Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

PKPP: ustawa o biopaliwach to bubel prawny

10 stycznia 2003

Ustawa o biopaliwach jest zdaniem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych bublem prawnym. Konfederacja zwróciła się więc do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, by ją zawetował i by przygotowano w sprawie biopaliw nową ustawę.

Zdaniem Henryki Bochniarz, prezydenta PKPP, przyjęta przez Sejm ustawa o biopaliwach stanowi przykład pogarszania się "jakości procesu legislacyjnego", szczególnie wyraźnego w ostatnich miesiącach. Według niej przygotowano ją w trybie sprzecznym z zasadami demokracji i społecznej partycypacji w procesie legislacyjnym.

Zdaniem PKPP ustawa nie liczy się z realiami gospodarczymi i społecznymi, gdyż może doprowadzić np. do wzrostu cen paliw. Przewiduje nadanie ministrowi rolnictwa szerokich kompetencji w sterowaniu rynkiem paliw, co stanowi powrót do gospodarki nakazowo-rozdzielczej i jest sprzeczne z zasadami społecznej gospodarki rynkowej. Zakłada wprowadzenie obowiązku stosowania biokomponentów w ilościach wielokrotnie wyższych niż w innych państwach i to praktycznie od zaraz. Tymczasem w wysoko rozwiniętych państwach takie zmiany wprowadza się stopniowo, by nie wywołać zaburzeń na rynku paliwowym, od którego zależy funkcjonowanie całej gospodarki. Zdaniem PKPP ustawa łamie również prawo UE w zakresie wolnej konkurencji i swobody przepływu towarów; jest też sprzeczna z układem o stowarzyszeniu Polski z UE. Ustawa została uchwalona wbrew negatywnej opinii środowisk przedsiębiorców oraz konsumentów. Jest antyspołeczna, szkodzi wsi i służy wyłącznie interesom grupowym – uzasadnia PKPP swój wniosek o weto.

Taki sam wniosek zgłosiła Rada Krajowa Federacji Konsumentów. Ustawa pozbawia konsumentów możliwości wyboru paliwa. Nie jesteśmy przeciwni biopaliwom, lecz rozwiązaniom rewolucyjnym. Tymczasem ilości biopaliw, jakie w UE uznaje się za maksymalne, w ustawie są wprowadzone jako dolna granica. Konsumenci woleliby powolne dochodzenie do ustalonych w ustawie maksymalnych ilości. Ustawa przerzuca też na konsumentów znane już i nieznane jeszcze skutki stosowania biokomponentów – tłumaczyła Małgorzata Niepokulczycka, prezes Federacji Konsumentów. O wątpliwościach i obawach związanych ze skutkami ustawy, a przede wszystkim o ryzyku przekraczania ilości biokomponentów określonych w normach dopuszczanych przez producentów pojazdów, mówił Enrico Pavoni, szef Fiat Auto Poland, w tym przypadku przedstawiający stanowisko Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Przemysłu Motoryzacyjnego i Ciągnikowego. Pavoni przypomniał, iż producenci aut dopuszczają stosowanie zgodnych z normami europejskimi biopaliw w nowych autach, jednak nie prowadzono badań nad skutkiem ich stosowania w pojazdach dawnej konstrukcji.

Przeciw ustawie protestują też ekolodzy. Wolałbym tu nie być, gdyż od lat ekolodzy zabiegają o zwiększenie sprzedaży biopaliw. Jednak ta ustawa jest zła. Nie służy interesom rodzinnych gospodarstw rolnych, ale jest w interesie wielkoobszarowych gospodarstw, monokultur rzepaku. Nie ma też pewności, czy po przyjęciu tej ustawy wskutek niedoboru rzepaku na rynku krajowym biopaliwa nie będą produkowane z surowca importowanego. W ustawie nie zostawiono miejsca na konkurencyjną grę rynkową. Ryzyko ręcznego sterowania rynkiem obciąży całą gospodarkę, a ewentualne korzyści mogą odnieść jedynie wąskie grupy producentów i dostawców wybranych według kryteriów innych niż ekonomiczne – mówił Zbigniew Karaczun z Polskiego Klubu Ekologicznego i Instytutu na rzecz Ekorozwoju, które również zwróciły się do prezydenta Kwaśniewskiego o zawetowanie obecnej ustawy o biopaliwach i przygotowanie projektu nowej.

Okazało się, że na konferencję prasowej zorganizowaną przez PKPP przybyła również liczna grupa gorzelników i innych zwolenników ustawy o biopaliwach wraz z urzędnikiem z Ministerstwa Środowiska. W stylu kojarzącym się z działaniami Samoobrony w parlamencie zajęli oni prezentacją swoich poglądów czas przeznaczony na pytania dla dziennikarzy.

Według PAP apel o podpisanie ustawy skierował zaś wczoraj do prezydenta jego były doradca Andrzej Śmietanko reprezentujący Krajową Radę Gorzelnictwa i Produkcji Biopaliw. Śmietanko jest też prezesem firmy Brasco stworzonej jesienią 2001 r. przez Bartimpex Aleksandra Gudzowatego. Zdaniem Śmietanki ustawa wyeliminuje z rynku paliwowego szarą strefę, zwiększając dochody budżetu, doprowadzi do poprawy jakości paliw, a także pozwoli na zwiększenie zatrudnienia w rolnictwie i gorzelnictwie oraz wykorzystanie 0,5 mln ha odłogów.

Natomiast Adam Graczyński, szef senackiej komisji ochrony środowiska, uważa, iż prezydent powinien ustawę podpisać, lecz potem należałoby ją jak najszybciej znowelizować, dając kierowcom prawo wyboru między tradycyjnym paliwem a biopaliwem. W tym rozwiązaniu ustawowym, które krytykuję, nie ma zapisu, że jest możliwość wyboru. Nie wyobrażam sobie sytuacji rynkowej, żeby dostawca nie brał pod uwagę upodobań konsumentów. (...) Nie może być tak, że państwo decyduje za kogoś – powiedział w relacji PAP senator Graczyński na konferencji prasowej w Katowicach.


POWIĄZANE

Dnia 16 listopada minister rolnictwa Słowacji na spotkaniu Rady ds. Rolnictwa oś...

Ponad 11 mln ha, czyli 6,2 proc. całej użytkowanej w UE ziemi rolnej, jest upraw...

Jako organizacja zrzeszająca osoby i firmy tworzące certyfikowaną ekologiczną ży...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę