Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

PO i PSL krytykują sposób przeprowadzenia aukcji koni w Janowie

16 sierpnia 2016
PO i PSL krytykują sposób przeprowadzenia aukcji koni w Janowie
PAP / Wojciech Pacewicz

PO i PSL skrytykowały organizację aukcji koni podczas Święta Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim. Ludowcy żądają wyjaśnień od ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, a według Platformy sprawę podwójnej licytacji klaczy Emira powinna zbadać prokuratura.

W niedzielę na głównej aukcji Pride of Poland, na której oferowane są najcenniejsze okazy, sprzedano 16 koni za łączną kwotę 1 mln 271 tys. euro. W ubiegłym roku na aukcji sprzedano 24 konie za niemal 4 mln euro, a rekordową cenę – 1,4 mln euro - wylicytował nabywca ze Szwajcarii za klacz Pepita.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił na wtorkowej konferencji w Sejmie, że aukcja w Janowie Podlaskim świadczy o "kompromitacji tzw. dobrej zmiany". Przed rokiem - mówił - najdroższa klacz była sprzedana za kwotę większą niż wszystkie razem wzięte na tegorocznej aukcji.

"To jest niszczenie marki Polski. Polska do tej pory słynęła z hodowli koni, z aukcji w Janowie Podlaskim i z jakości, jaką reprezentowali polscy hodowcy" - zaznaczył Kosiak-Kamysz.

Zdaniem polityka PSL potrzeba doświadczonych i mądrych hodowców, którzy potrafią "przeprowadzić nie tylko aukcję, ale i całą hodowlę".

"Koń, jaki jest, każdy widzi, ale niestety ten obraz nie napawa optymizmem. Domagamy się i żądamy od ministra rolnictwa wyjaśnień w tej sprawie. Jak tak często rząd przeprowadza audyty, to w tej spawie jest potrzebny natychmiastowy audyt tych (...) zaniedbań w ostatnich miesiącach" - mówił Kosiniak-Kamysz.

Rzecznik PO Jan Grabiec na wcześniejszej konferencji nawiązał do dwukrotnej licytacji klaczy Emira, zdobywczyni wielu tytułów w kraju i za granicą. 16-letnia siwa klacz była licytowana dwukrotnie - najpierw została wylicytowana za 550 tys. euro, ale nabywca się nie zgłosił. Ostatecznie pochodząca ze stadniny w Michałowie klacz została sprzedana za 225 tys. euro, nabywcy z Francji.

Grabiec zaznaczył, że podczas aukcji doszło do wylicytowania ceny przez kupującego, który nie był znany organizatorom, przez co do transakcji nie doszło.

"To bardzo poważna wpadka, która może zaciążyć na wiarygodności tego całego przedsięwzięcia w najbliższych latach - podkreślił poseł.

Jak dodał, Platforma oczekuje od ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela wystąpienia do prokuratury o zbadanie prawidłowości przeprowadzenia tej aukcji. Dodał, że jeśli sprawą nie zajmie się Jurgiel, to klub PO sam wystąpi do prokuratury o jej zbadanie.

Grabiec zaznaczył też, że przed rokiem aukcja w Janowie Podlaskim przyniosła przychód 4 mln euro. Dodał, że zamierzenia resortu rolnictwa w tym roku były szacowane na 2-2,5 mln euro, tymczasem - podkreślił - ostatecznie realne przychody związane ze sprzedażą podczas aukcji Pride of Poland wyniosły "zaledwie 1 mln 260 tys. euro".

"Znacznie mniej niż nawet te pomniejszone oczekiwania ministerstwa rolnictwa. To jest najmniejsza kwota od kilkunastu lat, jaką udało się uzyskać w tego rodzaju aukcjach - zauważył Grabiec.

Jak podkreślił, polskie konie arabskie nie są gorsze niż przed w rokiem, ale aukcja nie wzbudziła dużego zainteresowania zagranicznych inwestorów przez sposób jej organizacji.

Według polityka PO należy postawić pytanie, jakie były koszty przygotowania tegorocznej aukcji i czy "jest to jeszcze działalność dochodowa, czy już przynosząca straty polskiemu podatnikowi".

Wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych Karol Tylenda powiedział w poniedziałek PAP, że bardzo dobrze ocenia organizację Święta Konia Arabskiego.

„Nie mieliśmy zbyt dużo czasu, przez 3,5 miesiąca została wykonana tytaniczna praca. Zwykle tydzień po zakończeniu Pride of Poland, Letniej Aukcji i czempionatu narodowego zabierano się już do pracy. W tym roku sytuacja była nieco odmienna, ale poradziliśmy sobie, myślę, że wyszliśmy z tarczą z tego zadania” – ocenił Tylenda.

Na poniedziałkowej Letniej Aukcji sprzedano 18 koni za 409 tys. euro. W niedzielę na głównej aukcji Pride of Poland, na której oferowane są najcenniejsze okazy, sprzedano 16 koni za łączną kwotę 1 mln 271 tys. euro. Za najwyższą cenę, 300 tys. euro, sprzedana została Sefora - 11-letnia siwa klacz z janowskiej stadniny, ubiegłoroczna czempionka Polskich Klaczy Młodszych - którą wylicytował nabywca z Kataru.

(PAP)


POWIĄZANE

Fundusze promocji mają skuteczniej wspierać marketing rolny i promować polską ży...

Ministrów rolnictwa, środowiska, a także gospodarki z czasów rządów PO-PSL przes...

Mleko w skupie drożeje, rosną ceny zbytu produktów mlecznych w Polsce i na świec...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę