Azoty_Kedzierzyn_4_04_16
Ptak_17.11.16

Wywłaszczeni przez rząd?

9 lipca 2003

Amerykański koncern Cargill oskarżył polski rząd, że naraził go na wielomilionowe straty. Ministrowie nie wiedzą co z tym fantem zrobić. Sprawę przejął Jerzy Hausner, minister gospodarki, pracy i polityki społecznej.

Amerykańska firma, której jedyna polska fabryka znajduje się w Bielanach Wrocławskich oskarża Polskę, że niekorzystnie dla niej wynegocjowała limity produkcji izoglukozy. Zaczną one obowiązywać po naszym wejściu do Unii Europejskiej. To będzie kosztować przedsiębiorstwo 130 milionów dolarów. Firma chce, by sprawą zajął się międzynarodowy sąd arbitrażowy. O konflikcie napisaliśmy jako pierwsi miesiąc temu. Do dzisiaj nie ma jednak konkretnego stanowiska rządu w tej sprawie. Nie wiadomo, czy Rada Ministrów będzie dążyła do polubownego rozwiązania sporu, czy zdecyduje się na postępowanie arbitrażowe.

Cargill jest największym odbiorcą pszenicy od rolników z Dolnego Śląska i Opolszczyzny. Do zeszłego roku skupował 300 ton ziarna rocznie. Wytwarza z niej izoglukozę - słodzik dodawany do napojów i dżemów. Jedyna polska fabryka koncernu znajduje się w Bielanach Wrocławskich. Jej budowa kosztowała ponad 90 milionów dolarów. Dziś zatrudnia prawie 140 osób.

Produkcja izoglukozy pod Wrocławiem podratowała więc sytuację dolnośląskich rolników. Ale tylko do czasu. Problemy zaczęły pojawiać się w zeszłym roku. Wynik negocjacji polskiego rządu z Unią Europejską, które dotyczyły także limitów produkcji izoglukozy w Polsce, nie okazał się korzystny dla Cargilla. Ustalono, że Polska będzie mogła wytwarzać tylko 27 tysięcy ton tego słodzika rocznie. Tymczasem zapotrzebowanie na izoglukozę sięga 120 tysięcy ton. 

Na taki wynik negocjacji z Unią Cargill zareagował ostro. Już w lutym w piśmie przekazanym do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów poinformował o istnieniu sporu inwestycyjnego z Polską. Napisano w nim, że przyznane limity są niższe od zdolności produkcyjnych firmy o 57,8 tys. ton co - zdaniem firmy - jest równoznaczne z wywłaszczeniem. Skutki finansowe mają być ogromne. Cargill szacuje, że straci 130 milionów dolarów. 

Koncern chce teraz doprowadzić do rozstrzygnięcia sporu w drodze arbitrażu. Pozwalają je na to przepisy traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych zawartego miedzy Polską a USA. Jak zareaguje nasze państwo? Sprawa po raz pierwszy trafiła pod obrady rządu miesiąc temu. Wówczas zaproponowano powołanie zespołu międzyresortowego, w skład którego weszli przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ten jednak nie przedstawił konkretnych rozwiązań. Rada Ministrów zadecydowała wczoraj, że sprawą zajmie się grupa ministrów gospodarki i rolnictwa pod przewodnictwem Jerzego Hausnera – powiedział "Słowu" Michał Tober, rzecznik rządu.


POWIĄZANE

Od wczesnych godzin porannych w piątek 25 listopada, na Rynku Hurtowym w Bronisz...

B-Droid nie zbiera nektaru i nie wytwarza miodu, nie do końca można go więc nazw...

Zasiewy zbóż ozimych w krajach zaliczanych do grona kluczowych producentów w reg...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę