Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

No, pokaż się, żubrze...

25 lipca 2003

W sercu niepołomickiej puszczy mieszkają żubry. Turyści nie mogą ich jednak oglądać, bo od reszty świata oddzielone są dwumetrowym betonowym murem, widzianym z dróżek rowerowych. W ośrodku hodowli w Poszynie żyje obecnie 28 największych parzystokopytnych ssaków w Europie.

Niepołomickie żubrowisko to jedyny w Polsce ośrodek hodowli o charakterze zachowawczym. Powstał w celu zachowania i ochrony gatunku zagrożonego wyginięciem. Tragiczne doświadczenia hodowców z przełomu lat 50. i 60., gdy z powodu pryszczycy wymarły niemal wszystkie żubry, nakazały wprowadzenie środków ostrożności. By uchronić zwierzęta przed najgroźniejszymi dla nich chorobami - pryszczycą i gruźlicą - przenoszonymi przez człowieka, wprowadzono całkowity zakaz zwiedzania ośrodka.

Pracownicy gospodarczy przed wejściem do magazynów z żywnością i kwater, gdzie przebywają żubry, muszą zmienić ubranie i przejść przez matę dezynfekującą buty – informuje nadleśniczy Stanisław Sennik. Żubry poznają człowieka po zapachu i każdorazowe pojawienie się obcego wywołuje u nich odruch oddawania moczu i kału. Mimo że tak potężne, są bardzo płochliwe, wystraszone wykonują gwałtowne zwroty. Nie oswajają się. Nawet wieloletnim pracownikom nie udało się pogłaskać żubra  –dodaje. W Poszynie znajduje się aktualnie 28 żubrów, z czego 9 to tegoroczny przychówek. Od maja do lipca krowy się wycielają. Odchowane małe wędrują w świat jako pewny i zdrowy materiał genetyczny, zapewniający gatunkowi przetrwanie. Krowy z żubrzątkami przebywają w największej kwaterze, samce są odizolowane. Osobna zagroda przeznaczona jest dla samca reproduktora, który musi być wyizolowany od pozostałych samców, ponieważ drażniłby ich przenoszonym przez siebie zapachem samic. Reproduktora wymienia się co dwa lata, by nie doszło do pokrycia jałówek z jego miotu.

Stare i chore okazy stają się materiałem badawczym dla naukowców. Sprawdza się udział metali ciężkich w budowie ich komórek, rozwój poroża, kopyt, kości, wyjaśnia S. Sennik. Czasem skóra takiego żubra pozostaje jako trofeum. Wisząca w budynku nadleśnictwa pochodzi z 1996 lub 1997 roku. Codzienna praca w Ośrodku Hodowli Żubrów polega na dokarmianiu zwierząt, obserwacji ich zachowań i naprawie zniszczeń, których dokonują. Betonowe ogrodzenie nie jest żadną przeszkodą dla rozzłoszczonego samca. Potrafi je zniszczyć jak domek z kart – ostrzega nadleśniczy. Na co dzień to się nie zdarza, bo żubry boją się ściany, ale paśniki, koryta, poidła są niszczone nieustannie. Dorosły osobnik osiąga wagę 1000 kg i zwykłe czochranie się o elementy wyposażenia kwater powoduje szkody. Żubrowisko powiększone w tym roku o 15 hektarów zajmuje obecnie 70 ha i ma zapewnić hodowanym tu zwierzętom jak najlepsze warunki rozwoju. Co tydzień wizytuje stado weterynarz z krakowskiego zoo, zajmujący się leczeniem parzystokopytnych: dokonuje przeglądu, udziela doraźnej pomocy.

Od 1998 roku pieczę nad ośrodkiem sprawuje Nadleśnictwo Niepołomice. Przyjaźnie witamy prawdziwych turystów, oferując im zadbane dróżki rowerowe, ścieżkę przyrodniczo-leśną dla młodzieży, a wkrótce otworzymy również trasę dla jeżdżących konno – podkreśla Stanisław Sennik. Najbardziej obawiamy się pseudoturystów, którzy niszczą tablice informacyjne, osłony na mrowiskach, zostawiają śmieci.


POWIĄZANE

W I kwartale liczba udzielonych noclegów w gospodarstwach agroturystycznych była...

Hotele w rodzimych kurortach pękają już w szwach, a wraz z nimi lokale gastronom...

Od początku czerwca tego roku w Polsce utonęło już ponad 100 osób. Niestety zdro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę