Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

2004 rok korzystny dla polskich zakładów mięsnych

22 grudnia 2004

Dla polskich zakładów mięsnych 2004 rok był korzystny - uważają eksperci z Fundacji Pomocy dla Rolnictwa (FAPA).

Ich zdaniem, największe korzyści finansowe w tym roku odniosły zakłady należące do grupy liderów. Lepsze wyniki były efektem wzrostu eksportu mięsa i jego przetworów po 1 maja do krajów Unii Europejskiej.

Wzrost eksportu mięs i wędlin do krajów "starej" Unii był wynikiem dużego popytu na mięso ze strony tych krajów ze względu na różnicę w poziomie cen. Zwiększony eksport spowodował kilkudziesięcioprocentowy wzrost przychodów ze sprzedaży.

W Polsce jest około 3 tys. zakładów przetwórczych. W 2004 roku kontynuowany był proces uprzemysłowienia uboju zwierząt, czemu towarzyszy proces koncentracji zakładów. Struktura branży mięsnej w Polsce nadal charakteryzuje się niskim poziomem koncentracji, co wynika z rozdrobnionej struktury polskich gospodarstw.

Udział dużych i średnich ubojni w produkcji mięsa wzrósł z 33 proc. w 2001 do 46,5 proc. w 2004 roku. Bardzo szybko zwiększa się liczba zakładów, które mają pozwolenie na handel na unijnym rynku. Pod koniec listopada 2004 roku takie uprawnienia miały 743 zakłady zajmujące się ubojem i rozbiorem i 381 zakładów przetwórstwa mięsa.

Procesy dostosowawcze polskich zakładów mięsnych do przepisów UE wymagają dużych nakładów inwestycyjnych. W 2003 roku wyniosły one blisko 250 mln dolarów, tj. o 50 proc. więcej niż w 2002 roku. Dynamiczny wzrost wydatków na inwestycje obserwowany był też w I półroczu tego roku, wyniosły one 180 mln dolarów. Jak szacuje Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, do końca roku osiągną one poziom ok. 410 mln dolarów, czyli o 64 proc. więcej niż w 2003 roku.

Według prof. Romana Urbana z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) poziom rentowności przemysłu mięsnego jest niski, ale bezpieczny. W I półroczu 2004 roku wszystkie wskaźniki ekonomiczne były podobne jak w 2003 roku. Zysk netto w I półroczu 2004 roku wyniósł niespełna 1 proc. przychodów.

Rentowność netto przemysłu mięsnego jest prawie trzykrotnie mniejsza niż całego przemysłu spożywczego. Jednocześnie szybki obrót kapitału w tym przemyśle powoduje, że stopa zysku i stopa zwrotu kapitału są wyższe niż w całym przemyśle spożywczym i wynosi odpowiednio 6,12 proc. i 20,8 proc. Efektywność inwestowania w przetwórstwo jest więc dosyć wysoka.

Według Urbana, osiągnięte wyniki nie zapobiegły pogorszeniu się sytuacji finansowej firm z powodu wysokiego poziomu inwestowania. Firmy często angażowały kapitał obrotowy dla finansowania inwestycji, gdyż musiały sprostać wymaganiom Unii.

Najbliższe miesiące będą wciąż trudne dla większości firm mięsnych, ale już w bliskiej perspektywie ich kondycja powinna się poprawić - prognozują eksperci IERiGŻ.

Przede wszystkim zmniejszą się inwestycje, gdyż dobiegają końca procesy dostosowawcze do unijnych standardów weterynaryjnych. Wkrótce nastąpi zwrot wydatków dokonanych w ramach programu Sapard (Unia refinansuje wydatki), wzrosną obroty tych firm, co obniży poziom kosztów stałych, a rosnący eksport do krajów UE podniesie przeciętny poziom cen zbytu.

Z tych powodów należy spodziewać się w połowie 2005 roku poprawy rentowności przemysłu mięsnego. W trudnej sytuacji będą jedynie te firmy, które zostały objęte okresem przejściowym i będą musiały zrealizować odkładane wcześniej inwestycje.


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę