Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Odpady pilnie kupię...

17 lipca 2003

Bardzo możliwe, że dzięki ostrzejszym przepisom prawa, presji Unii Europejskiej i rynkowi uda się rozwiązać problem surowców wtórnych. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju skrytykowała Polskę za niewystarczające postępy w cywilizowaniu gospodarki odpadami komunalnymi.

Autorzy raportu, będącego efektem przeprowadzonego przez OECD przeglądu ekologicznego naszego kraju, zwracają uwagę, że jedynie 5 proc. z tych odpadów jest odzyskiwane i wtórnie pożytkowane. Reszta trafia na składowiska, które zresztą nie spełniają zazwyczaj norm technicznych i sanitarnych lub, co gorsza, na niezliczone dzikie wysypiska śmieci. Jest jednak nadzieja, że sytuacja się poprawi, gdyż, jak się okazało, na odpadach można robić całkiem niezłe pieniądze. Wartość tego segmentu rynku ocenia się dziś na kilkaset milionów złotych rocznie.
 
W Polsce powstaje rocznie około 13,5 mln ton odpadów komunalnych, z czego niemal dwie trzecie "produkują" gospodarstwa domowe. W tej masie około 3,5-3,8 mln t stanowią różnego rodzaju zużyte opakowania: z papieru i tektury - niespełna 1,4 mln t (szacunkowe dane za 2002 r.), ze szkła (950 tys. t), z drewna (490 tys. t), z tworzyw sztucznych (470 tys. t) i innych, mniej znaczących w ogólnym bilansie, materiałów. Według informacji, zawartych w przyjętym przez rząd Krajowym Planie Gospodarki Odpadami, w latach 1998-2000 recyklingowi, czyli powtórnemu przetworzeniu, poddawano ok. 16 proc. opakowań. Znacznie wyższy od przeciętnego wskaźnik notowano odnośnie papieru i tektury - 37 proc. Gorzej było z odzyskiem i wtórnym zagospodarowaniem szkła (10 proc.), aluminium (9 proc.) i tworzyw sztucznych (5 proc.).
 
1 stycznia ub.r. weszły w życie przepisy, nakładające na przedsiębiorców ustawowy obowiązek zebrania i recyklingu określonej, z roku na rok rosnącej, części wprowadzanych przez nich na rynek opakowań. Kto się z tego nakazu nie wywiązuje, musi płacić tzw. opłatę produktową, odprowadzaną do kasy urzędu marszałkowskiego. Jej wysokość zależy od rodzaju materiału, z którego wykonane zostało opakowanie. Najniżej wyceniono tekstylia i drewno (30 groszy za kilogram), najwyżej opakowania z tworzyw sztucznych (2,50 zł) i wielomateriałowe (2,7 zł), np. kartony, w których sprzedaje się soki, mleko itp.
 
Przedsiębiorca może samodzielnie zadbać o zbiórkę i przetworzenie opakowań, w których przewozi i sprzedaje swoje towary lub powierzyć ten obowiązek wyspecjalizowanej firmie, tzw. organizacji odzysku. O tym, że zajęcie się cudzymi odpadami może być intratnym interesem, świadczy fakt, że pomimo ostrych wymogów formalnoprawnych i dość wyśrubowanych warunków finansowych, stawianych przez przepisy podmiotom kandydującym do statusu organizacji odzysku, jest już ich około 30, a kilka następnych stara się o rejestrację.
 
Zleceniodawca oczekuje od organizacji odzysku dostarczenia dokumentu (aby współpraca się opłacała, taki papier musi być oczywiście tańszy od sumarycznej opłaty produktowej) zaświadczającego, że wywiązał się z obowiązku zbiórki i recyklingu opakowań. Podstawą do jego wydania jest pozyskanie i przerobienie odpowiedniej ilości odpadów, nieważne skąd konkretnie pochodzących. Powoduje to, że odpady stały się towarem, w przypadku niektórych asortymentów – deficytowym i pożądanym. W Internecie z powodzeniem funkcjonują giełdy z ofertami ich kupna bądź sprzedaży.


POWIĄZANE

Dnia 16 listopada minister rolnictwa Słowacji na spotkaniu Rady ds. Rolnictwa oś...

Ponad 11 mln ha, czyli 6,2 proc. całej użytkowanej w UE ziemi rolnej, jest upraw...

Jako organizacja zrzeszająca osoby i firmy tworzące certyfikowaną ekologiczną ży...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę