Witamy, aby się zarejstrować lub zalogować,
skorzystaj z opcji dostępnych po prawej stronie.
Obecny czas to 01:20 Nie 21 Gru 2014


ile bierze vet od rolnika
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum PPR Strona Główna -> Weterynaria
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 75
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 22:30 Nie 23 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wreszcie troche optymizmu. pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 10:16 Nie 23 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten samochód ta taka przenośnia.
Po prostu musimu wymóc na wetach odpowiedzialności za to co robią - ostatecznie biorą za to kasę, są ubezpieczeni od błędów więc niech ponoszą koszty błędnych decyzji.
Tylko najczęściej jest tak, że ma się pretensje do weta, który tak nota bene, nie obsługuje nas na stale. Ja mam stałą lecznicę, nie kupuję leków u jeżdżących aptek - a mam każdy lek który potrzebuję. To sprawa wzajemnego zaufania dwóch stron.
Wiele razy było, że zgłoszenie robili sami, bez mojej obecności - zostawiali kartkę co i jak lub uzgadnialiśmy na telefon. Oni ( a jest w lecznicy trzech wetów) znają moje stado, historię choroby danej sztuki, wiedzą co chodzi w stadzie itp.
Życzę wam wszystkim takich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 75
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 22:19 Sob 22 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tomasz0859 napisał:
Panowie Exclamation Exclamation Exclamation
Opamiętajcie się w tym wzajemnym siebie oskarżaniu o leczenie.
Wiem, że czasami nie wiedzą ile brać.Wiem, że czasami uważają się za "wszechwiedzących" a jak przyjdzie co do czego to tak nie jest. Wiem także, że czasami są jednak potrzebni.
Clow tego- to umieć sobie nawzajem powiedzieć czego się oczekuje.
Kiedyś zaskarżyłem weta za leczenie ( rachunki, historia choroby, sekcja, wynik )- efekt taki że wiedzą że jestem wymagający ale z nimi nie walczę. Trzeba rozmawiać - dobrze jak chcą wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej, dlaczegi tym a nie tamtym. Jak nie chcą wyjaśnić to " zamknąć bramkę i spuszczać psy" jak mówi dr.Lach z Osięcin.
Jeżeli płacisz za usługę (a to jest usługa) to wymagaj tego samego co u mechanika. Jak spapra to niech poprawia za darmo.
Ja na swoich nie narzekam, jakoś z nimi się dogadałem i jest OK już 8 lat.
Z tym mechanikiem to troche przesadziłeś bo nie wszystko się da poprawic ,to jest żywy organizm a nie maszyna są choroby które mimo dużych wysiłków nie zawsze da się wyleczyc. Ale zgodze się z tym że jeżeli faktycznie była wina Weta to powinien poprawiac bezpłatnie u nas tak jest i nikt do nikogo nie ma pretensji. Gwarancji na zdrowie nikt nie da na samochód napewno.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 22:08 Sob 22 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Panowie Exclamation Exclamation Exclamation
Opamiętajcie się w tym wzajemnym siebie oskarżaniu o leczenie.
Wiem, że czasami nie wiedzą ile brać.Wiem, że czasami uważają się za "wszechwiedzących" a jak przyjdzie co do czego to tak nie jest. Wiem także, że czasami są jednak potrzebni.
Clow tego- to umieć sobie nawzajem powiedzieć czego się oczekuje.
Kiedyś zaskarżyłem weta za leczenie ( rachunki, historia choroby, sekcja, wynik )- efekt taki że wiedzą że jestem wymagający ale z nimi nie walczę. Trzeba rozmawiać - dobrze jak chcą wytłumaczyć dlaczego tak a nie inaczej, dlaczegi tym a nie tamtym. Jak nie chcą wyjaśnić to " zamknąć bramkę i spuszczać psy" jak mówi dr.Lach z Osięcin.
Jeżeli płacisz za usługę (a to jest usługa) to wymagaj tego samego co u mechanika. Jak spapra to niech poprawia za darmo.
Ja na swoich nie narzekam, jakoś z nimi się dogadałem i jest OK już 8 lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 75
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 21:56 Sob 22 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ty Gościu to geniusz jesteś - Życze powodzenia w samodzielnym leczeniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasabi



Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 27

PostWysłany: 19:22 Sob 22 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I ta wypowiedź potwierdza właśnie to,że weci to samo cwaniactwo. Lepiej samemu zabrać się za leczenie i są te same skutki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Luke16



Dołączył: 11 Lip 2006
Posty: 194
Skąd: woj. łódzkie

PostWysłany: 21:05 Pon 3 Maj 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To co czytam mnie przeraża wręcz !!! Ludzie weźcie się opamiętajcie !!! Każdy chce leczyć samemu tylko że później jeździmy do przypadków gdzie ktoś napodawał hormonów np. Genestranu bo rui krowa nie miała a potem jedzie się na inseminację a tam cysta wielkości piłki do nogi!!! No cuda na kiju!! Co do płukanek to też robie z różnych środków nie kiedy koszt takowej to 3zł ale zawsze bierze się 50zł a dlatego że jakbym powiedział 30zł to rolnik by się dziwił czemu tak tanio... Taki mamy cennik i tego się trzymamy... Jakoś na brak pracy nie narzekamy .... Ja nie lubie lek. wet którzy wogóle sprzedają rolnikom leki ... My sprzedajemy co najwyżej jakieś proszki na biegunkę, turbostrzykawki na zasuszenie czy zapalenie, jakieś dodatki paszowe i tyle a jak ktoś baaardzo już chce coś kupić to kasujemy tyle ile normalnie jakbyśmy pojechali i obejrzeli i dali leki... My nie przyzwyczajamy rolników do samoobsługi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 75
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 22:39 Sro 31 Mar 2010    Temat postu: ile bierze wet od rolnika Odpowiedz z cytatem

gringo napisał:
ja niestety też nie mam dobrego zdania o wetach, ostatnio krowa nie chciał mi sie zacielić wiec zrobił płukankę 3x po 40 zł a za 3 razem okazało sie ze to tylko zwykły roztwór lugola kosztujący grosze, zacisnąłem zęby i poprosiłem zeby sprawdził czy inna krowa jest cielna i ze powinna być juz 4 miesiacy ciąży to na dzien dobry oznajmił ze włożenie reki kosztuje 15 zł po czym grzebał, grzebał aż krew sie pojawiła i powiedział ze nie jest pewny czy jest czy nie bo płód nie znajduje sie jak to okreslił w" książkowym miejscu" po czym ja mu podziekowałem i powiedziałem ze nie jestem pewny czy mu zapłace i i dostał tylko 20 zł za płukanke.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 75
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 22:36 Sro 31 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gringo napisał:
ja niestety też nie mam dobrego zdania o wetach, ostatnio krowa nie chciał mi sie zacielić wiec zrobił płukankę 3x po 40 zł a za 3 razem okazało sie ze to tylko zwykły roztwór lugola kosztujący grosze, zacisnąłem zęby i poprosiłem zeby sprawdził czy inna krowa jest cielna i ze powinna być juz 4 miesiacy ciąży to na dzien dobry oznajmił ze włożenie reki kosztuje 15 zł po czym grzebał, grzebał aż krew sie pojawiła i powiedział ze nie jest pewny czy jest czy nie bo płód nie znajduje sie jak to okreslił w" książkowym miejscu" po czym ja mu podziekowałem i powiedziałem ze nie jestem pewny czy mu zapłace i i dostał tylko 20 zł za płukanke.
Lugol to najczęściej używany płyn do płukania macicy, zreszta bardzo dobry dlatego nie wiem czym się tak podniecasz, jak nie lubisz wetow a wszystko wiesz to czemu nie robisz sobie wszystkich zabiegow sam - przecież to takie łatwe Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 22:08 Wto 30 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tomasz0859 napisał:
Tak na ścisłość wypuk to dźwięk pustej, zamkniętej butelki plastikowej, zaczynaj między 3 a 4 żebrem, jedź w góę i w dół a potem na 2-3 i 4-5 żebro.
Z prawostronnymi jest trudniej to fakt, ale niestety słabsze są też wyniki i rokowania.
Slabsze rokowania, poniewaz prawostronne przemieszczenie wymaga NATYCHMIASTOWEJ operacji. Dzien poslizgu to kwestia przezycia.
Dlatego diagnoza jest istotna.


A jak mówisz że to takie proste to czemu dopiero ostatnie lata przyniosły tyle wiedzy na temat tej, bądź co bądź choroby?.
Bo wszyscy się uczą, cały czas.

Nie chce mi sie szukac, kiedy ta choroba zostala pierwszy raz opisana.
Zapewniam Cie, ze przynajmniej 40 lat temu, pilny student weterynarii, mogl sie na zajeciach dowiedziec o sposobach diagnostyki i leczenia tej choroby.
Mowienie o tym, ze to cos nowego , ...jest niepowazne.
Sa nowe metody leczenia, ale zasada sie nie zmienia.
Kto chce sie uczyc - ten to wie !



I jak do tej pory są problemy z diagnozami wśród ludzi, gdzie wiedza medyczna i dostępny sprzęt jest o wiele bardziej rozpowszechniony tak wśród zwierząt, które do kompletu nie powiedzą co je boli jest to trochę trudniejsze.

Czy mnie weci kołują?
Jak za rozkrojenie i zaszycie wypiliśmy kawę - to chyba raczej nie.
Zresztą jak obsługują mi stado 8 lat ( a to tylko 200 sztuk) i próbowali by kręcić by ich już nie było.
Ja mam do nich zaufanie - na tym opiera się nasza współpraca. A jeżeli koszty leczenia w stadzie mieszczą się w "moich możliwościach" to jest OK.

Zapytaj Twoja zone, czy stac cie na te operacje...
To nie rządy PiS-u gdzie było brak zaufania i jeden drugiego chciał tylko wyrolować. Dlatego ich już nie ma.


Moglibysmy politycznie podyskutowac, ale sprawy zawodowe sa wazniejsze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 20:46 Wto 30 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

texas napisał:
Dla średnio-inteligentnego producenta mleka z jako-takim doswiadczeniem zawodowym stwierdzenie że lekarz weterynarii jest profesjonalnym zerem i skupia się wyłącznie na robieniu kasy jest czymś naturalnym i nie dorabiaj Pan do tego specjalnej filozofi Panie "estetyczny" zapisywaczu na tym forum swych całodniowych przemyśleń o dziejowej roli lekarza weterynarii w walce z głodem i problemami światowego wyzywienia, ocieplenia klimatu, ochrony zwierząt, GMO etc, etc



Mocno Pan przesadzil z ta "misja".
Ale...cieplo...
A jak to jest u producentow miesa ?

Pozdrawiam
Marek
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
gringo



Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 50

PostWysłany: 11:04 Wto 30 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja niestety też nie mam dobrego zdania o wetach, ostatnio krowa nie chciał mi sie zacielić wiec zrobił płukankę 3x po 40 zł a za 3 razem okazało sie ze to tylko zwykły roztwór lugola kosztujący grosze, zacisnąłem zęby i poprosiłem zeby sprawdził czy inna krowa jest cielna i ze powinna być juz 4 miesiacy ciąży to na dzien dobry oznajmił ze włożenie reki kosztuje 15 zł po czym grzebał, grzebał aż krew sie pojawiła i powiedział ze nie jest pewny czy jest czy nie bo płód nie znajduje sie jak to okreslił w" książkowym miejscu" po czym ja mu podziekowałem i powiedziałem ze nie jestem pewny czy mu zapłace i i dostał tylko 20 zł za płukanke.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
texas



Dołączył: 23 Wrz 2007
Posty: 55

PostWysłany: 07:50 Wto 30 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla średnio-inteligentnego producenta mleka z jako-takim doswiadczeniem zawodowym stwierdzenie że lekarz weterynarii jest profesjonalnym zerem i skupia się wyłącznie na robieniu kasy jest czymś naturalnym i nie dorabiaj Pan do tego specjalnej filozofi Panie "estetyczny" zapisywaczu na tym forum swych całodniowych przemyśleń o dziejowej roli lekarza weterynarii w walce z głodem i problemami światowego wyzywienia, ocieplenia klimatu, ochrony zwierząt, GMO etc, etc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 07:32 Wto 30 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak na ścisłość wypuk to dźwięk pustej, zamkniętej butelki plastikowej, zaczynaj między 3 a 4 żebrem, jedź w góę i w dół a potem na 2-3 i 4-5 żebro.
Z prawostronnymi jest trudniej to fakt, ale niestety słabsze są też wyniki i rokowania.

A jak mówisz że to takie proste to czemu dopiero ostatnie lata przyniosły tyle wiedzy na temat tej, bądź co bądź choroby?.
Bo wszyscy się uczą, cały czas.
I jak do tej pory są problemy z diagnozami wśród ludzi, gdzie wiedza medyczna i dostępny sprzęt jest o wiele bardziej rozpowszechniony tak wśród zwierząt, które do kompletu nie powiedzą co je boli jest to trochę trudniejsze.

Czy mnie weci kołują?
Jak za rozkrojenie i zaszycie wypiliśmy kawę - to chyba raczej nie.
Zresztą jak obsługują mi stado 8 lat ( a to tylko 200 sztuk) i próbowali by kręcić by ich już nie było.
Ja mam do nich zaufanie - na tym opiera się nasza współpraca. A jeżeli koszty leczenia w stadzie mieszczą się w "moich możliwościach" to jest OK.
To nie rządy PiS-u gdzie było brak zaufania i jeden drugiego chciał tylko wyrolować. Dlatego ich już nie ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 23:22 Pon 29 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tomasz0859 napisał:
mwisniewski - jesteś strasznie upierdliwy w swoich ocenach i osądach.

W ocenach i osadach nie mozna byc upierdliwym - co najwyzej w zadawaniu pytan. Na forum, jak to tutaj, w ogole nie mozna mowic o upierdliwosci, bo nikt nikogo nie zmusza do uczestnictwa. Jesli Ty to robisz, to widocznie ci sie to podoba.
Przez caly weekend myslalem o twoim przypadku i musze powiedziec, ze ci twoi weci to niezle cwaniaczki. Nie dosc, ze nie potrafia zdiagnozowac przemieszczenia trawienca, to jeszcze wciagaja cie w podejmowanie decyzji o operacji i przez to czujesz sie wspolodpowiedzialny za wpadki.
Jest dla mnie oczywiste, ze nie chcesz sie przyznac do tego, ze jestes przez nich wykolowany.
Oczywiscie, ze Ty podejmujesz ostateczna decyzje, bo to sa twoje krowy, ale to nie znaczy, ze masz placicc za operacje, ktora byla wynikiem falszywej diagnozy.
Jak Ci powiem że za przemieszczenie płacę 500 zł to i tak nie będziesz wiedział do końca co w tym jest.
To, że rozkroję krowę i ją zaszyję - trzeba było czytać, to jest moja, hodowcy decyzja. Widocznie nie masz za wielkiego pojęcia o diagnozie tej akurat jednostki chorobowej.

Diagnoza tej choroby nie jest az taka skomplikowana. Kup sobie stetoskop lekarski i opukuj podejrzana krowe z lewej strony, pomiedzy lopatka i dolem glodowym w 1/2 wysokosci brzucha, do 1/4 gornej wysokosci.
Pozniej opukuj inne krowy (dla porownania)i natychmiast stwierdzisz roznice odglosu, jesli krowa bedzie miala przemieszczenie trawienca.
Odglos jest bardzo charakterystyczny: jedni pisza, ze jest to odglos "peknietego garnka" ( glinianego !), a inni pisza, ze jest to dzwiek tasmy stalowej ( steel band ).

W ten sposob mozna rozpoznac ok. 98% przypadkow lewostronnego przemieszczenia.
Prawostronne jest troche trudniej rozpoznac, ale jest tego tez niewiele - moze 2-5%, w stosunku do wszystkich przemieszczen.

Jak sięgną pamięcią, jeszcze 5-6 lat temu na podobne objawy krowy trafiały na sanitarkę albo do dołu. Dziś jestem szczęśliwym posiadaczem kilku krów po przemieszczeniu, które wycieliły się po operacji 2 albo i 3 raz.

A ile krow rozkrawaliscie ?

Na moim terenie jest tylko 1 lecznica i 1 wet którzy to robią z sukcesami, inni niestety uczą się prawidłowo rozpoznawać - Mam to szczęście że to jest moja lecznica.

No i masz pecha, ze czasem kroja krowe niepotrzebnie, musisz za to zaplacic, krowie sie nie poprawia, daje malo mleka, a wlasciwa choroba, na ktora ta krowa cierpi, nie jest leczona.
To, że forum służy wymianie informacji masz rację - tylko od paru dni Ty nie wymieniasz informacji ale siejesz zamęt w temacie, o którym zdaje mi się nie masz za wiele pojęcia. Chcesz prowadzić polemikę jak byś siedział na GG, pytanie-odpowiedź, temat-riposta.
Na razie nie wniosłeś nic nowego poza jakimiś (zdaje mi się że cudzymi) spostrzeżeniami lub przeczytanymi tematami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 20:25 Pon 29 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mwisniewski - jesteś strasznie upierdliwy w swoich ocenach i osądach.
Jak Ci powiem że za przemieszczenie płacę 500 zł to i tak nie będziesz wiedział do końca co w tym jest.
To, że rozkroję krowę i ją zaszyję - trzeba było czytać, to jest moja, hodowcy decyzja. Widocznie nie masz za wielkiego pojęcia o diagnozie tej akurat jednostki chorobowej.
Jak sięgną pamięcią, jeszcze 5-6 lat temu na podobne objawy krowy trafiały na sanitarkę albo do dołu. Dziś jestem szczęśliwym posiadaczem kilku krów po przemieszczeniu, które wycieliły się po operacji 2 albo i 3 raz.
Na moim terenie jest tylko 1 lecznica i 1 wet którzy to robią z sukcesami, inni niestety uczą się prawidłowo rozpoznawać - Mam to szczęście że to jest moja lecznica.
To, że forum służy wymianie informacji masz rację - tylko od paru dni Ty nie wymieniasz informacji ale siejesz zamęt w temacie, o którym zdaje mi się nie masz za wiele pojęcia. Chcesz prowadzić polemikę jak byś siedział na GG, pytanie-odpowiedź, temat-riposta.
Na razie nie wniosłeś nic nowego poza jakimiś (zdaje mi się że cudzymi) spostrzeżeniami lub przeczytanymi tematami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 22:20 Nie 28 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wojtal123 napisał:
Coś Ty taki ciekawski- ty jakis filozof jesteś Very Happy



Chce wiedziec, zeby byc zorientowanym.
Forum sluzy wymianie informacji...

Masz cos przeciwko filozofii ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
wojtal123



Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 75
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: 21:52 Nie 28 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Coś Ty taki ciekawski- ty jakis filozof jesteś Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 15:00 Nie 28 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do przemieszczeń- zależy ja szybko się zdiagnozuje. Były i takie przypadki, że rozkroiliśmy ( decyzja zawsze należy do mnie)
i zaszyliśmy bo nie było go.

No to ladnie: zozkroic krowe i zaszyc...kto za to placi ? Ty ???
To jakos kiepsko wyglada. Twoi weci maja klopoty z diagnozowaniem.
Czyli: placisz za ich bledy i jeszcze mowisz, ze jestes zadowolony...
Otworz wreszcie oczy !

Koszt zabiegu- to niestety jest sprawa indywidualna.

Wiem, ze to sprawa indywidualna, ale ciekawy jestem, ile Ty placisz ?
Jak będziesz w stanie sam dalej prowadzić, jak wet jest "twój" a nie dojezdny to koszty są inne.
Ale koszt zabiegu a zysk z udanej operacji jest po stronie ROBIĆ .
To że nie wszystkie wychodzą - cóż ludzie w szpitalach też nie wytrzymują wszystkoch operacji.[/quote]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 13:08 Nie 28 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem ile masz krów i jak długo przy niech chodzisz.
Dobry inseminator (jeżeli nie jest to lekwet) nie wykonuje operacji na jajnikach - po prostu odstępuje od zabiegu jak są jakieś oznaki nieprawidłowości. A z usługami inseminatorów (tak jak i ze wszystkimi usługami w Polsce) niestety jest różnie.
Co do przemieszczeń- zależy ja szybko się zdiagnozuje. Były i takie przypadki, że rozkroiliśmy ( decyzja zawsze należy do mnie) i zaszyliśmy bo nie było go.
Koszt zabiegu- to niestety jest sprawa indywidualna. Jak będziesz w stanie sam dalej prowadzić, jak wet jest "twój" a nie dojezdny to koszty są inne.
Ale koszt zabiegu a zysk z udanej operacji jest po stronie ROBIĆ .
To że nie wszystkie wychodzą - cóż ludzie w szpitalach też nie wytrzymują wszystkoch operacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 19:01 Sob 27 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="tomasz0859"]Farmer, bez przygotowania weterynaryjnego bada sobie krówkę i stwierdza - cysta.
Włóż to między bajki.

Skoro inseminatorzy to potrafia, to dlaczego farmer, ktory sam inseminuje mialby nie potrafic ?


Co do przemieszczeń- moi weci mają na koncie już sporo zrobionych i większość ( zdecydowana)krówek ma się dobrze, również u mnie.
Jedno czego się nam przez parę lat nie udało - prawostronne, jak się przekręci w prawo to z prawej strony go ciężko przesunąć i podwiązać we właściwym miejscu.
Niestety ( a może stety) nie trokarujemy.

To moze napisz, jaka metoda robia to Twoi veci i ile za to biora ?
Co do polskich rolników - masz chyba do nich jakiś uraz.

Ja nie mam urazy do polskich rolnikow.
Zle odczytales moja pisanine.
Chodzi mi o cos zupelnie innego: uwazam, ze poziom obslugi weterynaryjnej jest w Polsce na niskim poziomie, a lekarze weterynarii nie nadazaja za potrzebami rolnikow ( vide opis operacji trawienca ponizej).
Oczywiscie sa jakies wyjatki i chwala im.
Maciek sam mowi o 4-5 vetach w Polsce, ktorzy potrafia dobrze zrobic przemieszcz.trawienca....
Przy tym, wterynarze uwazaja sie za bogow, bo maja monopol na stosowanie lekow i wprowadzaja rolnikow w blad swoimi poradami, twierdzac, ze rolnik nie jest w stanie sam nic zrobic - z kazda duperela powinen dzwonic po nich !
Uwazam, ze podstawowe zabiegi powinien rolnk robic sam - po otrzymaniu wskazowek od swojego weta i po otrzymaniu lekow, na typowe leczenie, jakie w danym gospodarstwie wystepuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 16:02 Sob 27 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Farmer, bez przygotowania weterynaryjnego bada sobie krówkę i stwierdza - cysta.
Włóż to między bajki.
Co do przemieszczeń- moi weci mają na koncie już sporo zrobionych i większość ( zdecydowana)krówek ma się dobrze, również u mnie.
Jedno czego się nam przez parę lat nie udało - prawostronne, jak się przekręci w prawo to z prawej strony go ciężko przesunąć i podwiązać we właściwym miejscu.
Niestety ( a może stety) nie trokarujemy.
Co do polskich rolników - masz chyba do nich jakiś uraz.
Jeżeli mówisz o motorowerze to mówisz o "działkowcu" a nie o farmerze.
Pokaż mi amerykańskiego farmera który na 100 ha by się miał tak dobrze jak większość polskich. I nie mówmy o jakichś dotacjach z Uni. w Uni mają dopłaty dwa razy takie jak w Polsce i też ciągle narzekają. My mamy niestety ceny zachodnie już na wszystko- jak nie wierzysz poszukaj sobie w necie, jest tego sporo lub wyjedź na zachód popatrzeć trochę.
Jak na stówce jest im źle to znaczy że powinni zostawić ziemię tym co potrafią z tego zrobić użytek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 14:33 Sob 27 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tomasz0859 napisał:
Tak czytając polemikę pod spodem myślę że mwisniewski próbuje udowodnić, że polski rolnik to ćwiek, bo na zachodzie robi sam to i tamto.

Zle myslisz. Nic takiego nie napisalem.
Z tego niestety co ja się orientuję to wcale tak nie jest.
Nie słyszałem by sam robił np.operacje trawieńca - czy to przez trokarowanie czy przez podwiązywanie jak nie ma przygotowania weterynaryjnego. Najczęściej turla je sam - a pomaga to w wielu przypadkach szybkiej diagnozy.
Co do badań rektalnych - nawet jak sam inseminuje to ma pewnie pojęcie o budowie narządów rodnych, ale coś tu w rozumowaniu nie gra.


W czyim rozumowaniu cos nie gra ? Farmer bada rektalnie, stwierdza cyste i robi zastrzyk. Co jest niejasne ? Jak by robili sami to po co by potrzeba było tylu weterynarzy ? do leczenia małych zwierząt?.
Po to się uczyli tyle lat by to robić dobrze.

To przeczytaj ponizej, jak robia operacje trawienca...moze Ci sie oczy otworza...
Jak popatrzeć na stada krów w Polsce, które są własnością holendrów, niemców czy duńczyków to wcale tak złoto nie jest. W naszych warunkach często nie wytrzymują konkurencji z naszymi stadami. Wystarczy popatrzeć na rankingi obór. Najlepsze są polskie.

Moze i sa...Tylko Holender ma Mercedesa, a polski rolnik motorower.


Może teraz Sano jak przejęło Lubiń wbije się do czołówki. Mam w okolicy stada pod władaniem holendra, szkota, duńczyka, niedaleko też niemca - i wcale tak złoto im nie idzie jak by wynikało z tego co mówi mwisniewski
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
tomasz0859



Dołączył: 30 Lip 2009
Posty: 953
Skąd: pomorskie

PostWysłany: 10:06 Sob 27 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak czytając polemikę pod spodem myślę że mwisniewski próbuje udowodnić, że polski rolnik to ćwiek, bo na zachodzie robi sam to i tamto.
Z tego niestety co ja się orientuję to wcale tak nie jest.
Nie słyszałem by sam robił np.operacje trawieńca - czy to przez trokarowanie czy przez podwiązywanie jak nie ma przygotowania weterynaryjnego. Najczęściej turla je sam - a pomaga to w wielu przypadkach szybkiej diagnozy.
Co do badań rektalnych - nawet jak sam inseminuje to ma pewnie pojęcie o budowie narządów rodnych, ale coś tu w rozumowaniu nie gra.
Jak by robili sami to po co by potrzeba było tylu weterynarzy ? do leczenia małych zwierząt?.
Po to się uczyli tyle lat by to robić dobrze.
Jak popatrzeć na stada krów w Polsce, które są własnością holendrów, niemców czy duńczyków to wcale tak złoto nie jest. W naszych warunkach często nie wytrzymują konkurencji z naszymi stadami. Wystarczy popatrzeć na rankingi obór. Najlepsze są polskie. Może teraz Sano jak przejęło Lubiń wbije się do czołówki. Mam w okolicy stada pod władaniem holendra, szkota, duńczyka, niedaleko też niemca - i wcale tak złoto im nie idzie jak by wynikało z tego co mówi mwisniewski
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mwisniewski



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 74

PostWysłany: 23:07 Pią 26 Mar 2010    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

macieksns napisał:
Marek Ty spakuj swoje stado, przenieś je do USA, bo Twoje mądrości dalece wykraczają poza Polskie ramy.

Kup sobie trokar, zrób "przemieszczenie żwacza lewostronne" ( nie słyszałem osobiście...może masz na myśli przemieszczenie trawieńca Shocked )....skoro to takie proste...powiedz proszę ...dlaczego tak naprawdę 4-5 vetów w CAŁEJ Polsce robi to bez powikłań wraz z pełną gwarancją powrotu krowy do zdrowia wraz z pełną produkcyjnością ??

To moze Ty mi powiedz, dlaczego tylko 4-5ciu ? Reszta co robila, gdy na studiach to przerabiali ?
Może od jutra zaczniesz torobić samodzielnie ??
Gwarantuję,że żadna ze sztuk których dotkniesz nie przetrwa 72 godzin Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy

Wytłumacz zatem szerokiemu grony forumowiczów...dlaczego lekarze zajmujący się w USA dużymi stadami bydła to tamtejsza elita ...w sensie autorytetu oraz w ujęciu materialnym .... Laughing ??

To Ty mi wytlumacz, dlaczego w Polsce tak nie jest ?
Byłeś Marku w USA..czy może znasz opowieści z siódmej ręki z netu lub od innych "uduchowionych"...??

Tak się składa,że aspektów wielkostadnego chowu bydła uczyłem przez 12 mc pracując w GB, się od uznanego lekarza w Wielkiej Brytanii,który 20 lat przepracował właśnie w USA

To od niego odkupiles te japonska maszynke-USG zwana , przy pomocy ktorej chciales znalezc sie w "ELICIE" ?,

zatem pozwolę sobie przyznać pierwszeństwo w znajomości tamtejszych zagadnień.

Myślę że dalsza polemika z osobnikiem Twej wiedzy absolutnie nie ma podstaw.

Przeciez nie polemizujesz, tylko starasz sie mnie zdeprymowac.


Pozdrawiam,
Kup sobie wagon Receptalu, dwa trokary i ruszaj w Polskę !

Po co dwa ? Podobno wystarczy jeden...
Rolnicy Cię potrzebują.
Ave Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum PPR Strona Główna -> Weterynaria Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach