Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Ile szynki w szynce

28 listopada 2003

Po wejściu do Unii do naszych kiełbas będzie można dodawać ponad trzy razy więcej fosforanów, niż dotychczas. Zezwalają na to unijne przepisy. Te same przepisy nie są tak łagodne dla naszych zakładów  Urzędnicy, którzy nas kontrolują, nadają nam kategorie, które są bezprawne – mówi Kazimierz Janik, właściciel "Janipeku".

Do tej pory polskie przepisy dopuszczały, aby w kiełbasie mogło być jedynie 1500 jednostek fosforanów. Gdy jakiś producent przekroczył normę, płacił kary, bo ludzie mogliby się "otruć". Unia dopuszcza 5 tys. takich jednostek. Czyli co? Unia chce, aby nasze świetne wyroby nafaszerować chemią tak, żeby jak u nich miały absurdalną dwuletnią gwarancję? – pyta Janik.

Kolejnym absurdem jest to, że polskie zakłady mięsne są oceniane pod względem przygotowania do wejścia do Unii według zasad, które nie mają odniesienia w polskim prawie.

Ubojnie i zakłady przetwórstwa mięsnego (w Podkarpackim jest ich 144) oceniają powiatowe inspektoraty weterynarii. Inspektorzy nadają im kategorie: A (najwyższa jakość), B (okres przejściowy), C (w UE nie można produkować, bo - na przykład - kąty na zbiegu ścian w zakładzie nie są... zaokrąglone). Właściciele tych firm sami wiedzą, że ciągle muszą modernizować zakłady, ale mało który z nich wie, że kategorie A-B-C to urzędnicza fikcja.

Pani Domiszewska, powiatowy inspektor weterynarii w Rzeszowie, dała mi C. Zapytałem ją, gdzie są ustawy to regulujące, bo to one są ważne, a nie rozporządzenia czy wymysły urzędników. Odpowiedziała, że przyznanie kategorii nie wywołuje skutków prawnych – mówi Janik.

Co na to Maria Domiszewska? – Nie chciałabym polemizować z panem Janikiem. Taka kategoryzacja przeprowadzana jest w całym kraju.

To prawda, że przyznawane kategorie nie mają uwarunkowań prawnych, ale to nawet samym producentom zależało, by uzyskać stosowną klasyfikację, żeby wiedzieć, jakie mają szanse w Unii. - Zakłady z kategorią C nie są przekreślone. To są te zakłady, które do tej pory nie wykazały woli dostosowania się do wymogów UE – mówi Józef Urbanik, wojewódzki inspektor weterynaryjny ds. higieny środków spożywczych.


POWIĄZANE

W przyszłym roku ministerstwo rolnictwa zajmie się opracowaniem strategii rozwoj...

W ministerstwie odbyło się w czwartek kolejne posiedzenie Grupy Zadaniowej ds. ł...

Troska o dobrostan zwierząt to podstawa dobrej hodowli. Firma De Heus, we współp...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę