Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Słaby wynik

5 grudnia 2005

W ciągu 13 miesięcy od wejścia Polski do Unii Europejskiej nasz kraj wykorzystał tylko 3,2 % funduszy strukturalnych przypadających na rok 2004/2005. W samym rolnictwie wyniki są trochę lepsze, ale również niezadowalające.

Tylko na tzw. Sektorowy Program Operacyjny i Program Rozwoju Obszarów Wiejskich Polska dostaje około 1,3 mld euro rocznie. Kiedy te pieniądze trafią do rolników i czy na pewno wszystkie - tego nie wie nawet Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Ci, dla których unijne środki były przeznaczone skarżą się, że trzeba przejść drogę przez mękę nim otrzyma się ostateczną decyzję o akceptacji wniosku. Procedury są uciążliwe, a warunki, które trzeba spełnić często wręcz absurdalne. W rezultacie wielu rolników odchodzi z kwitkiem od agencyjnych progów.

Wnioski są poprawiane po wielokroć, bo nie wszyscy pracownicy agencji są właściwie przygotowani do obsługi rolników. Ale jeśli już ktoś przebrnie przez gąszcz przepisów to nie oznacza to jeszcze, że otrzyma pieniądze zgodnie z planem.

Złożono 74 tys. wniosków na fundusze wspierające dostosowanie gospodarstw do wymogów unijnych (24 tys. euro/gospodarstwo). Ale pieniędzy ciągle nie ma, bo podobno są jakieś błędy w systemie komputerowym. Na pieniądze czeka również 116 tys. gospodarstw niskotowarowych. Kłopotami z systemem komputerowym agencja tłumaczyła się już podczas realizacji SAPARDu. Wydawało się więc, że podobne sytuacje już nie będą miały miejsca. Opóźnienia w realizacji programów to poważne kłopoty dla beneficjantów, bo dopóki nie dostaną decyzji nie mają prawa rozpocząć inwestycji, na które często biorą kredyty komercyjne. A kredyty, jak wiadomo, trzeba spłacać.

Ci, którzy planują kupno maszyn muszą się również liczyć z tym, że kiedy wreszcie otrzymają zgodę agencji cena maszyn będzie dużo wyższa od tej, którą zamieścili w swoim biznesplanie.

Wielu młodym rolnikom koło nosa przeszły bardzo wysokie premie bo gdy ten program uruchomiono oni przestali być młodymi rolnikami. Procedury utrudniające wykorzystanie unijnych funduszy wymyśliliśmy my a nie Komisja Europejska. Można więc powiedzieć, że to z naszej winy wykorzystaliśmy zaledwie 8,7 % funduszy przeznaczonych na modernizacje, rolnictwa. Trochę więcej, ale też tylko 18,7 % wzięli rybacy na restrukturyzację rybołówstwa.

Jeśli nie ułatwimy procedur, nie złagodzimy warunków - wykorzystanie funduszy nie zwiększy się znacząco. A to może być dla Unii Europejskiej poważnym argumentem za ograniczeniem Polsce finansowej pomocy.


POWIĄZANE

Od 10 lutego Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmował...

Około 92,6 tys. ton żywności o wartości ponad 265 mln zł trafi w tym roku do org...

Sytuacja na unijnym rynku rolnym nadal jest krytyczna. Potrzeba środków łagodząc...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę