Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Skutki dostosowania

20 stycznia 2004

Osiem zakładów mięsnych na Podkarpaciu dostało zgodę ministra rolnictwa, na wydłużenie terminów dostosowania się do ostrych wymogów sanitarnych, obowiązujących w Unii Europejskiej. Fabryki nie zdążą z remontami do pierwszego maja, bo najczęściej brakuje im pieniędzy. W związku z integracją zaciskają pasa też podkarpackie mleczarnie, które także muszą się unowocześnić. A unijni kontrolerzy pojawią się w naszym regionie już w przyszłym tygodniu.

Z taką kontrolą liczy się m.in. Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Stalowej Woli. W tej niewielkiej firmie już od czterech lat remonty idą pełną parą. Spółdzielnia wydała na nie ponad milion złotych, oszczędzając nawet na zapłatach dla rolników. To powoduje, że rolnicy nie mają z czego inwestować w modernizację gospodarstw. Zaledwie co piąte gospodarstwo na Podkarpaciu deklaruje poprawę warunków sanitarnych i produkcji. Unijne terminy dotyczą 8 podkarpackich mleczarni. Pięć fabryk przekreśliło już swoje szanse, na produkcję po akcesji.

Gruntowne remonty czekają też ponad sto zakładów mięsnych. Laboratoryjne wręcz wymagania Unii sprawiły, że osiem zakładów musiało wydłużyć terminy zakończenia prac. Powód? - Modernizacje kosztują a nie wszystkim wystarcza sił, by stawić czoła takim wyzwaniom. Mieszkańców małego miasteczka Biłgoraj, w sąsiadującym z Podkarpaciem - województwie lubelskim - poruszyła historia, samobójstwa właściciela miejscowego zakładu mięsnego. Czesław Sobczak od pół roku bezskutecznie zabiegał o kredyt na modernizację zakładu. Tymczasem termin naglił. Do pierwszego maja miał zmodernizować ubojnię, poprawić ekspedycję mięsa, miejsce przyjmowania surowca, wyremontować ściany, posadzki i wymienić kilkanaście drogich elementów wyposażenia zakładu. Tuż przed tragiczną śmiercią powiatowy lekarz weterynarii zakazał właścicielowi uboju zwierząt w zakładzie Powód - nie dostosowanie się do nowych przepisów. Za wymagane dziś od zakładów modernizacje w przyszłości ktoś będzie musiał zapłacić. Nietrudno się domyślić, że po wejściu do Unii żywność produkowana w sterylnych zakładach, będzie kosztować dużo więcej.


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę