Różne drogi prowadzą do celu
Dzisiaj jest 23.11.2014
Imieniny: Adelii, Felicyty, Klemensa
Wyszukaj: w PPR W Internecie

Reklama

OCHRONA ZBÓŻ PO UKAZANIU SIĘ LIŚCIA FLAGOWEGO

Wiosną w sprzyjających warunkach w zbożach ozimych i jarych szybko pojawia się pełen garnitur li­ści. W maju rozpoczyna się walka z wieloma grzybami chorobotwórczymi w zbożach. Ukazanie się liścia fla­gowego jest fenologiczną oznaką, że trzeba zadbać o zdrowie roślin. Dlaczego jest to tak ważne dla rosną­cych zbóż? W tym czasie pojawić się mogą groźne choroby powodowane przez grzyby. Środki grzybo­bójcze zastosowane wczesną wiosną w celu walki ze sprawcami chorób podstawy źdźbła (łamliwość źdźbła oraz fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni) oraz sprawcami chorób liści działają już słabo lub przesta­ją działać. Rośliny w ciepłe i wilgotne dni rozwijają się w szybkim tempie. W takie dni dobrze też rozwijają się grzyby, które towarzyszą roślinom od momentu siewu do ich zbioru. Niektóre z nich mogą rozwijać się tylko na żywych, rosnących organach rośliny i nazywane są grzy­bami biotroficznymi. W tej grupie znajdują się grzyby – sprawcy tak ważnych chorób, jak np. mączniak prawdziwy zbóż, rdza brunatna pszenicy, rdza brunatna żyta, rdza jęczmienia, rdza żółta pszenżyta, pszenicy.

Drugą grupę stanowią grzyby nekrotroficzne, które mają zdolność porażania osła­bionych organów i mogą zasiedlać obumarłe części roślin. Przykładowo wymienić tu­taj można takie grzyby, jak: paskowana septorioza pszenicy, septorioza plew pszeni­cy (jest obecna również na liściach), plamistość siatkowa jęczmienia, brunatna plami­stość liści zbóż, fuzarioza kłosów, rynchosporioza zbóż.

Wszystkie wymienione choroby, występujące w zbożach, przyczynić się mogą do znacznej utraty plonu. Niezastosowanie fungicydów w tym czasie spowodować może „przedostanie” się sprawcy choroby na kłos i powstanie nieodwracalnych zmian cho­robowych na tym ważnym organie roślin.

Dlatego, jeżeli nie prowadzi się ochrony przeciwko grzybom chorobotwórczym pro­filaktycznie, pojawienie się pierwszych objawów choroby na liściach, a zwłaszcza na liściu podflagowym i flagowym, jest wskazaniem do zastosowania środka grzybobójczego. Ułatwieniem w podejmowaniu decyzji może być znajomość przebiegu pogo­dy, a zwłaszcza takie dane jak: dobowe opady, temperatura i wilgotność powietrza, jak również informacje o tym, czy na naszym terenie była mgła czy rosa. Te informacje mogą wskazywać na to, że na naszej plantacji mamy wiele czynników zwiększonego ryzyka, które uprawdopodobniają to, że choroba wystąpi w najbliższym czasie. Do zwiększonych czynników ryzyka należy przebieg pogody (deszczowa pogoda), ale również to, czy pozostawiono dużo resztek pożniwnych, czy zastosowano wczesny termin siewu, który daje więcej czasu na infekcje przez grzyby. Również gęsty siew ułatwia rozwój chorób. Uprawa odmian o małej odporności na porażenie przez grzy­by chorobotwórcze oraz informacje o tym, czy po ruszeniu wegetacji obserwowano obecność grzybów na blaszkach liściowych, jest wskazaniem, że na liściach flago­wych można spodziewać się co najmniej jednej z wymienionych chorób.

Jeżeli nawet nie obserwuje się zmian chorobowych na liściach, nie oznacza to, że nie nastąpiła już infekcja. Przykładowo: sprawca septoriozy paskowanej liści dość długo inkubuje się w porażonych liściach (ok. 3 tygodnie), w sposób niedostrzegal­ny rozbudowuje grzybnie wewnątrz liścia i po tym czasie pojawiają się nekrozy na li­ściach, które wskazują na porażenie przez grzyb. W przypadku tak podstępnego roz­woju grzyba najlepsze rezultaty jego zwalczania osiąga się wykonując zabieg, gdy grzyb już zaatakował liść, a jeszcze brakuje objawów chorobowych. Tylko jak rolnik ma dowiedzieć się o tym, że roślina jest chora? Producenci gospodarujący na dużych powierzchniach zadbać mogą o zaopatrzenie się w testy polowe imunnoenzymatycz­ne, które mogą ujawnić nam obecność grzyba w porażonym liściu. Przykładem takie­go zestawu polowego jest Septoria – tester produkowany przez dział naukowy jed­nej z firm fitofarmaceutycznych. Osobom, które nie mają dostępu do takich testerów polowych polecam metodę, która jest mniej precyzyjna, ale można ją wykonać bez większych nakładów. Trzeba pobrać z pola kilkadziesiąt liści flagowych i włożyć je do wilgotnego papieru lub papierowej torebki, a następnie tak przygotowane liście wło­żyć do worka foliowego z kilkoma otworami na powietrze. Po kilku dniach zaobserwo­wać, czy na liściach pojawiają się chlorotyczne lub nekrotyczne plamy. W przypadku ich stwierdzenia wykonać zabieg, uwzględniając też warunki pogodowe i inne czynni­ki zwiększonego ryzyka. Gdy po 5-6 dniach na liściach nic nie stwierdzimy, ponowić opisane czynności. Nie jest to metoda bardzo precyzyjna, ale przy dobrej znajomo­ści objawów chorób, np. paskowanej septoriozy liści, możemy uzyskać wcześniejszą informację o tym, co na polu dopiero pojawić się może za jakiś czas. Metoda ta daje możliwość wcześniejszego wykonania zabiegu bez ryzyka, że jest to zabieg „nietra­fiony” i pozwala na dobre zwalczanie sprawcy choroby. Dla ułatwienia rozpoznawania choroby w tabeli 1 podaje się cechy diagnostyczne, które zaobserwować można na liściach i pochwach liściowych.

Precyzyjne wykonanie zabiegu w tym czasie jest ważne dlatego, że nie można do­puścić do sytuacji, która powodować będzie zmniejszenie powierzchni asymilacyj­nej liścia flagowego, podflagowego czy pochwy liściowej. Te organy rośliny w dużym stopniu odpowiadają za produkcję asymilatów, które później trafiają do budującego się ziarna w kłosie. W lata przekropne w czasie, gdy pojawia się liść flagowy i gdy wi­doczne są ości kłosa, dochodzić może do porażenia przez grzyb jeszcze w pochwie liściowej. Takie zjawisko obserwowano w przypadku septoriozy plew i fuzariozy kłosa w czasie deszczowego sezonu wegetacyjnego. Wykonanie zabiegu w odpowiednim terminie może takim infekcjom zapobiec, a jest to szczególnie ważne, bo w ten spo­sób, wykonując zabieg na liście, chronić można kłos, który jeszcze nie jest widoczny.

Znajdujący się w pochwie liściowej kłos jest bardzo narażony na infekcje przez ta­kich sprawców chorób jak septorioza lub fuzarioza kłosów. Obecność substancji bio­logicznie czynnej dostarczonej dzięki wykonanemu zabiegowi z użyciem fungicydu, zapobiec może skutecznie takiej niebezpiecznej sytuacji. Z podanych już wcześniej­szych powodów w intensywnie uprawianych zbożach zabieg w fazie, gdy istnieje pe­łen garnitur liści, jest zabiegiem o strategicznym znaczeniu. Użycie środka grzybobój­czego w tym czasie może zamykać ochronę zbóż, gdy występuje mało opadów i jest sucho (w lata o większej ilości opadów należy wykonać jeszcze jeden zabieg, bo ist­nieje zagrożenie wystąpienia fuzariozy kłosów, septoriozy plew na kłosach itp.).

Rolnicy dysponują szerokim asortymentem środków zwalczających grzyby w tym czasie. Praktycznie wszystkie zarejestrowane środki zawierające triazole mogą być zalecane do stosowania, bo nie ma ograniczeń (chyba, że etykieta, instrukcja stoso­wania wskazuje takie ograniczenie) związanych z warunkami użycia i stosowania tych fungicydów w tym czasie. Dotyczy to zwłaszcza temperatury, w której środki z tej gru­py wykazywać mogą pełną swą skuteczność. Przykłady środków zawierających tria­zole podaje tabela 2. Środki te dobrze spełniają swe ochronne działania zwłaszcza na plantacjach o średnim poziomie plonowania.

Na plantacjach o wysokim potencjale plonowania w zbożach, a zwłaszcza w psze­nicy ozimej, warto stosować najlepsze fungicydy o szerokim zakresie działania na wiele grzybów chorobotwórczych. Od tych preparatów spodziewać się można ochro­ny przez dłuższy czas. Takimi fungicydami są środki zawierające w swym składzie strobiluryny. Są one stosowane w Europie Zachodniej w towarzystwie partnera, któ­rym najczęściej jest fungicyd zawierający triazol lub triazole w swym składzie. W Pol­sce zarejestrowane są fungicydy zawierające już obok strobiluryny inną(e) substan­cje aktywne, a jeżeli zawierają tylko strobilurynę, to dopuszcza się stosowanie ta­kiego fungicydu w mieszaninie z innym fungicydem. W ten sposób realizuje się an­tyodpornościową strategię zwalczania grzybów chorobotwórczych, a jednocześnie wykorzystuje się duże profilaktyczne oddziaływanie strobiluryny w ochronie zbóż. Krótko mówiąc, triazole niszczą grzyby obecne na lub w chronionym liściu, a stro­biluryny (z takim wsparciem) nie pozwalają na ich ponowne zasiedlenie przez dość długi czas. Odrębnym zagadnieniem jest to, że substancje biologicznie czynne w ta­kim składzie charakteryzują się różnymi mechanizmami działania na struktury zwal­czanych grzybów. Podobny mechanizm działania, jak fungicydy zawierające strobi­luryny, ma środek zawierający famoksat. Opisywane środki grzybobójcze mają wiele zalet, ale trzeba za to więcej zapłacić, dlatego jeżeli w wyniku ich zastosowania ura­tuje się zbyt mało plonu, to mogą wystąpić kłopoty z opłacalnością ich stosowania. Wynika z tego wskazanie, że te środki powinno się stosować na najlepszych plan­tacjach. Użycie tych środków na liście powinno być poprzedzone dobrze wykona­nymi zabiegami we wcześniejszych fazach rozwojowych (koniec krzewienia lub faza pierwszego kolanka itd.), bo takie zabiegi tworzą właściwy fundament dla dalszej ochrony liścia flagowego i kłosa. W tabeli 3 podano przykłady strobilurynowych fun­gicydów, które mogą służyć do walki z grzybami obecnymi na liściu podflagowym i flagowym.

Podane przykłady środków zapewnić mogą pełną ochronę liści przed porażeniem przez grzyby chorobotwórcze, które stanowią realne zagrożenie we wszystkich upra­wach zbóż.


WPŁYW GRZYBÓW CHOROBOTWÓRCZYCH
NA ILOŚĆ I JAKOŚĆ ZIARNA PSZENICY

Praktycznie bezpośrednio lub pośrednio wszystkie grzyby porażające pszenicę mogą być przyczyną znacznych strat w plonie. Mogą one także silnie wpływać na ja­kość produktów. Porażenie podstawy źdźbła przez łamliwość źdźbła, fuzaryjną zgo­rzel źdźbła i korzeni, zgorzel podstawy źdźbła, a także porażenie pochew liściowych źdźbła lub liści przez rdze oraz występowanie septoriozy powoduje, że ilość wadli­wego ziarna w plonie zdecydowanie rośnie, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z epi­fitozą. Główny wpływ na pogorszenie jakości ziarna mają grzyby, które obserwuje­my bezpośrednio na kłosie i ziarnie. Wśród tych sprawców największe znaczenie ma kilka gatunków śnieci (cuchnąca, gładka, karłowa, indyjska), a także głownia pyląca pszenicy. Do bardzo szkodliwych grzybów dla ziarna należą sprawcy septoriozy plew, mączniaka prawdziwego zbóż oraz brunatnej plamistości liści oraz wiele gatunków z rodzaju Fusarium, które powodują fuzariozę kłosów, a także gatunki, które są spraw­cami czerni kłosów. Zanieczyszczenie w czasie wegetacji ziarna przez grzybnie lub za­rodniki (np. teliospory śnieci cuchnącej) powoduje, że plon pszenicy trzeba zdyskwa­lifikować i uznać za produkt, który nie powinien być przedmiotem handlu, jak również nie powinien być użyty na paszę. Podobnie jest w przypadku obecności innych śnie­ci czy głowni pylącej. Porażenie kłosów pszenicy przez grzyby powodujące fuzariozę ma wielostronny wpływ na to, że uzyskuje się ziarno złej jakości. Po pierwsze grzy­by te powodować mogą zniekształcenia ziarniaków i mają wpływ na zmianę barwy i budowę okrywy owocowo-nasiennej. Bardzo niekorzystna sytuacja następuje, gdy grzyby – sprawcy fuzariozy kłosów, pozostawiają w ziarnie swe toksyczne metabolity. Metabolity te, zwane mikotoksynami, charakteryzują się wysoką toksycznością dla lu­dzi i zwierząt. Poziom tych metabolitów w latach o dogodnych warunkach do rozwoju tych gatunków grzybów jest wysoki i nieraz niebezpieczny dla konsumentów.

Niektóre z obecnych na ziarnie gatunków grzyba mają zdolność tworzenia kilku mikotoksyn. Fusarium graminearum i Fusarium culmorum wytwarzają deoxynivalenol (DON) i zearaleon, z kolei Fusarium avenaceum wytwarza moniliformin. Nie zawsze objawy obecności Fusarium spp. na ziarnie jest jednoznaczne z tym, że wytwarzane są mikotoksyny; gdy na powierzchni porażonego ziarna obserwuje się np. łososiowe, etiologiczne oznaki obecności grzyba, nie musi to oznaczać, że poziom mikotoksyn w ziarnie jest wysoki.

Trudno jest określić warunki do rozwoju grzyba, żeby jednoznacznie stwierdzić, że może on silnie zanieczyścić ziarno. Brakuje tutaj konkretnych zależności, które deter­minowałyby wysokie skażenie przez toksyczne metabolity. Jednak grzyby z rodzaju Fusarium w różnych rejonach Polski i innych krajach stanowią ostatnio poważne za­grożenie dla jakości ziarna. W latach wilgotnych, z dużą ilością opadów w czasie, gdy kwitnie pszenica, jest to ważna grupa grzybów powodująca wadliwość ziarna.

Obok stałego zagrożenia przez śnieć cuchnącą, w latach, gdy istnieją dogodne wa­runki do rozwoju grzyba Claviceps purpurea – sprawcy sporyszu, pojawiają się w ziar­nie pszenicy przekształcone w skleroty grzyba dość liczne ziarniaki. Skleroty te w for­mie czarnofioletowych tworów, zanieczyszczają ziarno. Zawarte w sklerotach alkaloidy powodują wewnętrzne wylewy krwi i są niepożądane w ziarnie.

Innym często obserwowanym zjawiskiem w czasie wegetacji jest czernienie zbóż. Grzyby wywołujące tę chorobę przenoszone są do magazynów lub stogów ze zbo­żem i tam często rozwijają się dalej. Patogeny te wraz z takimi np. grzybami, jak Peni­cillium spp., Mucor spp., Aspergillus spp. są sprawcami pleśnienia ziarna, pogarsza­jąc jego jakość.

Wszystkie wymienione grzyby mogą powodować, że uzyskuje się ziarno złe i wadli­we. Takie ziarno nie powinno stanowić materiału siewnego oraz nie powinno być prze­znaczane na paszę. Nie w każdym sezonie wegetacyjnym daje się uniknąć obecności tych grzybów, bo zależy to od wielu czynników, np. od odporności odmiany na pora­żanie przez grzyby, od przebiegu pogody (ilości opadów, temperatury) itd. Jednak na­leży kierować uprawę i ochronę roślin (zabiegi w czasie wegetacji) tak, aby zminimali­zować obecność patogenów, które mogą zwiększać w plonie ilość ziarna wadliwego. Pamiętać należy przy tym, że są to działania uwzględniające dużą ilość czynników. Im więcej tych zależności uda się zrealizować, tym bardziej uzyskany plon będzie speł­niać wymogi, które zadowolą odbiorcę.

Pliki do pobrania

 

bł za dr Marek Korbas
© Copyright PPR 2000-2014 Wszelkie prawa zastrzeżone