Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Polemika Prezydenta z przeciwnikami UE 

19 maja 2003

Gwizdami przeciwników wejścia Polski do Unii Europejskiej rozpoczęło się i zakończyło przedreferendalne spotkanie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z mieszkańcami Słupska (województwo pomorskie).

 Pamiętajcie, że jeżeli na to zaproszenie do debaty odpowiadacie gwizdami, to nie ma was w tej rozmowie. Nie będziemy zwracać na was uwagi – powiedział prezydent do protestujących. Na ten apel prezydenta większość zebranych na wiecu mieszkańców Słupska wzniosła okrzyki: "Polska tak, Unia tak".

Na spotkanie z prezydentem na Plac Zwycięstwa w centrum miasta przyszło ok. 4 tys. mieszkańców. Od samego początku grupa członków i sympatyków Ligi Polskich Rodzin, Młodzieży Wszechpolskiej oraz Niezależnego Zrzeszenia Studentów Pomorskiej Akademii Pedagogicznej gwizdami i okrzykami przeciwko wejściu Polski do UE zakłócała spotkanie.

Tyle wydaje się na propagandę, a nasze dzieci w szkołach mdleją z głodu. Jak mamy w UE żyć za 700 zł? Protestujemy także przeciwko wykupowi naszej ziemi i zagarnięciu naszych stanowisk pracy –  mówili niektórzy mieszkańcy Słupska.

Według LPR, po wejściu do UE Niemcy będą chciały wrócić na ziemie odzyskane.  Argumenty pana prezydenta nie przekonują nas, słowa osoby, która zatacza się pijana nad grobami polskich żołnierzy w Charkowie, nie są dla nas żadnymi argumentami –  powiedział Bolesław Wasilewski z Młodzieży Wszechpolskiej.

Na gwizdy przeciwników i wznoszone przez nich hasła antyunijne prezydent odpowiedział, że pomimo mówienia Unii "nie"  przez nieliczną grupę ludzi, spotkanie z mieszkańcami miasta będzie debatą, a nie przekrzykiwaniem się.

Połowę czasu przeznaczonego na namawianie mieszkańców Słupska do głosowaniu w referendum na tak, prezydent poświęcił na apel do zwolenników LPR, młodzieży wszechpolskiej i NZS-u.

Apeluję o udział w referendum i wierzę, że Polacy nas nie zawiodą. Oni gwiżdżąc zagłuszają własną niewiedzę, własne wyrzuty sumienia i dobrą perspektywę dla Polski. Gwiżdżąc, pokazują alternatywę dla Polski. Jeżeli nie wejdziemy do Unii, to alternatywą dla Polski będzie przegwizdana przyszłość. Oni pokazują postawę najbardziej niebezpieczną dla Polski dzisiaj. Oznacza ona, że cała para idzie w gwizdek – mówił prezydent.

Przyrównał hasła wypisane na plakatach przez przeciwników UE do bluźnierstwa. Stwierdził, że nie można porównywać Unii Europejskiej, która gwarantuje od pół wieku swoim narodom pokój i rozwój, ze Związkiem Radzieckim, który nie dość, że upadł, to zniewalał narody.

Zastanówcie się, czy czasami wasze gwizdki i wasze NIE nie są drogą do tego świata, który upadł. Czy wy nas nie kierujecie na manowce, z których z tak wielkim trudem i przez tyle wyrzeczeń Polska wydostała się po 15 latach? –  apelował Kwaśniewski.

Prezydent powiedział, że ogromna większość Polaków nie boi się krzykaczy i powie TAK dla Unii, bo są narodem dumnym i mają swoją tysiącletnią kulturę i państwo oraz polski Kościół. – To jest nasza siła i nie zagwiżdżecie tej siły, żebyście nie wiem, ile dmuchali jeszcze w swoje gwizdki. Jesteście jak intelektualne wydmuszki, nic poza tym – ocenił szef państwa.

Prezydent podczas przemówienia, przerywanego co chwilę przez protestujących, zwrócił się do mężczyzny trzymającego na barkach małe dziecko, które pod dyktando ojca także gwizdało, aby ten nie przegwizdał przyszłości swojego dziecka. – To jest skala pańskiej nieodpowiedzialności. Mały, odrzuć ten gwizdek, spójrz z ufnością na Europę. Ty będziesz Europejczykiem. Zaufaj i nie daj się otumanić starszym, którzy, tak jak przegwizdują własną codzienność, przegwizdują twoją przyszłość –  mówił do malca prezydent.

Razem z prezydentem Kwaśniewskim do wejścia do UE przekonywał słupszczan były premier Mieczysław Rakowski, który został zaproszony na spotkanie przez głowę państwa.

Rakowski skorzystał z możliwości przedstawienia swojego stosunku do Unii Europejskiej. Uważam, że przeciwnicy UE reprezentują chorą część społeczeństwa polskiego. Wejście do Europy to szansa. Musimy się skonfrontować z tą częścią Europy, która od 50 lat jest budowana na podstawach racjonalnych. Tam nie ma miejsca na mity ani na głupie okrzyki typu: Unii . Na Boga, dlaczego mamy mówić nie? To jest szczęście dla Polski, że są narody europejskie, które chcą mieć nas w swojej rodzinie – powiedział Rakowski.


POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę