Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Ludowcy protestują przeciwko podnoszeniu wieku emerytalnego dla rolników

14 listopada 2016
Ludowcy protestują przeciwko podnoszeniu wieku emerytalnego dla rolników
PAP / Paweł Supernak

Ludowcy protestują przeciw projektowi podnoszącemu wiek emerytalny dla rolników, którzy przepracowali 30 lat i odprowadzali składki emerytalno-rentowe. Polska wieś została wyzyskana i odrzucona przez PiS - ocenił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz podkreślił na niedzielnym briefingu w Warszawie, że ludowcy muszą się upomnieć "godność" rolników zagrożoną przez plan podniesienia wieku emerytalnego rolników przez "egzotyczną koalicję" PO-PiS-Nowoczesna. "Obrona polskiej wsi przed tą propozycją podniesienia wieku emerytalnego o pięć lat z dnia na dzień, jest kwestią fundamentalną" - zaznaczył b. minister pracy.

Na początku października sejmowa podkomisja zakończyła prace nad prezydenckim projektem ustawy ws. emerytur. Zarekomendowała poprawkę, która zakłada wprowadzenie niższego wieku emerytalnego - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - od pierwszego października 2017 roku. Zmiany obejmą osoby objęte powszechnym systemem emerytalnym (ZUS) oraz rolników (KRUS).

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że ludowcy rozpoczęli ogólnopolską akcję informacyjną dotyczącą planowanych zmian, które mogą być wprowadzone na najbliższym posiedzeniu Sejmu (15-16 listopada - PAP). Zapowiedział też, że ludowcy złożą poprawkę, która odsunie zmianę "chociaż o pięć lat".

Według prezesa PSL ludowcy w "trudnej" koalicji z Platformą w poprzedniej kadencji potrafili "zatrzymać liberalne zapędy PO" i utrzymać uprawnienia rolników, dzięki którym mogą oni przechodzić na emeryturę już w wieku 55 lat (kobiety) lub 60 lat (mężczyźni), o ile przepracowali 30 lat i odprowadzali składki emerytalno-rentowe. Uprawnienia te obowiązują do końca 2017 r.

"Nie przypuszczaliśmy, że w nowym Sejmie ci, którzy dostaną najwięcej głosów na wsi, będą się tak samo, a nawet gorzej zachowywać, niż Platforma Obywatelska. To pokazuje, że polska wieś została wyzyskana i odrzucona przez PiS" - podkreślił.

Sejm pod koniec października przyjął nowelę ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników; wcześniej odrzucił poprawkę PSL, która dotyczyła utrzymania do końca 2020 roku wieku emerytalnego rolników na obecnym poziomie. Jej odrzucenie rekomendowały połączone komisje Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Polityki Społecznej, uzasadniając, że zakres regulacji wybiega poza procedowany projekt.

Prezes PSL na briefingu zorganizowanym pod pomnikiem lidera ruchu ludowego Wincentego Witosa nawiązał też do zaplanowanej na niedzielę konwencji rolnej PiS, która miała odbyć się w Wierzchosławicach, gdzie urodził się Witos. "Faryzeusze mogą przyjść do Wierzchosławic, ale najpierw muszą się uderzyć we własne piersi" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Dodał, że PiS powinno odpowiedzieć, czy poprze projekt dot. rehabilitacji Wincentego Witosa i innych polityków "niesłusznie skazanych" w procesie brzeskim w latach 30., który ludowcy w styczniu złożyli w Sejmie.

"Trzeba zmazać tę haniebną plamę polskiej historii, ten haniebny wyrok sądu brzeskiego, który swojego bohatera, obrońcę Polski skazał na karę więzienia, wypędził z ojczyzny, skazał na emigrację, odebrał order Orła Białego. Jest to niedopuszczalne, żeby wciąż po tylu latach ten wyrok nie został zmazany" - mówił szef PSL.

Autorzy projektu podkreślili w uzasadnieniu, że jego celem jest "pełne przywrócenie czci i godności ludzkiej i obywatelskiej posłom na Sejm II Rzeczypospolitej, represjonowanym za działalność na rzecz obrony demokracji w Polsce przez obóz sanacyjny".

W projekcie ludowców zapisano, że za nieważne uznaje się orzeczenia wydane przez polskie organy wymiaru sprawiedliwości wobec byłych posłów - m.in. Wincentego Witosa, Kazimierza Bagińskiego, i Stanisława Dubois.

W nocy z 9 na 10 września 1930 r. aresztowano 19 przywódców opozycji i byłych posłów. Celem przeprowadzonej akcji było unieszkodliwienie opozycji antysanacyjnej i zapewnienie wygranej w wyborach do Sejmu i Senatu Bezpartyjnemu Blokowi Współpracy z Rządem (BBWR).

Proces brzeski rozpoczął się w Warszawie 26 października 1931 r. Byłych posłów oskarżono o przygotowanie zamachu stanu mającego na celu obalenie władzy. Po wyroku skazującym, który zapadł w styczniu 1932 r., opozycja występowała z wotum nieufności dla rządu. Zostało ono odrzucone przez posłów BBWR. Odbyły się także rozprawy apelacyjne. Ostatecznie Sąd Najwyższy postanowił 5 października 1933 r. o utrzymaniu wyroków. Formalną amnestię dla więźniów brzeskich ogłosił dopiero 31 października 1939 r. prezydent RP na uchodźstwie Władysław Raczkiewicz.

W stanowisku rządu do projektu PSL podkreślono, że "rozumiejąc intencje projektodawców w dążeniu do pełnego przywrócenia czci i godności byłym posłom", konieczne jest zwrócenie uwagi na "wątpliwości i zastrzeżenia, w tym zwłaszcza te o charakterze konstytucyjnym". Wśród nich - jak zaznaczono - jest wątpliwość dotycząca naruszenia konstytucyjnej zasady trójpodziału władzy. "Wyłączność na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości posiadają organy władzy sądowniczej (sądy), a powierzenie tej funkcji organom innych władz jest wykluczone" - napisano w stanowisku rządu. Zaznaczono też, że podobny projekt ustawy był już składany kilkukrotnie, w tym - o identycznej treści w poprzedniej kadencji Sejmu.

(PAP)


POWIĄZANE

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu PSL będzie się domagać od ministra rolnictwa Kr...

Likwidacja ogniska to pierwszy etap walki z ptasią grypą, teraz istotne jest łag...

Tegoroczna kampania cukrownicza w UE przebiega pod dyktando znacznie lepszych wa...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę