Advertisement

Włoscy producenci masła bez mleka wciąż bezkarni

19 stycznia 2005

Pięć lat od wybuchu jednego z największych w Unii skandali z defraudacją setek milionów euro w tzw. aferze maślanej śledztwa wciąż się ślimaczą, nie wszyscy winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności i nie odzyskano pieniędzy europejskich podatników - alarmuje jeden z socjalistycznych eurodeputowanych.

Afera wybuchła w 1999 r., gdy włoska Guardia di Finanzia odkryła, że w wielkich zakładach mleczarskich w Neapolu wyprodukowano dziesiątki tysięcy ton przemysłowego "masła" z użyciem głównie substancji chemicznych i niemal w ogóle bez mleka. Wykorzystywano je potem przede wszystkim do produkcji makaronów i lodów z narażeniem zdrowia unijnych konsumentów i przy okazji wyłudzając gigantyczne subsydia z budżetu w Brukseli. W tej aferze o podłożu mafijnym doszło do dwóch morderstw i aresztowania 12 osób.

Poza Włochami ten sposób okradania budżetu UE okazał się niezwykle rozpowszechniony. Tylko we Francji oszuści zagarnęli ponad 100 mln euro unijnych subsydiów do produkcji mleka i eksportu "masła", tymczasem władze sądownicze w Creteil nie skierowały dotąd przeciw komukolwiek aktu oskarżenia. W Niemczech zamieszane w ten proceder firmy ukarano tylko administracyjnymi grzywnami, zaś w Belgii śledztwo rozpoczęto dopiero w 2003 r., a sprawy są w sądach. - Jestem przekonany, że to jeden z największych przekrętów wobec budżetu UE, i jestem oburzony powolnością reakcji odpowiednich władz - mówi socjalistyczny eurodeputowany z Portugalii Paulo Casaca, członek wpływowej komisji kontroli budżetowej Parlamentu w Strasburgu, który skierował w tej sprawie serię pytań do Komisji w Brukseli i Rady Państw UE. Wzywa on władze Francji i Belgii, by wyjaśniły, dlaczego procedury ciągną się w nieskończoność i kiedy wreszcie do wspólnej kasy wrócą wyłudzone miliony. Od Niemiec z kolei domaga się ściślejszej współpracy z OLAF-em, czyli unijnym biurem do walki z korupcją.

- Nie rozumiem, dlaczego trzeba czekać ponad cztery lata, by odzyskać wyłudzone na tak wielką skalę pieniądze, podczas gdy w przypadkach nawet najdrobniejszych niedokładności administracyjnych drobnych rolników karze się natychmiast - komentuje deputowany Casaca.


POWIĄZANE

Rekrutacja uczestników największej cyklicznej konferencji branży mleczarskiej w ...

Warszawa, 27 kwietnia 2017 r. – Wg danych pochodzących z Panelu Gospodarstw Domo...

Minione 12 miesięcy były dla Spółdzielczej Mleczarni Spomlek czasem wytężonej pr...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę