Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Raz do roku w Zakopanem 

9 czerwca 2003

Cykliczna impreza jaką jest Sympozjum Drobiarskie odbyła się po raz siódmy w dniach 5-7 czerwca 2003 r w Zakopanem. Organizatorzy spotkania: Opolskie Zakłady Drobiarskie Continental Grain Company SA, Big Dutchman, Hartmann Polska oraz Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu, zaplanowali je jako serię wystąpień przygotowujących rynek drobiarski do funkcjonowania w poszerzonej Unii Europejskiej.

Sympozjum odbyło się po raz siódmy i już tradycyjnie służy temu, by jego uczestnicy usłyszeli o tym co nowe i istotne dla producentów drobiu i jaj. W tym roku tematyka spotkania oscylowała przede wszystkim wokół niedalekiego wejścia Polski do Unii Europejskiej. Myślę, że sprawy unijne bardzo nas bolą i dotykają i musimy się dobrze przygotować do akcesji Sympozjum daje jednak przede wszystkim możliwość spotkania się drobiarzy z całego kraju – wymiany doświadczeń i poglądów. Producenci odrywają się od  codziennych problemów, przyjeżdżają do pięknego miasta, jakim jest Zakopane i mają okazję zobaczyć Tatry.  –  powiedział nam Andrzej Kamionka, przedstawiciel współorganizatora Sympozjum – Opolskich Zakładów Drobiarskich Continental.

Aktualny stan produkcji jaj w Polsce oraz perspektywy po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej przedstawił prof. dr Stanisław Wężyk z Instytutu Zootechniki w Balicach. Produkcja jaj osiągnęła w Polsce w 2002 roku 9 mld sztuk, czyli o 5% więcej niż w 2001 roku. Dalszy, choć niewielki, wzrost produkcji przewiduje się także w 2003 roku. Zwiększa się pogłowie kur nieśnych utrzymywanych w chowie intensywnym oraz następuje proces koncentracji produkcji, która coraz bardziej przesuwa się do do ferm prowadzących klatkowy chów niosek. W konsekwencji średnia nieśność poprawia się o 3% na rok. 

Według profesora Wężyka, na podstawie aktualnego stanu i perspektyw rozwojowych polskiej produkcji jaj spożywczych można sądzić, że po integracji Polski z Unią Europejską, polskie jaja mogą stanowić interesującą pod względem jakościowym i ilościowym ofertę dla poszerzonego po 1 maja 2004 roku europejskiego rynku. Już dziś ten sektor może oferować znaczne ilości jaj pochodzących od kur utrzymywanych w tradycyjnym, ściołowym chowie z dostępem do wolnych wybiegów i żywionych paszami bez antybiotykowych stymulatorów wzrostu, komponentów pochodzenia zwierzęcego oraz syntetycznych barwników. Jestem przekonany, że przy narastającej globalizacji, jaja pochodzące z różnych regionów Polski będą stanowiły nie tylko urozmaicenie unijnych stołów ale także przyczynią się do zachowania bioróżnorodności drobiu. Polscy producenci jaj oczekują natomiast, że Hodowlane Firmy Drobiarskie jak np. Lohmann przedstawią interesującą ofertę zestawów komercyjnych niosek przydatnych do utrzymania w warunkach intensywnej oraz ekstensywnej produkcji jaj. Polski sektor drobiarski jest zainteresowany także nowoczesnym sprzętem drobiarskim, zapewniającym kurom nieśnym dobrostan, a producentom opłacalną produkcję jaj o wysokich walorach jakościowych – stwierdził profesor Wężyk. 

Poruszył także bardzo istotny problem wyczerpanych już obowiązujących kwot dostępu dla bezcłowego importu jaj na wspólnotowe rynki. Wystąpiliśmy do ministerstwa rolnictwa w imieniu wszystkich podmiotów o zniesienie barier celnych dla importu z Polski jaj kurzych spożywczych w skorupkach na rynki krajów członkowskich. Obowiązująca kwota dostępu dla bezcłowego importu jaj spożywczych wynosząca obecnie 1 875 ton rocznie, ustanawiana zawsze od 1 lipca każdego roku do 30 czerwca roku następnego, jest niewspółmiernie niska w stosunku do obecnego poziomu eksportu i potencjalnych możliwości dalszego jego rozwoju. Moglibyśmy wysyłać więcej, są chętni, ale jeśli trzeba byłoby płacić cło, to rzecz cała przestaje być opłacalna. Eksport jaj na tamte rynki rozwija się bardzo dynamicznie od 2002 roku. Skalę wzrostu obrazują dane Centrum Informacji Handlu Zagranicznego, z których wynika, że eksport jaj spożywczych do krajów Unii Europejskiej w pierwszym kwartale 2003 roku wyniósł 2 542 tony tj. około 42 mln sztuk, a w pierwszym kwartale 2002 roku wynosił zaledwie 125 ton, czyli 2 mln sztuk. Niestety, zgodnie z odpowiedzią ministerstwa, zniesienie barier jest możliwe nie wcześniej niż we wrześniu bieżącego roku. Być może ich zniesienie uda się wynegocjować do 30 kwietnia przyszłego roku, czyli do tego czasu kiedy wszystkie bariery i kontyngenty nie będą już obowiązywały – wyraził nadzieję prof. Wężyk.

Dyrektor Barbara Ulatowska z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz w Poznaniu zapoznała uczestników Sympozjum z obecnymi i przyszłymi przepisami dotyczącymi wymagań w produkcji i obrocie jajami spożywczymi, z uwzględnieniem warunków eksportu na rynki krajów członkowskich Unii Europejskiej oraz z przewidywanymi terminami wdrożenia w krajowych fermach regulacji dotyczących minimalnych norm ochronnych utrzymania kur nieśnych w klatkach. Terminy te są konsekwencją zobowiązań Polski wynikających z podpisania traktatu akcesyjnego. W lipcu ubiegłego roku 95 ferm złożyło wnioski o okresy przejściowe. Pozwolenie otrzymały 44 fermy, ale niestety do tej pory ministerstwo rolnictwa nie poinformowało zainteresowanych o ich statusie. Z dostosowaniem do unijnych standardów związane było także wystąpienie przedstawiciela firmy Big Dutchman, działającej w ponad 100 krajach i zajmującej się obsługą klientów w zakresie kompleksowego i nowoczesnego wyposażenia ferm drobiu i trzody chlewnej.

Wojciech Benko mówił o koniecznych zmianach w chowie klatkowym. Traktat akcesyjny podpisany 16 kwietnia br. wyraźnie precyzuje, co w zakresie koniecznych dostosowań będzie obowiązywać. Chów klatkowy jest bez wątpienia w dalszym ciągu całkowicie i bezkonkurencyjnie najbardziej ekonomicznym sposobem produkcji jaj. Kto nie zdąży zainstalować klatek nieumeblowanych przed wejściem do Unii, ten będzie musiał rozważyć celowość zakupu klatek wyposażonych po akcesji – powiedział. Zaprezentował między innymi alternatywny system chowu niosek NATURA-Nova – piętrowy system chowu podłogowego lub z wybiegiem, łączący przyjazny ptakom chów z wysoką nieśnością oraz gniazdo Colony 2+. Jest to głębokie gniazdo grupowe dla kur nieśnych w kurnikach o dużej obsadzie z mechanizmem usuwania kur przy pomocy uchylnej podłogi.

Dzisiaj wszyscy producenci zdają sobie sprawę, że bez przeprowadzenia koniecznych zmian ich fermy nie przetrwają na rynku. Do pokonania pozostaje jednak problem zdobycia środków na finansowanie przekształceń. Przejrzystą koncepcje skorzystania z SAPARD-u w drobiarstwie przedstawił  dyrektor ds. projektów poznańskiej firmy Eurofinanse, Andrzej Przepióra. Przekonywał, iż warto wejść do elitarnego klubu firm, gospodarstw i samorządów korzystających z funduszy Unii Europejskiej. Jego zdaniem zaletą SAPARD-u jest między innymi to, iż buduje kapitał własny firmy nie rodząc zobowiązań kredytowych. Bez obciążenia ratami kapitałowymi zysk można przeznaczyć na kolejne inwestycje lub wykorzystywać w obrocie. O tym jak krok po kroku starać się o pieniądze z unijnych funduszy można dowiedzieć się, kontaktując się bezpośrednio z Andrzejem Przepiórą: a.przepióra@eurofinanse.pl.

Dr Andrzej Sadowski, lekarz weterynarii od 10 lat związany z Opolskimi Zakładami Drobiarskimi, dokonał analizy przyczyn i skutków najczęściej popełnianych błędów w szczepieniach profilaktycznych drobiu. Mówił także o aktualnych problemach w patologii hodowli. Kłopotem dla producentów może okazać się nowa jednostka chorobowa o nazwie Angara. Pierwsze jej ogniska odkryto w środkowej Azji w 1997 roku. W czerwcu 2002 roku dotarła do Holandii. Charakteryzuje się wodnicą osierdzia i zapaleniem torebki wątrobowej. Powoduje duże upadki, a na razie nie ma niestety żadnych środków zapobiegawczych. Dr Sadowski sporą część swojego wystąpienia poświęcił chorobie której dzisiaj najbardziej obawiają się hodowcy – ptasiej grypie zwanej dawniej pomorem ptaków. Chorobie tej ulegają prawie wszystkie ptaki powyżej 1 tygodnia życia. Człowiek i świnia mogą ulec skutecznemu zakażeniu. Według raportu Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach w Polsce również występują pozytywne izolaty wirusa ptasiej grypy ze stad ptaków wolno żyjących . Mamy wiec również do czynienia z tym wirusem w kraju, ale nie jest to zjadliwa forma H5, ani H7, które występują obecnie w Holandii, Belgii i w Niemczech.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że wirus ten niezwykle łatwo mutuje. Objawami ptasiej grypy są: osowiałość, kichanie, wypływ z nosa i oczu, obrzęk głowy, zasinienie grzebienia i dzwonków, biegunka, objawy nerwowe. U ptaków następuje nagłe zaprzestanie pobierania paszy, a u niosek dodatkowo odbarwienie skorup jaj, a następnie zaprzestanie znoszenia jaj. Przy gwałtownej postaci nie ma zmian anatomopatologicznych i śmierć następuje nagle. Najczęściej do rozprzestrzeniania wirusa przyczyniają się wolno żyjące ptaki wodne, które migrują na dalekie dystanse. Wirus przenosi się przez bezpośredni kontakt z wydzielinami i odchodami chorych ptaków. Jest średnio wrażliwy, co oznacza, że stosunkowo trudno go zwalczać. Może przeżyć do 4 dni w wodzie o temperaturze 22 stopni Celsjusza i ponad 30 dni w wodzie o temperaturze 0 stopni. Nie lubi więc upałów i trzeba mięć nadzieję, że gorąca wiosna i nadchodzące lato przyczynią się do wygaśnięcia choroby. Bardzo istotna dla zapobieżenia rozprzestrzenianiu się wirusa jest minimalizacja kontaktu z dzikimi ptakami oraz ograniczenie obrotu "ozdrowieńcami". Ptaków, które wyzdrowieją, jak również ptaków szczepionych nie wolno rozprowadzać. Zresztą według polskich i unijnych przepisów nie wolno prowadzić szczepień przeciw ptasiej grypie, gdyż wytwarza się swoista równowaga między wirusem i przeciwciałami. Ptak nie ginie, ale roznosi zjadliwą formę wirusa. Dr Sadowski podkreślił iż metod leczenia ptasiej grypy nie ma. Jednak dobra opieka nad stadami, odpowiednie żywienie i podawanie antybiotyków może ograniczyć rozmiar strat. Normą jest ubicie zakażonych stad kur i indyków.

Mimo, iż poruszane na Sympozjum tematy nie należały do najłatwiejszych, jego uczestnicy zgodnie uważali spotkanie w Zakopanem za bardzo udane. Być może cienie drobiarskiej codzienności rozjaśniła kończąca Sympozjum, doskonale zorganizowana zabawa w ognistym, góralskim stylu.


POWIĄZANE

W trzech pierwszych kwartałach 2016 r. wolumen polskiego eksportu jaj w skorupka...

Duże fermy drobiu są dobrze zabezpieczone przed przedostaniem się wirusa grypy p...

Zarząd Indykpolu ocenia, że zakaz wywozu drobiu z Polski do niektórych krajów mo...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę