Ptak_mega_22.11
Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Żywność jeszcze tanieje ale inflacja będzie rosła

29 lipca 2003

W pierwszej połowie lipca ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły o 1,1 proc. w ujęciu miesięcznym i o 0,7 proc. w stosunku do drugiej połowy czerwca. To mniej, niż wynosiły – i tak wstrzemięźliwe – prognozy analityków.

W ubiegłym roku żywność w lipcu staniała o 2,9 proc. W tym roku nikt już nie ma wątpliwości, że takiego spadku nie da się osiągnąć. Nie jest tak dobrze jak rok temu i chyba nikt się nie spodziewał powtórki po tym, co zobaczyliśmy w czerwcu – mówi Marcin Mróz, ekonomista Société Générale. 
 
Powody? Przede wszystkim pogoda. Najpierw długa zima, teraz susza. Ale poza tym i mniejszy obszar zasiewów. Rolnicy nauczeni klęską urodzaju z dwóch poprzednich lat, postanowili nie uprawiać aż tyle zbóż i warzyw. 
 
W pierwszej połowie lipca pieczywo zdrożało o 0,5 proc., a warzywa staniały o 13,3 proc. (choć w ubiegłym roku warzywa staniały w tym czasie o prawie jedną trzecią!). Poza tym mięso zdrożało o 1,3 proc., a jaja staniały o 1,9 proc.
 
Analitycy są przekonani, że w lipcu wskaźnik inflacji wzrośnie. W poprzednich latach często było tak, że letni spadek cen żywności pomagał inflacji spadać. A teraz i żywność nie tanieje, i baza statystyczna nie ułatwia spadku. 
 
Moim zdaniem wskaźnik inflacji wyniesie w lipcu 1 proc. lub nieco powyżej tej liczby – szacuje Mróz. Zastrzega jednak od razu, by za bardzo nie przywiązywać się do tej prognozy. 
 
Lato to czas najsilniejszych zmian cen owoców i warzyw. Zmiany te trudno przewidzieć, w przeciwieństwie do pozostałych składników koszyka żywności. Dlatego po danych z drugiej połowy miesiąca prognoza inflacji może się zmienić – tłumaczy. 
 
Prognoza Ministerstwa Finansów również wynosi 1 proc. Od tego, jak będzie się kształtowała inflacja latem, zależy, jaką wartość będzie miał ten wskaźnik na koniec roku. Na razie analitycy są podzieleni, część przewiduje umiarkowany wzrost inflacji do 1,5-1,6 proc., a część - odbicie do ponad 2 proc. Taki sam podział panuje w Radzie Polityki Pieniężnej. "Jastrzębie" przewidują dynamiczniejszy wzrost niż "gołębie". 
 
Skala rozbieżności prognoz obrazuje rozmiar niepewności co do kształtowania się inflacji w tym roku – powiedział prezes NBP Leszek Balcerowicz po ostatnim posiedzeniu rady. A im niepewność większa, tym o cięcie stóp trudniej. 
 
Na rynku utrwala się przekonanie, że w tym roku możliwa jest jeszcze tylko jedna redukcja stóp o ćwierć punktu procentowego. Niewykluczone też, że Rada już nie będzie cięła, tylko poluzuje politykę monetarną, obniżając rezerwy obowiązkowe bankom.


POWIĄZANE

Od wczesnych godzin porannych w piątek 25 listopada, na Rynku Hurtowym w Bronisz...

B-Droid nie zbiera nektaru i nie wytwarza miodu, nie do końca można go więc nazw...

Zasiewy zbóż ozimych w krajach zaliczanych do grona kluczowych producentów w reg...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę