Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Lepper: Od przyszłego tygodnia możliwe restrykcje wobec Rosji i Ukrainy

1 czerwca 2006

Wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper zapowiedział w środę, że już w przyszłym tygodniu Polska może zastosować restrykcje wobec Rosji i Ukrainy, o ile Unia Europejska nie pomoże we wznowieniu eksportu polskiej żywności do tych krajów.

Główny Inspektor Weterynaryjny Ukrainy Iwan Bisiuk oświadczył we wtorek, że w związku z powtarzającymi się przypadkami przemytu, Ukraina nie ma na razie zamiaru znosić zakazu importu mięsa z Polski. O zakazie importu polskiego mięsa i jego przetworów strona ukraińska poinformowała 26 marca, a polskie służby weterynaryjne nie wykluczały dotychczas, że zakaz wwozu mięsa z Polski na Ukrainę zostanie anulowany w maju.

Rosja zablokowała nasz eksport już w listopadzie zeszłego roku, a starania o jego wznowienie również pozostają bezskuteczne.

"My możemy podjąć restrykcje wobec żywności, która jedzie na Ukrainę i do Rosji przez Polskę z krajów zachodnich" - powiedział Lepper w porannej audycji Polskiego Radia "Sygnały Dnia". "Jeżeli Unia Europejska zdecydowanie nie włączy się w rozwiązanie tego problemu, to takie restrykcje jesteśmy w stanie podjąć i to bardzo szybko" - dodał.

Stosunki handlowe wszystkich krajów członkowskich UE z innymi krajami regulują umowy międzynarodowe. Np. z Rosją - umowa o partnerstwie i współpracy UE-Rosja z 1996 roku. Bruksela przyznaje, że nowe wymagania stawiane przez Rosję są niezgodne z tym dokumentem, a unijny komisarz ds. handlu Peter Mandelson, przyjeżdża w tej sprawie do Warszawy jeszcze w tym tygodniu.

Lepper podkreślił, że opowiada się za członkostwem Polski w Unii, ale - jak zastrzegł - na partnerskich zasadach. "Jeżeli państwa Unii handlują normalnie z Rosją, handlują normalnie z Ukrainą i nie chcą stanąć w obronie interesów Polski, to jakie to jest partnerstwo?" - dodał.

"Piłka jest po stronie Unii" - stwierdził Lepper. Zapowiedział, że jeżeli nie podejmie ona zdecydowanych działań, to "może liczyć się z tym, że my ze strony polskiej zaczniemy działać też bardziej stanowczo w przyszłym tygodniu".

"Stanowiskiem Ukrainy jestem zaniepokojony całkowicie, bo Ukraina powinna powiedzieć prawdę, że ma problemy w handlu z Rosją, że Rosja zamknęła rynek przed żywnością ukraińską i dziś dławi się nadprodukcją żywności" - wyjaśniał wicepremier.

"Niech Ukraina nie kombinuje, niech nie mówi, że Polska czegoś nie spełniła, bo wszystko, dokładnie wszystko co Ukraina chciała spełniliśmy" - podkreślił.

Zapewnił też, że jeśli rzeczywiście na granicy polsko-ukraińskiej mamy do czynienia z przemytem, to po jego ujawnieniu strona polska ukarze winnych tego procederu. "Jeżeli ktokolwiek przemycałby cokolwiek i byłby złapany, to pobłażania żadnego z naszej strony, polskiej, nie będzie" - zapowiedział.

Zdaniem Leppera, jest to "typowa zagrywka polityczna", a nawet "działania jakby na złość Polsce, jakby odwet za coś". Wicepremier powiedział, że liczy na pomoc prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tej sprawie i poinformował, że "od dłuższego czasu" pozostaje w kontakcie z Kancelarią Prezydenta.


POWIĄZANE

Senat nie zaproponował w czwartek poprawek do ustawy o paszach, która pozwala ka...

Resort rolnictwa zwrócił się do Komisji Europejskiej o pomoc dla producentów świ...

Zakłady, które deklarowały wcześniej chęć przetworzenia na konserwy mięsa zdrowy...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę