Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Polskie szparagi

15 marca 2004

Wielkopolscy plantatorzy szparagów nie mogą doczekać się wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej. Zacierają ręce na myśl o otwartych granicach i zniesionych cłach. Liczą, że po pierwszym maja zaleją rynki zachodnie doskonałej jakości tanim towarem.

Tego najbardziej boją się Niemcy - największy producent szparagów w Europie. Polska to idealny kraj do uprawy szparagów. Jednak jego producentów jest jak na lekarstwo. Żeby założyć hektar plantacji potrzeba 40 tys. zł.

Rafał Mainka z ojcem nie mieli takich pieniędzy. Weszli w spółkę z trzema sąsiadami. Inwestycja zwróciła się po czterech latach. Teraz liczą zyski i czekają na Unię. Mainkowie produkują 90 ton szparagów rocznie. Większość wysyłają do Niemiec. A w tym kraju najbardziej liczy się jakość.

"Polskie szparagi są bardzo dobre i dwa razy tańsze od naszych. Gdy znikną granice, żeby przetrwać będziemy musieli obniżyć ceny. Wielu producentów splajtuje" - uważa niemiecki plantator szparagów Aloyz Rosen.

Z kolei polscy plantatorzy boją się o rodzimy rynek. Teraz większość szparagów eksportują. Warzywa niższej jakości sprzedają w kraju. Po zniesieniu granic na nasze stoły mogą trafić na przykład greckie szparagi.

W Polsce rocznie produkuje się 2000 ton szparagów. W Niemczech 30 razy więcej.


POWIĄZANE

Jesteśmy przygotowani na eksport jabłek na chłonny rynek chiński – zapewnił w ni...

W IV kwartale będzie niewielki sezonowy wzrost cen żywności - oceniają eksperci ...

Na giełdzie Euronext w Paryżu pszenica w kontrakcie na grudzień po zeszłotygodni...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę