Ptak_mega_22.11
Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Suchy zalew

6 maja 2004

Nie wiadomo czy zalew w Majdanie Sopockim będzie czynny w nadchodzącym sezonie turystycznym. Woda z zalewu została spuszczona jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Stało się to po raz pierwszy od wybudowania zalewu, czyli od 20 lat. Dno zbiornika miało być oczyszczone z mułu, planowano szereg innych prac konserwacyjnych. Do tej pory nie przeprowadzono żadnych robót.

Najpierw pojawiły się problemy z przetargiem. Kiedy wybrany został wreszcie Energopol Lublin, było już późno na to, aby prace skończyć przed sezonem. W dodatku pojawiły się nowe kłopoty.

- Po spuszczeniu wody i osuszeniu zalewu okazało się, że stan obiektu jest znacznie gorszy niż przypuszczaliśmy – mówi Waldemar Gorczyca, kierownik zamojskiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie. – Szczególnie dotyczy to zapory i jazu. Zakres prac będzie o wiele większy niż zakładaliśmy. W tej chwili czekamy na ostatnie opinie i ekspertyzy. 5 maja mamy spotkanie w tej sprawie. Wtedy zapadnie ostateczna decyzja co, jaką technologią i kiedy trzeba będzie zrobić. W tej chwili nie mogę powiedzieć czy woda będzie w czasie sezonu.

Oburzenia sytuacją nie kryją harcerze, którzy w tamtejszej stanicy od lat organizują letni wypoczynek. Mają dwa ośrodki wypoczynkowe, w każdym z nich na 4 turnusach wypoczywa po 150 dzieci.

- Dla mnie to urzędnicza paranoja posunięta do bezmyślności – mówi harcmistrz Janusz Nowosad, komendant Hufca ZHP im. Dzieci Zamojszczyzny w Zamościu. – Jak można zamknąć jeden z nielicznych w regionie zalewów w środku sezonu? Nikt nas wcześniej nie uprzedził, że taka sytuacja może zaistnieć. W lipcu np. na koloniach opłaconych przez Kuratorium Oświaty ma u nas wypoczywać 150 dzieci z ubogich rodzin. Co mamy powiedzieć tym dzieciakom, przecież kąpielisko to największa atrakcja letniego wypoczynku! Nie wiemy, jak w tej sytuacji zachowają się nasi kontrahenci, część może się jeszcze wycofać. A to dla nas oznacza duże straty.

- Źle będzie, jeśli nie będzie wody - mówi Czesława Kosior, która prowadzi nad zalewem bar i wypożyczalnię sprzętu wodnego. – Już mieliśmy gości z różnych stron Polski, którzy pytali, gdzie podziała się woda z zalewu? To stali klienci, więc nie zrazili się i nie uciekli. A inni przyjadą, popatrzą i odjadą.

- Jak nie będzie wody, to nie będzie ludzi i nie będzie zarobku, będzie krucho w całej okolicy – martwi się Grażyna Hurkała, właścicielka jednego ze sklepów w Majdanie Sopockim.

Wójt zapewnia, że władze samorządowe zrobiły, co w ich mocy.

- Przeżywamy to podobnie jak mieszkańcy, ale gmina niewiele ma do powiedzenia w sprawie zalewu – mówi Wiesław Kostrubiec, wójt gminy Susiec. – Roboty miały zostać wykonane do 30 czerwca, ale chyba za dużo czasu już uciekło. Sezon bez zalewu to strata nie tylko dla mieszkańców, ale i dla gminy – uciekną chociażby zyski z naszego parkingu przy zalewie. Z drugiej strony lepiej poświęcić jeden sezon, zrobić porządny remont obiektu i mieć spokój na 30 lat.

Nie dość, że w zalewie nie ma wody, to jeszcze na jego wyschniętym dnie i nie opodal brzegów zalegają spore ilości śmieci. Mieszkańcy narzekają, że władze gminy zbyt opieszale zabierają się za porządki. Wójt zapewnia, że teren wokół zalewu wkrótce będzie uprzątnięty.


POWIĄZANE

W I kwartale liczba udzielonych noclegów w gospodarstwach agroturystycznych była...

Hotele w rodzimych kurortach pękają już w szwach, a wraz z nimi lokale gastronom...

Od początku czerwca tego roku w Polsce utonęło już ponad 100 osób. Niestety zdro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę