Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Rosnąca liczba dronów niesie wiele korzyści ale i ryzyk

19 września 2016
Rosnąca liczba dronów niesie wiele korzyści ale i ryzyk
Newseria Biznes

Allianz ostrzega - rosnąca liczba komercyjnych dronów niesie wiele korzyści, ale również ryzyk.

  • Wzrośnie liczba bezzałogowych systemów latających (UAS), bo stają się coraz mniejsze i tańsze
  • Innowacyjna technologia może umożliwiać wykonywanie skomplikowanych i niebezpiecznych zadań, ale niesie obawy związane z ryzkiem jak ryzyko kolizji, ataku terrorystycznego lub cyberryzyk
  • Konieczna jest rejestracja bezzałogowych systemów latających (UAS) oraz edukacja i szkolenie operatorów, by zapewnić bezpieczeństwo powietrzne, na co wskazuje coraz większa liczba zagrożenia kolizjami
  • Nowe ryzyka napędzą rozwój szybko rosnącego segmentu “ubezpieczeń dronów”, który w ciągu najbliższej dekady może osiągnąć wartość miliarda dolarów

Czy to używane komercyjnie do inspekcji przemysłowej, wykonywania zdjęć lotniczych, kontroli granic, dostaw awaryjnych lub inspekcji upraw, czy to wykorzystywane w celach rekreacyjnych przez miliony użytkowników, drony lub inaczej bezzałogowe systemy latające (z ang. Unmanned aircraft systems – UAS) mają potencjał, aby stać się wartym miliardy dolarów biznesem, oferującym rozwiązania dla wielu branż. Jednak coraz większa liczna dronów na niebie zwiększa obawy o bezpieczeństwo, niosąc za sobą wiele ryzyk - od kolizji i wypadków po cyberataki i akty terroryzmu. Jak wynika z raportu ubezpieczyciela przemysłu lotniczego Allianz Global Corporate & Specialty (AGCS) “Rosnąca liczba dronów: zarządzanie ryzykami związanymi z bezzałogowymi systemami latającymi” (Rise of the Drones: Managing the Unique Risks Associated with Unmanned Aircraft Systems), aby zapewnić bezpieczne działanie UAS konieczna jest edukacja i szkolenie ich operatorów.

- Do dzisiaj odnotowano już na tyle dużo incydentów i zagrożeń kolizjami związanych z użyciem UAS, że istnieje obawa, iż wraz ze wzrostem tego typu jednostek, znacząco wzrośnie prawdopodobieństwo tego typu wydarzeń i wynikających z nich szkód – powiedział James Van Meter, Lider Praktyki Lotniczej w AGCS.

Podczas gdy drony stają się coraz mniejsze, tańsze i łatwiejsze w użyciu, a zmiany prawne, szczególnie w USA, obniżają barierę wejścia na ten rynek, znacząco zwiększają się perspektywy jego wzrostu: Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego Stanów Zjednoczonych (US Federal Aviation Administration (FAA) prognozuje, że do końca 2016 r. w Stanach Zjednoczonych tylko w komercyjnym użyciu będzie ponad 600 000 bezzałogowych jednostek latających – trzy razy więcej niż obecnie zarejestrowanych załogowych statków powietrznych. Dodatkowo, zgodnie z prognozami w użyciu będzie 1,9 miliona bezzałogowych urządzeń w celach czysto rekreacyjnych. Szacuje się, że w skali globalne, do 2020 r. będzie w użyciu ponad 4,7 miliona bezzałogowych jednostek latających, a wartość rynku technologii UAS wykorzystywanych do celów komercyjnych wzrośnie od 2 do 127 miliardów dolarów.

Przeznaczone do skomplikowanych lub trudnych zadań

- W ciągu najbliższej dekady ilość UAS w komercyjnym użyciu znacznie wzrośnie, bo jednostki te dobrze się sprawdzają w realizacji złożonych czy niebezpiecznych zadań - wyjaśnia Thomas Kriesmann, starszy underwriter Lotnictwa Ogólnego, AGCS. - Oczekuje się, że w rezultacie, spadnie liczba wypadków przy pracy, takich jak np. upadek z dachu w trakcie wykonywania inspekcji budowlanych, oraz wypłacanych z tego tytułu zadośćuczynień dla pracowników. UAS mają również potencjał na wykorzystanie ich w innych branżach, zarówno przy rozwiązywaniu złożonych problemów jak i generowania oszczędności kosztów, np. w krajach rozwijających się i pomocy w przypadku klęsk żywiołowych. Mogą być wykorzystywane przy dostawach krwi i szczepionek do odległych rejonów w Afryce, gaszenia pożarów na terenach otwartych, do ochrony przed szkodnikami czy nawet przy dostawie pizzy i kawy.

Ubezpieczyciele coraz częściej też wykorzystają bezzałogowe systemy latające do oceny ryzyka przy projektach konstrukcyjnych lub infrastrukturalnych, dzięki czemu są one mniej skomplikowane i bezpieczniejsze. Wykorzystanie dronów do inspekcji szkód po większych katastrofach może też przyspieszyć i usprawnić proces likwidacji szkód. Na przykład, kiedy po ubiegłorocznych dużych eksplozjach niedostępne były niektóre rejony Tianjin w Chinach, wykonane po wybuchach za pomocą UAS wysokiej rozdzielczości zdjęcia były porównane z fotografiami zrobionymi przed wybuchem, aby oszacować, ile pojazdów zostało zniszczonych. Allianz wspiera nawet rynek pilot-to-business, FairFleet, który łączy pilotów z biznesami potrzebującymi UAS, oferując ochronę ubezpieczeniową i usługi z zakresu likwidacji szkód.

Kolizje w powietrzu i utrata kontroli głównymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa

Mimo wielu zalet, należy też mieć na uwadze nowe potencjalne ryzyka związane z niewłaściwym użyciem technologii UAS. Dwa największe zagrożenia to kolizje w powietrzu oraz utrata kontroli. To pierwsze może mieć miejsce, gdy pilot nie zauważy w odpowiednim momencie, a w związku z tym nie uniknie zderzenia z załogową jednostką powietrzną, szczególnie jeśli mowa o maszynach latających poniżej wysokości 1500 m, takich jak helikoptery, samoloty rolnicze lub samoloty podczas startu i lądowania. Raportowana przez pilotów, obywateli i regulatorów liczba bezzałogowych jednostek powietrznych w USA wzrosła w ciągu ostatniego roku pięciokrotnie. W tym samym czasie, na całym świecie odnotowano wiele przypadków, gdzie prawie doszło do kolizji.

Utrata kontroli może być rezultatem awarii systemu lub znalezienia się UAS poza sygnałem zasięgu. Według AGCS, poważnym ryzykiem jest utrata kontroli z powodu zakłóceń częstotliwości. Utrata kontroli przez pilota UAS w trakcie inspekcji budowlanej może kosztować w sumie ponad 5 mln dolarów, jeśli UAS zderzy się np. z ciężarówką albo sklepem. Nawet mała jednostka bezzałogowa może spowodować szkodę w wysokości 10 mln dolarów, gdy np. uderzy w silnik samolotu. Coraz poważniejszym zagrożeniem jest też potencjalna groźba ataku terrorystycznego, jeśli np. UAS za cel obierze sobie strategiczny element infrastruktury, taki jak elektrownia atomowa lub duże skupiska ludzi w jednym miejscu. Inne scenariusze to np. hakerzy przejmujący kontrolę w trakcie lotu i spowodowanie wypadku lub zhakowanie sygnału radiowego i przesłanie cennych danych z samolotu do obcej stacji kontroli (tzw spoofing). Wiele obaw związanych z UAS budzą kwestie związane z ochroną prywatności.

Poprawa bezpieczeństwa bezzałogowych systemów latających: konieczne szkolenie i rejestracja

Jedną z podstawowych kwestii budzących obawy jest brak jednolitych standardów i przepisów, które regulowałyby operowanie UAS. – W wielu krajach jest bardzo niewiele lub nie ma w ogóle szkoleń dla pilotów lub standardów utrzymania UAS – wyjaśnia Van Meter.

- Oprócz regulacji, kluczową rolę w zmniejszeniu ryzyka wypadków będzie odgrywała edukacja, szczególnie gdy główną przyczyną szkód jest obsługa UAS przez amatorów. Szkolenia powinny obejmować takie kwestie jak przewidywanie pogody, instrukcje postępowania w sytuacjach awaryjnych, prawo ruchu powietrznego, takie jak zasady odbywania lotów nad budynkami, utrzymanie systemów, kalkulacja czasu lotu i umiejętność posługiwania się obrazem z kamery na pokładzie.

W wielu krajach na świecie nie ma obowiązkowej rejestracji UAS, co zapewnia anonimowość w przypadku wyrządzenia szkody. – W przyszłości kluczowe będzie umożliwienie identyfikacji zarówno jednostki latającej jak i jej operatora, by móc dochodzić odpowiedzialności i odszkodowania - mówi Kriesmann. - Prędzej czy później, konieczne będzie wprowadzenie systemów rejestracji podobnych do dzisiejszych systemów rejestracji samochodów.

“Ubezpieczenie dronów” od wielu ryzyk

Zarówno dla operatorów, jak i osób prywatnych ubezpieczenie może zapewniać ochronę od ryzyka kolizji w powietrzu, a także szkód osobowych czy majątkowych. Producenci, właściciele i operatorzy bezzałogowych systemów latających, a także firmy sprzedające i obsługujące UAS, są narażeni na te ryzyka. Tzw. ubezpieczenia dronów to szybko rosnący segment na rynku ubezpieczeniowym, w ramach których dostępne są różne zakresy ochrony, w zależności od sposobu użycia dronów. – Bez względu na to czy się prowadzi kawiarnię czy firmę transportową, każdy biznes wymaga ubezpieczenia. Drony nie są tu wyjątkiem. – powiedział Van Meter. – By móc zabezpieczyć się przed ryzkami, na które są narażeni, komercyjni operatorzy UAS będą potrzebowali polisy o sumie ubezpieczania w wys. co najmniej miliona dolarów. Jeśli sprawdzą się prognozy wzrostu dotyczące komercyjnego użycia UAS, potencjał rynku ubezpieczeń dronów to w samych USA ponad 500 mln dolarów do końca 2020 r. Na świecie wartość tego rynku może zbliżyć się do miliarda dolarów.

Newseria Biznes


POWIĄZANE

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu PSL będzie się domagać od ministra rolnictwa Kr...

Likwidacja ogniska to pierwszy etap walki z ptasią grypą, teraz istotne jest łag...

Tegoroczna kampania cukrownicza w UE przebiega pod dyktando znacznie lepszych wa...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę