Szkoła każdemu otwarta
Dzisiaj jest 03.09.2010
Imieniny: Izabeli, Szymona, Joachima
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Produkcja roślinna » Zobacz artykuł

Problemy ze świadectwami zdrowia w chorobie Aujeszkyego

09.02.2010

Obecnie w Polsce prowadzone są w porozumieniu z Komisją Europejską trzy  programy zwalczania chorób zakaźnych u bydła i jeden u trzody chlewnej: zwalczania gruźlicy bydła, enzootycznej białaczki bydła (EBB), gąbczastej encefalopatii bydła (BSE) oraz od 2008 r. zwalczania choroby Aujeszkyego u świń. Początkowo program zwalczania choroby Aujeszkyego prowadzono tylko w jednym województwie, a następnie od roku 2008 już w całym kraju.
Choroba Aujeszkyego jest wirusową, zakaźną i zaraźliwą chorobą świń której znaczenie ekonomiczne związane jest głównie z dużymi stratami, jakie może powodować w hodowli trzody chlewnej, najczęściej z tytułu mniejszych przyrostów, upadków, poronień i słabych miotów.  Podstawą prawną realizacji programu zwalczania tej choroby w Polsce jest wydane rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 marca 2008r w sprawie wprowadzenia programu zwalczania choroby Aujeszkyego u świń (Dz.U. Nr 64 poz.397). Rozporządzenie to zakłada realizowanie programu na terytorium Polski w latach 2008-2013.
Program koncentruje się głównie na ocenie i monitoringu sytuacji epizootycznej w stadach posiadających lochy lub knury, czyli w stadach zarodowych oraz w stadach o pełnym cyklu produkcji.
Świnie oraz materiał biologiczny świń wprowadzane do stad położonych na terytorium naszego kraju zgodnie z tym programem zaopatruje się w świadectwo zdrowia za wystawianie którego pobiera się opłaty zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 15 grudnia 2006 r. w sprawie sposobu ustalania i wysokości opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną, sposobu i miejsc pobierania tych opłat oraz sposobu przekazywania informacji w tym zakresie Komisji Europejskiej (Dz. U. z 2007 r. Nr 2, poz. 15, z późn. zm.).Obowiązek ten wynika z konieczności sprawowania przez Inspekcję Weterynaryjną ścisłej kontroli nad przemieszczaniem się świń na terytorium Polski co stanowi warunek konieczny niedopuszczenia do rozprzestrzeniania się tej choroby.

Obecnie jest mocno kontestowana przez hodowców opłata za wystawianie świadectw w wysokości 17 złotych za świadectwo do 15 sztuk trzody i 1 złoty za każdą następną sztukę.  
MRiRW planowało zmiany w opłatach weterynaryjnych i wynagradzaniu za czynności wykonywane przez lekarzy weterynarii za wystawienie świadectwa w przypadku choroby Aujeszkyego. Według propozycji  MRiRW kwota 17 złotych miała zostać rozbita na przedziały od 1 do 5, od 5 do 10, od 11 do 20 i powyżej 20 sztuk świń co miało proporcjonalnie rozłożyć opłaty za świadectwa dla zróżnicowanych grup hodowców. Założeniem tych zmian oraz trwałym dążeniem MRiRW do utrzymania świadectw zdrowia w chorobie Aujeszkyego – potwierdzonym przez odpowiedź MRiRW z 30 listopada 2009 na pismo Prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych w sprawie możliwości odstąpienia od wydawania świadectw zdrowia w chorobie Aujeszkyego – jest dokładny nadzór nad czasem przemieszczania trzody chlewnej. Według ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt hodowca ma miesiąc na zgłoszenie przemieszczenia trzody chlewnej. Komisja Europejska uważa jednak, że w tym czasie nie ma rzeczywistej kontroli przemieszczeń zwierząt ani informacji o tym gdzie trzoda trafiła. Jeśli chodzi o wydawanie świadectw to występują różne problemy których rozwiązywanie nastręcza spore problemy. W sytuacji gdy grupa producencka odstawia trzodę i zgłasza kilkudziesięciu dostawców w jednym dniu hodowcy chcieliby by lekarz przyjeżdżał w jedno miejsce i podejmował opłatę od każdego hodowcy. Wówczas rolnicy nie płaciliby za dojazd wygórowanych sum a weterynarz mógłby szybciej dokonać badań. Inna sprawa to liczba sztuk skierowanych do badania przez rolnika który nie wie czy następnego dnia nie wywiezie swojej trzody. Według prawa unijnego dotyczącego wzoru świadectwa hodowca na 48 a najpóźniej na 24 godziny przed przemieszczeniem trzody powinien zgłosić liczbę zwierząt do badania. Może też pojawić się sytuacja gdy grupa hodowców działająca na obszarze większym niż 1 powiat nie zgłosi wcześniej liczy sztuk do badania a lekarzowi nie uda się w określonym czasie sprawdzić autentyczności dokumentów razem z drugim powiatowym lekarzem weterynarii.
Podwyżka opłat weterynaryjnych wzbudziły protesty zarówno Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz nawet ekspertów ds. rolnictwa w ramach Rady Gospodarki Żywnościowej. Oprócz problemów formalnych związanych z wystawianiem świadectw zdrowia dla choroby Aujeszkyego najpoważniejszymi uwagami do tego projektu jest poddanie w wątpliwość prawdopodobnej podwyżki podczas skrócenia okresu badań bydła na BSE. W krajach europejskich  ten okres badania został wydłużony 4 lat a w Polsce skrócony do pół roku. Oznacza to, że badane byłoby więcej zwierząt a to da większy koszt po stronie hodowców.

(tok)

Waszym zdaniem (komentarzy: 13)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Też rolnik [12.02.2010 22:50] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

W rozumieniu programu stadem podejrzanym o zakażenie wirusem choroby Aujeszkyego jest stado świń, do którego wprowadzono świnie lub materiał biologiczny pochodzący od świń, niesNakazy i zakazy, o których mowa w pkt 1, 2 wprowadza powiatowy lekarz weterynarii, w drodze decyzji, w stadach, którym nadano status stad w obszarze zapowietrzonym.
Powiatowy lekarz weterynarii właściwy ze względu na miejsce położenia stada, do którego wprowadzono świnie lub materiał biologiczny pochodzący od świń, niespełniające wymagań zdrowotnych określonych w programie, lub w przypadku materiału biologicznego, w odrębnych przepisach, albo gdy dla wprowadzonych do stada świń lub materiału biologicznego nie wystawiono świadectwa zdrowia, nadaje temu stadu, w drodze decyzji, status stada podejrzanego o zakażenie wirusem choroby Aujeszkyego oraz:
1) zakazuje:
a) przemieszczania z i do stada świń oraz ich nasienia i zarodków,
b) wystawiania świadectw zdrowia dla świń znajdujących się w stadzie oraz ich nasienia i zarodków;
2) przeprowadza badanie serologiczne w kierunku choroby Aujeszkyego wszystkich świń w stadzie.
Za przeprowadzenie badań, o których mowa w pkt 2, pobiera się od posiadacza zwierząt opłaty, których wysokość określono w przepisach odrębnych.pełniające wymagań zdrowotnych określonych w programie, lub w przypadku materiału biologicznego, w odrębnych przepisach, albo gdy dla wprowadzonych do stada świń lub materiału biologicznego nie wystawiono świadectwo zdrowia.Nakazy i zakazy, o których mowa w pkt 1, 2 wprowadza powiatowy lekarz weterynarii, w drodze decyzji, w stadach, którym nadano status stad w obszarze zapowietrzonym.
Powiatowy lekarz weterynarii właściwy ze względu na miejsce położenia stada, do którego wprowadzono świnie lub materiał biologiczny pochodzący od świń, niespełniające wymagań zdrowotnych określonych w programie, lub w przypadku materiału biologicznego, w odrębnych przepisach, albo gdy dla wprowadzonych do stada świń lub materiału biologicznego nie wystawiono świadectwa zdrowia, nadaje temu stadu, w drodze decyzji, status stada podejrzanego o zakażenie wirusem choroby Aujeszkyego oraz:
1) zakazuje:
a) przemieszczania z i do stada świń oraz ich nasienia i zarodków,
b) wystawiania świadectw zdrowia dla świń znajdujących się w stadzie oraz ich nasienia i zarodków;
2) przeprowadza badanie serologiczne w kierunku choroby Aujeszkyego wszystkich świń w stadzie.
Za przeprowadzenie badań, o których mowa w pkt 2, pobiera się od posiadacza zwierząt opłaty, których wysokość określono w przepisach odrębnych.
Czy to trudno udowodnić... wystarczy tylko POMYŚLEĆ


Nikt [12.02.2010 16:39] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Akapit pkt 3 rozporządzenia wprowadzającego program "Programem są objęte wszystkie stada świń zarejestrowane zgodnie z ustawą z dnia 2 kwietnia 2004 r. o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt (Dz. U. z 2008 r. Nr 204, poz. 1281),".Nie można brać pieniędzy za próbki ze stad niezarejestrowanych bo w tych stadach nie realizuje się programu. Pieniądze można brać za próbki gdy właściciel nie przestrzega obowiązku posiadania świadectwa na świnie przemieszczane między stadami o czym mówi pkt 3.1.1.4


Też rolnik [12.02.2010 10:54] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

do Nikt
Masz człowieku rację i zacznij realizować program jak napisano....za przeprowadzenie badań w stadach dotychczas nie REJESTROWANYCH bierz kasę...........


Nikt [10.02.2010 18:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Pracuje w jednym z Powiatowych Inspektoratów Weterynarii. U mnie około 1/3 stad jest niezarejetrowanych nawet z kilkuset świniami. Jakaś część stad nie była badana i za sprawą świadectw te stada się ujawniają.


bjot [10.02.2010 14:37] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Wielu rolników zataiło posiadanies tad trzody chlewnej w czsie gdy w danej miejscowości przeprowadzano badania. Posiadanie świadectwo dla świń wysyłanych do uboju zmusz rolnika do zgłoszenia tego faktu powiatowemu lekarzowi wet. i umożliwia przeprowadzenie badań w tym stadzie i jego uwolnienie. Przecież rolnik z takiego stada mógłby wprowadzać zwierzęta do dalszej hodowli nie tylko do uboju. ma to na celu objęcie programem wszystkich stad bo tylko wtedy ma to jakiś sens.


ks [10.02.2010 08:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Błąd.Polska nie prowadzi programu uwalniania bydła od gruźlicy i brucelozy bo już jest uznana za kraj urzędowo wolny od tych chorób.Odnośnie zwalczania ch.Aujeszky to koszty winni pokrywać hodowcy a nie budżet państwa.Tak to się odbywało w innych państwach.A tu nie dość ,że hodowcy nie pokrywają kosztów zwalczania to jeszcze wielkie larum odnośnie świadectw..........


nn5 [10.02.2010 08:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Świadectwa wymyślił minister rolnictwa a nie weterynaria. Wszystko w zwalczaniu Aujeszkeyego robione jest na koszt państwa oprócz świadectw wystawianych w stadach zdrowych. Jeżeli mają być świadectwa, bo tak uważ minister, to niech za nie też płaci. Dlaczego mamy oczekiwać, że lekarze będą cokolwiek robić za darmo. Jak jadę do mechanika samochodowego na obowiązkowy przegląd, to nie przyjdzie mi do głowy, że może zrobi mi bez pieniędzy. A przecież też tylko chodzi o wypisanie kwitka. Chcę mieć samochód, to musi mnie być stać na przegląd; i ubezpieczenie.....


wlos [09.02.2010 23:31] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Zaraz, zaraz, Panowie! To nie całkiem tak. Rzeczywiście, hodowcy mający stada w porządku mogą być zaskoczeni koniecznością posiadania świadectw, szczególnie podczas odwożenia na ubój. Niemniej Takie świadectwa eliminują z obrotu świnie z gospodarstw niezarejestrowanych – nie dostanie świadectwa (chyba, że ktoś komuś podrzuci na przyczepkę, ale to sposób na krótką metę).
Ponadto świadectwa stanowią pewną zaporę dla rozprzestrzeniania choroby pomiędzy stadami. Dokument jest wystawiany wyłącznie przy transferze świń z gospodarstwa o statusie wyższym do niższego, lub równego. Czyli nie wolno przemieszczać świń z hodowli chorej, lub na uzdrowieniu do wolnej. Gospodarstwo posiadające świnie zakupione bez świadectwa jest często dość łatwe do namierzenia, bo podczas kontroli okazuje się, że w stadzie jest więcej sztuk niż przy ostatnim badaniu, lub do stada „pustego” zostały wstawione sztuki nieznanego pochodzenia.
Świadectwa stanowią też pewne zabezpieczenie na wypadek, jak nieoczekiwanie w stadzie pojawi się choroba – jest dokument i dowód mówiący, gdzie szukać źródła choroby.


grześ [09.02.2010 21:10] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Tu nie chodzi o nabijanie kasy weteryniarzom tylko o kasę na dalsze zwalczanie choroby z urzedu którą my chodowcy sfinansujemy. Jakie by były wpływy jak by nie brali kasy za świadectwa zwierząt idących na ubuj. A to całe badanie fikcja ja dostaje gotowy wypisany papierek, ba nawet mogę zawieść sztuki do ubojni i tam zostawić 17 zł czy wiecej jak więcej sztuk i sprawa załatwiona.


stan [09.02.2010 19:08] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

po prostu niepotrzebny wymysł wet żeby wyciągnąć pieniądze od rolników i utrudnić im życie, a te badane to fikcja literacka, pozdrawiam gratuluje pomysłu weterynari


Tomek [09.02.2010 19:06] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

A tak wogóle jeśli mam stado wolne od tej choroby i mam to na papierze od powiatoego to po co mam płacić za swiadectwo lekarskie w którym lekarz oświadcza,że są zwierzeta są zdrowe, skoro nie przeprowadził badań laboratoryjnych w celu potwierdzenia lub wykluczenia choroby. Jeśli mam chore to mogę je wywieź tylko do rzeźni. Więc po co te świadectwa?


buli [09.02.2010 18:02] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

co to za bzdety przecież weterynarze dostają bloczki i raz na miesiąc oddają to do powiatowego inspektoratu wet
także jak jest kontrola przemieszccen swin na bieżąco


vvojtas1 [09.02.2010 15:58] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

rozumiem wystawienia takiego świadectwa jeśli jest to przemieszczenie trzody pomiędzy gospodarstwami, ewentualnie w każdym przypadku ze stada zarażonego. Niech mi ktoś wytłumaczy z jakich powodów w kontekście choroby Aujeszkyego potrzebne jest takie świadectwo jeśli świnie idą na ubój do rzeźni. Ja znam tylko jeden powód żeby weterynarze mogli zarobić, mam nadzieję że choć częściowo jestem w błędzie.

© Copyright PPR 2000-2010 Wszelkie prawa zastrzeżone