Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Rzeka mleka wypłukuje pieniądze

6 czerwca 2006

Dziś już wiadomo, że co czwarty producent mleka w Polsce zapłaci aż 36 groszy kary za każdy litr mleka wyprodukowanego ponad przyznany limit.

O tym, że przydzielona Polsce kwota mleczna jest za mała, wiadomo było już od kilkunastu miesięcy. Pierwsi rolnicy zaczęli przekraczać przydzielony im limit już w grudniu ubiegłego roku. Od początku tego roku wielu rolników płaci po 20 groszy zaliczki w poczet kary, która wydaje się nieuchronna.

Sytuacja jest poważna, ponieważ kary za nadprodukcję to nie efekt jakiejś drobnej pomyłki właściciela mlecznego stada, ale efekt kilkuletniej polityki państwa względem tego sektora. Na mleku miało się dobrze zarabiać. Dlatego mleczarnie unowocześniały park maszynowy. Dziś większość z nich to najnowocześniejsze zakłady na kontynencie, z dużymi rezerwami mocy produkcyjnych.

Zainwestowali również rolnicy. Kupili rasowe wysoko mleczne stada krów i obsadzili nimi nowoczesne obory. Większość modernizacji branża sfinansowała z kredytów. Banki chętnie ich udzielały bo wielokrotnie sprawdzane biznes-plany udowadniały słuszność inwestycji. Chętnie korzystano też z funduszy przedakcesyjnych.

Teraz, kiedy mleczny biznes zaczyna dopiero nabierać tempa okazuje się, że należy włączyć wsteczny bieg. Co mają zrobić producenci i przetwórcy, którzy zawierzyli w pomyślną przyszłość tej branży?

Rozwój hodowli planowany jest przecież na lata, a inwestycje w przetwórstwo mogą się spłacać jedynie zwiększaną produkcją. Sytuacji nie poprawiają też obecne uwarunkowania ekonomiczne.

Ceny zbytu na trzy podstawowe artykuły mleczarskie, które stanowią ok. 80% przychodów – mleko w proszku, masło i ser – spadły o 8 – 13% w stosunku do roku 2004. Zdecydowany spadek kursu złotego do euro sprawił, że przychód z eksportu (eksportujemy ok. 30% produkcji), zmniejszył się o 15 %, czyli o około 240 milionów złotych, i to mimo zwiększenia ilości wywożonych z kraju produktów! A wskaźnik rentowności z 2.36% w 2004 roku spadł do 2% w roku 2005.

Jak zatem zaradzić regresowi w branży mlecznej? Czy można renegocjować kwotę mleczną? Skąd rolnicy mają wziąć pieniądze na zapłacenie kar? Jak ten sam problem rozwiązywano w krajach tzw. starej Unii? I czy rzeka mleka może wreszcie przynosić korzyści, a nie stale zagrażać klęską?


POWIĄZANE

Polska Izba Mleka przytoczyła za Instytutem Żywności i Żywienia jego opinię na t...

Mleko w skupie drożeje, rosną ceny zbytu produktów mlecznych w Polsce i na świec...

"Laur Eksperta" to jeden z najbardziej prestiżowych znaków jakości, którego cele...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę