Drzewo poznajesz po majach, a kurę po jajach
Dzisiaj jest 17.05.2012
Imieniny: Weroniki, Sławomira, Brunona
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama
PPR » Produkcja roślinna » Zobacz artykuł

Przepisy na jesienne porządki

22.09.2003

Przepisy o ochronie przyrody określają dokładnie, kiedy trzeba mieć zgodę urzędników na wycinkę drzew lub krzewów oraz ile i kiedy zapłacimy za zezwolenie. Od 1 lipca br. obowiązują też nowe wyższe stawki opłat i kar za wycinkę – warto o tym pamiętać, robiąc jesienne porządki w ogrodzie, na działce lub wokół domu.

O zezwolenie może wystąpić tylko władający nieruchomością, a więc właściciel, użytkownik wieczysty, dzierżawca, inwestor dysponujący działką na cele budowlane. Zezwolenia nie potrzebujemy przy wycince drzew i krzewów owocowych (oprócz nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków) oraz sadzonych na plantacjach. Bez zezwolenia można też wyciąć rośliny mające mniej niż 5 lat. W tych wszystkich przypadkach nie uiszcza się także opłat za wycinkę. Jeśli natomiast chcemy zrobić wycinkę na nieruchomości zabytkowej, to musimy mieć zezwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków. Z tymi wyjątkami we wszystkich innych przypadkach potrzebujemy zezwolenia na wycinkę drzew, które wydaje wójt (burmistrz, prezydent miasta). Nie oznacza to, że trzeba będzie za nie płacić, gdyż przewidziano wiele wyjątków. Jednak za każde wydanie zezwolenia na wycinkę (nawet gdy nie jest ona objęta opłatami) trzeba uiścić opłatę skarbową w wysokości 76 zł. Od jej uiszczenia zwolniono jedynie zezwolenia na wycinkę wydawane przedsiębiorcom.

Z zezwoleniem, ale bezpłatnie

Artykuł 47g ustawy o ochronie przyrody (patrz podstawa prawna) przesądza, kiedy – mimo konieczności uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu – nie trzeba wnosić opłat za wycinkę. Tak jest w przypadku drzew i krzewów: w usuwanych przez osobę fizyczną, która nie jest przedsiębiorcą, jak również w tych, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych albo bezpieczeństwu żeglugi, ruchu kolejowego oraz drogowego. Opłat nie pobiera się także, gdy wycinka wiąże się z wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń melioracji wodnych (po uzgodnieniu z wojewodą) albo wycina się je z obszarów narażonych na niebezpieczeństwo powodzi, z wałów przeciwpowodziowych i z terenów w odległości co najmniej 3 m od stopy wału oraz z koryt cieków (w związku z ochroną przed powodzią oraz utrzymywaniem wód). Samo zezwolenie – bez konieczności uiszczania opłaty – będzie potrzebne przy usuwaniu związanym z odnową i zabiegami pielęgnacyjnymi drzew na terenie nieruchomości zabytkowej. 

Opłaty nie uiszcza się – mimo konieczności posiadania zezwolenia na wycinkę – gdy usuwamy drzewa lub krzewy, które posadzono na terenach przeznaczonych w planach zagospodarowania przestrzennego na cele nieprzewidujące zadrzewień lub zakrzewień, jak też usuwanych z terenów zieleni miejskiej, z parków ustanowionych przez radę gminy, z ogrodów działkowych i z zadrzewień w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi. 

Usunięcie drzewa bez obciążenia opłatą nie oznacza, że można zlekceważyć obowiązek uzyskania zezwolenia na wycinkę, jeśli wymagają tego przepisy. Wycinka bez wymaganego zezwolenia powoduje (w przypadku jej wykrycia) konieczność zapłacenia kary.  

Zezwolenie i opłata

W pozostałych przypadkach wycinki drzew i krzewów wymagane jest zarówno uzyskanie zezwolenia, jak i uiszczenie opłaty. Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać dane dotyczące gatunku drzewa, obwodu jego pnia, przeznaczenia terenu, na którym rośnie drzewo, przyczyny i terminu zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewów oraz wielkości powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy.

Wysokość opłat uzależniona jest od obwodu pnia, rodzaju lub gatunku (odmiany) drzewa. Opłata za usunięcie krzewów zależy od powierzchni porośniętej krzewami. Można odroczyć termin płatności o 2 lata, gdy zezwolenie przewiduje przesadzenie drzew lub krzewów w inne miejsce. Jeżeli rośliny te po przesadzeniu zachowają przez ten okres żywotność (lub nie zachowały żywotności na skutek siły wyższej lub suszy), to opłata będzie umorzona. 

Ile i kiedy zapłacimy

Jednostkowe stawki opłat za poszczególne gatunki drzew są zróżnicowane. Opłatę wylicza się mnożąc stawkę jednostkową przez ilość centymetrów, jakie drzewo ma w obwodzie na wysokości 1,3 metra. Opłata za usunięcie krzewów wynosi 129,9 zł za 1 mkw. powierzchni pokrytej krzewami. Dokonujące wycinki osoby fizyczne, które są przedsiębiorcami (ale w celu niezwiązanym z prowadzonym biznesem) uiszczają tylko 10 proc. normalnej opłaty. Także 10 proc. normalnej stawki uiszcza się wycinając topole – mieszańce euroamerykańskie i klony jesionolistne. Za wycinkę na terenach ochrony uzdrowiskowej lub zieleni miejskiej, jak też z nieruchomości zabytkowych stawki opłat są o 100 proc. wyższe od normalnych.
Opłatę trzeba uiścić w ciągu 14 dni od dnia, w którym decyzja ustalająca wysokość opłaty stała się ostateczna. W przypadku nieterminowej zapłaty pobiera się odsetki za zwłokę w wysokości odsetek pobieranych za nieterminowe regulowanie zobowiązań podatkowych (od dnia 26 czerwca br. wynoszą one 13,5 proc. rocznie). Opłaty, których nie uiścimy w terminie, podlegają (wraz z odsetkami za zwłokę) ściągnięciu w trybie egzekucji administracyjnej. 

Obowiązek uiszczenia opłaty przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku, w którym upłynął termin wniesienia opłaty. Urząd nie może też ustalić opłaty, jeśli upłynęło 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym usunięto drzewa lub krzewy. 

Gdy wytniesz bez zezwolenia

Karę pieniężną nakłada się po stwierdzeniu usunięcia drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia. Decyzję o wymierzeniu kary wydaje wójt gminy (burmistrz, prezydent miasta). Jeśli natomiast drzewo lub krzew są zniszczone w stopniu, który jednak rokuje zachowanie żywotności, a zainteresowany w tym celu podejmie odpowiednie działania, to postępowanie o nałożenie kary można zawiesić (na pisemny wniosek władającego nieruchomością). Gdy przez okres 3 lat od zawieszenia postępowania drzewo lub krzew zachowały żywotność, to ostatecznie umarza się postępowanie. Jeśli natomiast w ciągu tych 3 lat nastąpiła utrata żywotności drzewa lub krzewu, to wznawia się postępowanie dotyczące nałożenia kary.

Osoby fizyczne – mimo że muszą posiadać zezwolenie na wycinkę – nie wnoszą opłat za usunięcie drzew i krzewów. Jednak, jeśli usuną oni drzewa bez wymaganego zezwolenia albo zniszczą drzewo lub krzew, to muszą uiścić karę w wysokości 10 proc. normalnej stawki. Gdy natomiast drzewo lub krzew zachowało żywotność po zdarzeniu, na skutek którego mogło nastąpić zniszczenie (np. paleniu pod nim ogniska), to kara wynosi tylko 1 proc. wyliczonej sumy.

Natomiast usunięcie bez zezwolenia wszystkich drzew i krzewów, za których wycinkę trzeba płacić, jest obciążone karami pieniężnymi. Sposób wyliczenia należnej kary jest analogiczny jak przy obliczaniu zapłaty przy legalnej wycince, jednak stawki jednostkowe kar pieniężnych są mniej więcej dwukrotnie wyższe od jednostkowych stawek opłat za wycinkę. Karę za usunięcie drzewa bez zezwolenia na obszarze ochrony uzdrowiskowej albo na terenie parku, zieleńca, bulwaru, promenady i zieleni osiedlowej, a także na nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków, wymierza się, stosując stawki podwyższone o 50 proc. Natomiast za usunięcie bez zezwolenia drzewa obumarłego kara wyniesie 10 proc. obliczonej sumy.

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 99, poz. 1079 ze zm.).

Ustawa z dnia 9 września 2000 r. o opłacie skarbowej (Dz.U. nr 86, poz. 960 ze zm.).

Rozporządzenie z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek opłat za usuwanie drzew lub krzewów (Dz.U. nr 99, poz. 906).

Rozporządzenie z dnia 26 czerwca 2003 r. sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów (Dz.U. nr 113, poz. 1074).

Rozporządzenie z dnia 5 czerwca 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek kar za usuwanie drzew (Dz.U. nr 99, poz. 907).


LK, za Gazetą Prawną

Waszym zdaniem (komentarzy: 7)

Dodaj komentarz

Nowość. Jeśli jesteś zalogowany do forum ppr.pl, Twój komentarz pojawi się natychmiast po dodaniu. Zalogowani użytkownicy mają ponadto możliwość głosowania na komentarze. Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się na forum.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
tezeusz [13.05.2011 19:53] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Cóż za bandycki pomysł nakazać uzyskiwać pozwolenie i płacić za prawo dysponowania własnym majątkiem i kształtowania jego części- bo biurwa wie lepiej! Takie działania - właściwe dla zbrodniczego systemu bolszewickiego - nie mogą być tolerowane w cywilizowanym europejskim państwie w XXI wieku! Administracja została powołana do działania i rozwiązywania w naszym imieniu i na naszą rzecz problemów jakie dotyczą ogółu obywateli i na terenie będącym jej własnością. Jakakolwiek ingerencja w prywatną własność jest dopuszczalna jedynie w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa bądź uzasadnionych potrzeb i interesów ogólnych społeczeństwa - i to tylko wtedy jeżeli nie da się ich rozwiązać inaczej.
Społeczeństwo powinno jak najszybciej zorganizować się i sprzeciwić kacykowskim zapędom, tych którzy zapomnieli że mają służyć obywatelom a nie nad nimi panować. Wywalmy won z życia publicznego wszelkie draństwo i tych którzy chcą wyciągać łapy po nasze prawa!


tezeusz [13.05.2011 19:07] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Banda drani pozbawiająca obywateli ich praw naturalnych do dysponowania własnością! Wszystko dla pełniejszego i skuteczniejszego ich rabowania- trzeba zapłacić haracz (opłata skarbowa) za zezwolenie.A i biurwa zamiast służyć "rządzi"!


Zbyszek [19.04.2009 17:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

uzytkuje częć działki tzn. jestem współwłaścicielem pewnego określonego terenu na części którą od lat użytkuje rośnie drzewo ,można by tak to określić .jest to stojacy zmurszaqły o spodu pień który wypuścił na czubku jedną zdrową gałęż .Złożyłem podanie do urzędu miasta o wyrażenie zgody na wycinke .Po kontroli i obejrzeniu pnia przez pania urzędnik stwierdziła ,że faktycznie drzewo nadaje sie do usunięcia ,gdyż może zagrazać innym ludziom przebywającym w obrębie tego drzewa co sugerowałwm we wniosku.jednakże pani poleciła mi zebrać podpisy współwłascicieli ze wyrażają zgode na jego usunięcie.Na 11 podpisów zdobyłem 8 pozostałe 3 to osoba zameldowana pod adresem gdzie dom wyburzono wiele lat wstecz,następna przebywa poza granicami kraju -brak adresu zamieszkaniai ostatnia przebywa na terenie RP lecz rodzina nie ma pojęcia gdziei te trzy podpisy mają przesądzic że mogę nie dostać zgody na wycinkę .Nie jest ważne ,ze ktoś może stracić zycie lub zostać kaleką ważne w naszym państwie przestrzeganie bzdurnych przepisów które mówią o tym co powinna dostarczyć osoba ubiegająca się o zgode na wycinkę .w tym momencie poinformuję urząd iz na tym etapie kończę starania o wyrażenie zgody i pozostawiam ten fakt do rozstrzygnięcia matce naturze.Tylko jestem ciekawy kto wtedy poniesie odpowiedzialność za czyjeś życie lyb kalectwo, jakiego jeszcze trzeba będzie użyć argumentu aby jeden z drugim urzędnikiem wysilił sie i znalazł przepis który zezwala na natychmiastowe działanie z pominieciem zgody osób trzecich. Życze dużo cierpliwośći wszystkim kto ubiega lub będzie sie ubiegał o takie zezwolenie.


Zbyszek [19.04.2009 17:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

uzytkuje częć działki tzn. jestem współwłaścicielem pewnego określonego terenu na części którą od lat użytkuje rośnie drzewo ,można by tak to określić .jest to stojacy zmurszaqły o spodu pień który wypuścił na czubku jedną zdrową gałęż .Złożyłem podanie do urzędu miasta o wyrażenie zgody na wycinke .Po kontroli i obejrzeniu pnia przez pania urzędnik stwierdziła ,że faktycznie drzewo nadaje sie do usunięcia ,gdyż może zagrazać innym ludziom przebywającym w obrębie tego drzewa co sugerowałwm we wniosku.jednakże pani poleciła mi zebrać podpisy współwłascicieli ze wyrażają zgode na jego usunięcie.Na 11 podpisów zdobyłem 8 pozostałe 3 to osoba zameldowana pod adresem gdzie dom wyburzono wiele lat wstecz,następna przebywa poza granicami kraju -brak adresu zamieszkaniai ostatnia przebywa na terenie RP lecz rodzina nie ma pojęcia gdziei te trzy podpisy mają przesądzic że mogę nie dostać zgody na wycinkę .Nie jest ważne ,ze ktoś może stracić zycie lub zostać kaleką ważne w naszym państwie przestrzeganie bzdurnych przepisów które mówią o tym co powinna dostarczyć osoba ubiegająca się o zgode na wycinkę .w tym momencie poinformuję urząd iz na tym etapie kończę starania o wyrażenie zgody i pozostawiam ten fakt do rozstrzygnięcia matce naturze.Tylko jestem ciekawy kto wtedy poniesie odpowiedzialność za czyjeś życie lyb kalectwo, jakiego jeszcze trzeba będzie użyć argumentu aby jeden z drugim urzędnikiem wysilił sie i znalazł przepis który zezwala na natychmiastowe działanie z pominieciem zgody osób trzecich. Życze dużo cierpliwośći wszystkim kto ubiega lub będzie sie ubiegał o takie zezwolenie.


Zbyszek [19.04.2009 17:19] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

uzytkuje częć działki tzn. jestem współwłaścicielem pewnego określonego terenu na części którą od lat użytkuje rośnie drzewo ,można by tak to określić .jest to stojacy zmurszaqły o spodu pień który wypuścił na czubku jedną zdrową gałęż .Złożyłem podanie do urzędu miasta o wyrażenie zgody na wycinke .Po kontroli i obejrzeniu pnia przez pania urzędnik stwierdziła ,że faktycznie drzewo nadaje sie do usunięcia ,gdyż może zagrazać innym ludziom przebywającym w obrębie tego drzewa co sugerowałwm we wniosku.jednakże pani poleciła mi zebrać podpisy współwłascicieli ze wyrażają zgode na jego usunięcie.Na 11 podpisów zdobyłem 8 pozostałe 3 to osoba zameldowana pod adresem gdzie dom wyburzono wiele lat wstecz,następna przebywa poza granicami kraju -brak adresu zamieszkaniai ostatnia przebywa na terenie RP lecz rodzina nie ma pojęcia gdziei te trzy podpisy mają przesądzic że mogę nie dostać zgody na wycinkę .Nie jest ważne ,ze ktoś może stracić zycie lub zostać kaleką ważne w naszym państwie przestrzeganie bzdurnych przepisów które mówią o tym co powinna dostarczyć osoba ubiegająca się o zgode na wycinkę .w tym momencie poinformuję urząd iz na tym etapie kończę starania o wyrażenie zgody i pozostawiam ten fakt do rozstrzygnięcia matce naturze.Tylko jestem ciekawy kto wtedy poniesie odpowiedzialność za czyjeś życie lyb kalectwo, jakiego jeszcze trzeba będzie użyć argumentu aby jeden z drugim urzędnikiem wysilił sie i znalazł przepis który zezwala na natychmiastowe działanie z pominieciem zgody osób trzecich. Życze dużo cierpliwośći wszystkim kto ubiega lub będzie sie ubiegał o takie zezwolenie.


Józef Motyczyński [10.04.2009 12:36] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Uważam, że karanie ludzi za wycinkę drzew przez nich przecież posadzonych na swojej posiadłości jest chore. Takie podejście do wycinki spowoduje, że nikt nie będzie sadził drzew ( poza owocowymi) bojąc się konsekwencji w przyszłości. To chyba naturalne, że jak ktoś sadzi drzewa przed domem to już wtedy planuje ich wycinkę w przyszłości, gdy będą duże i nie będą już zdobić posiadłości a wręcz mogą stwarzać zagrożenie lub szpecić. To samo dotyczy krzewów, które ludzie sadzą w koło posiadłości, nie mając prawdopodobnie świadomości, że gdy będą chcieli je usunąć za kilkanaście lat i zastąpić nowymi zostaną ukarani. Z powyższych faktów wynika, że najlepiej wybetonować podwórko, bo za to nie grozi kara (a powinna). Nie popiera się zadrzewiania, które w samej już idei ma wpisaną wycinkę. Proszę o używanie rozumu przy ustalaniu przepisów i kar.


Józef Motyczyński [10.04.2009 12:35] zgłoś nadużycie oceń komentarz Plus Minus

Uważam, że karanie ludzi za wycinkę drzew przez nich przecież posadzonych na swojej posiadłości jest chore. Takie podejście do wycinki spowoduje, że nikt nie będzie sadził drzew ( poza owocowymi) bojąc się konsekwencji w przyszłości. To chyba naturalne, że jak ktoś sadzi drzewa przed domem to już wtedy planuje ich wycinkę w przyszsłości, gdy będą duże i nie będą uuż zdobić posiadłości a wręcz mogą stwarzać zagrożenie lub szpecić. To samo dotyczy krzewów, które ludzie sadzą w koło posiadłości, nie mając prawdopodobnie świadomości, że gdy będą chcieli je usunąć za kilkanaście lat i zastąpić nowymi zostaną ukarani. Z powyższych faktów wynika, że najlepiej wybetonować podwórko, bo za to nie grozi kara. Nie popiera się zadrzewiania, które w samej już idei ma wpisaną wycinkę. Proszę o używanie rozumu przy ustalaniu przepisów i kar.

© Copyright PPR 2000-2012 Wszelkie prawa zastrzeżone