Azoty_Kedzierzyn_4_04_16
Ptak_17.11.16

Dymisja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi

27 czerwca 2003

Adam Tański nie jest już ministrem rolnictwa. Premier ze smutkiem, ale przyjął jego rezygnację. Nie wiadomo, kto będzie następcą Tańskiego.

Złożyłem rezygnację, bo nie mogę nic zrobić bez poparcia klubu SLD, a tego poparcia nie mam – tak Adam Tański tłumaczył swoją rezygnację na wczorajszej konferencji prasowej po trzech miesiącach pracy w rządzie. Przyjmuję ją ze smutkiem i staram się zrozumieć tę decyzję, ale z mojego punktu widzenia lepiej, by jej nie było – odpowiadał premier.

Wszystko przez prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Jerzego Millera. Bezpartyjnego Jerzego Millera, człowieka z tzw. kuźni Balcerowicza (był wiceministrem finansów w latach 1997-2000). Tański przeforsował w maju na fotel prezesa agencji w ramach tworzenia rządu bezpartyjnych fachowców po wyrzuceniu z koalicji ludowców. Miller zastąpił Aleksandra Bentkowskiego z PSL. Ale Miller od początku zadarł nie tylko z ludowcami, ale także z SLD. Uznał, że w agencji nikt nie przeprowadził tzw. etatyzacji, czyli nie wiadomo faktycznie, ile osób i na jakich etatach powinno pracować w poszczególnych regionach. Skutek był taki, że w agencji jest przerost zatrudnienia. Prezes zaczął więc zwalniać ludzi, głównie z PSL i SLD, bo do agencji wielu pracowników "załapało się" dzięki rekomendacji partyjnej. 

Do tego Miller zapowiedział likwidację ponad 100 biur powiatowych agencji, bo uznał, że ich wynajęcie i wyremontowanie było marnotrawstwem pieniędzy. Dopatrzył się, że prezes Bentkowski nie zmienił umowy z firmą Hewlett-Packard i ta nadal wprowadza system standardowy do liczenia dopłat, a nie uproszczony, chociaż w Kopenhadze na taki system się zgodziliśmy itd., itp. Ludowcy odebrali to jak zamach na swoich ludzi i rozpoczęli bezpardonową walkę z Millerem, domagając się jego odwołania. Zwalali też na niego winę za wielomiesięczne opóźnienia we wprowadzaniu systemu ewidencji i kontroli (IACS), który jest niezbędny, żeby rolnicy dostali dopłaty. W tym tygodniu szef ludowców wysłał listy do premiera i prezydenta z prośbą o interwencję. 

A ponieważ Tański na odwołanie prezesa się nie godził, to w środę sejmowa komisja rolnictwa głosami PSL i SLD przepchnęła dezyderat do premiera o odwołanie obu panów – ministra i prezesa. Co prawda Aleksander Grad z PO usiłował połączyć ten dezyderat z wnioskiem o przywrócenie na stanowiska poprzedników, czyli Aleksandra Bentkowskiego i Jarosława Kalinowskiego, ale prowadzący obrady uznał ten wniosek za żart i go nie głosowano. Opozycja, czyli PO, PiS i LPR, opuściła więc posiedzenie komisji. Adam Tański wszedł do tego rządu w marcu po rozpadzie koalicji z PSL na gorącą prośbę premiera popartą przez prezydenta. Oficjalnie bezpartyjny, ale blisko współpracuje z Arturem Balazsem – szefem SKL. Już raz był ministrem rolnictwa na początku lat 90. i do dziś ma opinię najlepszego szefa tego resortu. 

Od razu zastrzegł, że zostanie tylko do referendum czerwcowego. Po referendum napisał do premiera, że dłużej może zostać tylko pod warunkiem otrzymania w Sejmie poparcia politycznego, co faktycznie sprowadza się do poparcia klubu SLD (mógł bowiem liczyć na głosy PO, PiS i SKL). We wtorek wydawało mu się, że to poparcie otrzymał na posiedzeniu klubu SLD, przed którym wraz z Jerzym Millerem tłumaczył się z ostatnich posunięć tego ostatniego w agencji. Dlatego gdy posłowie SLD następnego dnia poparli dezyderat ludowców, zaskoczony zwrócił się ponownie do premiera. Z naszych informacji wynika, że jeszcze w środę doszło do rozmowy Tańskiego z premierem, w której ten ostatni namawiał ministra rolnictwa, by zgodził się na odwołanie szefa agencji. Tański odmówił. Z czwartkowej dyskusji w Sejmie na temat zaawansowania prac nad systemem IACS można wysnuć wniosek, że przynajmniej część SLD obecna na sali gotowa jest poprzeć Tańskiego. Minister, który po raz pierwszy publicznie zarzucił byłemu prezesowi Aleksandrowi Bentkowskiemu, że wprowadził go w błąd i przedstawił nierzetelnie stan prac nad systemem IACS, zaapelował do posłów, aby dla dobra kraju przestali bawić się w gry polityczne i pozwolili Jerzemu Millerowi dokończyć wprowadzanie systemu ewidencji i kontroli. – Żadne listy nie zmienią stanu faktycznego, czyli ogromnych opóźnień, chaosu organizacyjnego i niegospodarności, jakie panowały w agencji – powiedział Tański.

Wiadomo było, że premier chętnie zatrzymałby Tańskiego, w którego kompetencje wierzy. Do tego Leszek Miller wyraźnie nie ma pomysłu, kim go zastąpić. Już wcześniej odrzucił kandydaturę Romana Jagielińskiego z popierającej rząd Partii Ludowo-Demokratycznej. Nie podobał mu się też pomysł, by ministrem rolnictwa została Katarzyna Duczkowska-Małysz, doradca prezydenta ds. rolnych. Oficjalnie kandydaturę nowego ministra premier przedstawi dopiero po odwołaniu Tańskiego przez prezydenta, co nastąpi we wtorek lub w środę. Premier pytany, czy odejście Tańskiego oznacza też dymisję Jerzego Millera, odparł, że taką decyzję podejmie nowy minister, ale jest ona bardzo prawdopodobna.

Według Pawła Piskorskiego (PO) nowym ministrem rolnictwa będzie szef Partii Ludowo-Demokratycznej Roman Jagieliński "albo ktoś wyznaczony" przez szefa Polskiego Bloku Ludowego Wojciecha Mojzesowicza (oba ugrupowania po referendum głosowały za wotum zaufania dla rządu Leszka Millera, choć akurat sam Mojzesowicz głosował przeciw).

Marek Sawicki (PSL) powiedział, że jego zdaniem najlepszym kandydatem byłby obecny podsekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa Wojciech Olejniczak.–  stwierdził Sawicki. Dla "Gazety" Adam Tański powiedział: Uważam, że przez te trzy miesiące zrobiłem bardzo wiele. Udało mi się tak ustawić interwencję na rynkach rolnych, że skończyły się protesty rolników, wieś poparła naszą akcesję w referendum, wydaliśmy kilkadziesiąt aktów prawych, nadrabiamy opóźnienia w przygotowaniu do wejścia do Unii. Niestety, to jeszcze nie koniec prac, dlatego odchodzę z pewnym niesmakiem. Ale wyczuwałem taką niechęć, a nawet wrogość w zapleczu politycznym rządu, że trudno mi było pracować. I chociaż premier zawsze popierał moje decyzje, to uznałem, że dłużej tak nie mogę funkcjonować.

POWIĄZANE

Od 17 października do 30 listopada 2016 r. wypłacane są zaliczki na poczet tegor...

Koszty organizacji Dni Konia Arabskiego oraz aukcji koni "Pride of Poland" w Jan...

Minister Krzysztof Jurgiel uczestniczył wczoraj w uroczystości otwarcia w Lublin...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę