Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Wyłudzenia i fałszywy eksport

31 października 2003

Wracamy do sprawy wyłudzeń półtusz wieprzowych z Agencji Rynku Rolnego. Dziś od strony zakładów mięsnych, które "trefne" mięso kupowały. Wszystkie firmy, które zapytaliśmy o tę sprawę zgodnie twierdzą, że nie wiedziały, że półtusze pochodzą z nielegalnego źródła. Czy jest to prawda – wyjaśnia właśnie prokuratura.

Przypomnijmy. Do krakowskiego sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko 11 osobom, które wyłudzały półtusze wieprzowe z Agencji Rynku Rolnego. Firmy oskarżonych kupowały od Agencji mięso po bardzo atrakcyjnych cenach zobowiązując się do jego wywiezienia za granice. Jednak mięso nigdy nie wyjeżdżało z Polski, ale trafiało do ponad 30 zakładów mięsnych w całym kraju.

Interes był bardzo opłacalny, bo zakłady kupowały półtusze po cenach dwukrotnie niższych niż rynkowe. Krakowska prokuratura chce teraz wyjaśnić rolę zakładów mięsnych, które wyłudzone półtusze tak chętnie kupowały. Trwa w tym zakresie odrębne postępowanie.

Sprawdziliśmy, co w tej sprawie mają do powiedzenia sami zainteresowani. Jednak większość właścicieli zakładów odmawiała odpowiedzi na nasze pytania. Na pisemne wyjaśnienia zdecydowały się zakłady mięsne Duda–Bis z Sosnowca. W przesłanym do nas piśmie firma tłumaczy, że zawierając transakcje nic nie wskazywało na to, że towar pochodzi z nielegalnego źródła i powinien być przeznaczony na eksport.

W całej sprawie można zadać jedno zasadnicze pytanie: czy zakłady mięsne kupujące towar po podejrzenie niskiej cenie były tak naiwne, że nie domyślały się, że pochodzi on z nielegalnego źródła, czy były tak zaradne, że było im wszystko jedno, gdyż liczyła się tylko niska cena. Jest jeszcze jedna możliwość, firmy dobrze wiedziały, że towar jest wyłudzony, a mimo to kupowały go. Już niedługo wszystkie te wątpliwości wyjaśni prokurator, a potem ewentualnie sąd.

 

Oświadczenie Zakładów Mięsnych Duda Bis

Pod koniec lat 90 kupiliśmy na rynku partię mrożonych półtusz od firm prowadzących legalną działalność gospodarczą. Półtusze posiadały dokumenty świadczące o legalności ich pochodzenia i nic nie wskazywało, że były przeznaczone na eksport. Wszystkie transakcje zostały zapłacone przez firmę.

Po kilku latach dowiedzieliśmy się, że półtusze pierwotnie zostały zakupione z ARR i miały być przeznaczone na eksport. Wskazuje to na kolejną niegospodarność ARR (brak kontroli nad przepływem towaru z Agencji), a w zestawieniu z ostatnią aferą mięsną – świadczy o negatywnym wpływie ARR na rynek mięsny. Natomiast konsekwencje niegospodarności ARR ponoszą przypadkowi ludzie.

Tomasz Halabowski
PPHU Duda Bis


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę