Prawie dwa kilometry miała dziś kolejka ciężarówek i traktorów pod elewatorem w Jarosławiu. Choć zboże kupowane jest od 6 rano do późnego wieczora, czas oczekiwania to średnio dwa - trzy dni. Do skupu przyjeżdżają teraz głównie drobni rolnicy, którzy nie mają gdzie przechować zboża i chcą je jak najszybciej sprzedać.
Rolnicy nie przyjeżdżają od razu traktorami i
ciężarówkami. Większość z nich najpierw zajmuje miejsce w kolejce
samochodem
osobowym. Kierownik skupu zapewnia jednak, że kolejki są chwilowe i za kilka dni
już ich nie będzie. Ci rolnicy, którzy mają gdzie przechować zboże mogą zaczekać
ze sprzedażą, tym bardziej że we wrześniu i październiku dostaną wyższe dopłaty
agencji. Nie powinni się martwić o to czy będą mieli je gdzie sprzedać. Elewator
w Jarosławiu chce bowiem kupić ponad piętnaście tysięcy ton, a na razie przyjęto
tylko pięć tysięcy ton. Wszystkie punkty skupu na Podkarpaciu ciągle przyjmują
zboże z dopłatami agencji. Aby nie czekać w kolejce warto wcześniej oddać próbkę
zboża do kontroli.