Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Hiszpanie chcą od nas importować szynki łaciate

22 października 2003

Importem szynek świń rasy puławskiej, hodowanych na dużą skalę w dwóch gminach w powiecie radzyńskim - Borkach i Czemiernikach - zainteresowani są hiszpańscy handlowcy. Ich wyrobem zajął się zakład przetwórstwa mięsnego "Constar” Starachowice.

Puławska rasa świń była już na wymarciu. W ostatnich latach na niewielką skalę hodowano je tylko w kilku gminach. W niektórych wsiach znajdowały się gospodarstwa zajmujące się zarodowym materiałem tej czarno-białej rasy. Potocznie określanej jako łaciata. Swego czasu powstał także pomysł stworzenia centrum hodowlanego.

Pierwszą partię "łaciatych” szynek charakteryzujących się wyjątkowymi walorami smakowymi, dietetycznymi i aromatycznymi, "Constar” ze Starachowic wysłał do Hiszpanii jeszcze w połowie minionego roku. W dużym stopniu do realizacji tego przedsięwzięcia przyczyniły się: Oddział Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt oraz Wojewódzki Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej w Lublinie. Tylko z gminy Borki firma "Constar” zakupiła wówczas około 50 tuczników, ważących od 130 do 150 kg. Później jeszcze trzykrotnie zajmowała się ich skupem. Planowane jest zawieranie wieloletnich umów kontraktacyjnych.

W Czemiernikach gościło niedawno czterech Hiszpanów i kilku przedstawicieli "Constaru”. Podczas spotkania z hodowcami świń rasy puławskiej goście z Półwyspu Iberyjskiego stwierdzili, że popyt na "łaciate” szynki w ich kraju przekroczył najśmielsze oczekiwania, mimo że w restauracjach za jej kilogram trzeba zapłacić prawie 300 euro. Mieli tylko uwagi związane z hodowlą. Ich życzeniem jest stosowanie na dużą skalę ziemniaków w żywieniu zwierząt. Ponadto chcieliby wydłużyć ich cykl hodowli z obecnych 5 do 8-9 miesięcy. 

Wiele kontrowersji wywołuje jednak cena żywca wieprzowego, jaką stosuje firma "Constar”. Ostatnio płaciła ona po 3,85 zł za kilogram. W przypadku odpowiedniej stawki, rolnicy naszego regionu są w stanie dostarczać około 100 tys. sztuk łaciatych tuczników rocznie. Obecnie w gm. Borki największą ich hodowlą mogą się pochwalić gospodarstwa należące do Jana Niewęgłowskiego (z Tchórzewa), Anny Sosnowskiej (Krasew), Andrzeja Cieślaka (Wola Chomejowa).


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę