Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

UE: Polska będzie czwartą potęgą w produkcji mleka

23 stycznia 2004

Wejście Polski do Unii będzie oznaczać nowe rozdanie kart na europejskim rynku produkcji mleka. Z 11,9 mln ton wskoczymy na czwarte miejsce, za Wielką Brytanią, a przed Włochami i Holandią.

Z ogłoszonego wczoraj w Brukseli przez Eurostat zestawienia statystycznego wynika, że polskie mleko stanowi aż 54 proc. dodatkowego strumienia, który wleje się do Unii po 1 maja 2004 r. Kolejne na liście Czechy produkują 13 proc. mleka nowych państw Unii, Węgry - 9 proc., Litwa - 8 proc., a Słowacja - trochę ponad 5 proc.

W skali unijnej nasi sąsiedzi nie odgrywają jednak większej roli: Czechy będą w poszerzonej Unii 13. co do wielkości producentem (2 proc. rynku), Węgry - 15. (1,4 proc.), Litwa - 16. (1,2 proc.), a Słowacja - 19. (0,8 proc.).

Najwięksi unijni producenci to Niemcy (27,9 mln ton - 19,5 proc. udziału w rynku),, Francja (25,2 mln ton - 17,6 proc.) oraz Wielka Brytania (14,9 mln ton - 8,3 proc.). Czwarta co do wielkości Polska (8,3 proc.) wyprzedza Włochy (10,7 mln ton) oraz Holandię (10,7 mln ton) - po ok. 7,5 proc. unijnej rzeki mleka.

Dodatkowa produkcja mleka w Unii dzięki jej rozszerzeniu wyniesie w sumie ok. 22,1 mln ton, czyli wzrośnie o 17,7 proc. Ponieważ jednak w nowych państwach średnio co trzeci litr mleka nie trafia do sprzedaży tylko do konsumpcji własnej gospodarstw, to jego napływ na rynek będzie też odpowiednio mniejszy.

W Polsce faktyczna sprzedaż mleka w 2002 r. wyniosła 7,4 mln ton i była największa od pięciu lat. Oznacza to, że do mleczarni nie trafiło aż 37 proc. mleka, które dały polskie krowy. Eurostat zwraca uwagę dokładnie na ten sam fenomen co polscy negocjatorzy: rzeka mleka z gospodarstw rolniczych coraz większym strumieniem płynie do mleczarń - w 1989 r. nie skupiono 45,6 proc.

Wynegocjowana w Kopenhadze polska kwota mleczna daje producentom gwarancję, że nie będą musieli szybko produkcji ograniczać. Wobec sprzedaży 7,4 mln ton ton limit sprzedaży hurtowej wynosi 8,5 mln ton, do tego dochodzi ponad 400 tys. ton na tzw. sprzedaż bezpośrednią i ok. 430 tys. rezerwy restrukturyzacyjnej, którą Polska będzie mogła uruchomić po 2006 r.

W sumie to ponad 9,3 mln ton, a więc nasza rezerwa na wzrost produkcji mleka na sprzedaż sięga niemal 2 mln ton. Po 2007 r. spodziewany jest przegląd sytuacji i nasi negocjatorzy spodziewają się, że wobec wzrostu sprzedaży hurtowej do mleczarń podejmą wówczas kolejną bitwę Polski o mleko.

(Komisarz rolny Unii Franz Fischler zapowiedział, że w piątek zarekomenduje czasowe przywrócenie dopłat do eksportu tusz wieprzowych, by wspomóc unijnych farmerów, którzy popadli w tarapaty z powodu m.in. wysokiego kursu euro. W grudniu Unia wprowadziła już dopłaty do składowania wieprzowiny w prywatnych chłodniach - skupiono już dzięki nim ok. 77 tys. ton - ujawnił Fischler.


POWIĄZANE

29 listopada br. do Biura PIM wpłynęło pismo z Głównego Inspektoratu Weterynarii...

Produkcja mleka choć rośnie w porównaniu do września br nadal pozostaje niższa n...

Polska Izba Mleka przytoczyła za Instytutem Żywności i Żywienia jego opinię na t...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę