Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Korzyści z rzepaku za półtora roku

14 stycznia 2003

Zapowiadana i oczekiwana decyzja o rozpoczęciu produkcji biopaliw przyczyniła się do nieznacznego tylko zwiększenia powierzchni upraw rzepaku. Oczywiście trudno było liczyć na to, że już w tym roku przemysł zakontraktuje duże ilości tej uprawy. W naszym kraju nie ma jeszcze ani jednej fabryki biopaliwa, chociaż plany zakładają budowę takiej również na Opolszczyźnie w Kędzierzynie-Koźlu lub Brzegu. Najbliżej uruchomienia takiego zakładu w Trzebini jest PKN Orlen

Na Opolszczyźnie w zeszłym roku wyprodukowano 51 tysięcy ton rzepaku. W Polsce – około 1 mln ton i od kilku lat ilości te ulegają tylko nieznacznym wahaniom. – W tych regionach, gdzie jest kultura upraw rzepaku, ich areał zwiększył się od 5 do 10% – mówi Mariusz Olejnik, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku. – Dotyczy to głównie województw opolskiego i śląskiego. Jednak aura nie sprzyja, są tęgie mrozy i dopiero na wiosnę okaże się, jakie straty poniosą plantatorzy – dodaje.

Według Olejnika powinno dojść do zwiększenia produkcji rzepaku w Polsce, bo zwiększa się zapotrzebowanie na ten surowiec za świecie. Tymczasem światowe zapasy skurczyły się do 1,5 miliona ton i cena światowa jest wyższa od tej, którą rolnicy dostają w kraju. Co do produkcji biopaliw w Polsce, nie ma prostego przełożenia – rusza produkcja biopaliw, więc od razu zwiększa się produkcja rzepaku. Będzie to zależało głównie od opłacalności. Jeśli wejdzie ustawa o biopaliwach, to będzie w niej określona minimalna cena skupu rzepaku, wyższa od tej, którą proponują polskie olejarnie. 

W tym roku znowu będzie obowiązywać dopłata do eksportu. Zgodnie z umowami międzynarodowymi w puli jest 12,5 mln USD do 341,5 tys. ton rzepaku. Tak więc znowu może się okazać, że bardziej  korzystny będzie eksport od sprzedaży w kraju. Ale nie wszyscy plantatorzy będą mogli skorzystać z tej możliwości. 

Leszek Giżycki, prezes Zrzeszenia Producentów Rolnych w Gminie Lubrza mówi, że koniunktura będzie, ale w przyszłości. Na razie nie jest to produkcja opłacalna, zazwyczaj zwracają się jedynie koszty. Aby zarobić, trzeba mieć plony w wysokości minimum 4 tony z ha, a to bardzo trudno osiągnąć na opolskich glebach i przy panujących tu warunkach atmosferycznych.


POWIĄZANE

Dnia 16 listopada minister rolnictwa Słowacji na spotkaniu Rady ds. Rolnictwa oś...

Ponad 11 mln ha, czyli 6,2 proc. całej użytkowanej w UE ziemi rolnej, jest upraw...

Jako organizacja zrzeszająca osoby i firmy tworzące certyfikowaną ekologiczną ży...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę