Niskie ceny drobiu to już norma

6 kwietnia 2006

Sytuacja na rynku drobiu w zasadzie się unormowała, jeśli niskie ceny i zastój w sprzedaży można nazwać normą – mówią drobiarze.

W ciągu ostatnich tygodni, czyli od wykrycia pierwszego w Polsce przypadku wirusa ptasiej grypy, spożycie drobiu zmalało o jedną piątą.

Na krajowym rynku zaczyna tworzyć się tak duża nadwyżka, że już nie wiadomo, gdzie ja upchnąć. Drugim problemem branży jest ciągły zakaz sprzedaży mięsa do Rosji. Na cud w postaci otwarcia wschodniej granicy liczy już coraz mniejsza liczba producentów.

Sytuację mógłby uratować eksport, ale po raz pierwszy od wielu lat mamy ujemny bilans handlu drobiem. Jeszcze we wrześniu eksportowaliśmy 15 tysięcy ton, dane za styczeń mówią już tylko o dwóch tysiącach. Tymczasem z krajów Unii wjeżdża do Polski prawie o dwa tysiące ton mięsa drobiowego więcej.

Hodowcy drobiu sprzedają żywiec już dużo poniżej kosztów produkcji. 2 złote 20 groszy za kilogram kurczaków to kwota za którą nie opłaca się jechać do punktu skupu. Część hodowców zastanawia się więc, już nie nad ograniczeniem wstawień, ale likwidacją ferm.


POWIĄZANE

Bliskość geograficzna ma decydujące znaczenie przy eksporcie mięsa drobiowego – ...

Jeden z największych zakładów drobiarskich w Europie oraz jedno z największych p...

Około dwa miliony osób (sic) mają znaleźć zatrudnienie w drobiarstwie w Nigerii ...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę