Ptak_mega_22.11
Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Alternatywa dla polskich cukrownii

23 marca 2004

Tylko tradycyjna produkcja uratuje załogę
Bioetanol na osłodę?

Do walki o cukrownie w Żninie i Janikowie - wytypowane przez Krajową Spółkę Cukrową do ewentualnej likwidacji - włączył się wojewoda kujawsko - pomorski Romuald Kosieniak. Na wczorajszym spotkaniu ze związkowcami ze Żnina zaproponował, aby - w razie wyłączenia z produkcji cukru - fabryka zajęła się produkcją bioetanolu z buraków cukrowych.

Do podjęcia decyzji przez zarząd Polskiego Cukru o tym, ile i które cukrownie zostaną zamknięte zostało tylko kilka dni. Tymczasem w obronie fabryki w Żninie (jednej z sześciu, które znalazły się na czarnej liście koncernu) stanął wojewoda kujawsko-pomorski Romuald Kosieniak, który w poniedziałek spotkał się z przedstawicielami Komitetu Protestacyjnego Cukrowni Żnin: - Będziemy robić wszystko, aby żnińska cukrownia funkcjonowała nadal.

Pracy i cukru!

Wojewoda zapewnił, że w razie zaprzestania produkcji cukru przez KSC, możliwe jest w Żninie wytwarzanie bioetanolu: - Projekt ten mógłby być dofinansowany przez Eko-fundusz. Pieniądze potrzebne są m.in. na modernizację i dostosowanie linii produkcyjnych. Jak wysoka musiałaby być to kwota, nie wiadomo. Jednak zdaniem Kosieniaka, byłaby ona znacznie mniejsza niż przeznaczona na likwidację zakładów.
Propozycja ucieszyła załogę i plantatorów, ale nie ukrywali, że bardziej niż na biopaliwach, zależy im na utrzymaniu produkcji cukru. - Nie ma na razie w kraju wygaszonej cukrowni, w której uruchamiając alternatywną produkcję, udało się utrzymać stan zatrudnienia. Ale zrobimy wszystko, aby nikt spośród 174-osobowej załogi nie stracił pracy - powiedział Leszek Kujawa z Komitetu Protestacyjnego.
To, że są inwestorzy zainteresowani wytwarzaniem bioetanolu w cukrowniach, potwierdza Łukasz Wróblewski z biura prasowego koncernu: - Produkcja biopaliw jest podstawową branżą, którą bierzemy pod uwagę, mówiąc o uruchomieniu działalności alternatywnej w cukrowniach. Nie oznacza to jednak, że wszystkie wygaszone fabryki będą wytwarzać biopaliwa. Ostateczną decyzję podejmą inwestorzy, biorąc pod uwagę, np. lokalizację fabryki.

Kolej na Janikowo

Wojewoda walczyć będzie także o Cukrownię Janikowo (drugi zakład z Kujawsko-Pomorskiego wytypowany do likwidacji). Przed spotkaniem z załogą, zamierza spotkać się z warszawską firmą CIECH, która jest większościowym udziałowcem Janikosody.
Nieoficjalnie mówi się, że szansą na uratowanie cukrowni na Kujawach i Pomorzu byłoby przesunięcie limitu produkcji cukru z Lubelszczyzny, gdzie plantacje buraków są bardzo rozdrobnione. - Ta kwestia jest rozważana - potwierdził wojewoda. Nie potwierdził tego jednak Łukasz Wróblewski.


POWIĄZANE

100 mln zł trafi do rolników poszkodowanych w wyniku klęsk żywiołowych. Pomoc je...

Służby statystyczne francuskiego Ministerstwa Rolnictwa w ostatnim czasie skoryg...

Kraje unijne są drugim co do wielkości po Chinach producentem gruszek na świecie...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę