Advertisement

Bez paniki na przednówku

2 czerwca 2004

Gdy przeczytamy w gazetach, że lada dzień może zdrożeć chleb, bądźmy pewni, że zbliża się okres kanikuły. Żurnaliści lubią trochę postraszyć konsumentów. A pretekst zawsze się znajdzie. W ub. roku odkryto, że w niektórych prywatnych magazynach brakuje zboża należącego do Agencji Rynku Rolnego, choć miało być tam składowane.

W maju br. wyszło na jaw, że ARR musiała wstrzymać przetargi na sprzedaż zboża ze swoich zapasów, ponieważ nie uzgodniła wcześniej tych posunięć z Komisją Europejską w Brukseli. A przy transakcjach obejmujących więcej niż 2 tys. ton ziarna powinna to uczynić.

Dobrze, że euforia towarzysząca naszemu przystąpieniu do UE opada i uświadamiamy sobie, że wiele decyzji dawniej podejmowanych w Warszawie teraz będzie zapadać w Brukseli. Niebawem się okaże, czy tamtejsi eurokraci pozwalą nam przed żniwami skierować na rynek ok. 300 tys. ton zboża, jakie ARR trzyma w rezerwie, by w razie potrzeby użyć je do powstrzymania gwałtownego wzrostu cen. Wykreowaniem takiej hossy są bardzo zainteresowani ci przedsiębiorcy, którzy mają w swoich magazynach jeszcze sporo ziarna, a wiedzą, że po żniwach niewiele na nim zarobią albo nawet stracą.

W krajach Piętnastki ceny zbóż od kilku tygodni powoli, ale systematycznie spadają. To rezultat przyhamowania eksportu, skierowania na rynek prawie 4 mln ton ziarna z zapasów, a także dobrze zapowiadających się tegorocznych zbiorów. W Szwecji tonę pszenicy można już kupić za 134 euro, czyli w przeliczeniu na naszą walutę za 638 zł, zaś we Francji kosztuje ona 138 euro (657 zł). Duńska pszenica z dostawą w maju była oferowana po 144–146 euro/tonę, tj. po 685–695 zł/t.

Im bliżej żniw, tym tańsze może być zboże. Areał jego uprawy w stosunku do 2003 r. znacznie wzrósł, np. we Francji o 7,5 proc., w Wielkiej Brytanii o 12 proc. Firma analityczna Strategie Grains ocenia, że łączne zbiory zbóż w 25 krajach członkowskich UE wyniosą w tym roku 270,3 mln ton i będą o 18 proc. większe niż w roku ubiegłym. Szacuje się, że kukurydzy będzie 52,4 mln ton, o 30 proc. więcej niż w 2003 r. Nadwyżka pszenicy przeznaczona na eksport może wynieść 15 mln ton i niełatwo będzie znaleźć na nią kupców wobec tańszych ofert z Rosji i Ukrainy. Na unijnym rynku zbóż rywalizować będą ze sobą dostawcy z Francji i Węgier.

Prognozy wskazują, że poza Europą sytuacja też się poprawi, choć w mniejszym stopniu. Ministerstwo rolnictwa USA wstępnie szacuje, że światowe zbiory zbóż w 2004 r. wyniosą 1,92 mld ton wobec 1,83 mld ton w roku ubiegłym i 1,81 mld ton dwa lata temu. Oczekuje się, że pszenicy uda się zebrać 588,6 mln ton, tj. o 39 mln ton więcej niż w zeszłym roku. Zbóż paszowych z nowych zbiorów ma być 930,9 mln ton, o 33 mln ton więcej niż w 2003 r. i o 49 mln ton więcej niż w 2002 r. W Stanach Zjednoczonych łączne zbiory zbóż mają być tylko o 2 mln ton wyższe niż w roku ubiegłym, na poziomie 347,5 mln ton.

Analitycy z Waszyngtonu sygnalizują, że wskutek rosnącej konsumpcji światowe zapasy końcowe zbóż obniżą się jednak z 336,1 mln ton do 296,6 mln ton. Zapasy końcowe pszenicy zmniejszą się ze 128,7 mln ton do 123,2 mln ton. A dwa lata temu sięgały one 167 mln ton. Prognozowany stan zapasów w 2004 r. byłby taki jak na początku lat 70.


POWIĄZANE

Ceny żywności w okresie Wielkanocy były wyższe niż przed rokiem o ok. 10 proc. -...

Na 100 milionów euro ocenili włoscy rolnicy straty spowodowane przez atak zimna ...

Na początku kwietnia zasiewy buraków cukrowych na Ukrainie wyniosły 194,4 tys. h...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę