Złoty szykuje się do Świąt

7 kwietnia 2004

Podczas wtorkowej sesji notowania naszej waluty delikatnie wzrosły. Jej odchylenie od dawnego parytetu, które jeszcze w poniedziałek na zamknięciu wynosiło 1,60 proc. po początkowym wzroście do 1,95 proc. spadło do ok. 1,35 proc. po jego słabej stronie. O nominalnych poziomach kursów EUR/PLN oraz USD/PLN zadecydowały przede wszystkim zmiany na rynku międzynarodowym.

Wraz z aprecjacją kursu EUR/USD złoty zyskał do dolara i starcił do euro. Cena amerykańskiej waluty spadła do ok. 3,8900. Cena euro po początkowym wzroście do 4,7415 w kolejnych godzinach handlu zniżkowała w okolice poziomu 4,7100. Poniedziałkowe, wieczorne rewelacje w postaci złożenia przez Włodzimierza Cimoszewicza nieprzyjętej przez premiera rezygnacji z zajmowanego stanowiska ministra spraw zagranicznych nie wpłynęły w zasadniczy sposób na poziomy kursów. Cała sprawa związana była z twardymi dyskami z komputerów resortu, które dostały się w ręce redakcji tygodnia "NIE". Znajdowały się na nich różne dokumenty resortu, w tym także takie o charakterze niejawnym. Rynek przed świętami powoli się stabilizował. Inwestorzy nadal z uwagą śledzili podejmowane przez Marka Belkę (kandydata na premiera) działania mające na celu powołanie na początku maja nowego rządu. W trakcie spotkania z dziennikarzami zorganizowanego przez redakcję "Rzeczpospolitej" Marek Belka powiedział po raz kolejny, że w nowych rządzie z obecnych ministrów pozostanie tylko trzech: Włodzimierz Cimoszewicz, Jerzy Szmajdziński i Jerzy Hausner. Zapowiedział również, że w trakcie swojego expose będzie apelował do parlamentarzystów o danie mu jednego roku na naprawę stanu finansów publicznych, służby zdrowia i procesów prywatyzacyjnych. Z kolei pomysł wprowadzenia podatku linowego to jego zdaniem "ekonomiczne disco polo". W ciągu dnia dobre wieści napłynęły z resortu finansów. Ludwik Kotecki, wicedyrektor departamentu analiz i statystyki tego Ministerstwa poinformował o podwyższeniu prognozy wzrostu PKB w I kwartale br. z 5,1 proc. do 5,3 proc. Powiedział on również, że według szacunków resortu produkcja przemysłowa w marcu w ujęciu rocznym wzrosła o 18 proc. Podano także, że w okresie styczeń – marzec deficyt budżetu wyniósł 27 proc. planu wobec 20,7 proc. w po lutym. Zadowolenie z tych danych o stanie finansów państwa wyraziło zarówno Ministerstwo Finansów, jak i Marek Belka. Inwestorzy pozytywnie odebrali również popołudniową wypowiedź Pedro Solbesa, komisarza UE ds. ekonomicznych i walutowych, że władze Unii skłonne są zezwolić nowych krajom członkowskim na utrzymanie większego deficytu przez kilka lat po akcesji. O godz. 15.50 jeden dolar wyceniany był na 3,8975 złotego, a jedno euro na 4,7105 złotego (odchyl. +1,44 proc.).

Krótkoterminowa prognoza

Święta za pasem, a rynek naszej waluty zaczyna powoli się stabilizować. Nie oznacza to jednak, że ryzyko możliwego spadku wartości złotego (kto wie, być może jeszcze w tym tygodniu) powodowane czynnikami politycznymi opadło. Co więcej wydaje się, że nadal jest ono bardzo wysokie.


POWIĄZANE

Aby ograniczyć negatywne skutki zmian klimatu, konieczne jest większe zatrzymywa...

Eksperci uważają, że mimo wzrostu gospodarczego niższego od pierwotnych założeń ...

Do 2020 roku udział OZE w polskim miksie energetycznym na wzrosnąć do 15 proc. –...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę