Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Nie chcą chlewni

7 maja 2004

W minioną środę w późnych godzinach popołudniowych odbyło się w gminie Niemodlin (Opolskie) spotkanie mieszkańców, władz gminnych, wojewódzkich oraz zaproszonych gości z przedstawicielami inwestora - Opolskich Zakładów Drobiarskich - który zamierza zainstalować w Grodźcu i Michałówku wielkoprzemysłową hodowlę trzody chlewnej.

Według mieszkańców, którzy mieliby stać się bezpośrednimi sąsiadami chlewni, ich życie w tych wsiach zamieniłoby się w horror. Zamiana kurników w chlewnie umożliwiłaby kolejną inwestycję Animeksowi S.A. - filii amerykańskiego koncernu Smithfield Foods, ponieważ Animex jest udziałowcem OZD. Rezultatem spotkania w Niemodlinie było wypracowanie rezolucji sprzeciwiającej się lokalizacji przemysłowego tuczu trzody chlewnej w Grodźcu i Michałówku.

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez najbliższy rok do kurników pośpiesznie przerabianych na chlewnie nie wjedzie żaden transport macior w celu zainstalowania matecznego chowu prosiąt.

- Nadal musimy prowadzić protesty, mimo iż na rok są zawieszone działania inwestora. Jest to bowiem firma, która w każdej chwili może wznowić działania i wejść do naszych wsi. Krótko mówiąc, nie wolno nam przestać czuwać i musimy być w każdej chwili zdolni do obrony na wypadek niespodziewanego wejścia tej firmy. Zaskoczyły nas słowa prezesa OZD, który powiedział, że "właściwie nie ma większej różnicy między świnką a kurczaczkiem, a fetor nie będzie wychodził poza płot". My natomiast, jako rolnicy, jednak dostrzegamy różnicę "między świnką a kurczaczkiem" - powiedziała Helena Błońska, sołtys Grodźca.

Podczas spotkania w Niemodlinie radni oraz burmistrz tego miasta i gminy poparli stanowisko społecznego komitetu oporu, który sprzeciwia się wielkoprzemysłowej produkcji trzody chlewnej w gminie Niemodlin. Również przedstawiciel wojewody opolskiego publicznie oświadczył, że jest za tym, aby w Grodźcu i Michałówku nie była prowadzona przemysłowa hodowla trzody chlewnej. Działania społecznego komitetu oporu wspierają także władze samorządowe sąsiednich gmin, m.in. Tułowic, Łambinowic, Korfantowa, a także miejscowi parlamentarzyści, zaproszeni goście oraz eksperci z dziedziny ochrony środowiska.

- Na spotkaniu było wielu fachowców, którzy konkretnie odnieśli się do sprawy zainstalowania wielkoprzemysłowej produkcji trzody chlewnej w tych dwóch opolskich wsiach. W wyniku dyskusji - jak wszystko na to wskazuje - znaleźliśmy sposób, aby taka hodowla trzody chlewnej u nas nie miała miejsca. Otóż te dwie wsie znajdują się w granicach pasa ochronnego Borów Niemodlińskich i musi w tej sprawie być podjęta specjalna uchwała. Gdyby tak się stało, musi być jeszcze zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego. Cała procedura zmian zajmie trochę czasu, jednak my nie możemy zaprzestać protestu, gdyż ta firma może w każdej chwili złamać prawo. Rezolucja została podjęta przez nas z pomocą posłów Jerzego Czerwińskiego (RKN) i Leszka Korzeniowskiego (PO), którzy mają tę sprawę podnosić w parlamencie jako związaną z bezpieczeństwem kraju - powiedziała Elżbieta Stolarczuk, przewodnicząca Społecznego Komitetu Oporu przeciwko Wielkoprzemysłowej Produkcji Trzody Chlewnej w Gminie Niemodlin.

Inwestor zarzucił mieszkańcom Grodźca i Michałówka, że "wyolbrzymiają zagrożenia" płynące z wielkoprzemysłowej produkcji trzody chlewnej, i zaproponował, aby "spotkać się w Grodźcu i omówić ten problem".


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę