Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Pomoc w finansowaniu inwestycji związanych z odnawialnymi źródłami energii

2 lutego 2004

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dofinansowuje przedsięwzięcia związane z odnawialnymi źródłami energii od wielu lat. Z roku na rok dotacje i pożyczki na ten cel rosną. Tylko w pierwszej połowie zeszłego roku wydano już 30 milionów złotych.

W kwietniu ubiegłego roku Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i francuska firma SOFIPROTEOL podpisały list intencyjny w tej sprawie budowy w Polsce pierwszej agrorafinerii produkującej biopaliwo z rzepaku. Oprócz technologii na przetwarzanie rzepaku, Francuzi zobowiązali się pokryć piątą część ogólnych kosztów budowy fabryki. Resztę pokryją polscy plantatorzy ze środków własnych i udziale Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i programu SAPARD. Fabryka mogłaby produkować rocznie 30 - 50 tysięcy ton biopaliwa z rzepaku, koszt jej budowy waha się od 30 do 40 milionów złotych. Fabryka ma powstać na Opolszczyźnie, a największe szanse mają: Brzeg, Bodaczów i Szamotuly, czyli rejony, gdzie są duże plantacje rzepaku.

Według Instytutu Maszyn Rolniczych swoja własną agrorafinerię mogłaby mieć każda polska gmina. Koszt urządzenia średniej wielkości wyniósłby około 160 tysięcy złotych. Własna produkcja ekologicznych paliw płynnych ma szansę być wspomagana dotacjami celowymi budżetu państwa z pieniędzy przeznaczonych na wspieranie lokalnych programów restrukturyzacji, obejmujących redukcje bezrobocia i tworzenie nowych miejsc pracy - zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 1 sierpnia 2000 r. Nawet 10 tysięcy nowych miejsc pracy może uratować sytuację wielu polskich rodzin.

Co jednak jest potrzebne, by produkcja biopaliw zaczęła nam się opłacać? Doświadczenia naszych zachodnich sąsiadów pokazują, że dzięki produkcji biopaliwa poprawił się bilans energetyczny i handlowy państwa, a także zwiększyło się zatrudnienie oraz spadły ceny używanej na pasze śruty. Produkcja taka jest o tyle cenna, że jest bezodpadowa. Np. makuchy rzepakowe można wykorzystywać na pasze. Słoma rzepakowa świetnie nadaje się na kompost lub jako składnik biomasy. Powstająca przy produkcji gliceryna ma czystość 95 procent, a więc może być wykorzystywana w przemyśle kosmetycznym.

Przepracowane oleje roślinne z przemysłu spożywczego można używać do produkcji biopaliw. I niekoniecznie trzeba budować nowe zakłady. Wystarczy przystosować zamknięte gorzelnie, które już część instalacji posiadają. Dzięki biododatkom w paliwach chronimy też środowisko, bo zmniejsza się emisja szkodliwych gazów do atmosfery. A do tego zobowiązaliśmy się w Kioto. Także zgodnie z Protokołem z Kioto do roku 2006 paliwo odnawialne powinno stanowić 12 procent używanych na świecie paliw, a 10 procent w bilansie energetycznym kraju.

W Polsce jak na razie wskaźnik ten sięga 0,1 procent. Już kilka lat temu największe koncerny na świecie zajmujące się produkcją maszyn rolniczych i silników wysokoprężnych wyraziły opinię, że nie widzą przeciwwskazań do stosowania w ich produktach biopaliwa z rzepaku. Dlaczego? Bo w procesie spalania biopaliwo nie emituje związków siarki i poprawia właściwości smarne. Pozostaje jeszcze kwestia gruntów zanieczyszczonych. Nie wolno ich obsiewać niczym przeznaczonym do konsumpcji, ale przecież można na nim posadzić rzepak, który trafiłby potem do paliwa. A zysk dla rolnika podwójny, bo otrzymywałby pieniądze za odłogowanie ziemi i jeszcze mógłby z zyskiem sprzedać rzepak.

Inwestycja w biopaliwa nie jest może opłacalna już dziś, ale długofalowo może przynosić zyski zarówno rolnikom, gminom jak i środowisku. Tymczasem, choć o produkcji biopaliw mówi się od 10 lat, to powierzchnia plantacji rzepaku w 95 roku spadła z 600 tysięcy hektarów do 400 tysięcy w 2001 roku. Pocieszające jest to, że w zeszłym roku jej obszar zwiększył się o około 50 tysięcy hektarów. Problemem jest brak pewności zbytu. Brak właściwych rozporządzeń gwarantujących kontraktacje rzepaku na biopaliwa skutecznie zniechęca rolników do zasiewów. A według ekspertów, w Polsce tylko z rzepaku można by rocznie produkować do 400 tysięcy ton biopaliwa.

Biopaliwa w Unii Europejskiej stosowane są z dużym powodzeniem od wielu lat. Obok Niemiec i Włoch, największym potentatem w ich produkcji jest Francja, która ma cztery duże fabryki przetwarzające rzepak na biopaliwo. Ich właścicielami są producenci rzepaku. Szacuje się, że Francuzi rocznie produkują dziś 700 tysięcy ton di-estru, dodatku do oleju napędowego. Jest to prawie 70 procent biopaliwa wykorzystywanego w Unii Europejskiej. Biopaliwo stosuje się we Francji głównie w maszynach rolniczych i komunikacji miejskiej, jeżdżą na nim paryskie autobusy.

Francuzi zawdzięczają swój sukces zwolnieniu biopaliw z akcyzy. Ale nie tylko. Zanim przystąpili do produkcji, najpierw zorganizowali rzepakową branżę. W 1993 roku plantatorzy za własne pieniądze, uruchomili w Compiegne fabrykę di-estru i wykonali badania wykazujące, jakie oszczędności przynosi korzystanie z biopaliwa. To miało przekonać władze o potrzebie obniżenia akcyzy. Zakładano, że bez zmiany nazwy oleju napędowego można do niego dolewać 5 procent biopaliwa. W przypadku miast noszących miano ekologicznych do paliwa używanego w komunikacji miejskiej dodawać można aż 30 procent di-estru. Dalej poszło już lawinowo. Francuska administracja przekonała rolników, że powinni się zgodzić na przymusowo-dobrowolne opodatkowanie. Ustalono, że na koniec kampanii rzepakowej każdy podmiot skupowy musi przekazać na rządowe konto niewielką składkę od każdej skupionej tony. Zebrane pieniądze trafiają do związku rolników, który finansuje, z nich budowę kolejnych fabryk "zielonego diesla".

Z doświadczeń Francuzów skorzystali Czesi, którzy już dziś są potentatem w produkcji biopaliw w rejonie Europy Środkowej i Wschodniej. W ciągu ostatnich pięciu lat produkcja rzepaku w Czechach wzrosła z 450 tysięcy do 930 tysięcy ton. Na budowę fabryk Czesi dostali 75 milionów koron niskooprocentowanej pożyczki od rządu. Działa tam 18 agrorafinerii, które rocznie wytwarzają 65 tysięcy ton biopaliwa. Czy im się to opłaca? Tak, bo już dziś chcą kupować polski rzepak i przetwarzać go u siebie.


POWIĄZANE

Dnia 16 listopada minister rolnictwa Słowacji na spotkaniu Rady ds. Rolnictwa oś...

Ponad 11 mln ha, czyli 6,2 proc. całej użytkowanej w UE ziemi rolnej, jest upraw...

Jako organizacja zrzeszająca osoby i firmy tworzące certyfikowaną ekologiczną ży...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę