Advertisement

Eksport pokrzepił drobiarzy

2 czerwca 2004

Kurczaki, a zwłaszcza jaja, nie są już w Polsce bardzo tanim źródłem białka zwierzęcego. Ich ceny znacząco wzrosły w ub. roku. Mimo że produkcja mięsa drobiowego zwiększyła się o ponad 8 proc. Jak to się stało, wyjaśnia raport pt. „Rynek drobiu i jaj – stan i perspektywy”, ogłoszony w maju br. przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Około 109 tys. ton mięsa drobiowego (13 proc. produkcji) trafiło w zeszłym roku z Polski za granicę, głównie do UE w ramach kontyngentu bezcłowego. Eksport był aż o 88 proc. większy niż w roku poprzednim. Wpływy z tego tytułu podwoiły się, zaś dodatnie saldo obrotów w handlu zagranicznym mięsem białym było ponad 2,5 razy większe niż w 2002 r. Wywóz stał się wentylem bezpieczeństwa. Umożliwił zagospodarowanie 80 proc. przyrostu produkcji. Dzięki niemu podaż mięsa drobiowego na rynku krajowym wzrosła tylko o 2 proc., a dostawy do sieci detalicznej o 1 proc. W tej sytuacji ceny musiały pójść w górę. Drób podrożał w relacji do mięsa czerwonego. Poprawiła się wyraźnie opłacalność produkcji drobiarskiej.

Z chwilą wyczerpania kontyngentu bezcłowego koniunktura się pogorszyła, ale od 1 maja br. nie ma już w handlu z krajami Piętnastki żadnych ceł. Polski drób jest nadal konkurencyjny cenowo. Zdaniem autorów raportu, jego eksport będzie rósł i w 2004 r. zwiększy się prawdopodobnie do 120 tys. ton. (o 10 proc.). Prawie co drugi zakład drobiarski ma już unijne uprawnienia eksportowe. Odczują to konsumenci w kraju. W I kwartale br. ceny detaliczne drobiu wzrosły u nas o 4,2 proc. Późniejszy ich wzrost, także w pierwszej połowie 2005 r., będzie stymulowany dodatkowo przez mniejszą podaż wieprzowiny.

Ocenia się, że spożycie mięsa drobiowego i jego przetworów na 1 mieszkańca wyniesie u nas w tym roku 20,5 kg. W Polsce udział drobiu w całkowitej konsumpcji mięsa jest już wysoki (28 proc.). Wyższy niż w krajach Piętnastki (tam wynosi 22,5 proc.).

Ubiegłoroczna produkcja jaj była o 3 proc. większa niż w 2002 r. One cieszyły się w UE również dużym powodzeniem, do czego przyczyniła się m.in. epidemia ptasiej grypy w Holandii i Belgii. Nasz eksport (w 90 proc. na rynek unijny) zwiększył się niemal trzykrotnie. Dzięki korzystnym cenom zbytu przychody z tego tytułu były prawie 5 razy większe niż w roku poprzednim. Producenci zacierali ręce, natomiast konsumenci w kraju nie mogli być zadowoleni, bo ceny detaliczne jaj wzrosły średnio o 11 proc. Podrożały one względem innych artykułów zawierających białko zwierzęce. Ich spożycie w gospodarstwach domowych spadło.

Przewiduje się, że w latach 2004 i 2005 eksport naszych jaj do UE będzie w dalszym ciągu opłacalny, gdyż odbudowa produkcji unijnej ze względów technologicznych potrwa dłużej niż w przypadku mięsa drobiowego. Efektem tego może być ograniczenie podaży na polskim rynku i wzrost cen detalicznych (o 5–8 proc. w br.). Tym bardziej że nasza produkcja jaj może być mniejsza niż w 2003 r. o ok. 2–3 proc. z uwagi na okresowy wzrost kosztów produkcji po wejściu Polski do UE oraz zaostrzone wymagania dotyczące chowu kur i handlu jajami. W pierwszym kwartale br. ceny detaliczne jaj były o 30 proc. wyższe niż rok wcześniej.


POWIĄZANE

Eksport drobiu w 2017 roku wzrośnie o 9 proc. rdr, a ceny w kraju pozostaną stab...

Dane dotyczące eksportu za pierwsze dwa miesiące tego roku tego roku potwierdził...

Analiza cen jaj na rynku unijnym, wskazuje na polepszającą się od drugiej połowy...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę