam taką propozycję:
1. Powrót do podstaw - urzędnik jest dla interesanta,
2. Poważna dyskusja, najlepiej w mediach o stanie rzeczy w systemie ARiMR-u, bo inaczej nic się nie zmieni,
3. Doniesienie do NIK o niegospodarności osób akceptujących do obsługi program ARiMR-u
4. Rozliczanie pracowników ARiMR-u analogicznie do prywatnej firmy - Dobrze wykonane zadanie, rozpatrzony wniosek - stosowna wypłata.
5. Zwolnienie osób zapychających system ARiMR-u (system jest nie wydolny ponieważ urzędnicy nie potrafią z niego korzystać)
Można by tu jeszcze sporo wymieniać, ale po co... Jak ktoś sobie w prywatnej firmie nie radzi to go zwalniają, a zarobki to wypadkowa doświadczenia i wydajności pracownika a nie stażu pracy.
Mam dużo do czynienia z urzędnikami w Warszawie - Pozdrawiam pracowników Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie, uważam że powinno się te wszystkie centralne urzedy wysadzić w powietrze, a tych darmozjadów poprzepędzać. Proponuję sprawdzić wydatki na kawę i herbate to o czymś świadczy, nie mówiąc już o tempie załatwiania spraw (z jednego pokoju do drugiego korespondencja idzie przez kancelarię tygodniami a sprawy załatwia się bardzo powoli.
Pozdrawiam wytrwałych polaków - pamiętajcie w chwili obecnej utrzymujemy 8 razy więcej urzędników niż w 1989r.
To jest straszne i okrutne.


anonim [29.02.2008 22:46] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

przemi - zgodnie z instrukcją str. 5, A3 pkt.3c. każdą uprawę jednej rośliny, objętej RS oznacza się jako odrębną działkę rolną, czyli z niczym innym tego nie połączysz. Zgodnie z pkt 4 jeżeli uprawa kwalifikuje się do więcej niż jednej grupy upraw (w tym przypadku JPO i UPO) to każdą grupę upraw deklarujemy jako oddzielną działkę (w tym przypadku A i A1) z podaniem oznaczeń z pkt. 3 (w tym przypadku RS), zgodnie z pkt. 5 przy realizowaniu rolnośrowiskowego należy podawać również nazwę rośliny uprawnej oprócz grup upraw (JPO i UPO) i nazw obszaru (RS).
WIĘC DEKLARACJA:
A JPO, RS, żyto ozime,
A1 UPO, RS, żyto ozime.


anonim [29.02.2008 22:46] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zgadza się, TUZ to trwały użytek zielony (czyli obszar) bez znaczenia czy ktoś ma zwierzęta czy nie. Ale zwróć uwagę na rodzaje płatności (str. 4 instrukcji) oraz wykaz roślin, do których przysługuje UPO czyli płatność uzupełniająca do grup upraw podstawowych (str. 5-6). Jak więc chcesz zgłosić: A JPO TUZ i A1 UPO TUZ. Czyli o jakie płatności się ubiegasz w tym momencie? Jednolitą na pewno, a potem o UPO do grup upraw podstawowych czu uzupełniającą do powierzchni roślin przeznaczonych na paszę, uprawianych na trwałych użytkach zielonych (płatność zwierzęca)? Po za tym rolnik straci, jeżeli nie ma zwierzaczków a będzie wnioskował o płatność zwierzęcą. po pierwsze i tak jej nie dostanie, po drugie niczego nie doklei do tej działki (ogródek), bo trzeba ją oddzielnie zadeklarować, a po trzecie w przypadku drobnych nieprawidłowości inaczej kształtują się % tych nieprawidłowości, a co za tym idzie i pomniejszenia płatności. Przykład, pomijając już JPO, zgłosisz do UPO-4,00ha (łącznie z mieszanką motylkową z trawami), kontrola stwierdzi-3,90ha, różnica 0,10ha stanowi 2,56%, więc dostaniesz UPO do 3,90ha. Teraz drugi przypadek: wniosek UPO-3,00ha i płatność zwierzęca-1,00ha, kontrola stwierdzi UPO-2,90ha i PZ-1ha, różnica dla UPO-0,10ha i stanowi 3,45%, ROLNIK nie otrzymuje PZ, bo nie ma zwierzaczków a UPO dostaje tylko do 2,70ha. Warto więc poszukać "motylków" na łące i złożyć pisemko do kierownika, jeżeli w 2007 zadeklarowało się TUZ, bo zobowiązanie do TUZ w tym roku powstało, poprzednie wygasły.


giienia [29.02.2008 22:46] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

DO Przemi - każda działka ewid. na której są realizowane programy rolnośrodowiskowe ma mieć uprawy deklarowane każdą oddzielnie np. jeżeli na ewid. jest żyto i pszenica to A JPO RS żyto , A1 UPO RS żyto , B JPO RS pszenica , B1 UPO RS pszenica .Kieruję się zasadą deklarowania każdej działki rolnej osobno (z zeszłego roku)oraz każdej płatności osobno (z tego roku).


giienia [29.02.2008 20:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Coś mi się wydaje ,że TUZ nie oznacz tylko plności zwierzęcej jest to także łąka ,pastwisko i trawy dla wnioskodawcy który nie posiada zwierząt .Jeśli się mylę proszę poprawcie mnie (mam trwałe łąki i nie mam zwierząt - deklaruję jako JPO TUZ).Nie jestem pracownikiem BKM - jetem wykonawcą zewnętrznym kontroli na miejscu .


przemi [29.02.2008 20:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

TO JAK JEST PRZY ROLNOŚRODOWISKOWYM? Bo jeśli dobrze zrozumiałem to na działce gdzie jest żyto ozime powinno być zadeklarowane A JPO, A1 UPO, RS, Żyto. Nie ma potrzeby podawać dla JPO oznaczenia RS i nazwy rośliny z uwagi na fakt ze czasem tylko część tej działki będzie objęta pakietem rolośrodowiskowym i wówczas A nie musi być równe A1. Jeśli jestem w błędzie to sprowadźcie mnie na dobre tory.


anonim [29.02.2008 19:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

giienia, czy nie jesteś z bkm?


anonim [29.02.2008 19:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Giienia! Poza tym UPO to płatność uzupełniająca do grupy upraw podstawowych. Deklarując TUZ ubiegasz się o płatność uzupełniającą, ale do powierzchni roślin przeznaczonych na paszę, uprawianych na trwałych użytkach zielonych (kiedyś PZ). Jak więc chcesz się ubiegać jednocześnie do JPO, UPO i PZ? TUZ (kiedyś PZ) można otrzymać jedynie deklarując A-JPO TUZ. Gdzieś tam wyszli z założenia, że musisz chcieć płatność TUZ (kiedyś PZ) jeżeli masz trwały użytek zielony. Można pisać też do kierownika o zmianę trwałego użytku i zgłosić np. do JPO i UPO, jeżeli nie ma się zwierzątek a ma się "motylki". Trochę korzystniejsze rozwiązanie. Można też wtedy dołączyć do JPO ten nieszczęsny ogródek, który może mieć mniej niż te 0,09ha. Oj biura nie pozbieracie się już całkiem (zmiana w drodze decyzji).


anonim [29.02.2008 19:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Giienia! Jak myślisz, ile osób ma materiał nasienny kwalifikowany lub elitarny i ma umowę? Szybciej mieszankę traw z roślinami motylkowatymi (jeżeli ktoś nie ma zwierząt...)


mario [29.02.2008 11:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jeżeli chodzi o rolnośrodowiskowe to potwierdziłaś moje rozumowanie co do tych zapisów,dzięki:). Piszcie więcej takich przykładów to wspólnie czegoś się dowiemy. Pozdrawiam!


Marian [29.02.2008 09:29] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Mario -> W przypadku gdy producent występuje również o płatności rolnośrodowiskowe, tegoroczny wniosek obszarowy wypełnia na podstawie wniosku rolnośrodowiskowego z podaniem nazwy rośliny (np. A - JPO, RS żyto ozime, A1 - UPO, RS żyto ozime, itd). Dlatego rewolucje z wypełnianiem wniosku aż tak bardzo nie dotyczą gospodarstw uczestniczących w programach rolnośrodowiskowych. Jedynie co to trzeba pamiętać o obowiązkowym zadeklarowaniu grupy upraw JPO... Pozdrawiam


Rolnik praktyk [29.02.2008 08:00] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Brawo Zagubiony. Mam wrażenie że tak właśnie jest. nasi politycy jeszcze się nie zorientowali że to co było wcześniej to już przeszłość. Myślą starymi kategoriami że jak tylko wstawią swoich to już będzie dobrze, nieważne czy gość się zna na czymkolwiek. Teraz są właśnie tego efekty. Poprzednia ekipa oprócz tego że dużo i głośno krzyczała to nie doceniła ludzi wartościowych i z doświadczeniem, a teraz są tego skutki. Wszystkie programy opóźnione maksymalnie jak się da, a naiwni rolnicy patrzą na poprzedników ze zrozumieniem a pomyje wylewają na obecną ekipę. Niestety z programami unijnymi jest tak, że wiedza jest argumentem podstawowym. Aby zdobyć pieniądze z tych programów nie wystarczą dobre chęci i krzyki lecz duża grupa wyszkolonych doradców. Są naprawdę wielkie pieniądze dla każdego rolnika, po warunkiem że zdecyduje się na programy rolnośrodowiskowe. Wnioski o dopłaty bezpośrednie to tylko mały problem który należy szybko rozwiązać. Główny problem to szeroki udział rolników w tych programach gdyż w przyszłości dadzą polskiemu rolnikowi przepustkę do dalszych dopłat po spełnieniu wymogów ochrony środowiska. Dzięki pieniążkom za programy rolnośrodowiskowe można wykonać niezbędne inwestycje (zbirniki i płyty obornikowe, przydomowe oczyszczalnie), a następnie jasno spoglądać w przyszłość. Życzę powodzenia i ekonomicznego myślenia o przyszłości. Pozdrowienia dla forumowiczów.


zagubiony pracownik BP [28.02.2008 12:16] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do observatoore:
Pomysł na strajk jest bez sensu:
Oto jak wygląda praca w ARiMR:
Minister do Prezesa: Potrzebuje ogólne przybliżone dane statystyczne do końca przyszłego tygodnia
Prezes do zastępcy: Potrzebuję dane z przypisami do po,po jutra
Zastępca do Dyrektorów: Proszę o zebranie i udostępnienie danych wraz ze szczególowym opisem do końca dnia jutrzejszego
Dyrektor do Biur: Bradzo Proszę o przesłanie szczegółowych danych w terminie nieprzekraczalnym do godziny 10.00 dnia dzisejszego - w razie niedopełniea obowiązku osoby odpowiedzalne zostaną podciągnięte do odpwiedialności dyscyplinarnej.


giienia [28.02.2008 08:35] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Trawy przeznaczone na materiał siewny kategorii elitarny i kwalifikowany mają płatność UPO . Myślę , że w tej sytuacji deklarujemy jako A JPO TUZ i A1 UPO TUZ .


giienia [28.02.2008 08:35] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jeżeli jest to materiał nasienny kwaliikowany lub elitarny i jest umowa to powinniśmy deklarować do JPO i UPO (A JPO TUZ i A1 UPO TUZ ).


Kotlet [28.02.2008 02:40] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A co gdy mam trawę na nasiono czy mam wpisać JPO TUZ i UPO TUZ czy JPO i UPO czy też samą JPO? nie mam bydła ale mam zobowiązania


anonim [27.02.2008 23:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

UPO TUZ tylko wtedy gdy mamy umowę i złożymy oświadczenie o przeznaczeniu na susz paszowy


giiena [27.02.2008 15:00] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Przy działce C powinno być C JPO TUZ RS trwała łąka (poprzednio przez omyłkę nie wpisałam RS trwała łąka ).Mogę odpowiadać na pytania (mam doświadczenie z wniosków obszarowych i konroli IT iFOTO).


giienia [27.02.2008 13:49] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do "mat" jeżeli nasz do zadeklarowania na jednej działce ew. tylko TUZ i ogródek(0,09 ha) to deklaruj jako A -JPO TUZ(o pow...) i B JPO (0,1 ha ogródek).Do Mario działki A i B też bym tak rozpisała ale C tylko jako C JPO TUZ .


Tomasz Gdyk [27.02.2008 13:23] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do mat "Podstawową grupę upraw stanowi powierzchnia kwalifikująca się do jednolitej płatności obszarowej (JPO). Do powierzchni działki rolnej kwalifikującej się do płatności JPO rolnik będzie mógł wliczyć przylegające do siebie powierzchnie mniejsze niż 0,1 ha, np., oczka wodne do 100 m2, rowy, ogródki przydomowe. Jednak nie oznacza to, że płatności bezpośrednie przysługują oddzielnie do rowów i oczek wodnych". O ogródkach nic nie piszą że nie można ich rozpisać odzielnie, więc przypuszczam, że chyba raczej tak myślę,lecz nie jestem pewien hehe że możesz go sobie napisać oddzielnie i wykazać do dopłat ;) a może by zadzwonić pod bezpłatny numerek ;P jak Pani Cię nie spławi to może się upewnisz ;) Pozdrawiam


Tomasz Gdyk [27.02.2008 12:31] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do "mat" wstrzymaj się z wypełnianiem bo spójrz tutaj tak brzmi jedno z pierwszych zdań z instrukcji z tego roku "Płatności przysługują do działek rolnych o minimalnej powierzchni wynoszącej 0,1 ha. Za działkę rolną uważa się zwarty obszar gruntu, na którym jeden rolnik prowadzi jedną grupę upraw.----Ale na stronie ARiMR jest informacja: "Zmieniły się przepisy wspólnotowe w zakresie definicji działki rolnej. Rolnicy będą mogli otrzymać płatności do powierzchni gruntów rolnych mniejszych niż 10 arów (0,1ha). Dotychczasowe zasady uniemożliwiały włączenie pól o tak małej powierzchni do płatności bezpośrednich. Tak jak w roku ubiegłym rolnicy będą mogli grupować uprawy, do których przysługuje ten sam rodzaj płatności. Więc instrukcją można powoli sobie za przeproszeniem... :D choć też bym się zastanawiał bo papier jakiś troszeczkę twardy się wydaje :P Pozdrawiam


Ramzes [27.02.2008 12:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Trzeba się oflagować barwami Narodu i śpiewać "Rotę".


Mario [27.02.2008 12:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A jak to jest z rolnośrodowiskowymi? Przykładowo, jeżeli jest jedna działka ewidencyjna a na niej żyto, ziemniaki i TUZ czyli ubiegłoroczny PZ to piszemy: A-JPO RS żyto, A1 -UPO RS żyto, B-JPO RS ziemniaki, C-JPO TUZ RS łąka trwała l(ub pastwisko), czy jeszcze tu dodajemy zapis C1-UPO TUZ RS łąka trwała. Może ktoś wie jak to robić bo za chole..ę nie mogę tego pojąć, a w zeszłych latach wypełniałem rolnikom dużo wniosków, a teraz ta instrukcja jest tak zmontowana że coś okropnego. Pomóżcie jak możecie. Podajcie jakieś przykłady. Z góry dzięki:)


Martin [27.02.2008 10:34] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do observatoore. Myśl jest bardzo dobra, tylko niech ktoś znajdzie sposób na zorganizowanie danego biura do strajku. Pozdrawiam.


giienia [27.02.2008 08:52] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Myślę ,że w przypadku gdy ktoś w zeszłym roku nie deklarował PZ tylko JPO (ugór ,trawy ,pastwiska ,łąki-bo nie miał zwierząt)to w tym roku może też zadeklarować JPO co może oznaczać że ma ugór i ogródek.


giienia [27.02.2008 08:52] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do mat -możesz deklarować spokojnie ogródek jako 0,1 ha , gdyż najmniejsza tolerancja pomiarowa (dopuszczalny błąd)to 0,01 ha.Jednak musisz być pewny że działka ma 0,09 ha (najlepiej pomierzyć).Bywało i tak że działki od 0,07-0,09 ha mieściły się w tolerancji ale to zależy od obwodu (im większy obw. tym większa tolerancja).


Tomasz Gdyk [26.02.2008 21:39] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do "mat" moim zdaniem niestety TAK... jeśli w poprzednim roku tą trawkę deklarowałeś jako PZ to teraz każdą inną działkę przyległą do tego PZ czyli obecnie TUZ ale nie będącą TUZ musisz rozpisywać jako osobną działkę rolną, a że osobno ogródek nie stanowi min 0,1 ha to płatność do niego nie przysługuje... ;) (patrz przykładowa rozpiska w instrukcji str. 14) Pozdrawiam


observatoore [26.02.2008 20:54] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do wszystkich pracowników biur powiatowych ARIMR!!!! Zamiast użalać sie nad swoim losem (oraz losem rolników) lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i ogłosić powszechną (we wszystkich biurach akcje protestacyjną) Strajk ostrzegawczy!!!!! Obsługiwać rolników na bieżąco, ale raporty i wszelkiej maści pisma wysyłać do OR w ostatniej minucie!!!!!
To co się teraz dzieje; ten wiecznie niewydolny system za który nikt nie odpowiada; opóźnienia; nierealne terminy na realizacje zadań - to wina Centrali, Warszawki.
Wszystkich przecież nie zwolnią, bo kto będzie przyjmował wnioski, wprowadzał je i obsługiwał rolników???? Nie przecież jaśki ze stołków w Warszawie.
pozdrawiam i życzę wszystkim anielskiej cierpliwości..............


mat [26.02.2008 20:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

pytanie. ogródek przydomowy ( ulubione dziecko ARiMR :) ) o pow. 0,09 ha przylega do TUZ . Czy w tym wypadku mogę zadeklarować w jakiś sposób ten ogródek ? Wydaje mi się,że nie bo przecież TUZ trzeba deklarować osobno jako JPO,TUZ. Zapis : A-JPO, A1- JPO,TUZ jest niezgodny z instrukcją.W ubiegłym roku osoba, która nie deklarowała PZ mogła utworzyć z ogródka i TUZ jedną grupę upraw JPO, bo TUZ były wykazywane w przy konkretnej działce ewidencyjnej w tabeli VI.Teraz nie ma takiej możliwości. Wynika z tego że, jakakolwiek uprawa o pow. poniżej 0,1 ha położona przy TUZ nie wchodzi w płatności. Tak czy nie ?


anna [25.02.2008 20:28] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

jestem pracownikiem ośrodka doradztwa i uważam , że pracownicy BP w przeciwieństwie do BR są bardziej pozytywnie nastawieni na pomoc rolnikom.Z własnych obserwacji stwierdzam , że pomagają rolnikom .


świstak [25.02.2008 19:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Nie no super! Biura ponarzekały, że nie dają rady to im dołożyli jeszcze przyjmowanie wniosków na młodego rolnika. SUPER! Wnioski maja być zakopertowane i zamknięte, więc po co mamy je przyjmować. Poczta tuż, tuż. Ale nie, biura mają tylu wolnych ludzi, że trzeba szkolenia im przeprowadzić (chociaż nie będą namacalnie mieć z nimi nic wspólnego), a potem siedzieć przyjmować koperty, potem na pewno stos raportów i wykazów do tego będzie trzeba. A i pewnie poprą to wszystko dane statystyczne, które będzie trzeba wymyślić, przypuszczalnie ile osób może z naszego terenu złożyć takie wnioski i umotywować to. Normalnie SUPER! Może to nagroda?


Do Zenona [25.02.2008 14:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wiesz co Panie Zenon? Chyba sam ten wniosek układałeś, że taki mądry teraz jesteś. W ramach solidarności podaj na forum jak to zrobić. Bądż kolegą!


Do Zenona [25.02.2008 13:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wiesz co Panie Zenon? Chyba sam ten wniosek układałeś, że taki mądry teraz jesteś. W ramach solidarności podaj na forum jak to zrobić. Bądż kolegą!


jan [25.02.2008 13:13] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wszystke zastrzeżnia proszę zgłaszać pod numer (22)3184990


andfer [25.02.2008 08:41] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Myślę że już najwyższy czas aby premier Pawlak i jego żuczki zabrali się do roboty i zamiast mieszać w kadrach niższego szczebla niech sprawdzą kwalifikacje-te prawdziwe tych których osadzili na stanowiskach ,może to ich zmobilizuje do pracy i przestaną mieszać w kadrach a zaczną w dokumentach za które jakby nie patrzeć w końcu odpowiadają.


pracowica BPn [24.02.2008 19:31] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Pracownika BP: mylisz się, po akcji małego żuczka podwyżki były, ale dla wybrańców, niekoniecznie tych zapracowanych. Związki obiecywały uporządkować sytuację, na gadaniu się skończyło. Mam w zakresie obowiązków dokładnie to samo co kilku innych pracowników, a zarabiam 2 razy mniej. Zapieprzam jak mały samochodzik, więc dlaczego ja dostaję dwa razy mniejszą kasę? Ze zgrozą myślę o obszarówce 2008, nie widać końca obszarówki 2007, a tu jeszcze rolnośrodowiskowe, waloryzacja rent, w IRZcie zaczyna się okres wycieleń..... Wybaczcie rolnicy, że w piątek byłam nieuprzejma i zbywałam wszystkich kilkoma zdaniami, ale już nie wyrabiam i tracę cierpliwosć. Może kierownik miał rację mówiąc żenikt nie jest niezastąpiony, a na moje miejsce jest kilku chętnych. Pozdrawiam.


pracownik BP [24.02.2008 18:46] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

I co z tego, że tak wszyscy tutaj narzekamy. Będziemy musieli skończyć kampanię 2007 i na rzęsach przyjmować wnioski na kampanię 2008. My pracownicy BP, którym co chwila zmienia się kierownika, a teraz mamy jeszcze naczelników (żeby się chociaż na czymś znali). Nikt nie stanie w naszej obronie, że do 20 maja mają być wnioski przyjęte, zarejestrowane, wprowadzone i kompletne. Pytam się inne grupy zawodowe strajkowały i wywalczyły swoje (podwyżki itp.). a my co? Mały żuczek w ubiegłym roku działał, to chociaż jedna podwyżka była dla wszystkich. Myślę, że chociaż strajk włoski by się przydał, ale ogólnie w ARiMR brak jest zgrania. Kto to widział, żebyśmy, którzy najwięcej wiemy i pracujemy zarabiali takie marne pieniądze.


zenon [24.02.2008 15:54] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dwa dni temu przeglądałem wniosek i instrukcje i nie widzę większego problemu z wypełnieniem wniosku.Ubolewam jedynie nad tym że mamy w tym kraju takie talenty wśród urzędników co potrafią robić wszystko żeby tylko mniej wykształconej części społeczeństwa utrudnić życie.Było by super gdyby wykazywali się swoją twórczością poza granicami Polski gdyż takie metody nie służą naszym rodakom.


anonim [23.02.2008 21:57] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pozdrawiam wszystkich którzy sami wypełniaja wnioski o doplaty.Sam mam 108 działek ewidencyjnych i juz widze minę pani(pana)przyjmującej składany wniosek.A tym co wymyślili forme i treść wniosków dodać po jeszcze jednym tytule naukowym,i tak nie będą wiedzieli co znaczy skrót przed nazwiskiem


Mizioł [23.02.2008 09:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Kochani pracownicy(jeszcze) BP, od czasu jak odszedłem z agencji i zajmuję się... wypełnianiem wniosków, sytuacja finansowa znacznie mi się poprawiła. W "sezonie" to jest naprawdę ciężko (tak jak w BP) ale na swoim! I nikt nie wyznacza mi NORMY, i nie traktuje jak niewolnika, a zadowoleni rolnicy kłaniają mi na ulicy...
Może już czas dla Was aby zostawić tą instytucję i zająć się zarabianiem pieniędzy na tym co umiecie bardzo dobrze! Nie czekajcie aż ktoś Was odstrzeli, żeby wepchnąć znajomego na stołek!


draugluin [22.02.2008 23:40] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pracuję w BP ARiMR od ponad 5 lat tj. od samego początku. Przez ten czas nie raz i nie dwa ostro dostałem w d..... tzn. bywało praca po 12 godzin plus soboty, czasami niedziele itd. Można więc uznać, że jestem zahartowany w bojach, mimo to z wielkim niepokojem myślę o najbliższych miesiącach. Moim skromnym zdaniem tak źle jeszcze nigdy nie było. System działający jak żółw i generujący masę błędów, ciągły brak możliwości obsługi płatności cukrowych czy bardzo czasochłonna weryfikacja wniosków po kontroli na miejscu - wszystko to powoduje, że Biura Powiatowe są jeszcze w lesie jeśli chodzi o zamknięcie kampanii 2007. Jak to się będzie miało do kampanii obszarowej 2008 każdy już się pewnie domyśli, po raz pierwszy tak wyraźnie jedno nałoży się na drugie a stąd już krótka droga do prawdziwego chaosu. Do tego dochodzą jeszcze takie "kwiatki" jak marcowa waloryzacja rent strukturalnych (w ubiegłym roku jej nie było!) co dodatkowo obciąży już i tak dychawiczny system. Wniosek - szanse na dotrzymanie nałożonych na BP terminów (vide: kontrola kompletności wniosków z 2008 do 20 maja) są bliskie zeru i pewnie znów polecą głowy bogu ducha winnych pracowników.


rolnik [22.02.2008 12:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Co do art. Pana Tomasza Gdyka to zgadzam się z nim w 100%. Gdzie sens i logika w tych całych nowych "pożal się Boże" wnioskach". Jak się czyta tą "przejrzystą" instrukcję to nóż się w kieszeni otwiera. Jedno zaprzecza drugiemu. Myślę że opracował to za dobrą kasę jakiś mądrala-plecak po to aby konkretne firmy zarabiały na wypełnianiu wniosków dojąc przy tym rolnika z jego kasy ile się da (a jak się nie podoba to nie składaj Pan). Myślę że powinniśmy na tym portalu sobie pomagać i dzielić się swoimy spostrzerzeniami co do wypełniania tych wniosków (jakieś przykłady itp). A co do pracowników BP to trochę mi ich żal bo to szeregowcy od czarnej roboty popychani przez "pajaców w krawatach" zgóry. Co tu od nich wymagać jak sama przewspaniała góra ARIMR w Warszawie do końca nie wie jak te wnioski wypełniać, i tu śmiech na sali Panie i Panowie rolnicy:))). Zobaczycie co będą z Nami (rolnikami) wyrabiać w marcu jak ruszy program -młody rolnik. Będziemy stać jak te bydło w kolejkach po dwa trzy dni, a później jak złożycie wnioski to raptem się okarze że KASY ZABRAKŁO!!. Po co tu w ogóle mówi się programowaniu 2007-2013, gdzie 2-07r. mamy już w plecy. Powinno być zapisane, i tu z ironią do mądrali na górze PROW na lata 200? - 20 ??.


strach [22.02.2008 11:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ja z kolei mam juz dosyć. Dosyc edytowania decyzji, zmian podstaw prawnych, przeliczania czy aby system wszystko zrealizował prawidłowo i naliczył, jak należy. Mam dosyć zmian reguł gry w trakcie gry. Nie wytrzymuję nerwowo. Pracuję ponad 4 lata i już mi się nie chce... Coraz trudniej się zmobilizować...


andfer [22.02.2008 09:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

nie dostałem jeszcze nowego wniosku ale po waszych wypowiedziach już się boję,jeżeli chodzi o pracowników BP to muszę stanąć w ich obronie,wnioski co rok wypełniam sam i wiem że zawsze mogę liczyć na pomoc.Nie wiem jak jest w innych biurach ,ale w moim Rolników traktuje się z należytym szacunkiem (oczywiście tych którzy na to zasługują) i nieważne czy ma 2 czy 200 hektarów zawsze służą pomocą.Faktem jest że roszady personalne nie służą poprawie obsługi.Mieliśmy dobrego kierownika BP to nam go zabrali, przez ostatnie lata zdążył poznać większość rolników z nazwiska a nawet z imienia i można było się do niego zwrócić z każdym problemem nie tylko dotyczącym dopłat.Życzyłbym wszystkim takiej obsługi i takiego kierownictwa BP POZDRAWIAM Wszystkich na tym forum i życzę powodzenia w nowym okresie oby był lepszy!!!


osa [22.02.2008 09:08] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wnioski co roku są ze zmianami i w przyszłym roku też będą kolejne zmiany. Trza iść z duchem czasu i podstępem...


ADAM [21.02.2008 22:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zgadzam się co do tych wniosków o dopłaty obszarowe. miało być coraz łatwiej a tu z roku na rok to wymyślają takie cuda że głowa mała i sądząc po tempie rozsyłania decyzji i wypłaty środków to sama agencja nie daje sobie z tym rady. Jeszcze nie dostałem wniosku na 2008r ale aż strach pomyśleć co tym urzędasom za nowe "wspaniałe" pomysły przyszły do głowy.


jeszcze pracownik [21.02.2008 19:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

a ja NIE i od 1 marca zwalniam sie z agencji, na moje miejsce moze przyjsc Ślusarz do obsługi wniosków PROW w BP i zobaczymy jak długo pociagnie za 1500 NETTO, pod warunkiem że zda wszystkie egzaminy z procedur i egazminy w systemie. Stare programy kontynuacyjne wciąż aktualne do konca okresu programowania i Nowe które rozpoczną sie w tym roku. Ja mam już dość traktowania pracownika po wyższych pełnych studiach jak pachołka.
Powodzenia życze tym ktorzy jeszcze tam pracuja.


bezpiecznik [21.02.2008 16:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

a ja tam jestem zadowolony z wszystkiego i nie narzekam


Nie wizjoner [21.02.2008 14:59] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Ślusarza z przymusu! Drogi Panie, czy uważasz, że osoby które na tym portalu zabierają głos, pracujący w BP ARiMR, którzy wspólnie z rolnikami ubolewają nad swoim losem, to te panienki z makijażem zajmujący się plotkami i pasjansami?! Sam Pan określił, że to "połowa". Wiele osób pisało, że wszędzie są takie osoby. Dlaczego więc obraża Pan tu obecnych ludzi, którzy muszą zrobić robotę za siebie i za tą pozostałą "połowę", jak to Pan ocenił za zbyt wygórowaną cenę 1500zł? Myślę, że niejeden ślusarz zarabia znacznie więcej.


rolinik bez dopłat [21.02.2008 12:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czytając te komentarze i mając swoje doświadczenia , zastanawiam sie w jakim kraju żyjemy.Dajemy z siebie tak wiele w postaci pracy , podatków, wyrzeczeń.Co za to otrzymujemy od Panstwa jakim jest Polska?Wczoraj prezydent RP dał wysokie odznaczenie trenerowi ,za to ze piłkarze będą grać w ME. Przecież za swoją prace otrzymywał wynagrodzenie. Kto nam da odznaczeie za takie traktowanie ?Pracujemy dla Polski , czasem bez wynagrodzenia , bo opłacalnosć pracy w rolnictwie jest zerowa.


Też rolnik [21.02.2008 12:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Slusarza. Chyba jesteś panienką tylko, że nie wymalowaną. Pozdrawiam.


CIGE [20.02.2008 23:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Czytam z uwagą Wasze wypowiedzi. 1. do liberała: znasz prawo?Więc nie strasz tych światłych tutaj ludzi czyli pracowników BP i rolników bo sam będziesz miał kłopoty.Wjazd to ci można zrobić ale rydwan desantowy chyba2. Rolnicy - miejcie proszę wyrozumiałość dla pracowników BP - oni starają się Wam pomóc jak tylko umieją.3. Pracownicy BP - musicie być silni, nie dać się wykorzystywać. Potraficie się zorganizować? Jest Was tylu że niejeden by się ugiął. Mały Żuczek zrobił dobrą robotę. Czas na kontynuację. 4. Czy ludzie w Warszawie są lepsi?Zapewniam Was że niejeden z Was dałby tam sobie radę. Wymyślaja głupoty, wytyczne, co chwile jakieś zmiany. To jest jak sabotaż. Wiec weście sie i zorganizujcie się. Pozdrawiam bo Kampania 2008 będzie ciężka.


max [20.02.2008 21:46] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Ślusarza: Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Ja powiem tak: czasami po jednym dniu w agencji wolałbym tydzień wykopków, a wiem o czym mówię, bo całe lata pracowałem w gospodarstwie, które teraz prowadzi brat. Też mam wiedzę i doświadczenie, które wystarczają do zastąpienia niejednego Kierownika BP czy dyrektora OR, ale pracuję jako szeregowiec.


slusarz z przymusu [20.02.2008 20:47] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

mam 26 lat i w tym roku przejąłem gospodarstwo od ojca w zamian za rente strukturalna 17 hektarów i całe dotychczasowe życie pomagałem mu w tym :biznesie:!!!!! dziwiłem sie mu i wytykałem błędy dlaczego nie inwestuje i nie powiększa produkcji ,teraz jak to przejąłem to sam nie wiem jak to rozwiązać i w jakim kierunku pójś wybrałem pracę i teraz zarabiam 1000 zł , a muszę robic w dużo gorszYch warunkach niż ci którzy robią w ODR i ARIMR,dzisiaj byłem w agencji w radzyniu podlaskim i widzę jak pracują , za taka prace 1500 zł to jest o wiele za dużo połowa z pracowników cały dzień nic nie robi ,poza pasjansami i plotkowaniem ,w naszej agencji pracuje ok 30 panienek które wyróżniaja sie tylko makijażem,a nie wydajnością, więc pytam sie dlaczego narzekacie na zarobki ja też mam wystarczająca wiedzę żeby was zastąpić ,czysta przyjemna robota wiec o co wam chodzi?


Qraq [20.02.2008 20:45] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dzisiaj przeprowadzałem szkolenie dla rolników odnośnie zasad wypełniania wniosków obszarowych na kampanię 2008. Przyszło ok. 40 osób. Zasadę rozpisywania działek rolnych powtarzałem jak mantrę kilka razy. Ani w trakcie ani po spotkaniu nikt nie miał pytań dotyczących zasad wypełniania wniosków. Nie wiem tylko dlaczego; czy dlatego, że wszystko było zrozumiałe, czy dlatego że nic nie było zrozumiałe bo nie musi być; pójdą wypełniać wnioski do ODR-u ??!!


agrofob [20.02.2008 10:45] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Mały Żuczek żyje jest prezesem ARiMR


anonim [19.02.2008 22:57] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

właśnie, co się z Małym Żuczkiem stało? podobno odstrzelony....


Martin [19.02.2008 21:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pozdrawiam Wszystkich Piszących na tym portalu! Dyskusja trwa nadal, i to dzięki jednemu Panu Tomaszowi. Składam wyrazy szacunku za odwagę i otwarcie na problemy jakie "zaserwowała" Nam Agencja. My pracownicy jak i Wy rolnicy mamy ciężkie czasy przed kolejną akcją "obszarową" Piszę to w imieniu tych, którzy chcieliby, aby było normalnie w Agencji, bo poza tymi na pewno są tacy, którym jest to zupełnie obojętne. Dostali podwyżki to nie mają na co narzekać, ale co mają czynić tacy, którzy nie są doceniani w Agencji. Nie są doceniani przez kierownictwo, bo są "niepolityczni" albo "antypucybuty" Z reguły tak bywa, że Ci co wykonują naprawdę porządną robotę, nic z niej nie mają. Poza codziennym "wypompowaniem" się. Każdy. kto pracuje w Agencji. to wie o co chodzi. Nie wiem jak większość w Agencji, ale mi czasami wstyd jest spojrzeć w oczy tym rolnikom, którzy są tak traktowani przez tych na "górze" I co ja mam na to poradzić? I nic. Przynajmniej mogę wyrazić tu swoje szczere opinie. Ponadto przypomina mi to ubiegły rok, kiedy zaczynało "pachnieć" strajkiem z powodu pioniera "Mały Żuczek", no ale. Wtedy jakoś nagle po pewnym czasie pojawiły się podwyżki, a później wszystko umilkło. I były kolejne podwyżki, z tym że tylko dla "wybranych". Pozdrawiam Wszystkich strudzonych tą pracą.


rok [19.02.2008 21:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem z BP, szkolenie z obszarówki polegało na przeczytaniu przez miłego pana procedury. Wszelkie pytania pracowników z powiatów zostały skwitowane stwierdzeniem, że jeszcze nie wiadomo, ale to "wyjdzie w praniu". Kolejne lata składaia wniosków obszarowych przypominają eksperymenty, w których królikami doświadczalnymi są rolnicy i pracownicy biur powiatowych. Pierwsi są testowani pod względem cierpliwości, a drudzy wydajności i wytrzymałości. Zarobki??? Po 4 ,5 roku 1300 na rękę i ciągłe problemy z urlopem (nawet na własne wesele był wielki problem:)
Wstyd przed rolnikami tłumaczyć dlaczego tegoroczny wniosek jest tak pokręcony i różny od poprzedniego, wstyd że PROW nie rusza, że latami!!! ludziska łazili i pytali o renty, rolnośrodowiskowe czy niskotowarówki, że ciągle opóźnienia i przerabianie jednego i tego samego kilka razy, bo błędy w systemie i trzeba poprawiać. System informatyczny to temat na książkę. Nasza klasa w godzinach szczytu w porównaniu z ZSZiKiem działa błyskawicznie. Życzę powodzenia rolnikom, pracownikom jak również i sobie.


też rolnik [19.02.2008 21:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

...rzeczywiście wizjonerem w naszym kraju trudno być, bo w tym kraju to co miało być pewne dzisiaj to już jutro na pewno nie będzie...


Nie wizjoner [19.02.2008 19:00] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Widzę, że debata zmienia tor. Po rozgoryczeniu rolników dołączyli do nich pracownicy BP. Drodzy rolnicy, proszę tylko oceniając ogólnie Agencję wyłączać z tego pracowników biur powiatowych. Nie jeden z Was na pewno widział co się tam dzieje.
Drogi Miziole u nas niektórzy te 1600zł to mają brutto, a pracownikach sezonowych w 2007r. to nikt nie słyszał.
Ale niestety w takich małych powiatach jak mój nie ma zbyt wiele miejsc do pracy. Więc chcąc czy nie chcąc, klnąc tą cudowną pracę (jak to niektórzy myślą) próbuje się wyrabiać nałożone (nie wiem tylko jak to nazwać, żeby nie urazić) NORMY. Tak więc nie tylko Wy biedni rolnicy zdani jesteście na sytuację jaką na zafundowano. Człowiek jest już wypalony, bez sił na cokolwiek a tym bardziej na tłumaczenie interesantowi, że nadal NIC NIE WIADOMO co będzie jutro, bo i tak nie uwierzy. Wytrwałości wszystkim i SOBIE!


też rolnik [19.02.2008 18:59] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

...a tak na marginesie to podajcie mi namiary na jakieś większe forum związane z "rolnictwem" gdzie byśmy mogli nawzajem "szczerzej" sie powyżalać. pozdrowionka dla wszystkich


też rolnik [19.02.2008 18:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do "patriota": jeśli chodzi o nową partię do z polityką jak narazie nie chce mieć nic wspólnego:), a poza tym to tych partii w naszym kochanym kraju i tak jest już dużooo za dużooooo:), ......abstrahując od powyższego: wczoraj był u nas (w odr) rolnik w celu sprawdzenia z wyplenionym przez siebie już wnioskiem obszarowym, jakież było jego zdziwienie gdy powiedzieliśmy mu ze wniosek o dopłaty z 2008 a wniosek z 2007 to kompletnie inna bajka:(. co z tego że chłopina chciała samemu wypełnić wniosek bo w tamtym roku tez sam wypełniał skoro jego trud i tak poszedł na marne a do tego zmarnował jeszcze swój czysty formularz wniosku z agencji...:(, ..... Tez miałem ostatnio szkolenie na temat obszarówki i szczerze mówiąc to był jeden śmiech na sali ...bo nawet nie było sił żeby płakać. Pozdrawiam, i idę dalej przeglądać kolejne bezsensowne nowe rozporządzenia ministra rolnictwa, z powodu czego wcale nie jestem zadowolony...:(


luk [19.02.2008 16:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

heh dziś było szkolenie na temat nowych wniosków.... gościu na starcie powiedział że to jest bez sensu co będzie nam przedstawiał no ale....jak trzeba to trzeba...Powiedział też, że większość tych udziwnień to wymusza Unia która liczy na to że nasi z góry sie potkną przy wprowadzaniu tych nowych bzdur i aby mogli wstrzymać kasę dla Polski...Dla przykładu podał przykład Węgier i Rumuni gdzie podobno nie dostosowali sie do wytycznych UE i kasa (chyba o dopłaty bezp chodziło) poszłaaaaaa. Można oczekiwać że za rok wrócą wnioski z 2007r i znów będziemy kląć że mieszają


Dudu [19.02.2008 16:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do ero. Ja pracuję prawie 5 lat i na rękę dostaję niecałe 1600 zł. Czasami dadzą premię kwrtalną. Przydziela ją Kierownik z puli jaka otrzymuje z góry. Ja w zeszłym roku dostałem raz niecałe 70 zł. W podziękowaniu za zrobienie kontroli kompletności usłyszałem, że kilka procent wniosków zostanie skontrolowane, a w przypadku błedów pracownik wykonujacy kontrole zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. A termin na kontrole było bardzo krótki. Tak krótki, że Kierownik podjął decyzję, aby wogóle wniosków nie sprawdzać tylko od razu zatwierdzać. Ja dostałem się do pracy zupełnie przypadkiem. Nie mam żadnego zaplecza politycznego (na moje nieszczęście). Dlatego w przeciwieństwie do moich nowych kolegów i koleżanek nie awansuję i nie dostaję podwyżek. Jestem natomiast uważany za osobę, która jako jedna z nielicznych zna dogłębnie problemy związane z ob i prow. Jestem już zużony i tak mocno rozgoryczony tą sytuacją, że od paru tygodni zintensyfikowałem działania majace na celu znalezienie nowej pracy. Szkoda mi jednak rolników, którzy pewnie już niedługo będą obsługiwani przez Starszych specjalistów z wykształceniem średnim, bądź wyższym np. muzykologia i bladym pojęciem o obsłudze wniosków. Pozdrawiam.


Mizioł [19.02.2008 14:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Złożyć wniosek to jedno, a jego droga przez biuro powiatowe to dopiero masakra. W Zamościu w 2006 roku przyjęto "sezonowych pracowników" do obsługi wniosków 30-tu a już w 2007 tylko 10-ciu (i to z białoczerwonymi krawatami) zielonych jak trawka... W tym biurze ciągle jeszcze walczą z wnioskami z 2007, połowa rolników dostała wezwania tak profilaktycznie-bezpodstawnie bo przecież nie ma czasu na zastanowienie się kto zrobił błąd bo trzeba wyrobić normę! A za miesiąc przyjdą nowe maksymalnie zakręcone wnioski i co? będą dwa lata je chyba zatwierdzać... Wystarczy wrócić do wzoru wniosku z 2006 roku z małymi zmianami i system sobie poradzi
a nie wprowadzać komplikacje tylko po to żeby się nie wycofać z założeń wniosków 2007. Boże miej w opiece ARiMR!


rolniczka z koniecpola [19.02.2008 11:05] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

kochani te wnioski obszarowe to nasza polska biurokracia .niestety ale chce nas panstwo ,,uziemić''


Mróweczka [19.02.2008 08:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pracuje w BP 3 lata, z moich obserwacji wynika że u nas ciągle się zmienia, duża rotacja pracowników (wynikająca głównie z sytuacji politycznych, warunków płacowych) nie liczy się pracownik, to po ile godzin pracuje, liczy się statystyka, kochane procenty, w przypadku OB najpierw jak najwiecej wprowadzić, potem jak nawięcej kompletności, administracyjnej. Ma być zrobione super bez błedów, i jak najszybciej i jak nawięcej. Gdyby tylko system chodził o 50% szybciej.... My tu sobie gadu-gadu a tu zaraz 15 marca i kampania 2008 i od nowa młynek się zacznie, ale czym się martwicie "MRÓWECZKI" z BP zrobią wszytsko nieważne jakim kosztem


Arthur [19.02.2008 08:08] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

No cóż, w dniu 18 lutego 2008 przyszedł rolnik z wnioskiem do wypełnienia. Przyszedł i poszedł ...... nikt na dzień dzisiejszy nie podjął się go zrobić ...... zobaczymy co będzie potem. Okazało się że wszyscy na szkoleniu, ma przyjść pod koniec tygodnia i coś mi się zdaje że ze szkolenia jeszcze nie wrócą.


GRUCEL [18.02.2008 23:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ABSOLUTNIE SIE Z PANEM ZGADZAM TO WSZYSTKO JEST STRASZNIE NIEDOPRACOWANE


patriota [18.02.2008 22:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

dotez rolnik no wkoncu kawa sie rozlala racja popieram to moze partie zalozymy??????????????????????????????no i zmienimy te absurdy.wymysly ue.wkoncu mlodych rolnikow ubywa w calej europie z powodu biurokracji.....................


też BP [18.02.2008 22:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

a czym sie przejmujesz w naszym biurze na 16 osob zwalnia sie 6, najwyzej biuro kleknie kazdy ma juz dosc niskich pensji, kogo to obchodzi ze bedzie problem z przyjeciem i obróbką wnisosków, przeciez na nasze miescja pracy jest 20 chetnych, a ze pensja 1500 na rekę no cóz zaczną przyjmowac ludzi po podstawówkach i jakoś to będzie, rolnik poczeka


aj-rolnik [18.02.2008 21:23] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ludzie.
Wszystko jest do d...y.
Amen


Martin [18.02.2008 19:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do ERO
Wszystko się zgadza, ale nie zgadzam się z tym, że każdy w Agencji zarabia od 1800 do 2500 na rękę. Ja pracuję już 5 rok, i na rękę mam niecałe 1620 zł. I co z tego? Ano to, że już niedługo zacznie się przyjmowanie wniosków obszarowych, i nikogo to nie obchodzi, że trzeba będzie ciężko pracować i nic z tego nie mieć- nawet satysfakcji z wynagrodzenia. Niech ci na gorze, szanowni państwo, obudzą się i przestaną utrudniać pracę. Cierpią nie tylko pracownicy, ale także i rolnicy, dzięki którym jest ta praca. Gdzie jest szacunek dla rolników?! Czyżby z Agencji został tylko sam jej napis?


MATI [18.02.2008 13:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do " ERO" - musisz mieć niezłe poparcie że zarabiasz po 4 latach pracy 1800-2500 zł na rękę (chyba chodzilo Ci o brutto ??) U mnie w BP pracownicy z takim stażem mają po 1200-1500 na rękę, ale jak niektórzy twierdzą to i tak za dużo :) - pozdrawiam wszystkich pracowników BP.


ja [18.02.2008 09:35] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A jak się wydaje Państwu, skąd ci ludzie z BP otrzymują informacje???? Poza tym zdaje się, że BP nie ma w swoich zadaniach informowania zczego skorzystać i dlaczego. Najpierw mamt informować żeby później samych siebie kontrolować? To chyba nie jest uczciwe! Pozdrawiam.


IgorM [18.02.2008 08:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam wszystkich
W związku z tym, że częściej wiele informacji w sprawie funduszy europejskich szybciej uzyskać od znajomych niż od własnego BP proponuję wymianę informacji na forum. Zapraszam wszystkich do uczestnictwa. Mam nadzieję, że dzięki temu forum łatwiej będzie Nam wszystkim uzyskać odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. Pozdrawiam IgorM
Adres forum: doplaty.forumer.com


Tomasz Gdyk [18.02.2008 08:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do "też rolnik" bardzo ciekawe podsumowanie tematu, nie ma chyba rolnika w Polsce który by się z tym zgodził. Niestety są tacy którzy korzystają na tych dopłatach i wcale nie są to rolnicy... Proszę zauważcie po żniwach zboże troszeczkę poszło w górę, to od nowego roku nawozy prawie 100%. Zastanawiam się czy nagle w ciągu kilku miesięcy produkcja nawozów nagle stała się dwa razy droższa??? Otóż nie producenci nawozów wyczuli "kapustę"... Drugi przykład ruszyło przyjmowanie wniosków o dofinansowanie do inwestycji w gospodarstwach i nagle szok cenowy na składnicach nowych maszyn, w niektórych przypadkach o ponad 50%... W morde jeża, nagle maszyny stojące po kilka miesięcy na placach wyprodukowane wiele miesięcy wcześniej i wycenione nabrały nowej wartości. Nagle okazało się że produkcja ich była droższa niż wcześniej zakładano?? Czy to może opłata placowa jak za miesce na parkingu policyjnym?? W żywe oczy nas ze wszystkich stron skubią jak tylko wyczują że rolnikowi wpłynęły jakieś bardziej ludzkie pieniądze... Pozdrawiam


też rolnik [17.02.2008 22:17] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

... niech "dadzą" rolnikowi 5 zł za kilo wieprzowiny, 1,50 za litr mleka, 1,00 zł za kg ziemniaka, 700 zł za tonę żyta i pewny zbyt na nie...... i wszyscy na tym lepiej skorzystają. Poco marnować pieniądze na "zbędne" instrukcje i wnioski, na których druk idą ciężkie miliony, po co stres z ich wypełnianiem itd..., Gdyby powyższe ceny były realne to rolnik sam by "wyżył" bez tych dopłat, a ile by zaoszczędzono papieru i niepotrzebnego stresu...... A tak to skoro handlowcy wiedzą ze między grudniem a czerwcem rolnicy dostaną dopłaty to od razu nawozy, koncentraty, pasze, środki ochrony roślin idą kolosalnie w górę, wiec rolnik to co dostanie z unii to zaraz wyda i nawet sie nie obliże, bo rzeczywiste kokosy to na dopłatach biją producenci nawozów, pasz, koncentratów, oprysków, maszyn......, a rolnik żeby wyprodukować to i tak chcąc czy nie chcąc musi powyższe "surowce" kupić:( Proszę z uwagą o przeczytanie mojego tekstu i ewentualne komentarze do niego, bowiem mam nadzieję, ze pewne ziarnko prawdy w nim ująłem.
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich odwiedzających tę stronkę, a w szczególności pana Tomasza. :)


zenon [17.02.2008 12:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W 2004 roku pisałem komentarze że złożyłem wniosek o dopłaty aby pogrążyć UE w przyszłych kłopotach i okazuje się że UE ma kłopoty z realizacją dopłat.Bardzo pomocne w tym przypadku są działania Polskich polityków,którzy dbają o interesy UE a nie o interesy polaków dlatego co roku zmieniają zapisy w instrukcji do wypełnienia wniosków.Całe to zamieszanie wynika z tego że do przepisów dotyczących dobrej praktyki rolnej wprowadzono zapis że należy spełnić warunek że pszenica,żyto,owies,jęczmień nie mogą być uprawiane na tym samym polu więcej jak 3 lata. Skąd urzędnicy to wiedzą,po co rolnikowi taki przepis jak nie ma pewności czy sprzeda nadmiar zboża.Za rok a może 2 lata może się okazać że rolnicy będą mieli tego dość i nie złożą wniosków z prostej przyczyny że już dziś wielu ma te problemy tam gdzie kura jajko,pieniądze przepadną i państwo polskie będzie więcej wydawać na utrzymanie UE niż zyskiwać z funduszy Unijnych.


ROLNIK ŚWIATŁY - NIE GŁUPI!! [17.02.2008 12:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

TY "LIBERAŁ" CHYBA CIĘ POJ...ŁO, ALBO TO CO NAPISAŁEŚ TO ŻART !! PRAWDA W OCZY KOLE! SMIESZNE ! OBURZAJĄCE ! SZOK !!RZĄDZI NAMI SZLACHTA KTÓRA MA NAS ZA CIEMNYCH CHŁOPÓW. KONIEC TEGO TAK NIE MOŻE BYĆ !!!


luCek [17.02.2008 12:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam !!
Nie każdy musi rozumieć instrukcję wypełniania wniosku obszarowego. Tak jak nie każdy rozumie instrukcję wypełniania PIT’ów w urzędzie skarbowym. Instrukcja jest bardziej skomplikowana, bo bardziej komplikowany staje się sam wniosek. Wynika to z faktu, że na jednym formularzu możemy się starać o kilka płatności i z przepisów UE.
Instytucją, która powinna pomagać rolnikom w wypełnianiu wniosków są Ośrodki Doradztwa Rolniczego. I tu zaczynają się schody .
Polecam obejrzenie, Teleexpressu z 14.02.2008 r.
http://www.itvp.pl/event/teleexpress/


liberał [17.02.2008 10:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dość lania łez,My Władza /PO-PSL/wiemy co dla was -rolnikow, doradcow, urzednikow panstwowych jest najlepsze.Koniec dyskusji, do roboty . Musial się znalesc swiatly rolnik akurat na podkarpaciu/ kolebka PIS/
Wnioski i instrukcje najlepsze w UE - wypelniac lub szkolić się i szkolić innych. Odr- bedzie bral komorne średnio 50 zetow od łeba / wniosku/Izba rolnicza milczeć jeszce tylko 3 lata. Organy ścigania mają już adresy wszyskich dyskutantów i zostaną wyciągnięte ostre konsekwencje za niesubordynację wobec Wladzy/PO=PSL?. urzednikow panstwowych instytucji do zwolnienia włacznie, a rolnikom 4 lata karencji w dostepie do dotacji oraz kilka w roku kontroli w gospodarstwach, Zapraszamy do powitalnego wjazdu nowego Dyrektora/fachowca z Lezajska/ ARIMR w Rzeszowie w czwartek /zwlaszcza media/gdzie bedzie prezentowany bilans otwarcia. dość portalowej dyskusji, tak ma być


przemi [17.02.2008 01:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ślędzę jak rozwija się polemika w wywołanym temacie i cieszę sie z tego, ze tak szerokie spektrum zainteresowanych się wypowiada. Zaczeło sie od kwestii utrudnień jakie rodzi nowy wzór wniosków obszarowych a w trakcie dowiadujemy się całkiem ciekawych ( A RACZEJ SZOKUJĄCYCH ) informacji na temat przygotowania Agencji do obługi nie tylko samych dopłat ale całego PROW-u. Ja przyznam, że też nie pojmuję braku sprawnie działającego systemu informatycznego w tej instytucji skoro mamy takich cenionych programistów i ludzi zajmujacych sie informatycznymi kwestiami. Czy to nie jest przypadkiem najlepszy dowód na to ze w samej Centrali ARiMR zasiadają na odpowiedzialnych stanowiskach nieodpowiednie osoby? Czy to jest normalne, że wszystkie dotychczasowe działania ( SPO i PROW ) wchodzą z ogromnym opóźnieniem i wielkim bałaganem już podczas ich funkcjonowania? Może warto napisać jakiś monit czy list ( jak zwał tak zwał ) do Ministerstwa Rolnictwa by dopilnowało terminowości w działaniach Agencji. By tak tworzone były proceduby aby nie dochodziło do sytuacji, kiedy w jednym BP dwie osoby w tym samym temacie mają zupełnie inne zdania i co ciekawe ich informację mają pokrycie w wytycznych z centrali. Nie wiem jak przebiegają w tej instytucji kontrolę jej pracy ale gołym okiem widać szereg nieprawidłowości i niedociagnięć skutkujących tym o czym tu wielu wspomina. Nie dotkneliśmy jeszcze kwestii związanych z identyfikacją i rejestracją zwierząt ale może to i lepiej bo tu dopiero by było o czym sie rozpisywać. Jak wielu z Was jestem zdegustowany funkcjonowaniem ARiMR nie mając nic do tzw ludzi z BP bo tu naprawdę mają kocioł. Pozdrawiam zatem szare szeregi BP i życzę Wam i sobie normalności i jeszcze raz normalności.


przemi [17.02.2008 01:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ślędzę jak rozwija się polemika w wywołanym temacie i cieszę sie z tego, ze tak szerokie spektrum zainteresowanych się wypowiada. Zaczeło sie od kwestii utrudnień jakie rodzi nowy wzór wniosków obszarowych a w trakcie dowiadujemy się całkiem ciekawych ( A RACZEJ SZOKUJĄCYCH ) informacji na temat przygotowania Agencji do obługi nie tylko samych dopłat ale całego PROW-u. Ja przyznam, że też nie pojmuję braku sprawnie działającego systemu informatycznego w tej instytucji skoro mamy takich cenionych programistów i ludzi zajmujacych sie informatycznymi kwestiami. Czy to nie jest przypadkiem najlepszy dowód na to ze w samej Centrali ARiMR zasiadają na odpowiedzialnych stanowiskach nieodpowiednie osoby? Czy to jest normalne, że wszystkie dotychczasowe działania ( SPO i PROW ) wchodzą z ogromnym opóźnieniem i wielkim bałaganem już podczas ich funkcjonowania? Może warto napisać jakiś monit czy list ( jak zwał tak zwał ) do Ministerstwa Rolnictwa by dopilnowało terminowości w działaniach Agencji. By tak tworzone były proceduby aby nie dochodziło do sytuacji, kiedy w jednym BP dwie osoby w tym samym temacie mają zupełnie inne zdania i co ciekawe ich informację mają pokrycie w wytycznych z centrali. Nie wiem jak przebiegają w tej instytucji kontrolę jej pracy ale gołym okiem widać szereg nieprawidłowości i niedociagnięć skutkujących tym o czym tu wielu wspomina. Nie dotkneliśmy jeszcze kwestii związanych z identyfikacją i rejestracją zwierząt ale może to i lepiej bo tu dopiero by było o czym sie rozpisywać. Jak wielu z Was jestem zdegustowany funkcjonowaniem ARiMR nie mając nic do tzw ludzi z BP bo tu naprawdę mają kocioł. Pozdrawiam zatem szare szeregi BP i życzę Wam i sobie normalności i jeszcze raz normalności.


ero [16.02.2008 12:22] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Cyrk to sie zacznie!!!! System informatyczny Agencji ledwie działa. W rolu 2006 weryfikację po kontroli na miejscu dla 100 wniosków przeprowadziły 2 osoby w 2 dni. Dziś 4 osoby w 2 dni zrobiły 19 wniosków. Ale oczekiwa nie na reakcje systemu to ok. 40 min. Nikt nie mówi co się dzieje nie znamy powodów. Druga sprawa stosy decyzji do unieważnienia z powodu błędnych naliczeń,niezliczone ilośc ipowtórnej kontroli wniosków czyli robienie po raz drugi tego samego.Tak drodzy rolnicy kotrolujemy po dwa i więcej razy wasze wnioski, na kompletnie niedziałającym systemie, to tak jakby wyrzucać obornik widłami o jednym zębie. Mówiłem że wraz z wejściem płatności zwierzęcych zaczną się cyrki, bo system sobie nie poradzi. Nie przewidziałem tylko że dojda do tegoniekończonce sie decyzje kadrowe które doprowadziły do tego co teraz mamy.
I teraz meritum. Nowy rok, nowe wnioski, strary system ZSZiK. Co będzie? D.... będzie. Ktoś z Centrali sobie wymyślił że do 20 maja mają być wprowadzone wszystkie wnioski wraz kontrolą poprawności w systemie (kompletności)!!!! HA ha ha ha!!!!! Najgorsza jednak jest w tym wszystkim ignoracja warszawy. Pani dyrektor jednego z Departamentów ARiMR zdaje sie nie zauważać problemów. " Dacie radę, napewno zdażycie" Po co ten pośpiech??????? Dajcie kochani włodarze z MR i ARIMR nam wydajny system to my zdążymy, rolnicy będą mieć na czas pieniądze. Nas w BP nie musicie ciągle poganiać, daliśmy juz nie raz wyraz naszemu zaangażowaniu. Kochani jeśli nie pomagacie to choć nie przeszkadzajcie nam wykonywać naszą pracę dla rolników W Centrali wielu z was nie widziało nawet rolnika na oczy a mienicie się ekspertami. Jak coś nie wyjdzie to zawsze Biura Powiatowe niweczą trud centrali, jak jest dobrze to oczywiście zaraz Pan Prezes i zastępcy puszą się w mediach. Karuzela stanowisk, nepotyzm, sprzeczne wytyczne, skomplikowane nielogiczne procedury, to właśnie ARiMR. Prezes Wojtasik znów mówi o przeglądzie kadr. Błędne koło. I w tym wszystkim kilka tysięcy pracowników Biur Powiatowych ARiMR którzy przestaję rozumieć dlaczego-chyba z sentymentu że szkoda opuścić coś co sie współtworzyło dalej próbują wierzyć że jeszcze będzie normalnie. I to nie za tak wielkie pieniądze drodzy rolnicy jak mówia mity. Przecętne wynagrodzenie pracownika BP to 1800 do 2500zł na rękę po 4 latach pracy.

Ten post nie jest na temat, ale może choć jedna osoba da sie przekonać, że rolnicy i pracownicy BP jadą na tym samym wóżku.


polszu [16.02.2008 00:13] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Panowie uwag kilka: Każdy pracownik ARIMRu i rolnicy wiedzą (bo cierpią) jak wolno działa system informatyczny i jak jest niewydolny...
każdy informatyk. a nawet osoba z pewną niewielką wiedzą informatyczną wie, że każdy nowy wiersz w wniosku to o jeden wiersz więcej w bazie danych ARiMR. Szykuje się więc z racji zwielokrotnienia, ilości wierszy przeciążenie 2-3 krotne tego i tak niewydolnego systemu, nie mówiąc o stracie czasu. Pozatym jest to niepotrzebna ndamiarowość (powtarzanie informacji). Myśle, że powinni nasz postulat poprzeć również informatycy, gdyż taka forma wniosku to obniżenie wydajności systemu, strata czasu i ogromne koszty.
PS.
Tak na "zupełnym" marginesie... ktoś tu powiedział o liberałach z "platformy" na szczeblach kierowniczych w agencji czy ministerstwie..bez obrazy ale ....wzbudza to mój śmiech i irytacje bo nigdy nie spotkałem osoby kompetentnej mającej pojęcie o: rolnictwie, gospodarowaniu czy polityce rolnej z tych środowisk . Sam fakt zatrudniania liberałow w takiej agencji jest chyba niezgodny z ich liberalnymi "przekonaniami"...


Rolni który sam wypełnia wniosek [16.02.2008 00:13] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ludzie czytam te wszystkie wypowiedzi i nie mogę sie nadziwić, ten potrzebował kilka godzin tamten jeszcze więcej, przecież to nie jest takie trudne dla kogoś kto ma blade pojęcie o wypełnianiu wniosków o dopłaty. Płacz nad rozlanym mlekiem już nic nie pomoże. Trzeba przeczytać tę instrukcje, zobaczy przykłady i spróbować na swoich działkach. Ja nauczyłae swoją żonę która nigdy nie wypełniała wniosku w 30min. Tak wię myślę , że da się te wnioski wypełnić. Oczywiści trzeba uważać przy wypełnianiu, ale tak było zawsze, ze pożal się Boże doradcy (przepraszam tych prawdziwych) tylko na sztukę wypełniali te wnioski i dla kasy. Wszystko jest do zrobienia. Życzę powodzenia przy nowych wnioskach.


Tomasz Gdyk [16.02.2008 00:12] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

No widzę że wszystko praktycznie zostało tu opisane w tych komentarzach, da się zauważyć gołym okiem że wszyscy mówią tu jednym głosem i wszyscy się w zasadzie pomimo małych uwag zgadzają ze sobą co do tych nieszczęsnych wniosków. Zostały tu przedstawione racje każdej z najbardziej zainteresowanych tematem stron, tak przez wypełniających je jak i przyjmujących i rozpatrujących. Teraz nie pozostaje nic innego jak zebrać te wszystkie niejako postulaty i dostarczyć do kogoś kto za to wszystko odpowiada niech coś z tym zrobi. Zwłaszcza że ten problem jak zauważyłem i chyba każdy kto wszedł na tą stronę zdołał zauważyć, że ten problem nie dotyczy tylko rolników. Jednocześnie pragnę złożyć serdeczne podziękowanie w imieniu swoim i wszystkich rolników "Pierwszemu Portalowi Rolniczemu" który umieścił ten list na tej stronie. Może to nie wszyscy tą stronę odwiedzą i nie wszyscy to przeczytają, ale od czegoś trzeba zacząć. Pozdrawiam serdecznie.


Nie wizjoner [16.02.2008 00:12] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Nie wierzę, że przeciętny szary człowiek będzie w stanie wypełnić wniosek na rok 2008. Ludzie dostaną tyle sankcji, że się nie pozbierają. Do płatności ONW, to już w ogóle zadeklarują wielokrotność powierzchni swojego gospodarstwa. Popieram przedmówców, że działka powinna być zadeklarowana, np. A JPO, UPO, RS żyto, czyli jako jedna działka rolna zadeklarowana konkretnie do płatności, jakie chciałby otrzymać rolnik z tytułu uprawy w tym przypadku żyta. Zarówno wniosek jak i instrukcja jest nie do przełknięcia, ale zwróćcie Państwo uwagę na sposób wypełniania załącznika graficznego (w skrócie ?!@$%?#@%^)!Sam załącznik jest wymogiem przepisów UE, ale kto wymyślił sposób jego wypełniania. No cóż wniosków nikt już nie zmieni, ale sposób wypełniania...? Życzę powodzenia wszystkim i sobie również


Nie wizjoner [16.02.2008 00:12] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Aha, a pieniążki z ODR nie koniecznie wpływają do budżetówki i wyrażam sprzeciw powszechnie panującemu twierdzeniu "że się należy". Pewnie, że jest teraz w rolnictwie bardzo ciężko i wnioski są strasznie trudne, ale we wszystkim trzeba chcieć, aby coś dostać, a nie, że się należy. Skąd ten stereotyp? Mnie nikt nie pyta czy chcę i nikt mi nic nie daje za darmo. Muszę się dowiedzieć, może zainwestować, dołożyć starań i mogę wtedy coś mieć. A tu teoria, że należy się jak ślepej kurze ziarnko. Sorry, ale małe przegięcie!


domel [16.02.2008 00:12] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem pracownikiem ARiMR biura powiatowego. Wzory wniosków są wymyślane w centrali a my w BP musimy się z nimi męczyć. Nikt nas się nie pyta co w takim wniosku należało by zmienić a co zostawić. Każde takie „uproszczenie” wniosku proponowane przez centralę powoduje tylko tyle, że mamy coraz więcej roboty przy obsłudze wniosków. Z roku na rok jest coraz więcej błędów popełnianych przez rolników wypełniających wnioski. Zdecydowana większość pracowników agencji tych mających do czynienia na co dzień z wnioskami obszarowymi i rolnikami też uważa, że wnioski z 2004 roku po delikatnej modyfikacji były by faktycznie najlepsze. Po przeczytaniu instrukcji wypełniania wniosku na 2008 rok włos zjeżył mi się na głowie. Do centrali ARiMR powinny trfiać osoby tylko po rocznym starzu w BP. Osoby, które opracowały wzór wniosku do dopłat bezpośrednich na 2008 rok chyba straciły kontakt z rzeczywistością.


DO PATRIOTY [15.02.2008 14:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

wydaje mi się, że nasi urzędnicy tworzący procedury wg których działa ARiMR nadinterpretują prawo UE w większości przypadków. Tak jak wszyscy uważam że wnioski są skomplikowane na maxa ale cóż można zrobić? poświęce więcej czasu i otrzymam kasę, która mi się należy a Pan chyba reprezentuje styl "siedzieć na tyłku i nic nie robić albo czekać żeby kasę przynieśli do rączki i za nic"


rolnik [15.02.2008 13:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

a kogo obchodzą wnioski, doplaty. Teraz obsada stanowisk dyrektorskich w ARIMR.na podkarpaciu JEDEN kandydat. Sekretarz platformy znawca rolnictwa . Wytypowany po wyborach i bedzie. a cuz tam rolnicy


Doradca ODR lat 58 [15.02.2008 13:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Opisany przez Pana ,,galimatias"papierowy dotyka rolników i doradców - osób sporzadzajacych wnioski obszarowe i inne. Mam wrażenie, że te coroczne modyfikacje mają na celu umilić tak nam życie, żeby przestało się nam chcieć żyć....
Dawniej mówiło się tak ,,brałeś młot i sierp, to cierp". A co teraz to wszystko ma znaczyć??
Miało być tak dobrze, a dlaczego jest tak źle???
Pozdrawiam, wspieram i popieram autora tego artykułu.


Cfoniok [15.02.2008 13:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wszystko idzie zgodnie z planem, za wypełnione wnioski w tym roku kupię sobie kawalerkę.


koko [15.02.2008 13:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem inż. rolnictwa i sam musiałem poświęcić kilka godzin żeby zrozumieć sens tego co autor ma na myśli w tej instrukcji. Mam takie same odczucia ja Wy. Wszystko zmierza do tego, aby rolnicy brali jak najmniej dopłat, popełniali jak najwięcej błędów i chyba najważniejsze - aby środki kierowane na wieś wracały do budżetu w takiej czy innej formie ( płatny ODR, sankcje pokontrolne itp.).


Piero [15.02.2008 09:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Przeczytałem instrukcję do dopłat i włosy mi się zjeżyły.Za tę radosną twórczość ta pani i jej współpracownicy z departamentyBPpowinni być wpisani do Księgi Guinnessa.Intencjetej instrukcji są zrozumiałe tylko dla jej twórców.Pewnie izby rolnicze będą musiały zatrudnić kryptologów do rozszyfrowania intencji jej twórców.Panowie z centrali minrol czas skończyć kanikuły i wziąć się za rpbotę bo rolnikom już puszczają nerwy czytając takie bzdurne przepisy.Pozdrawiam pana Tomka,brawo za artykuł i forum.


edidaniel [15.02.2008 09:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W roku 2004 tez było rozbicie dopłaty na dwie poprzez literkę R wpisywaną we wniosku a jak ktoż zadeklarował np pszenice a nie wpisał literki R to dostał tylko i wyłacznie dopłate JPO choś należała mu się również UPO . W roku 2004 również był też wyrok sądu odnośnie że jeśli do uprawy należy sie jpo jak również upo to nie wolno tego rozdzielać a jak widać ktoś o tym zapomiał i narobił tylko kłopotu ludziom.


rolnik z wlkp [15.02.2008 09:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

w następnym roku jak uproszczą wnioski ( o ile to zrobią) to już nikt chyba ich nie rozgryzie


też rolnik [15.02.2008 01:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

witam, również jestem pracownikiem odr, a jednocześnie rolnikiem, i jestem przerażony wnioskami nie tylko jako pracownik ośrodka doradztwa ale i jako rolnik. Dobrze sie stało że tylu internautów porusza ten problem, ale zeby te "nasze" przemyślenia dotarły do tych którzy te głupoty wymyślają, dopiero wtedy moze by coś sie zmieniło. a wtedy byłoby lepiej dla nas wszystkich, i o tym pocichu marzę. ..... a kampania 2008 niestety tuz tuz i nic na to niestety już nie poradzimy, jedynie zacisnąć zęby i czekać do następnego roku a może będzie lepszy...:) pozdrawiam


patriota [15.02.2008 01:52] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

aja znowu coc napisze kazdy rzad mowi,, mniej biurokracji"aco jest!wielkie bagno!ja do niego niewchodze!jeszcze ani razu niebylem w agencji bo ipoco!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!precz z wymyslami UE


To [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dopisuję się do wniosku "polszu" po co mamy tą samą uprawę rozpisywać np. trzy razy jak wystarczy podać nazwę uprawy jak można napisać raz przykładowo pszenica UPO,RS i każdy wie o co chodzi że należy się dopłata podstawowa, uzupełniająca i z tytułu programu rolno środowiskowego, jak było do tej pory jakoś się dało pisać a teraz nagle trzeba rozpisywać każdą uprawę tyle razy ile przysługuje do niej dopłat. Przykładowo gospodarstwo złożone z 70 działek będzie miało około 70 wierszy (pozycji) a nie 210 czy więcej. A nie daj Boże w tym wszystkim zapomnę do UPO powtórzyć JPO w jakiejś działeczce do nie dostanę dopłaty całej uprawy na tym polu bo to będzie traktowane jako błąd. Jak zaczynam wypełniać obecny wniosek, może się uśmiejecie ale przypomina mi się podstawówka i kary pisemne Pani polonistki "nie będę rozrabiał na lekcji języka polskiego, nie będę rozrabiał na lekcji języka polskiego, nie będe........." Myślę że gdyby Ci którzy wymyślili te bzdurne zasady rozrabiali na wszystkich lekcjach. Uwsteczniamy się.


Tomasz Gdyk [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dopisuję się do wniosku "polszu" po co mamy tą samą uprawę rozpisywać np. trzy razy jak wystarczy podać nazwę uprawy jak można napisać raz przykładowo pszenica UPO,RS i każdy wie o co chodzi że należy się dopłata podstawowa, uzupełniająca i z tytułu programu rolno środowiskowego, jak było do tej pory jakoś się dało pisać a teraz nagle trzeba rozpisywać każdą uprawę tyle razy ile przysługuje do niej dopłat. Przykładowo gospodarstwo złożone z 70 działek będzie miało około 70 wierszy (pozycji) a nie 210 czy więcej. A nie daj Boże w tym wszystkim zapomnę do UPO powtórzyć JPO w jakiejś działeczce do nie dostanę dopłaty całej uprawy na tym polu bo to będzie traktowane jako błąd. Jak zaczynam wypełniać obecny wniosek, może się uśmiejecie ale przypomina mi się podstawówka i kary pisemne Pani polonistki "nie będę rozrabiał na lekcji języka polskiego, nie będę rozrabiał na lekcji języka polskiego, nie będe........." Myślę że gdyby Ci którzy wymyślili te bzdurne zasady rozrabiali na wszystkich lekcjach. Uwsteczniamy się.


Muszu [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam wszystkich. To że wnioski, są coraz trudniejsze i głupsze nic nie poradzimy. Możemy jedynie głośno krzyczeć , choć i tak ci na górze i tak zrobią po swojemu. Zastanawia minie jedno po jaką h.....e we wniosku najpierw na działce na której rośnie pszenica zakwalifikujemy ją do płatności JPO a następnie tą samą działkę do UPO. Wcześniej system sam rozpoznawał i naliczał płatność jednolitą i uzupełniającą. A teraz tak został unowocześniony, że trzeba podawać bo już nie rozpoznaje. Jak dalej będzie taka polityka, to w następnym roku rolnicy nie złożą wniosków bo ich nie dostaną, albo system tak zostanie unowocześniony że się będzie krztusił
jak teraz z modernizacją.


Muszu [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Panowie z ministerstwa rolnictwa, którzy pracują nad ustawami, nie mają o tym zielonego pojęcia, jakie są prawdziwe realia. A specjalizują się w rzucaniu kłód pod nogi rolnikom, chcą być lepsi od Unii, co powoduje że środki które się nam należą są bardzo ciężkie w pozyskaniu. Niech do roboty wezmą się wreszcie prawdziwi fachowcy, bo już dość grzania d.... na ciepłych stołkach.


były [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Brawo brawo panie i panowie, niech ta oliva sie wkoncu wyleje i niech ktos za to beknie.do roboty przyjmuja roboli za grosze a do pracy znajomych na lepszych warunkach, ktorzy moga spacerowac co piec minut na papierocha , a innym wyzyga sie to ze jedza sniadanie za długo 20 minut to już sie tłumacz. nierowne traktowanie szeregowych pracowników poprostu masakra. o tym kto zadzi tym balaganem wszyscy wiemy.dziekujmy bogu, że my już uciekliśmy z tego czegoś..... pozdrawiam


Rolas [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem pracownikiem Oddziału Regionalnego i jednoczesnie rolnikiem, dopiero po jakiś 4-5 godzinach przyswajania mogę powiedzieć że potrafię wypełnić ten cholerny wniosek sam nauczyłem się tego na przykładach. "Podziękujmy" wszyscy Pani RENACIE MANTUR dyrektorowi Departamentu Płatności Bezpośrednich w Centrali ARiMR za stworzenie taaakiego cuda. Podobno wytłumaczeniem zmian we wniosku są zmiany w prawie UE - ciekawe jakie to zmiany. Ta Pani po prostu zaspokaja swoje niespełnione ambicje Tworząc coś takiego przy współpracy z Ministerstwem. Czy którykolwiek z pracowników DPB pracował i mieszkał kiedyś na wsi, czy wie co tojest gospodarstwo rolne ?Rolnikom i pracownikom ARiMR z BP i Oddziałów pozostaje tylko współczuć. Centrala Nas wszystkich OLEWA, co na to Izby Rolnicze, związki zawodowe rolników ODR-y i inne nasze organizacje?


Wojtek [14.02.2008 22:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

prawdfa jest taka że "reforma" obszarówki nastała za czasów "Pana" Leppera - i było to największe zło w rolnictwie od lat. Pomysł płatności zwięrzęcych to kpina z prawa, zwłasza z zasady nieretroakcji prawa; jest on także sprzeczny z filozofią prośrodowiskową w UE ponieważ rolnik, który będzie dostawał niższe dopłaty do łak je zaora i posieje kukurydzę. Skomplikowanie systemu płatności sięga zenitu a miał to być tzw. "system uproszczony" (sic!!) Dziwię się, że nowe kierownictwo ARIMR i Ministerstwa nie zmienia zasad- zapłacą za to gniewem rolników w najbliższym roku!
Lepper powinien być pociągnięty do odpowiedzialności za swoje wymysły. Tragedia!!
Pozdrawiam wszystkich rolników i niedocenianych a ciężko pracujących za centralę pracowników Biur Powiatowych i ODRów. Do siego roku-byle lepszego!


polszu [14.02.2008 19:44] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Panowie zaapelujmy do ARiMR, MINROL minimum normalności. Zgłaszam wniosek o dopuszczenie przynajmniej jednej zmiany. Proponuje by jedna działka rolna (uprawa) była tylko jednym wierszem bez rozbijania na 2 lub 3 wiersze bo to strata czasu. Zapewni to minimum zgodności z tym co było dawniej, a przynajmniej uprości zapisy ilość sprawdzonych wierszy,ilość papieru, zminimalizuje czas, zapewni przejrzystość. Bedzie też zgodne z logiką. Zapis w formie:
A - pszenica ozima -UPO,RS;
B - łaka trwała PZ,RS
C - ziemniaki jadalne JPO, RS
Moim zdaniem uproszczenie z roku ubiegłego polegające na grupowaniu upraw bez podawania nazwy uprawy było by może dobre jako startowe w 2004 roku ale nie w 2007 kiedy już standardem były ortofotomapy. Był to oczywisty krok wstecz i niestety głupota. Problem w ARiMR i MiROL wynika tylko jednejgo powodu kadra kierownicza na szczeblach od kierownika w góre jest w przeważającej części z nadania politycznego stąd oczywista jakość rozporządzeń i projektów ustaw które z logiką mają niewiele wspólnego.


insektor [14.02.2008 14:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A kto niby posłucha pracownika BP, który ambicję już dawno schował do kieszeni i nie pamięta nawet czym takowa jest, bo za myslenie może tylko oberwać? Kto posłucha pracownika BP, który co godzinę odczytuje często sprzeczne ze sobą komunikaty? Kto posłucha pracownika Bp, który dostaje kręćka przy czytaniu procedur i instrukcji zmieniających się, jak w kalejdoskopie? Kto posłucha pracownika BP, kóremu puszczają nerwy, bo jest zwyczajnie zmęczony, bo nigdy nie ma dobrego terminu aby poszedł na urlop? A kto posłucha ogłupiałego pracownika ODR-u?? Biuro Powiatowe jest niczym. Nie ma mozliwości aby ktoś wyżej posłuchał jakiegoś" młodziaka", który klepie wnioski i nie wie czy własciwie interpretuje przepis.


baca s gor [14.02.2008 14:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

tak straśnie syćka deliberujom cego co roku zmiyniajom papiyry a jo powiyk telo ;pszecio ta banda f Warszawie musi mieć robote,i jakby ros zrobili f jennym roku to cza by beło tyk dumacy wypiepszyc bo byli by niepoczebni na drugi rok bo druki by były stare a tak to sie biere kase co roku za wykonanie DZIEŁA,a to jes duzo kasa a do tego moze jaki śwagier mo drukarnio to kielo cza instukcyj nadrukować norma musi być .s górolskim pozdrowiyniom hej


anonim [14.02.2008 14:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Podziekujcie lepperowi za ten balagan.


Tomasz Gdyk [14.02.2008 13:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam
Chciałbym prosić wszystkich komentujących o to aby nie atakowali pracowników Biur Powiatowych, pracowników ODR-ów czy innych osób związanych z wypełnianiem tych wniosków. Jednocześnie pragnę dodać że bardzo dobrze nam rolnikom się z Nimi współpracuje, nie mamy zastrzeżeń co do współpracy na poziomie rolnik-pracownik przyjmujący czy pomagający wypełnić wniosek. Celem tego listu było zwrócenie uwagi na to że wnioski a raczej ich konstrukcja jest przerażająca, tak dla nas jak i dla Nich. Chodzi tu bardziej o system i osoby odpowiedzialne za taką a nie inną jego budowę. Ja tylko wystąpiłem w imieniu rolników a że przy tym cierpią inni, to niestety już tak jest „że gdzie drwa rąbią, tam i wióry lecą”. Pisałem to pod adresem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, bo taki nadawca widnieje na każdej kopercie z wnioskiem jaki dostaje każdy rolnik, więc pytam się do kogo to miałbym mieć pretensje jak nie do nadawcy? Przeczytałem wszystkie komentarze i widzę tu ogromną liczbę nie tylko rolników ale jak wynika z treści komentarzy, pracowników Agencji, Ośrodków Doradztwa Rolniczego, trafiają się również osoby związane z Izbami Rolniczymi. Z treści wynika również że i Oni wszyscy mają zastrzeżenia co do wniosków i całego tego systemu. Pytam się więc czemu i wy wszyscy wyżej wymienieni nie zgłaszaliście tego problemu, wydaje mi się że więcej możecie niż ja zwykły szary rolnik, który tylko raz w roku wypełnia taki wniosek (mówię tu oczywiście o swoim wniosku, pomijam to że pomagam też innym znajomym rolnikom z mojego otoczenia) Wy przecież borykacie się z tym na co dzień gdy wnioski te są wypełniane i składane. To także leży w waszym interesie, to wasza praca i powinniście też mieć wpływ na jej jakość. Przepraszam jeszcze raz wszystkich wykonujących ciężką pracę we wszystkich tych placówkach, którzy poczuli się urażeni czy dotknięci treścią tego listu, bo nie to było celem tego. Chciałem jedynie unaocznić tu trudną sytuację rolników, ale widzę że przyłączają się do tego apelu także i pracownicy Agencji, ODR-ów i innych instytucji związanych z wnioskami, i bardzo dobrze, może ktoś się w końcu tym zajmie.
Pozdrawiam


Ryszard [14.02.2008 12:33] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Z ogromną przykrością czytam, to co tu zostało napisane. Czy Wy naprawdę myślicie, że pracownicy Biur Powiatowych to hieny żerujące na rolnikach ?
Proszę abyście pamiętali, że my pracownicy Biur Powiatowych nie mamy żadnego interesu, w utrudnianiu życia rolnikom. WYCHODZIMY ze skóry, żeby pomóc rolnikowi z prostego powodu ; nas jest kilku a rolników - wielu. Nas jest łatwiej zapamiętać, a potem wskazać palcem ; to ten mi tak kazał wpisać !!! Poza tym często znamy z imienia i nazwiska niektórych beneficjentów, tak często przychodzą z różnymi sprawami, że się można nauczyć ich nazwisk. Ja osobiście znam ich setki. A ilu rolników mówi, że mnie zna ? Na pewno wielu. Nie dam sobie jednak głowy uciąć, czy nie rzucają mięsem za moimi plecami.
Zarzuty, że nie ma jeszcze pieniędzy na kontach. Słuszne. Nie ma i w większości przypadków nie będzie ich za szybko. Pretensje proszę kierować do wykonawcy systemu informatycznego ; hp Poland. Dopóki nie uruchomią ;odpowiedniej funkcjonalności; w systemie, to będziemy się na te wnioski patrzeć.
Nowe wnioski obszarowe. A żeby tego co to wymyślił dopadło rozwolnienie. A potem katar i jeszcze raz rozwolnienie. Tacy jesteśmy z powodu nowych wniosków szczęśliwi, że aż nas coś bierze. No ale przecież zaraz ktoś zacytuje, że ustawa unijna nr taki a sraki to nakłada i jak się nie dostosujemy to Komisja Europejska zabierze Agencji akredytację.

Ludzie, mówię Wam, żebyście przejrzeli na oczy. Już mam dość pracy na dwie zmiany, ciągłego opieprzania przez rolników, pretensji, i innych takich bzdurnych ustaw i procedur, które mnie zmuszają do robienia rzeczy, które normalny człowiek nie zrobiłby - a ja i moi koledzy – musimy tego wszystkiego przestrzegać.
Kiedyś jeden rolnik mi powiedział, że jak mi się nie podoba, to mogę się zwolnić. Bo na moje miejsce jest 10 chętnych. I wierzcie mi ; niektórzy nie wytrzymują i odchodzą z Agencji ; a zastępują ich ; a jakże niewykwalifikowani znajomi ; znajomych. A potem to oni Was obsługują i udzielają bzdurnych wyjaśnień. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. .. i pamiętajcie, po drugiej stronie biurka, też siedzi człowiek.


pracownik BP [14.02.2008 12:31] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam
Z kampanią 2008 niestety chyba nie da się już nic zrobić będzie musiała przejść w takiej formie w jakiej została stworzona. Dane do wniosków spersonalizowanych 2008 zostały już zaczerpnięte dawno temu i co za razem idzie sposób sporządzania i wypełniania wniosku. Miejmy nadzieje, że osoby odpowiedzialne za tworzenie procesu wypełniania i obsługi wnisków OB pójdą po rozum do głowy i ułatwią sposób wypełniania wniosków przez rolników. Życze tego wszystkim rolnikom a nam szarym pracownikom BP logicznych i jasnych procedur i przejścia sprawnie przez kampanie 2008


giienia [14.02.2008 11:25] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Artykuł Pana Tomasza bardzo dobry wywołał dyskusję której powinni przyjrzeć się minrolowcy i armirowcj z Warszawy . Wielu moich przedmówców ma rację .Stanę w obronie pracowników BP ,ci ludzie są tylko wykonawcami procedur wymyślonych w Warszawie .Przez cztery lata obsługi wniosków potrafią pomóc rolnikowi wybrnąć z sytuacji które skutkują sankcjami z czym spotkałam się niejednokrotnie . Co do pracowników ODR oczywiście nie wszystkich mam wiele zastrzeżeń . Wypełnianie wniosków z wypisów bez głębszej analizy całego gospodarstw ,bez znajomości powierzchni poszczególnych działek rolnych , polegające na przypadkowym dopasowaniu powierzchni prowadzi tylko do poważnych sankcji w sytuacji gdy gospodarstwo zostanie wytypowane do kontroli obszarowej . Pracownik ODR nie ponosi żadnej odpowiedzialności materialnej ani służbowej za błędne doradztwo np. w trakcie kontroli okazało się iż wielu wnioskodawców z jednej gminy w 2007 r za sprawą niedouczonego pracownika ODR do płatności PZ zadeklarowało kukurydzę bo była przeznaczona na paszę , sankcje duże i strata pieniędzy ale tylko rolnika , podobnych sytuacji mogę przytaczać wiele ,ale nie mam na celu komuś dokuczać bo chyba wszystcy chcą dobrze .Prywatne doradztwo powinno w Polsce się rozwijać tylko że jak konkurować z finansowanymi przez państwo ODR-ami . Programy z prow 2007-2013 przewidują udział prywatnego doradztwa . Dzałanie 114 korzystanie z usług doradczych przez rolników i posiadaczy lasów jest najbardziej masowym działaniem spośród PROW i mogło by pozwolić na dynamiczny rozwój doradztwa prywatnego , jednakże ustawodawca wprowadza ograniczenia dla sektora prywatnego faworyzując ODR-y. Swoją drogą sprawa ta nadaje sie do zaskarżenia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta ze wzglądu na nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych. Niestety Panie Tomaszu , prawidłowe wypełnienie wniosku wymagało więcej niż pięć minut .Pospieszne i niedbałe wypełnienie wniosku bez znajomości terenu skutkuje sytuacją którą można prześledzić analizując wyniki kontroli z ostatnich lat gdzie poziom błędu oscyluje od kilku do ponad dwudziestu procent w zależności od województwa . I tu można by znowu przypiąć łatkę ODR-om działającym w niektórych regionach kraju , dlaczego np.w woj. lubelskim potrafią dobrze doradzić i poziom błędu był zawsze niski , a w woj. zachodniopomorskim bardzo wysoki - a kto traci? - tylko rolnicy! Pomijając przypadki pobierania opłat za wypełnienie wniosku wprost do kieszeni - a gdzie podatki ?. Odnośnie załączników graficznych to są one bardzo przydatne przy wypełnianiu wniosku a następnie w przypadku kontroli obszarowej .Niejednokrotnie uważnie czytając załącznik graficzny można stwierdzić nieprawidłowości w gospodarstwie . Tegoroczna instrukcja jest bardzo skomplikowana ,zapisy w niej jak myślę wynikają z trudności napotykanych w trakcie kontroli obszarowej i foto .Obowiązek mierzenia wszystkiego co występowało w obrębie działki rolnej i ewidencyjnej a było użytkowane spowodował te zmiany .Pomierzone powierzchnie nawet mniejsze od 0,1 ha należało uwzględnić i opisać w raporcie ,choć rolnik i tak do nich nie dostał płatności a teraz stworzy to możliwość jej uzyskania .Zastanawiam się tylko dlaczego tak skomplikowano wniosek ?. W kampanii 2007 za wniosek kasowałam 100 zł plus VAT bez względu na ilość działek rolnych i ewidencyjnych .Wiem również , że inni pobierali opłatę w wysokości 100 zł i więcej za wniosek plus dodatkowo 5 zł od każdej działki rolnej .Jestem także rolnikiem płatności ani naliczenia do dziś nie otrzymałam .Wniosek spersonalizowany też nie dotarł , instrukcję wypełniania wniosku przeglądam w internecie, natomiast instrukcji wypełniania załącznika graficznego na 2008 rok nigdzie nie znalazłam .Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych naprawdę bardzo trudną sytuacją rolników .


ROLNIK2008 [14.02.2008 10:01] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Szanowni Państwo!
Ten wniosek jest zbyt skomplikowany i niestety pomijając fakt, że rolnicy mogą mylnie nie podawać wszystkie rodzaje płatności za daną działkę rolną, największy problem jednak będą mieli pracownicy biur powiatowych.
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje program, który w Październiku 2007 został opublikowany w polskim rejestrze oprogramowania (PRO) i nazywa się ROLNIK. Program generuje gotowe do złożenia bezbłędne wnioski obszarowe i rolno-środowiskowe, ale to nie tylko jedyna cecha tej aplikacji. Więc jeśli Państwo są zainteresowani to Proszę o kontakt ze mną jako autor programu.
Program jest zaimplementowany tak, aby rolnik nie musi się martwić jak wnioski obszarowe i rolno-środowiskowe wyglądają, bo i tak będą zmieniać się co roku. Rolnik musi tylko wiedzieć co na jakim polu chce zasiać tak jak to robi na kartce papieru. Aplikacja sama generuje wnioski (obszarowe a także rolno-środowiskowe, jeśli rolnik prowadzi taką działalność) i rolnik musi tylko podpisać. Oczywiście załączniki graficzne muszą być zawsze ręcznie wypełnione

Pozdrawiam serdecznie
mdziak1@gazeta.pl


cfoniok [14.02.2008 10:01] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

przestańcie nawoływać do buntów i strajków czy bojkotu nowych wniosków bo nic nie zarobie


Rolo [14.02.2008 07:09] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ludzie, ludzie nie dajmy się !!! jeszcze nie jest za późno aby ten wybryk XXI wieku czyli leperowsko-ardanowski gniot pt. "Instrukcja??? wypełniania wniosku o przyznanie płatności na 2008" wrzucić do kosza, Panie Ministrze Rolnictwa niech te dupki w Pana Minsterstwie ruszą mózgownicami, jeśli je jeszcze mają?? i w trymiga opracują nowe proste zasady, żadne tam A a w niej A1,A2 a w A2- A3 i A4 czy jak tam dalej..., bo już się cholercia przy pierwszej działce pomyliłem. Ale do rzeczy, w jednym wierszu w tab. VII w kolumnie 3 wniosku rolnik powinien wpisywać jedną działkę rolną z przypisanymi do niej wszystkimi płatnościami np. JPO i jak dodatkowe to łamane przez RS, OM, RE itp. i nazwę roślinki , jak UPO to wiadomo że w niej też jest zawarte JPO i jak dodatkowe to tak jak wyżej łamane przez RS, RE i nazwę roślinki, jeśli "brukselka" chce to można to zapisywać JPO/UPO i ew. dodatki, ale myślę że szkoda długopisów. Jak PZ czyli wasz nowy pomysł TUZ to JPO/TUZ. Proste to jak cep, bo A to A, a B to B i tak dalej, a jak ktoś tych swoich kilku arów nie będzie miał gdzie przypisać to niech kombinuje aby było pow. 10, można tu zacytować słowa piosenki "ale to już było..." no i co...a jaki proste- dla rolników nie stracą pieniędzy, dla ODRów nie zarobią na wypełnianiu wniosków, ale doradcy w nich pracujący bez większych problemów pomogą rolnikom no i dla samego Armiru bo nie trzeba przerabiać systemu i tak już ledwo dyszącego i może na czas uda im się obsłużyć te wnioski, a ponadto Wszyscy zaoszczędzą nerwów i zdrowia. Jeśli tego nie zrobicie to wiosna będzie Wasza a jesień Nasza ale już bez Was. Wybaczcie mi Drodzy forumowicze, jeśli w tym wymyślaniu "koła" w jakimś szczególe się pomyliłem, jeżeli tak jest to poprawcie lub zgancie tę propozycję...ale tak się "trzęsłem" jak czytałem tę durną instrukcję że aż strach.
Minrolowcy do roboty, do roboty i to biegiem!!!Pozdrowienia.


Anty [13.02.2008 23:18] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Nie da się kmentować tego bez zabarwienia plitycznego. Otóż, jak pamiętam, w PRL-u, ocharkiwanym przez współczesnych, totalitarnym systemie, przekonany jestem, że bano by się uruchomić coś podobnego do tych upierdliwie skomplikowanych programów pomocowych a rządząca" przewodnia siła" po prostu bała by się coś takiego "puścić". A teraz - wprowadzają, zmieniają "w tył", przewlekają albo nie płacą i nie ma mocnych ani bata! To jest cena za "wolność", można przecież wybrać i np. nie korzystać z dopłat. A może i o to chodzi...!


agent [13.02.2008 23:18] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

To co się wyrabia w ARiMR to są kpiny z rolników i pracowników BP tej agencji.


ZenneQ [13.02.2008 23:17] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ten cały system zaczyna wymykać się spod nie kontroli a rozsądku. Zaczyna być czym innym niż zamierzano. Zamierzenie było takie, aby dopłacić rolnikom do produkcji w celu ograniczenia wzrostu cen żywności. Teraz rolnicy będą mieć ograniczone dopłaty bo nie potrafiąc poprawnie wypełnić wniosku narażą się na sankcje, a z pieniędzy dla nich przeznaczonych pasą się inne branże. Pracuję w BP od początku i już mi jest wstyd przed tymi zwykłymi prostymi ludźmi. Na ich słuszne zarzuty nie ma opowiedzi ani usprawiedliwienia.


Tomasz Gdyk [13.02.2008 23:17] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem autorem tego listu, petycji, wołania rolników, czy jak ją jeszcze nazwać. Wiem że nie napisałem tu wszystkiego, nie napisałem ot choćby o tym że chylę czoła przed pracownikami B.P. i pracownikami ODRów bo wiem ile kosztuje ich to zdrowia i nerwów wypełnienie takiego wniosku. Wykonują tylko swoją pracę za którą przeważnie nie otrzymują zbyt sowitych wynagrodzeń, wiem bo znam wielu z Nich. Ale trzeba też zrozumieć rolników, którzy nie z ich winy muszą chcąc nie chcąc będą musieli uiszczać "prowizje" od zapłaty za własną pracę. Co gorsza, ta prowizja nie trafia niestety do tych pracowników którzy, że się tak wyrażę wykonują tą całą czarną robotę, tylko gdzieś wyżej. Moja propozycja to uprościć wnioski.
Korzyści: mniejsze kolejki w agencjach, mniej stresu tak rolników jak i pracowników B.P. , mniejsza liczba błędów we wnioskach, szybsze rozpatrywanie wniosków, bo jest połowa lutego a ja z tymi "ulepszeniami we wnioskach" za 2007 rok nie mam jeszcze nawet decyzji o przyznaniu płatności.
Straty: straty jedynie dla tych którzy nabili sobie kiesę przez taką a nie inną konstrukcję wniosków i instrukcji do nich.
Ale te straty nie dotyczą rolników, pracowników agencji, ani pracowników ODRów, czyli większości, więc straty minimalne.
Pozdrawiam


pracownik arimr [13.02.2008 23:17] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Bardzo dobrze, że pojawił się ten artykuł. Może i ktoś z ministerstwa przeczyta i w końcu się trochę zastanowi. Patrząc na to co się dzieje w armir i jej otoczeniu widzę postępujący bałagan... Jak długo jeszcze? Myślę, że dość już genialnych pomysłów. Uprośćmy procedury tak abyśmy sami wiedzieli o co chodzi. Na dzień dzisiejszy sami pracownicy mają mnóstwo problemów ze znalezieniem odpowiedzi w wielu kwestiach a co dopiero rolnik (nie ubliżając rolnikom). Jeżeli tego nie zrobimy polskiej wsi grozi katastrofa. Panie ministrze, panie prezesie arimr dopóki stanowiska będą obsadzane ludźmi, którzy nie mają pojęcia o rolnictwie i sprawach wsi, tak długo będzie panował chaos i bałagan. I nie chodzi tu tylko o płatności bezpośrednie. A Pan w-ce minister mówi, że skończył się czas wysokopłatnych wakacji w arimr. Otóż Panie ministrze wysokie pensje w agencji to mają ludzie z zaplecza politycznego kolejnych ekip. Szeregowi pracownicy zarabiają znacznie za mało. Przyznaję, że nie wszyscy, bo są i tacy, którzy się nie przepracowują ale mogą sobie na to pozwolić bo mają plecy. Gro ludzi charuje za grosze. Więc prosimy pomyśleć o podwyżkach dla tych, którym się one należą. Jeżeli nie to w arimr pozostaną nieudacznicy nie mający o niczym zielonego pojęcia. A wtedy.... Aż nie chce mi się myśleć - bo sam jestem rolnikiem.


Q [13.02.2008 16:17] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A co do załączników graficznych... uważam, że powinny zostawać u rolnika. W BP i tak się nie przydają bo i tak każdą działkę trzeba obejżeć w komputerze... wszystkim to uprości robotę. W teczce będzie mniej papierów a rolnik jak będzie chciał to może mu się przydadzą te zdjątką choćby na rozpałkę


też cfoniok [13.02.2008 15:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ja bedę bral 5 zeta od dzialki rolnej
np: 3 działki ewidencyjne na których teraz będzie 20 działek rolnych 5x20zł będzie niezłe żniwo


doradca rol. [13.02.2008 14:57] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zgadzam się z autorem, instrukcje i same wnioski są bezsensowne, żaden rolnik tego nie zrozumie, a powinny być bardzo proste aby każdy z ponad 1500000 milionowej rzeszy rolników mógł go wypełnić sam lub skorzystać z bezpłatnej porady doradcy z ODR. Przykry fakt,że krytykujecie pracę doradców, to nie my w terenie ustalamy opłaty, takie dostajemy polecenie, pracujemy w okresie składania wniosków od rana do wieczora bez godzin nadliczbowych za pracę dla dobra swoich rolników na własnym terenie aby zdążyli złożyć wnioski a płaca doradcy jest godna politowania, ale nie oczekujemy litości tylko godziwej płacy za godziwą pracę. Pobierane opłaty nie wpływają do kieszeni doradcy. Jestem za tym aby nie wypełniać takich wniosków jak ten na 2008r. i skierować rolników do minrol. może tam otrzymają bezpłatną pomoc, bo nie wyobrażam sobie wypełniania dla rolników, którzy mają rozdrobnione gospodarstwa i po kilkadziesiąt działek ewidencyjnych a w tym też kilkadziesiat działek rolnych, podany przykład w instrukcji gdzie jest tylko 2 działki nie jest aż tak skomplikowany ale czasu zajmie sporo, polecam zrobić twórcy tej instrukcji gospodarstwo z 80 działkami ewidencyjnymi a w tym 50 działek rolnych, jak za drzwiami będzie stała kolejka np. 20 rolników(tylko, a może być dużo więcej) i jak ta osoba sobie poradzi. Życzę wytrwałości!!! ale jest to tylko nasze czcze gadanie - i tak będziemy musieli to zrobić.


cfuniok [13.02.2008 14:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

brałem min. 30 zeta od wniosku. Teraz będzie podwyżka. Chłop zapłaci.


baba z wozu [13.02.2008 11:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

...wnet i tak zginiemy w zupie. A minrol w kotle miesza, dobrze miesz bo zabulgotało. Tylko co z tego dla tych bezwolnych warzyw w zupce: rolników, pracowników ARiMR, ODR-owców, Izbowców i jak im tam... guzik, maszyna uruchomiona, poszło. Terez musimy się dogadać jak co roku, jak to parszystwo zrobić tak, żeby było dobrze. Niech każda instytucja wie a przede wszystkim ARiMR jak interpretować te durne zapisy i jakoś pójdzie, jak co roku. Możemy sobie wszyscy jedynie współczuć a Pan Minister nam jeszcze dosoli i dopieprzy, żeby było mu smaczniej. Powodzenia!


on [13.02.2008 11:29] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ROLNICY! Zamiast siedzieć w necie i narzekać jedźcie do Warszawy protestować przed MRiRW, bo PO wprowadzi wam podatek dochodowy i połączy KRUS z ZUS. Osoby, które kreują politykę rolną jak pewnie zauważyliście nie interesują się czy będziecie mieli problemy z wypełnieniem wniosku czy też nie. Pomimo wytycznych UE wierzcie mi można byłoby uprościć procedury w ARiMR, ale po co? Wokół rolnictwa ma się rozwinąć sektor obsługi obszarów wiejskich – muszą powstać firmy, które będą wypełniać wnioski, prowadzić doradztwo tak jak jest to w całym cywilizowanym świecie. Nie liczcie na ODR i Izbę Rolniczą. Jeszcze nikt nikomu za friko nie pomógł, a jeżeli ktoś na to liczy to jest zwykłym naiwniakiem. Jedno jest smutne, co z tymi małymi gospodarstwami? To jest naprawdę poważny problem.


Ramzes [13.02.2008 10:16] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Bardzo dobrze piszesz Baca – ale…

Trudność polega na tym, że nasz rząd i partia ma niewielki wpływ na politykę rolną, bo jej nie prowadzi… i nie może prowadzić…

Każde państwo członkowskie UE jest poddane zasadom Wspólnej Polityki Rolnej… już określonej!!! Nie można wprowadzić innych zasad np. wspomagających rolników – niż określone w WPR.

Czyli consensus w sprawie polityki rolnej już został osiągnięty… więcej… już został podpisany przez rząd polski… w traktacie akcesyjnym…

Obecnie należy jedynie STARAĆ się ową WPR modyfikować, wprowadzać mechanizmy krajowe, ale jedynie za zgodę UE, czyli wszystkich państw członkowskich.

Oczywiście – trzeba się starać!!!! I tu jest dużo do zrobienia, ale…

Każde nawoływanie kolejnych rządów i minrolów nacechowane jest populizmem i opowiadaniem bzdur pod publiczkę. Na takich nierealnych żądaniach wyrośli watażkowie typu Lepper… i inni działacze związków zarodowych. Ci co obiecują, że zrobią, że zmienią, że wystapią… itd. wiedzą, że ich działania będą nieskuteczne, ale chodzi o Wasze głosy!!! I tylko o to. Niestety.


Baca56 [13.02.2008 07:16] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

To, ze wnioski sa coraz bardziej zawile a instrukcje metne to oczywiscie wnerwia. Rolnikow, doradcow, pracownikow ARiMr itd. Bo to doklada wszystkim
sporo frustrujacej, nikomu niepotrzebnej roboty, bieganiny, nerwow. Ale gdyby do tego ograniczaly sie problemy, byloby super. No bo kazdy by stracil kilka dni na rozgryzanie pokretnych instrukcji, pare zlotych zarobiloby doradztwo, ARiMRowcy by popsioczyli, wezwaliby kazdego pare razy do poprawki dzieki czemu interes by sie krecil caly rok i tyle.
Na mecie tej sciezki zdrowia kazdy dostalby jednak swoje dotacje i OK.
Niestety, tak dobrze nie jest. Zmieniajace sie co roku reguly gry skutkuja czesto marnotrawstwem pracy, pieniedzy z dotacji oraz wlasnych srodkow rolnikow. Niepewnosc regul jest chyba najpotezniejszym hamulcem rozwoju wsi i rolnictwa. Przeciez kazdy, kto nie jest analfabeta wie, ze wszelkie inwestycje w rolnictwo, obecnie coraz drozsze,
zwracaja sie bardzo powoli. Zatem, azeby inwestowac prace, pieniadze wlasne czy z kredytu i po prostu kolejne lata swojego zycia trzeba miec jaka-taka pewnosc ze biznesplan stworzony dzisiaj nie bedzie sie nadawal do kosza juz za miesiac, po kolejnej decyzji politykow. Dzialalnosc rolnicza jest z natury rzeczy obarczona ryzykiem : odwieczne jak susza, pogoda, nieurodzaj czy gradobicie to podstawowe z nich. Mozna sie od nich ubezpieczyc. Zmiany koniunktury wynikle z fluktuacji gustow i upodoban konsumentow daja sie z grubsza przewidziec, poza tym nie nastepuja blyskawicznie. I w koncu tez trzeba sie na nie zgodzic, jesli odrzuciwszy komunizm przyjelismy gospodarke rynkowa z dobrodziejstwem inwentarza. Ale to, z czym mamy do czynienia ostatnio to kompletna ruletka : do ostatniej chwili nie wiadomo JAKIE BEDA DOPLATY, DO CZEGO I W JAKIEJ WYSOKOSCI, JAKIE NOWE WYMOGI TRZEBA BEDZIE SPELNIAC I OD KIEDY. BYWA ŹE OD ... ZESZLEGO ROKU. Zazdroszcze kolegom, ktorzy zyja z podstawowych upraw - zboza, rzepak, ziemniaki. Bo choc oczywiscie sypnie lepiej lub gorzej, choc cena sie zmienia a terminy platnosci za dostawe bywaja przeróźne, to przynajmniej nikt im na okraglo przy doplatach nie majstruje. Hodowcy trzody maja wieksza hustawke zwiazana z swinskimi cyklami. Jednak swinskie cykle w czystej postaci daja sie przewidziec, mechanizm zostal opisany kupe lat temu. Dysponujace sporymi srodkami panstwo moze (i powinno) te wahania lagodzic. Jednak to, co decyduje o oplacalnosci w pierwszym rzedzie to kompletnie NIEPRZEWIDYWALNE DECYZJE POLITYCZNE jak embargo, bariery celne, dopuszczenie (lub zakaz) GMO, zmieniajaca sie dowolnie wysokosc doplat, przymykanie oka na nieuczciwą konkurencję, dumping, zmowy cenowe. Jaskrawym przykladem jest to, co zrobiono w ubieglym roku z doplatami uzupelniajacymi do UZ. To jest nagla, istotna zmiana regul w trakcie gry, przy pokerze za takie cos dostaje sie po prostu w morde. Ale my, rolnicy nie mamy wyboru, w tym interesie nie tak latwo odejsc od stolika. Mysle, ze powinnismy sie domagac jasnego sformulowania CELOW POLSKIEJ POLITYKI ROLNEJ, raz na wiele lat. Zeby bylo wiadomo, na wsparcie jakich trendow czy kierunkow ze strony panstwa mozna liczyc. Oczywiscie, srodki realizacji i detale beda sie zmieniac po kazdych wyborach, ale na milosc boska nie wszystko !!
Pieknym przykladem byl tu consensus w sprawie polityki zagranicznej RP w latach 1989-2005 (dopiero Kaczynscy sie wylamali, na szczescie na krotko) - zadnych rewolucyjnych zmian, choc zmienialy sie rzady, parlamenty i formacje. I to przynioslo efekty - czlonkowstwo w NATO i w UE. Gdyby rolnikom i ludziom zwiazanym ze wsia i rolnictwem udalo sie WYMUSIC taki consensus w sprawie POLITYKI ROLNEJ, i gdyby bylo jasne, ze nie zaglosujemy na nikogo, kto zechce te reguly zlamac, wtedy dopiero przed polskim rolnictwem otwarlyby sie jakies perspektywy. Bo to byloby jak polisa ubezpieczeniowa od najgrozniejszej kleski - od niepoczytalnosci politykow. Wszystko inne bedzie tylko zataczaniem sie od sciany do sciany polaczonym z nerwowym przytupywaniem w miejscu w takt liczenia kartek wyborczych. Czas leci, nogi bolą, kac narasta... Moze warto sprobowac, stanowimy jakies 25% elektoratu.
A poza tym, czy nikt nie poinformowal p. Ministra, co sie tu, na PPRze pisze ? Moze choc rzecznik prasowy monisterstwa choc pare slow... ? baca56@gazeta.pl


blekota [13.02.2008 00:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Panie i Panowie z BP. Może więc zastrajkujemy? Bo to nie do pomyślenia aby koleżanka siedząca obok lub kolega robiąc taką samą robotę zarabiał więcej. Skoro nakładają na nas takie obowiązki to płaca powinna być jakaś godziwa.


Laq [12.02.2008 23:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Mam wrażenie (oczywiście nie mam pewności) że to całe komplikowanie wniosku o dopłaty obszarowe jest robione celowo, po to aby jak najmniej rolników złożyło dobrze wypełnione wnioski. Bo tak na zdrowy rozum, jeżeli by odgórna polityka zakładała żeby jak najwięcej rolników otrzymało płatności, to by dążono do jak największego uproszczenia procedur. A dzieje się odwrotnie. Jest coraz trudniej! Pojawiają się pytania:
Dlaczego jest trudniej?
Czy te utrudnienia są konieczne i dlaczego?
Komu na tym zależy żeby było trudniej?
Jeśli jest trudniej, to komu jest lepiej?
Dlaczego nie ma takich zasad przyznawania płatności jak w 2004 roku?

Same pytania, żadnych odpowiedzi!


patriota [12.02.2008 23:04] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

prawdziwy popieram!absolutnie P......Y WYMYSL UE!!!!!!J


pracownikniewolnik [12.02.2008 21:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pracuje w BP; wniosek ten jak i poprzednie nie różni się prawie niczym! ! Szkolenia na ostatnią chwile, instrukcje polską chińszczyzną pisane, dyrektor mówi, że mamy sie postarać. My będziemy zap....ać, może uda się nam skończyć na wyśrubowane terminy kompletność wniosków zrobić a Pan Dyrektor jeden z drugim podwyższkę SOBIE i premie SOBIE: bo dobrą robote przecież odwalił!!! ponad 3 lata bez podwyżek, ciągle egzaminy z procedur, presja i nacisk bo statystyki, bo wykresy, aby być jak najwyżej. Pamiętacie koledzy/koleżanki pracownika BP, który po wizycie u szanownej Pani DYREKTOR popełnił samobójstwo? (chyba ma już zarzut mobbingu, nie wiem dokładnie). Ilu jeszcze ma tak skończyć, czy wogóle warto??


też rolnik [12.02.2008 21:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ten świat staje na głowie, a szczególnie nasz kochany kraj:)


pochodna ZSZiKu [12.02.2008 21:01] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

wszystkim pracownikom ARiMR (czyli też sobie), którzy zajmują się obszarówką składam wyrazy ubolewania nad ich (i moim) ponurym losem. nie możemy wybrnąć z kampanii 2007 (dotąd najcięższej i chyba niemożliwej do szczęśliwego zakończenia) a już los zgotował nam zbiorowe sepuku - kampanię 2008..........


AdamRolnik [12.02.2008 16:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Luty to właściwy miesiąc na odwiedziny ministerstwa w Warszawie.Spotkajmy się wszyscy.Niech w mediach TO się pojawi.Poćwiczmy wspólne działanie.


do koka [12.02.2008 14:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

czy twoj głos pochodzi z samego ODR-u ?
to ile można zarobić bo nie wiem ile mam kasować od działki


kolega Łacha [12.02.2008 13:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Chciałbym aby mój kolega Ł zabrał się wreszcie do pracy :)


koka [12.02.2008 13:32] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Każdy ODR ma cennik i według cennika muszą być opłacane usługi. Za tę usługę rolnik powinien otrzymać fakturę - ewentualnie paragon z kasy fiskalnej. Radzę rolnikom aby nie placili doradcą "pod stołem".


m&M [12.02.2008 12:44] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Bez przesady!!! Koleś chce wypełniać wniosek parę dni!!!!!!???? Gości współczuję Twoim zimalkom którym wypełniasz wnioski!!!!


Wnioskosprawca [12.02.2008 12:44] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pytanie do kogoś z ODR-u lub firmy wypełniającej wnioski ILE ZA DZIAŁECZKĘ ?


agrofob [12.02.2008 12:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Szanowni rolnicy nie obawiajcie się WNIOSKÓW ODR-y was przyjmą (ciekawe jakie będą stawki za wypełnienie wniosku w tym roku)


lzp [12.02.2008 12:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ludzie!!! Zrozumcie wreszcie jedno i przestańcie pisać głupoty. O wzorze wniosku przede wszystkim decyzduje Minister Rolnictwa przy uwzględnieniu wytycznych z KE oraz w mniejszym stopniu Centrala ARiMR, a napewno nie BIURA POWIATOWE!!!!


mała [12.02.2008 11:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

i wszyscy atakują biura powiatowe.. a biura powiatowe cierpią tak samo jak wy, drodzy rolnicy! Ludzie tam pracujący nie mają na nic kompletnie wpływu, tylk dostaja kolejne bezsensowne polecenia "z góry". Od ludzi, którzy na oczy nie widzieli rolnika. Sama pracowałam w Biurze Powiatowym , więc apeluję: zrozumcie pracowników z BP. To są marionetki w rękach władzy. I nie jeden raz było tak, że wstydziłam się wyjść do rolnika i mu powiedzieć jaki bład zrobił we wniosku. Bo był to błąd, który sami moglibyśmy poprawić, ale musieliśmy go wezwać, żeby jechał 50km tylko dlatego że "góra" wymyśliła takie, a nie inne procedury!


prawdziwy [12.02.2008 11:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus


słuchacz hip-hopu w Polsce.
JurkoviaKochano Polsko... dobry kawałek i mądre słowa... syf potforny ale to nasze miejsce dlatego Ją kochamy...


takatoataka [12.02.2008 10:33] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Oczywiście, że będziemy pracować na trzy zmiany- już zapowiedział to Pan Prezes ARiMR. Wszystcy płaczą tutaj nad trudnościami w wypełnianiu nowych wniosków PB, a jak oczy szerko się otworzą gdy przyjdzie termin obsługi tychże.Niech Bóg broni wspominać o powiązaniu tych nowinek ze starymi rolnośrodowiskowymi i ewentualnie nowymi z 2007-2013!! Strach się bać??


ktoś [12.02.2008 10:33] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

zgadzam się z moimi przedmówcami z biur powiatowych. Przyznaję wam 100% racji. Nikt nas nie docenia, wszyscy po nas jadą jak po zdechłej kobyle. Ruszajmy na warszawę!!!


Stach [12.02.2008 09:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Słyszymy w mediach /radio WAWA,Panorama / że środki na PROW 2007-13 nasz najlepszy minister rolnictwa wraz z rządem przepuszczą i nie będzie potrzebne wypełnianie zawiłych wniosków/ biurokracja górą/Panie Sawicki dlaczego nie został uruchomiony żaden program pomocy np. wstrzymany w 2007 roku -renty strukturalne, a lata lecą a pieniądze przepadają. Będzie odpowiedż -to wina biurokracji lub poprzedniego rządu-.Panie premierze Tusk skończ pan z tymi układami i kolesiostwem może i nie tylko rolnikom będzie lżej


wyborca [12.02.2008 07:14] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dlaczego Rolnik z Kraczkowej milczy nie rozmawia z Ministrem z Prezesem ARIMR. Mamy placic za pomoc w wypelnianiu wniosków i dostaniemy pare groszy wczercu następnego roku. Dlaczego na podkarpaciu ma być Dyrektor polityczny ARIMR-u nie majacy pojecia o rolnictwie o dotacjach dla wsi.czy nie mamy fachowców.Zawsze nam pod górkę


chłopek roztropek [12.02.2008 07:14] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

a może byście tak czepili się roboty zamiast tak p...bez sensu już z wam ta darmoch w głowach wywróciła ,hej chłopy do roboty i do nauki a unia da wam pięniądze, już nie długo bo trudno wypełniać wnioski


agentantonio [11.02.2008 23:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wszystko prawda. Byłem dziś na szkoleniu z nowej obszarówki. Szkoda gadać. Powiedziano nam, że szczególny nacisk trzeba położyć na przyjmowanie wniosków, jakbyśmy wcześniej nie przywiązywali do tego wagi. Sami nie do końca wiemy jeszcze jak wypełniać te wnioski, a tu już rolnicy przychodzą, żeby je składać. Zamiast czynić wypełnianie wniosków coraz prostszym, centrala i minrol tworzą coraz to nowe przeszkody. Dziś powiedziano nam, że kontrole kompletności mamy zakończyć do 20 maja. Ciekawe jakim cudem? Chyba będziemy pracować w systemie trzyzmianowym oczywiście o ile aplikacja pozwoli. Ostatnio bowiem zdarza jej się nie działać nawet przez cały dzień, albo tak jak między Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem kilka dni. Na to wszystko nakładają się jeszcze masowe odejścia ludzi z firmy, zwłaszcza tych, którzy pracowali od początku. W kwestii szumnie zapowiadanych podwyżek: negocjacje związków zawodowych z kierownictwem doprowadziły do całkiem rozsądnych ustaleń, podwyżki i waloryzacje miały być już od stycznia. Tymczasem nowo obrany minister zrobił nam przedświąteczną niespodziankę i powiedział, ze żadnych podwyżek nie będzie. Chyba trzeba by było postawić sprawę jasno tak, jak lekarze i pielęgniarki i w okresie przyjmowania wniosków odejść od biurek, albo wybrać się na chorobowe, ew. wziąć urlop na żądanie w proteście przeciwko niskim płacom
i polityce kadrowej. Co o tym sądzicie agenci, bo wiem,ze rolnicy na pewno nie będą zadowoleni. A może tak jak górnicy? jakby zebrać z parę tysięcy ludków z OR i BP i ruszyć na Wawę.


agentantonio [11.02.2008 23:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Ponieważ wprowadzenie nowych zasad
( utrudnień ) w wypełnianiu wniosków skomplikuje życie zarówno rolnikom i pracownikom BP, to może byśmy się tak zjednoczyli i razem poszli na wawę, załatwiając przy okazji temat podwyżek?


MMM1975 [11.02.2008 23:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

NIECH ARIMR ZROBI W INTERNECIE SZKOLENIE JAK ROLNICY MAJĄ TE WNIOSKI WYPEŁNIĆ.NA PRZYKŁADACH TAK ŻEBY ZROZUMIELI. ALBO NIECH UDOSTĘPNIĄ JAKIŚ PROGRAM KTÓRY POMOŻE W WYPEŁNIANIU WNIOSKÓW.


anonim [11.02.2008 22:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

hihi


patriota [11.02.2008 22:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ajam mam UE arimr gdzies zyje sobie na wsi iani razu niebylem wwaszych instytucjach.pozdro dla rolnikow zjajami co maja te wszystkie papiery w d....


URZĘDNIK [11.02.2008 22:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Szanowni Państwo czytam to co piszecie w komentarzach i wielu z was ma dużo racji i z wieloma z was się zgadzam.
Pragnę jednak zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz a mianowicie w takiej instytucji jak ARiMR lub podobnych nie będzie dobrze dopóki będą tam zatrudniani ludzie z układów partyjno – towarzyskich.
Znaczna część przepisów regulujących poszczególne działania jest tak bardzo skomplikowana że nawet radcy prawni mają problemy z ich prawidłową interpretacją a co dopiero mówić o zwykłych pracownikach tych instytucji i nie mówię tu o tych z wiadomo jakich „przyjęć” ale o tej nie wielkiej garstce której jakimś cudem udało się dostać bez znajomości (w skali całe instytucji może to jest 5%). Brak szkoleń merytorycznych związanych z poszczególnymi działaniami, że nie wspomnę już chociażby o tak podstawowych szkoleniach jak szkolenie z KPA a skutki tego wszystkiego potem widać w działaniu tych instytucji na zewnątrz.
W takich instytucjach powinni być zatrudniani urzędnicy posiadający odpowiednie kwalifikacje merytoryczne odpowiednie doświadczenie zawodowe oraz BARDZO ale to BARDZO duże ZAANGAŻOWANIA w wykonywane obowiązki – sytuacja taka będzie miała miejsce w tedy kiedy będzie właściwy system naboru bardzo ostra selekcja oparta tylko na wiedzy a nie na znajomościach a tak wyłonieni pracownicy będą godnie wynagradzani.
Każda kolejna zmiana na stanowiskach kierowniczych wprowadza totalne zamieszanie od samej góry do samego dołu ponieważ następuje zamiana jednych polityków na innych polityków którzy to zamiast myśleć o usprawnieniu działań instytucji odliczają tylko dni do końca kadencji i do kolejnych zmian i kiedy potem mają mieć czas na ciężką urzędniczą pracę.
ALE CZY TO GOGOŚ Z TYCH BĘDĄCYCH DO GÓRY OBCHODZI ???
Pozdrawiam


Baca56 [11.02.2008 21:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Brawa dla redakcji PPR i p. Tomasza. Ilosc wypowiedzi swiadczy dobitnie, ze strzal jest w dziesiatke. Ja od poczatku swoje wnioski wypelniam sam. W zeszlym roku chcialem sie wspomoc ODRem, ale po 10 min rozmowy stwierdzilem totalna niekompetencje mojej doradczyni, wiec znow sam. Zwrocilem sie o interpretacje jednego drobiazgu do BP ARiMR,
wypelnilem zgodnie z ich sugestia, pozniej mnie wzywali, zeby to jednak poprawiac. Drugie wezwanie bylo w sprawie powierzchni
- pani w ARiMR wyszlo o 1,5% mniej niz zglosilem. Ja mierzylem GPSem w terenie, ona MYSZKA NA ORTOFOTOMAPIE SPRZED KILKU LAT ( !! ) Nie mam pretensji do szeregowych pracownikow BP - widac takie procedury ich obowiazuja... wiem, ze maja czesto takie same zrodla informacji jak rolnicy - ile se kto wyszpera na wlasna reke, tyle wie. Coraz bardziej skomplikowane wnioski i instrukcje to jedno, a terminy wprowadzania nowych regulacji, to drugie. Przyzwoitosc nakazywalaby, zeby regulacje prawne przygotowywac przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem. Gospodarstwo rolne to nie przenosny stragan z lodami - tu trzeba planowac na lata naprzod. A dotacje to nie manna z nieba czy napiwek, tylko bardzo istotny skladnik wszystkich kalkulacji. Do KOTA : Na stronie MinRolu mozna i owszem znalezc (czasem) projekty rozporzadzen - ale wydanych aktow prawnych trzeba sie dokopywac w Monitorze i Dzienniku Ustaw, bo na stronie MinRol juz ich nie ma. W zeszlym roku z PZ (platnoscia zwierzeca) bylo tak ze analizowalismy, pyskowalismy, opiniowalismy projekt rozporzadzenia ze strony MinRol, a w miedzyczasie po cichu ogloszono w Dz. Ustaw
inna wersje... Ktora znow pozniej w kwietniu zmieniano ze wsteczna (marcowa) data... Na liscie konsultantow PZ bylo ze 20 pozycji, w tym wlasciwie ani jednego zwiazku hodowcow... Wszystkie wersje rozporzadzenia byly do bani i do dzis nikt tego nie poprawil !
One nadal obowiazuja, i nie zanosi sie na zadna zmiane w tej sprawie. Do PAWLA85 :
wielu jest takich, ktorym zabrano uzupelniajaca do UZ i ktorzy dostali duzo mniej PZ (lub wcale). Stracilo na tym kilkaset tysiecy gospodarstw. Jak ktos ma hektar UZ stracil niewiele, ale sa tez w Polsce gospodarstwa w 100% "zielone".
Do PANCERNIKA44 : nawet jesli uwagi RPO znajda posluch u prawodawcow, to i tak nie zmieni to wiele merytorycznie; rozporzadzenie bedzie "legalne", ale ani troche mniej fatalne
dla rozwoju hodowli w Polsce. Do EWCI, PANCERNIKA, PAWLA85, KOTA i innych zainteresowanych - musimy zaczac alarm w sprawie PZ, bo jak widac ta nieszczesna spuscizna po Lepperze nie lezy w polu uwagi
obecnego MinRol, a 15 marca juz niedlugo. Pozdrawiam.. baca56@gazeta.pl


Rolnik - doradca ODR [11.02.2008 21:33] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam.
Dostałem nowy wniosek i tak jak wszystkim z Państwa opadły mi ręce. Popieram i w pełni zgadzam się z Panem Tomaszem. Człowiek trzeżwo myślący tej instrukcji nie zrozumie. Jest takie powiedzonko: Bez flaszki tego nie rozbierzesz - pasuje tu jak ulał. Wnioski wypełniam sam - wspomnę tylko, że ODR - y kiedyś wypełniały wnioski bezpłatnie i nie było z tym problemu. W chwili obecnej w większym stopniu muszą na siebie zarobić(jak każda firma) - ale to inna historia.
Na temat działaczy związkowych nie chciałbym się wypowiadać. Znam kilku i to są najzwyklejsi pieniacze i krzykacze.
Wnioski i plany rozwoju gospodarstw z modernizacji - bez komentarza. Chyba tylko ci którzy je układali wiedzą - może i nie do końca o co w nich chodzi.
W tej chwili zaczyna się znowu spychologia. Solarny Andrzej krzyczy "Do roboty Panowie", nowy minister o poprzednikach i zmarnowanym czasie, a my rolnicy czekamy i nas trafia.
Dopóki dbać o nasze interesy nie będą dbać ludzie uczciwi i chcący coś zrobić, będziemy żyli wedle zasady - "Najpierw na mnie zagłosujcie, potem . . . w d. . . pocałujcie"
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w znoszeniu bezsensów biurokratycznych.


Pracownik BP z WLKP [11.02.2008 20:55] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

wszyscy stękają i marudzą ciekawe ilu z tych biednych rolników zajrzy chociaż do instrukcji wypełniania wniosku u mnie w BP zjawiło się już kilku rolników, którzy chcieli złożyć wniosek (tak tak złożyć!!) i ani jednej z tych osób nie chciało się nawet otworzyć koperty a potem lament i płacz ze takie trudne. Łatwo jest ujadać i narzekać na pracowników ARiMR oczywiście tylko tych z BP bo wyzej nikt tu nie podskoczy. Tylko ciekawe czy ktos z was pomyślał kiedyś jak my zapieprzamy zebyście wy dostali kasę. A teksty ze robimy wszystko zebyście nie dostali kasy?? tylko idiota może napisac cos takiego. Wyobraź sobie jeden z drugim że my do teraz nie mamy jasnych wytycznych jak obsługiwać np. takie płatności energetyczne a na pisma z prośbą o takowe, które ślemy do Warszawy odpowiedzi nie dostajemy żadnych.
Przemi - ustawy w tej chwili nie ma jest jakiś projekt nam powiedziano że jest nadzieja że wejdzie w życie 15 marca śmieszne i straszne. „W takiej instytucji potrzeba ludzi z wiedzą a nie z zapleczem politycznym i do czasu jak to sie nie zmieni to będzie tak jak jest” 100% racji tyle ze po samoobronie i pisie nie tak łatwo będzie posprzątać i żeby mnie jeden z drugi źle nie zrozumiał nie twierdze ze ludzie z psl czy sld są lepiej przygotowani. Różnica polega na tym że psl i spółka wymieniały(ją) głównie kadrę kierownicza co chyba nikogo nie dziwi a samoobrona z pisem obstawiali swoimi ludźmi biura powiatowe (oczywiście dyrektorzy i kierownicy tez byli wymieniani).
Rolnik z wlkp – skoro do teraz nie dostałeś żadnego pisma to może zamiast pisać o tym w necie lepiej by było zainteresować się tym trochę i zadzwonić do swojego BP na pewno ktoś Ci powie dlaczego tak jest a nie inaczej.
Malorolny – w du... byłeś i gó.... wiesz. wiesz dlaczego tak mało osób dostało w powiecie poznańskim pieniędze właśnie dzięki panu A.L. po zatrudniał swoich ludzi w BP i nie ma kto tam pracować na każdego pracownika merytorycznego przypada jakiś baran z samopisu który siedzi i NIC nie robi a wierz mi że pracy jest duuuuuuzo więcej niż w kampanii 2006.
Nikt z was nie wyobraża sobie jak często naginamy a czasem łamiemy procedury tylko po to żebyście dostali kasę (za co oczywiście grozi nam odpowiedzialność materialna) nikt z was nie pomyśli nawet żeby czasem powiedzieć dziękuję lepiej stękać i marudzić.


OBSERWER [11.02.2008 19:25] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do Obsevera, przepraszam że przypadkiem użyłem podobnego do Twojego Nicka. Nie wiedziałem że jest już zajęty. Moja wypowiedź może było trochę zbyt emocjonalna, ale fakty są faktami. Z tego co czytam to Izby Rolnicze, związki zawodowe nie mają nic do gadania, bo ministerstwo i parlament (komisja rolna) i tak nie bierze pod uwagę ich stanowiska. To oznacza, że nasza rzeczywistość to jest MATRIX. Bo przecież są uzgodnienia międzyresortowe, są konsultacje społeczne właśnie z samorządem rolniczym i związkami, a z większości wypowiedzi wynika, że wszelkie uwagi przedstawicieli grup zawodowych nie są w ogóle brane pod uwagę np. przez MINROL. Więc ja pytam, po co ta fikcja? Komu ona jest potrzebna? Po co to całe zamieszanie z jakimiś uzgodnieniami, konsultacjami społecznymi, skoro finał jest z góry przesądzony? Przypomina to trochę aferę w piłce nożnej. Ludzie chodzą na mecze, ekscytują się wynikami sportowymi, a wyniki są znane już przed "ustawionymi" meczami. Wydaje sie, że w przypadku uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych mamy takie samo zdarzenie. Na początku swojego ministrowania, każdy minister rolnictwa spotyka się ze związkowcami (Serafin przeważnie jest na 1 planie a i Lepper kiedyś często bywał i Wierzbicki.... i reszta), przedstawicielami samorządu rolniczego i "przy zielonym stoliku" ustala swoją politykę. Na tych spotkaniach poszczególne grupy związkowe i samorząd rolniczy wyrywają dotacje z budżetu Państwa na swoją statutową działalność (obowiązuje zasada :kto więcej krzyczy to więcej dostaje). I tak minister może nie liczyć się z głosami czy też opiniami w czasie konsultacji społecznych, bo i tak może bezpiecznie robić jak uważa. Nie musi uważać jak robi bo siła związkowa i samorządowa jest już "załatwiona". To niestety wina systemu, a zasada rób jak uważasz, uważaj jak robisz, nie obowiązuje. Tak więc, możemy sobie pobiadolić, pokibicować, ale zasada "zielonego stolika" i tak ustaliła już wynik meczu, jeszcze przed jego rozpoczęciem.
HOŁK.


Dorol [11.02.2008 18:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Izby , izby naważyły piwa!!!!!
Mam pytanko ? Co macie do powiedzenia rolnikom którzy zmniejszyli kwotę wnioskowane o zwrot za materiał siewny bo dostali od WAS zwrot za zastosowanie wapna , a teraz się okazuje że pomoc którą ROZDAWALIŚCIE w 2005 roku nie była DEMINIMIS? Kto mi odda stracone pieniądze?


bb [11.02.2008 17:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem pracownikiem biura powiatowego ARiMR. Nam również brakuje słów na temat nowych zasad wypełniania wniosków. Nie wiem komu mają one pomóc, bo nam również NIE


pawel85 [11.02.2008 17:43] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Ja też mam ok 50 numerów działek i już w poprzednich latach dałem rade sam wypełnić ale jak przeczytałem nową instrukcje wypełnienia wniosku to myślę żę nawet ten co ją napisał sam nie wie o co w niej chodzi normalna paranoja
P.s rządzący potrafią tylko obiecywać w ubiegłym roku obiecali ok 400zł płatności zwierzęcej na ha użytków zielonych i faktycznie dali 438 zł zapomnieli tylko dodać że jednocześnie zabioą 294 zł płatności uzupełniającej więc praktycznie dali ok 144zł a we wszystkich mediach mowi się że rolnik który trzyma zwierzęta dostaję premie 438 zł w jakim kraju my żyjemy ...kłamstwo i tylko kłamstwo


ppp [11.02.2008 17:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

płodozmian sie okreśna na załączniku graficznym - trzeba napisac jaki gatunek zboża, z 4ch podstawowych, jest na danej działce. jesli nie ma załącznika - trzeba złozyć do wniosku świadczenie.
pzdr


Jajakobyły [11.02.2008 15:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

fakt, stopień skomplikowania wniosku o dopłaty osiągnął szczyt, ale pewnie wielu z Was miało styczność z wnioskami do Modernizacji Gospodarstw Rolnych, tam dopiero była degrengolada. Co za półgłówek przygotował Plan Rozwoju Gospodarstwa??? Przecież tego sie nie dało dobrze wypełnić. Nawet Ministerstwo wycofało sie z wypełniania tego całego dokumentu, na rzecz kilku podstawowych informacji. Od początku twórcy tego BUBLA przyjęli błędne algorytmy do wyliczenia wartości dodanej gospodarstwa !!! A sam wniosek ??? Kto tworzy dokumenty tekstowe w EXCELLU??? żądali wykreskowania pustych pól, a jedna kreska w excellu wygląda jak kropka. Ciekawe ile wniosków tych Biednych Rolników, którzy stali przez całe dnie i noce w kolejkach zostanie odrzuconych z powodów formalnych !!! i tak jest u nas-tzn. w Polsce ze wszystkim, bo decydentom zależy na maksymalnym komplikowaniu spraw prostych !!!


zona rolnika [11.02.2008 15:23] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

b.dobry artukuł. Mam pytanko,ponieważ nie wyszczególniamy upraw nalezących do jednej płatności (pszenica,żyto itd) to jak będzie wykazany płodozmian 3 letni ? jak to rozumiecie ? tak jak napisał autor co roku coś nowego. I u nas tez brak dopłat.


Tomek [11.02.2008 15:01] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

I właśnie o to chodzi, żeby rolnik nie mógł sam zrobić wniosku poprawnie. Ma robić błędy by nie brał dopłat. Ma podzielić się z geodetami, pracownikami ODR, innymi firmami żerującymi na rolnictwie za pomoc w złożeniu wniosku.


ODR - owiec [11.02.2008 13:51] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Panie Tomaszu zapomniał Pan dodać ile Pan bierze od wniosku.


KUR-RK [11.02.2008 12:25] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam. Prawie wszystko zostało powiedziane wcześniej, więc tylko dodam. Z tego co wiem wnioski wraz z instrukcjami były drukowane już w grudniu i raczej nie w Polsce tylko w Austrii. Po przeczytaniu instrukcji był szok, ale po ok 30 minutach zrozumiałem ten "prosty" język instrukcji. W jaki sposób w instrukcji mogło być odwołanie do rozporządzeń, skoro rozporządzeń jeszcze nie było. U nas jest najpierw instrukcja, a pod nią tworzy się rozporządzenie. Tylko jak z takiej instrukcji zrobić dobre rozporządzenie? Po to jest UE aby dbać o ochronę środowiska, wszystko znormalizować i zunifikować pod jeden wzór, nie dbając o interes mniejszości.
Pozdrawiam Rafał


lulajkowaty [11.02.2008 11:54] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Tu nie wystarczy zmiana ministra należy jak najszybciej wywalić tych, co to zwykli pisać litanie zamiast instrukcji


KM [11.02.2008 11:54] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Dziękuje Panu Tomaszowi za próbę i wolę walki z takimi absurdami a osobie z PPR , która dopuściła te uwagi za upublicznienie tych "węzłów gordyjskich". Odpowiedzialni za takie "arcydzieła" powinni zmienić stanowiska. Co na to ARiMR i Ministerstwo Rolnictwa - a może wcale nie wiedzą jak proste są instrukcje dla beneficjentów? "Gratulacje" dla nowych kierownictw obu resortów!!!


Marcin [11.02.2008 11:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Niech Pan sobie to poczyta Panie Ministrze i do roboty Panie Sawicki.


kierownik [11.02.2008 11:03] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Może nie wszystkie wnioski do ARiMR są tak skomplikowane słyszałem że łatwo jest dostać pieniądze na poszukiwanie wód geotermalnych wystarczy wykonać jeden telefon ale ten numer już ???


Ramzes [11.02.2008 10:25] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

"Od zawsze" twierdziłem, że do Unii nas przyjmą, ale nasze lasy mają .........

Nasze rozporządzenia mają tylko "ukonkretnić" rozporządzenia unijne, które są obowiązujące jako akty wyższego rzędu, ale są źle tłumaczone... stąd późniejsze kłopoty.

Faktem jest, że stale zmieniają się koncepcje szczegółowe, bo w ARMiR stale przychodzą nowi decydenci, niekoniecznie kumaci.

Głównym problem polskim jest to, że są tu Polacy, co rodzi same problemy.


rolnik z wlkp [11.02.2008 10:25] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

co roku większy syf pierwsze wnioski były zrozumiałe ale teraz to już sam nie wypełniam. wniosek złożyłem w marcu do dzisiaj cisza


pancenik44@wp.pl [11.02.2008 10:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

I jak co roku zaczyna się taniec chocholi,a przed wyborami zapewniano nas że będzie lepiej. Sprawa dopłat obszarowych to tylko jeden z problemów, inny to wciąż niewyjażnina po względem prawnym sprawa tz dopłat zwierzęcych (odsyłam do wystapienia rzecznika paw obywatelskich, strona RPO-działalność-wystąpienia-11 styczeń 2008) ponadto w tym roku rolnicy powinni składać wnoiski o płatności rolno-środowiskowe razem z wnioskami obszarowymi (do chwili obecnej nie zostało wydane rozporządzenie). Jedno jest niezmienne-obwinianie za stan zeczy poprzedników. Nadmienić także należy problemy z uruchomieniem działań PROW 2007-2013. Panu ministrowi życzę dalszego zdrowego snu zimowego.


Nieroby żyją z rolników [11.02.2008 10:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do BP: Niestety to właśnie Agencja "tworzy" wzory wniosku i dużą część zasad, a raczej garstka osób, która tam pracuje i chce się czuć niezbędna w pracy. Im trudniejszy wniosek, więcej błędów - tym bardziej są niezbędni - proste prawda? Bo kto zwolni garstkę urzędasów, jeżeli tylko ONI wiedzą o co chodzi?


aa [11.02.2008 10:24] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Jestem pracownikiem BP i jak sam zobaczyłem ten wniosek i instrukcję wypełniania to załamałem ręce. Pracownicy próbowali to rozgryść przez ponad godzinke i w sumie nic nie wyszło. W tym tygodniu mamy z tego szkolenia, pewnie będzie kupa śmiechu. Tak tak drodzy państwo, teraz kupa śmiechu a od 15 marca jak się zacznie przyjmowanie to już tak pięknie nie będzie. Osoba która jest za ten wniosek odpowiedzialna powinna sie pożegnać z pracą od zaraz. Ciekawe co na to nowy minister rolnictwa, pan Sawicki, czy juz ten wniosek widział? Sam te wnioski składał i wypełniał wiec chyba powinien pomyśleć ...
Pozdrawiam


kot [11.02.2008 09:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

O B S E R W E R - do Ciebie piszę i innych którzy z tego co widzę znają się na rzeczy nie do końca. Oczywiście Izby Rolnicze oraz przeróżne związki wydają opinię na temat niektórych ustaw i rozporządzeń MR. Jeżeli chodzi o wnioski i biznes plany do Programów pomocowych to Izby nie biorą w tym udziału. Krzyczysz tylko gdzie są izby i że im trzeba dziękować, widzę że masz jakiś żal z tym związany ale to już twój problem, także buźki izbą se nie wycieraj. A jeżeli tak bardzo byś chciał się przyłączyć do opiniowania to bierz sie za robotę i znajdź na stronach MR rozporządzenia i ich projekty.... i opiniuj.


Producent Rolny [11.02.2008 09:11] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Witam.
Przedstawione w artykule informacje są w dużej części prawdziwe ale nie do końca.
Jestem rolnikiem ale do niedawna pracowałem w ARiMR i pewne sprawy widziałem z innej perspektywy niż autor listu..
Po pierwsze w Biurach Powiatowych pracują ludzie kompetentni (a to właśnie do nich kierowane są przykre uwagi rolników). Wprowadzane zmiany udeżają przede wszystkich w nich : nowe procedury, kolejne egzaminy , zmiany w systemie komputerowym.
Uważam, że winę za mało efektywne działania Agencji ponoszą politycy i często zmieniające sie kierownictwo często niekompetentne.
Najdziwniejsze zmiany we wnioskach zafundował mam Andrzeja L. - wprowadzając płatności zwierzęce - uzależnione od posiadania zwierząt i użytków zielonych w roku referencyjnym.
Co do ortofotomap (utrapienie pracowników Biur) to właściwie są one do celów kontrolnych.
Pozatym muszę powiedzieć kilka krytycznych słów o Rolnkach.
Sam jestem rolnikiem i wiem jaka to jest ciężka i często małoopłacalna praca ale z moich obserwacji wiem , że wielu Rolników nie zadaje sobie zbyt wiele trudu z wypełnieniem dokumetów a często zdażały się osoby które nawet nierozpiczętowały kopert z wnioskami przesłanymi z ARiMR.
Oprucz nażekania namawiam na odszukanie lokalnego przedstawiciela Izb Rolniczych i przez tę organizację wpływanie na walkę z biurokracją.


anonim [11.02.2008 09:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do "swojego"
ludzie którzy tam siedzą to aparatczyki partyjne róznych maści a młodsze pokolenie to często potomkowie starych działaczy PZPR dlatego nie ich nie łaczy z rolnictwem nie solidaryzują się z rolnikami tylko ich najzwyczajniej "spławiają" Pytasz gdzie są Izby rolnicze w Agencji Lubelskiej dzieci Prezesów mają etaty w ARiMR dlatego Izba nie wypowiada sie bo swój interes juz załatwiła
ARiMR to BAGNO które uwstecznia a nie modernizuje


helek [11.02.2008 09:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Podpisuje się pod pana pismem obydwoma rękami.Nie wiadomo czy ODERy bedą mogły pomagać bo sami nie wiedzą jak wypełniać wnioski


Observer [11.02.2008 09:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Brawo panie Tomaszu - może wreszcie ktoś doceni doradców rolnych z ODR-ów i Izb, którzy na codzień muszą zmagać się z takimi problemami. A ty gostku przede mną - co mój nick naśladujesz - z doświadczenia wiem, że uwagi tych organizacji nie są brane pod uwagę... Ministerstwo przesyła im projekty, pisze w uzasadnieniu, że "skonsultowano" z organizacjami społeczno-zawodowymi rolników, ale tych uwag nie uwzględnia. Nieźle, co?


obserwer [11.02.2008 08:42] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

No tak, to się zgadza że samorząd rolniczy Czyli Izby Rolnicze i Związki Zawodowe, czyli Samoobrona, Solidarność Rolników, Kółka Rolnicze itd. itp.zawsze konsultują ustawy, czy rozporządzenia, czy chociażby wzory wniosków. I Taki kształt te wszystkie ustawy, przepisy mają, jak merytorycznie przygotowani są Ci właśnie pseudo - przedstawiciele. Mordy wielkie do wrzasku, do wypłaty pensji, do żarcia są, ale tak naprawdę to nam rolnikom pomagać chociażby w uproszczeniu procedur to już za trudne dla palantów jest. A jak pojawi się problem to palant jeden z drugim woła: na ciągniki i na Warszawę!!! I to by się zgadzało, ale ten marsz jest potrzebny po to, żeby przegonić w końcu tych naszych niedouczonych pseudo-przedstawicieli . Bo oni przy tworzeniu procedur i wniosków przecież byli!!!! To ich trzeba pogonić!!!! Bo urzędas w minrolu i tak nie ma o tym pojęcia jak i tak.


LIO [11.02.2008 08:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Do BP. Izby Rolnicze tak są (przynajmniej powinny być) reprezentami rolników ale związki zawodowe są najczęściej organizacjami pseudo rolniczymi. Najczęściej tworzone przez byłych polityków którzy starają się zdobyć poparcie. Ja akurat mam troszkę pojęcia na temat działania Izb Rolniczych, Biur Powiatowych oraz rozumiem rolników bo sam prowadzę ok 40 ha gospodarstwo. Cykl Krebsa to akurat jest proste bo od wielu wielu lat nikt tego nie zmieniał bo jest w tym logika. A wnioski i procedury tworzą akurat ludzie którzy nie mają nic wspólnego z rolnictwem i o rolnictwie nic nie wiedzą. a co najgorsze to na wsi byli tylko turystycznie. isą to informacje które znam z pracy w BP


obserwer [11.02.2008 08:38] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

No tak, to się zgadza że samorząd rolniczy Czyli Izby Rolnicze i Związki Zawodowe, czyli Samoobrona, Solidarność Rolników, Kółka Rolnicze itd. itp.zawsze konsultują ustawy, czy rozporządzenia, czy chociażby wzory wniosków. I Taki kształt te wszystkie ustawy, przepisy mają, jak merytorycznie przygotowani są Ci właśnie pseudo - przedstawiciele. Mordy wielkie do wrzasku, do wypłaty pensji, do żarcia są, ale tak naprawdę to nam rolnikom pomagać chociażby w uproszczeniu procedur to już za trudne dla palantów jest. A jak pojawi się problem to palant jeden z drugim woła: na ciągniki i na Warszawę!!! I to by się zgadzało, ale ten marsz jest potrzebny po to, żeby przegonić w końcu tych naszych niedouczonych pseudo-przedstawicieli . Bo oni przy tworzeniu procedur i wniosków przecież byli!!!! To ich trzeba pogonić!!!! Bo urzędas w minrolu i tak nie ma o tym pojęcia jak i tak.


PRZEMI [11.02.2008 08:30] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Nareszcie ktoś coś sensownego napisał w odniesieniu do tegorocznych wniosków. Inna sprawa, że nie jest to pocieszająca wiadomość ale zwrócenie uwagi na ten problem to już coś. Ja zadałem sobie sporo trudu by dotrzeć do rozporządzenia określającego wzór wniosku na 2008 rok i o dziwo do dziś dnia nawet w Ministerstwie Rolnictwa nie uzyskałem informacji. Zatem pytam kto i dlaczego zdecydował o drukowaniu bez podawania do publicznej wiadomości podstaw prawnych. Proszę zauważyć, że w instrukcji lakonicznie powołano sie na rozporządzenie nie podając jakie to rozporządzenie. Co więcej ustawa o płatnościach bezpośrednich a raczej jej nowelizacja podobnie jeszcze nie ma ostatecznego kształtu. Może jest jakieś logiczne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy?
Co do samego wniosku to faktycznie już nie po raz pierwszy następuje zmiana i zapewne nie po raz ostatni. Rok temu prowadziłem szkolenia z zasad wypełniania wniosków i do ostatniego dnia ( do końca kwietnia ) owe zasady zmieniały się w sposób zaskakujący - zwłaszcza w odniesianiu do tzw. płatności zwierzęcej. Czy mamy szansę na normalność? Myślę ze nie nastąpi to szybko skoro rotacja w Agencji jest taka jaka jest. W takiej instytucji potrzeba ludzi z wiedzą a nie z zapleczem politycznym i do czasu jak to sie nie zmieni to będzie tak jak jest. Pozdrawiam i wytrwałosci dla wszystkich co mają z wnioskami doczynienia.


BP [11.02.2008 08:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zgadzam sie z wypowiedzia, ale niestety to nie agencja tworzyła wzoz wniosku, było to konsultowane z zwiazkami zawodowymi rolników i izbami rolniczymi i niestety to na ich prośbę wnioski wyglądaja jak wyglądają. Więc drodzy rolnicy miejcie pretensje do waszych reprezentantów.


Ewcia [11.02.2008 08:20] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wyjąłeś mi to wszystko z ust. Mogłeś jeszcze dopisać jaki myk zrobili z dopłatami PZ i trwałymi użytkami zielonymi w tamtym roku.


swój [11.02.2008 07:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

zgadzam sie z opinią, Na podkarpaciu za wypelnienie wniosku trzeba słono płacić w ODR, w agencji walka o stolek pomiedzy PO a PSL ważne aby był ktoś spoza firmy , aby musial sie z rok uczyć . A gdzie Izba rolnicza to wszystko kpina


URSUS [11.02.2008 07:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

ja z nowej instrukcji przeczytałem tylko definicję UPO i JPO reszty nie czytałem . Jest tak napisana że studia rolnicze nie wystarczą żeby zrozumieć Cykl Krebsa przy tej instrukcji to pestka


Malorolny [11.02.2008 06:15] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Partia PO to bandyci wstrzymali wypłaty dopłat ale nikt tego nie upiblicznił i nie podał powodu.Kogo pytam nikt nie dostął dopłat w powiecie Poznań a za Leppera dostaliśmy w grudniu.


agrofarmer [11.02.2008 06:14] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

POPIERAM PANA W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI BARDZO ROZSĄDNEGO WYWODU, LUDZIE TWORZĄCY te procedury czy wzory wnioków i instrukcji nie mają nic wspólnego z realiami ich wypełniania... smutne ale prawdziwe...

© Copyright PPR 2000-2014 Wszelkie prawa zastrzeżone