Ptak_mega_22.11
Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Jaki los czeka zakłady mięsne

11 czerwca 2003

Większość działających dziś zakładów mięsnych nie zdoła na czas przystosować się do wymogów unijnych i będzie musiał zostać zamknięta. Firmy mięsne chcą dodatkowego czasu na dokończenie koniecznych inwestycji.

W Polsce mamy ok. 3,5 tys. zakładów przetwórstwa mięsa czerwonego. Pod koniec roku 2002 podzielono je na cztery kategorie pod względem przystosowania do wymogów unijnych. Gotowych do wejścia do Unii było 45 (tzw. grupa A1). Ok. 1780 zakładów zobowiązało się przystosować do dnia akcesji czyli do maja 2004 r. Kolejne 237 (grupa B2) ma na to czas do końca marca 2007 r. czyli ma prawo do wynegocjowanych z Unią trzyletnich okresów przejściowych. Reszta czyli ok. 1500 zakładów (kategoria C) będzie musiało zakończyć działalność w dniu akcesji, gdyż nie podejmą w ogóle próby dostosowania się do wymogów Unii.

Firmy, które chcą skorzystać z okresów przejściowych muszą złożyć wnioski do ministerstwa rolnictwa do końca czerwca tego roku.  Tylko 20 dni pozostało zakładom na wybór swojej przyszłości. Na razie takich wniosków wpłynęło dopiero kilka – powiedział wczoraj Józef Pilarczyk wiceminister rolnictwa na spotkaniu ze Stowarzyszeniem Rzeźników i Wędliniarzy.

Wnioski mogą składać firmy z grupy B2. Natomiast prawdziwym problemem jest dziś kategoria B1, która teoretycznie ma myć gotowa w dniu akcesji i której wynegocjowane okresy przejściowe nie przysługują. Tymczasem raport inspekcji weterynaryjnej zakończony w marcu wypada tragicznie - na 1780 zakładów tej kategorii na razie do Unii przystosowało się 155. Dlatego Pilarczyk zaproponował wczoraj właścicielom firm mięsnym by także do końca czerwca złożyli wnioski o okresy przejściowe, ale mogą je otrzymać tylko ci, "którzy procesy dostosowawcze traktują poważnie". W praktyce oznacza to, że mogą się o nie ubiegać tylko firmy, które w dniu 30 czerwca przekroczą półmetek inwestycji niezbędnych do spełnienia unijnych wymogów. Zdaniem wiceministra Pilarczyka firmy, które spełnią ten wymóg dostaną dodatkowy "niezbędny czas" na dokończenie inwestycji ale na pewno nie będą to trzy lata jak w klasycznym okresie przejściowym.

Według raportu weterynarzy ten warunek spełnia tylko ok. 24 proc. zakładów kategorii B1.

Zdaniem Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy grupującego małe i średnie firmy najwyżej połowa grupy B1 zdoła na czas dostosować się do Unii. Ci, którzy tego nie zrobią nie będą mieli prawa do okresów przejściowych. Chcemy by dano nam czas do dnia akcesji i dopiero wtedy przeprowadzono weryfikację firm według 50 proc. wykonania inwestycji. To da czas na pełną mobilizację firmom w nadchodzących miesiącach. Jeśli ministerstwo utrzyma datę 30 czerwca to do tego czasu niewiele się już zmieni i z 1780 zakładów do Unii wejdzie najwyżej połowa, a reszta będzie musiała zlikwidować swoją działalność – powiedział nam Marian Wieniarski, dyr. biura Stowarzyszenia.

W grupie B1 ok. 850 to zakłady tzw. przemysłowe czyli takie które tygodniowo sprzedają ponad 7,5 tys ton wyrobów mięsnych. Reszta czyli ok. 900 to firmy rzemieślnicze, którym z definicji nie udało się zapewnić prawa do okresów przejściowych, gdyż nie zgodziła się na to Unia.


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę