Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Podrożeją wędliny?

22 grudnia 2003

Masarze twierdzą, że podwyżka wyrobów wędliniarskich jest nieunikniona. Spowodują ją przede wszystkim rosnące z miesiąca na miesiąc obowiązkowe i już gigantyczne opłaty utylizacyjne.

50 ton mięsa w postaci tzw. elementów lub półtusz potrzebuje miesięcznie do wyrobu wędlin średniej wielkości masarnia 15 ton stanowią bezużyteczne odpady, które trzeba zutylizować i spalić. 700 - 1000 zł za odbiór odpadów płaciła miesięcznie (do listopada} średnia masarnia za odbiór odpadów 7 tys. zł (przeciętnie) płaci od listopada.

Pół roku temu za wywóz i utylizację jednego kilograma odpadów, które powstają przy tzw. rozbieraniu mięsa płaciłem 0,60 zł, dwa miesiące później 0,80, a od pierwszego listopada 1,40 zł – mówi właściciel zakładu mięsnego Janipek z Trzebowniska. – Część odpadów odwożę do Przewrotnego, część do Leżąchowa.

Nic za darmo
Kiedyś odpady przetwarzało się na mączkę kostną i dodawało do pasz. Zarabiały na tym i paszarnie, i zakłady utylizacyjne. Dlatego masarnie nie ponosiły za wywóz odpadów żadnych kosztów. Przeciwnie, za ich zabranie niewielkie pieniądze płaciły zakłady utylizacyjne.

Teraz masarnie im muszą płacić, bo jak mówią szefowie zakładów utylizacyjnych, odpady są śmieciami, a za ich wywóz nawet właściciele domów i mieszkań płacą specjalistycznym firmom.

Prezes zakładu utylizacyjnego Utires w Leżachowie Wincenty Suszyło mówi, że masarze trochę przesadzają z wysokością opłat, choć faktem jest że pozbywanie się odpadów nie jest tanie. 

Za tonę wołowych masarnie płacą nam 700 zł. Zabieramy je od nich własnym transportem, potem przerabiamy na mączkę, a tę odwozimy do spalarni przy Zakładach Azotowych w Tarnowie, bo tak nakazuje prawo – tłumaczy W. Suszyło.

Spirala kosztów
Prawo zmieniło się po wykryciu u bydła choroby BSE (gąbczaste zwyrodnienie mózgu), która może być groźna i dla człowieka. W trosce o nasze zdrowie, nie tylko bada się bydło rzeźne pod kątem choroby BSE, ale też masarnie mają prawny obowiązek zawarcia umowy na odbiór "śmieci" z zakładem utylizacyjnym, a te muszą spalać mączkę uzyskaną z odpadów rzeźnych. 

Koszty utylizacji odpadów rosną, bo ich spalanie też coraz więcej kosztuje – dowiadujemy się nieoficjalnie w zakładzie utylizacyjnym Saria Małopolska w Przewrotnem. – Mączkę wozimy własnym transportem aż do Jaworzna. Za spalenie jednej tony płacimy spalarni 100 zł. Całkowite koszty utylizacji wynoszą ponoć 450 zł.

Skutki poniesie klient
Spirala kosztów utylizacji rozkręciła się po 1 listopada br., czyli po wprowadzeniu zakazu używania mączki z odpadów rzeźnych do produkcji pasz. Na samym końcu spirala dosięgnie klienta przy ladzie z wyrobami mięsnymi. 
Według moich obliczeń, ich ceny za sprawą rosnących opłat utylizacyjnych mogą pójść w górę nawet o około 8 procent. Jak bowiem nie da się zakopać odpadów, tak i nie da się dłużej "topić" opłat za ich odbiór w kosztach produkcji – mówi właściciel małej masarni (prosi o anonimowość). – Zwłaszcza, że odpady stanowią niemal jedną czwartą tzw. półtusz zużywanych do wyrobu wędlin.

Urząd nie widzi problemu
Czy jest rada na zahamowanie cen? W Sarii Małopolskiej twierdzą, że jedynym wyjściem może być dotowanie z budżetu państwa kosztów utylizacji odpadów.

Na to jednak nie ma szans. W Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie twierdzą, że gwałtowne podwyżki cen na utylizację odpadów mogą obniżyć konkurencyjność branży mięsnej, ale nie widzą zagrożenia interesu publicznego. 

Najwyżej masarze mogą złożyć skargę, wtedy UOKiK podejmie postępowanie antymonopolowe, które zbada, czy wzrost cen jest uzasadniony. Ustawa antymonopolowa zakazuje bowiem narzucania nadmiernych i wygórowanych cen. Zwłaszcza w sytuacji, gdy masarnie stoją pod presją prawnego obowiązku zawarcia umowy na utylizację oraz domniemanego monopolisty, dyktującego ceny.

W Sarii Małopolskiej odrzucają argument o monopolizacji, gdyż - twierdzą - choćby tylko w woj. podkarpackim nie oni jedyni utylizują odpady z rzeźni. Oprócz nich, robią to jeszcze dwa zakłady: w Leżachowie i Wróbliku Szlacheckim.


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę