Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Wzięli w euro (a teraz ich jeszcze chwalą)

1 lipca 2004

Prawie 5,8 miliona euro otrzymały z unijnych funduszy firmy z regionu łódzkiego, głównie zakłady przetwórstwa mięsnego i owocowo-warzywnego. Pieniądze trafiły do blisko 700 zakładów, a w drodze są już kolejne fundusze.

– 30 tysięcy euro wydaliśmy na uzyskanie certyfikatów jakości, szkolenia i audyty, doskonalenie zarządzania, zakup maszyn i urządzeń – mówi Julian Bąkowski, prezes Łódzkich Zakładów Metalowych Lozamet SA. – Przygotowaliśmy już kolejny wniosek o euro z PHARE 2002.

Przykłady można mnożyć. Mykogen-Kompost z Łasku zwiększył dzięki pomocy unijnej produkcję, a wytwarzający bieliznę łódzki Eldar – eksport. Ubojnia drobiu Reydrob z Lipiec Reymontowskich niemal całkowicie przebudowała zakład i wprowadziła nowe linie technologiczne, dostosowując się do unijnych norm sanitarnych. – Otrzymaliśmy dofinansowanie z funduszu SAPARD, które pozwoliło pokryć 30 procent kosztów inwestycji – mówi Tadeusz Mirowski, współwłaściciel Reydrobu.

Firmą, która pełną garścią czerpie z unijnych funduszy, jest Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Radomsku. – Unijne pieniądze przeznaczyliśmy na zakup samochodów do odbioru mleka oraz 150 stacji schładzania mleka do wydzierżawienia przez indywidualnych rolników – wylicza prezes Andrzej Chodkowski.

Spółdzielnia wystąpiła o kolejne fundusze z programu SAPARD, które chce przeznaczyć m.in. na zakup nowych linii produkcyjnych i wybudowanie magazynu opakowań.

Przedsiębiorcy często skarżą się jednak na skomplikowaną dokumentację. – Większe zakłady posiadają wyspecjalizowane służby, a dla trzyosobowej firmy prawidłowe wypełnienie wielostronicowego wniosku to nie lada kłopot – uważa producent konfekcji z Brzezin.

W gronie rozczarowanych jest Wacław Witkowski, właściciel tartaku w Rychłowicach pod Wieluniem. – Dopłaty to „pic”. Jedna maszyna do tartaku kosztuje 50 tysięcy euro i nie widzę programu unijnego, który by mi to zrefundował.

Inni się jednak nie poddają. W powiecie zduńskowolskim codziennie kilku przedsiębiorców zgłasza się po pomoc w przygotowaniu wniosków. Ryszard Wojciechowski, właściciel firmy usługowej „Eurostyl” ze Zduńskiej Woli, stara się o 1 mln zł. – Zamierzam rozbudować park maszynowy i zwiększyć zatrudnienie. Gdyby nie ta pomoc, nie dałoby się rozwijać na rynku.

Zakład Przetwórstwa i Handlu Mięsnego „Złotex” w Złoczewie liczy na refundację połowy kosztów modernizacji ubojni i masarni. Unijna dotacja w wysokości 540 tys. zł będzie jednak wypłacona dopiero po zakończeniu inwestycji. – Żeby rozpocząć prace, musieliśmy zaciągnąć kredyt w banku – wyjawia Andrzej Aleksandrowicz, współwłaściciel firmy. Jest jednak dobrej myśli.

Za dwa tygodnie rusza kolejny program PHARE. – Jego plusem będzie korzystniejszy dla polskich menedżerów udział środków własnych – zachęca Paweł Żuromski, prezes Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Do tej pory dotacja mogła stanowić tylko 25 procent kosztów przedsięwzięcia, teraz do 50 procent.


POWIĄZANE

Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna żąda przywrócenia obowiązkowych świadectw zd...

Znane i doceniane przez rzesze konsumentów Wędliny z Borów Tucholskich ponownie ...

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontro...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę