Zamiast upraszczać - komplikują

15 stycznia 2004

Za rok niektórzy zamiast jednego będą składać 3 zeznania podatkowe. Jeśli z jednego nich wyniknie nadpłata, a z drugiego dopłata, nasze pieniądze rozpoczną bezsensowną wędrówkę z urzędu do nas i od nas do urzędu.

Dotychczas podatnicy opodatkowani według skali podatkowej składali tylko jedno zeznanie, w którym ujmowali wszystko to, od czego trzeba było zapłacić podatek. Ale 1 stycznia br. przepisy się zmieniły. Wprowadzenie liniowej stawki dla przedsiębiorców oraz opodatkowanie dochodów z giełdy powoduje, że już w rozliczeniu za 2004 r., zamiast jednego, niektórzy z nas składać będą aż trzy takie zeznania.

Wystarczy, by podatnik inwestował na giełdzie, pracował w jakiejś firmie na etacie i równocześnie prowadził własną firmę, korzystając z dobrodziejstw liniowej stawki PIT. Efekt złożenia każdego z tych zeznań może być całkiem różny. Podczas, gdy na podstawie jednego z nich będziemy musieli coś dopłacić, na podstawie innego będzie nam przysługiwał zwrot podatku.

W takiej sytuacji logiczne byłoby, by zarówno ewentualny zwrot, jak i dopłata obejmowały tylko różnicę między tym, co należy się fiskusowi i podatnikowi. Inaczej powstaje niepotrzebna wędrówka pieniędzy z konta urzędu na konto podatnika i odwrotnie. A to kosztuje. Tak jednak nie będzie. Dokonując zmian w przepisach, nikt nie pomyślał o tym, że cos takiego w ogóle może się zdarzyć...


POWIĄZANE

Aby ograniczyć negatywne skutki zmian klimatu, konieczne jest większe zatrzymywa...

Eksperci uważają, że mimo wzrostu gospodarczego niższego od pierwotnych założeń ...

Do 2020 roku udział OZE w polskim miksie energetycznym na wzrosnąć do 15 proc. –...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę