Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Na modernizację zakładów mięsnych zostało niewiele czasu

7 stycznia 2004

Wszystko wskazuje na to, że zaledwie kilkaset spośród około 4 tys. zakładów przetwarzających mięso będzie mogło sprzedawać swoje wyroby na unijne stoły. Pozostałe będą musiały zadowolić się dostawami na rynek krajowy, a część zaprzestanie produkcji.

Właściciele zwłaszcza małych przetwórni przerabiających mięso coraz częściej zastanawiają się, czy zdążą je zmodernizować, zanim Polska stanie się członkiem Unii Europejskiej. Pytają, co się stanie z tymi, którzy na czas nie spełnią unijnych norm? Czy będą mogli produkować na rynek krajowy?

Kto się utrzyma

Spośród około 1500 zakładów z tzw. grupy C, czyli tych, które po spełnieniu minimum wymagań mogą produkować tylko na rynek krajowy, nie wszystkie zdążą zmodernizować się. Wymogi, które muszą one spełnić, określa rozdział 7 rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 17 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków weterynaryjnych wymaganych przy uboju zwierząt rzeźnych oraz rozbiorze i wprowadzaniu na rynek mięsa tych zwierząt (Dz.U z 2003 r. nr 135, poz. 1272). Żeby utrzymać się na rynku, one również muszą mieć m.in. hale produkcyjne wyposażone w odpowiednie posadzki, trzeba w nich zainstalować wentylację, urządzenia chłodnicze i sanitarne. Właściciele zakładów, którzy zapoznają się z rozdziałem 7 tego rozporządzenia, sami będą mogli już dziś ocenić, czy ich zakład spełnia wszystkie warunki, żeby działać po 1 maja 2004 r., czy też los prowadzonej przez nich działalności jest obecnie przesądzony. Wkrótce powiatowi lekarze weterynarii ostatecznie zdecydują, które zakłady będą mogły sprzedawać swoje produkty na rynek unijny, krajowy lub w sprzedaży bezpośredniej, a które zostaną zamknięte –  mówi Jacek Leonkiewicz, radca głównego lekarza weterynarii.

Błędy i zaniedbania

Wielu przedsiębiorców pyta, dlaczego kolejny raz nie wykorzystamy nadarzającej się szansy zarobienia pieniędzy? Przypominają, że już pod koniec 1999 r. inspekcja weterynaryjna informowała o fatalnym stanie technicznym zakładów branży mięsnej. - Mieliśmy więc dużo czasu, żeby przeprowadzić ich restrukturyzację - przekonują.

Zdaniem specjalistów z branży mięsnej przyczyn takiego stanu jest wiele. Do najważniejszych trzeba zaliczyć m.in. spóźnione działania legislacyjne rządu i parlamentu zmierzające do opracowania przepisów dostosowujących normy polskie do unijnych. Dotyczy to zwłaszcza regulacji weterynaryjnych i warunków, w których odbywa się produkcja mięsa i jego przetworów. Również agendy rządowe odpowiedzialne za modernizację branży mięsnej zbyt późno zabrały się za wdrażanie unijnych programów pomocowych. Doszła jeszcze do tego zbyt mała i spóźniona pomoc rządu w finansowaniu inwestycji modernizacyjnych, niska rentowność branży mięsnej, zadłużenie wielu przedsiębiorstw i niechęć banków do udzielania kredytów, zwłaszcza małym i średnim zakładom.

Ostatnia szansa

Spośród 222 wniosków złożonych (od lipca 2002 r. do lipca 2003 r.) w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o dofinansowanie zakładów mięsnych w ramach programu SAPARD do realizacji zakwalifikowano 148. Obecnie na rozpatrzenie czeka 325 wniosków złożonych do 28 września 2003 r. Zważywszy, że w poprzedniej fazie programu zaledwie 2 na 3 złożone wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie, można przyjąć, że w całym programie SAPARD uczestniczy około 400 zakładów branży mięsnej –  zauważa prof. Pisula.

Pozostała jeszcze ostatnia runda na składanie wniosków do SAPARD - 2 stycznia i 5 lutego 2004 r. upływa termin ich złożenia do ARiMR. Jednak na pozytywne ich rozpatrzenie mają szansę wyłącznie ci, którzy mają już zaawansowane prace związane z przygotowaniem dokumentacji poszczególnych inwestycji. Spóźnialscy będą mogli jeszcze spróbować opracować i złożyć wnioski w ograniczonym zakresie, np. na zakup maszyn i urządzeń oraz specjalistycznych środków transportu. A co z resztą? Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej będzie można starać się jeszcze o dofinansowanie z unijnych programów strukturalnych. Podobnie jak przy programach już realizowanych uzyskanie środków finansowych nie będzie jednak proste i łatwe, a do opracowania wniosków trzeba będzie zaangażować wysokiej klasy specjalistów - uprzedza prof. Pisula. Wszystkie te działania i tak nie zapobiegną likwidacji w najbliższych miesiącach kilkuset zakładów - przetwórców mięsa.

Liczba zakładów mięsnych w poszczególnych kategoriach (stan na 20 listopada 2003 r.) 

Zakłady kategorii A (spełniające wymagania unijne)

  • zakłady mięsa czerwonego 72
  • zakłady mięsa białego 30

Zakłady kategorii B1 (muszą dostosować się do norm unijnych do 1 maja 2004 r.)

  • zakłady mięsa czerwonego 1444
  • zakłady mięsa białego 178 

Zakłady kategorii B2 (objęte okresem przejściowym do 31 grudnia 2007 r. zagwarantowanym w traktacie akcesyjnym)

  • zakłady mięsa czerwonego 251
  • zakłady mięsa białego 38

Zakłady kategorii C (o małej zdolności produkcyjnej, które do 1 maja 2004 r. muszą spełnić minimalne wymogi, żeby produkować wyłącznie na rynek krajowy)

  • zakłady mięsa czerwonego 1491
  • zakłady mięsa białego 177

Lokalizacja i higiena

Ze względu na specyfikę produkcji nawet niewielki zakład (wytwarzający tygodniowo nie więcej niż 7,5 tony gotowych wyrobów) zajmujący się przetwórstwem mięsa musi spełniać wiele wymogów. Kwestie z tym związane reguluje rozporządzenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi z 4 listopada 2002 r. w sprawie szczegółowych warunków weterynaryjnych wymaganych przy przetwórstwie mięsa zwierząt rzeźnych oraz składowania i transporcie przetworów z tego mięsa (Dz. U z 2002 r. nr 192, poz.1610). Zgodnie z nim nawet mała przetwórnia mięsa musi być ogrodzona i usytuowana na terenie wolnym od szkodliwych i uciążliwych zapachów, sadzy, dymów i innych zanieczyszczeń. Do zakładu musi być doprowadzona bieżąca woda nadająca się do celów spożywczych i gospodarczych. Zakład taki musi mieć zapewnioną dostawę mediów (energia, kanalizacja) oraz odprowadzenie ścieków (wstępnie podczyszczonych). Poszczególne pomieszczenia muszą spełniać określone przepisami wymogi dotyczące posadzek, ścian, drzwi, urządzeń wentylacyjnych itp. Przy wejściach do oddziałów produkcyjnych muszą być np. zamontowane myjki do obuwia, a gdy mycie obuwia odbywa się ręcznie, trzeba zainstalować umywalki. Środki myjące, odkażające i chemiczne przeciw szkodnikom należy przechowywać w pomieszczeniach zamkniętych.

Na tym nie kończą się wymogi, które musi spełnić przedsiębiorca przetwarzający mięso. Zgodnie z § 6 ust. 1 i 2 rozporządzenia w zakładzie przetwarzającym mięso musi się znajdować magazyn surowca i wyrobów gotowych oraz substancji dodatkowych, przypraw, soli i osłonek sztucznych. Musi on mieć ponadto specjalnie urządzone szatnie dla personelu, myjnię środków transportu oraz pomieszczenia dla lekarza weterynarii, który sprawuje nadzór nad zakładem (jest nim z reguły powiatowy lekarz weterynarii lub wyznaczona przez niego osoba). Trzeba również pamiętać, że służby te mogą przeprowadzać bieżącą kontrolę u przetwarzających mięso.

Wytwórnia wędlin musi ponadto mieć pomieszczenia chłodzone, przeznaczone do składowania surowca i wyrobów gotowych. Jeśli przedsiębiorca zamierza prowadzić produkcję na większą skalę (ponad 7,5 tony tygodniowo), musi się liczyć z dodatkowymi inwestycjami zarówno produkcyjnymi, jak i w zakresie ochrony środowiska


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę