cts_ptak_10317

Lepper: Od przyszłego tygodnia możliwe restrykcje wobec Rosji i Ukrainy

1 czerwca 2006

Wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper zapowiedział w środę, że już w przyszłym tygodniu Polska może zastosować restrykcje wobec Rosji i Ukrainy, o ile Unia Europejska nie pomoże we wznowieniu eksportu polskiej żywności do tych krajów.

Główny Inspektor Weterynaryjny Ukrainy Iwan Bisiuk oświadczył we wtorek, że w związku z powtarzającymi się przypadkami przemytu, Ukraina nie ma na razie zamiaru znosić zakazu importu mięsa z Polski. O zakazie importu polskiego mięsa i jego przetworów strona ukraińska poinformowała 26 marca, a polskie służby weterynaryjne nie wykluczały dotychczas, że zakaz wwozu mięsa z Polski na Ukrainę zostanie anulowany w maju.

Rosja zablokowała nasz eksport już w listopadzie zeszłego roku, a starania o jego wznowienie również pozostają bezskuteczne.

"My możemy podjąć restrykcje wobec żywności, która jedzie na Ukrainę i do Rosji przez Polskę z krajów zachodnich" - powiedział Lepper w porannej audycji Polskiego Radia "Sygnały Dnia". "Jeżeli Unia Europejska zdecydowanie nie włączy się w rozwiązanie tego problemu, to takie restrykcje jesteśmy w stanie podjąć i to bardzo szybko" - dodał.

Stosunki handlowe wszystkich krajów członkowskich UE z innymi krajami regulują umowy międzynarodowe. Np. z Rosją - umowa o partnerstwie i współpracy UE-Rosja z 1996 roku. Bruksela przyznaje, że nowe wymagania stawiane przez Rosję są niezgodne z tym dokumentem, a unijny komisarz ds. handlu Peter Mandelson, przyjeżdża w tej sprawie do Warszawy jeszcze w tym tygodniu.

Lepper podkreślił, że opowiada się za członkostwem Polski w Unii, ale - jak zastrzegł - na partnerskich zasadach. "Jeżeli państwa Unii handlują normalnie z Rosją, handlują normalnie z Ukrainą i nie chcą stanąć w obronie interesów Polski, to jakie to jest partnerstwo?" - dodał.

"Piłka jest po stronie Unii" - stwierdził Lepper. Zapowiedział, że jeżeli nie podejmie ona zdecydowanych działań, to "może liczyć się z tym, że my ze strony polskiej zaczniemy działać też bardziej stanowczo w przyszłym tygodniu".

"Stanowiskiem Ukrainy jestem zaniepokojony całkowicie, bo Ukraina powinna powiedzieć prawdę, że ma problemy w handlu z Rosją, że Rosja zamknęła rynek przed żywnością ukraińską i dziś dławi się nadprodukcją żywności" - wyjaśniał wicepremier.

"Niech Ukraina nie kombinuje, niech nie mówi, że Polska czegoś nie spełniła, bo wszystko, dokładnie wszystko co Ukraina chciała spełniliśmy" - podkreślił.

Zapewnił też, że jeśli rzeczywiście na granicy polsko-ukraińskiej mamy do czynienia z przemytem, to po jego ujawnieniu strona polska ukarze winnych tego procederu. "Jeżeli ktokolwiek przemycałby cokolwiek i byłby złapany, to pobłażania żadnego z naszej strony, polskiej, nie będzie" - zapowiedział.

Zdaniem Leppera, jest to "typowa zagrywka polityczna", a nawet "działania jakby na złość Polsce, jakby odwet za coś". Wicepremier powiedział, że liczy na pomoc prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tej sprawie i poinformował, że "od dłuższego czasu" pozostaje w kontakcie z Kancelarią Prezydenta.


POWIĄZANE

W świetle nadchodzącej, kolejnej już rundy rozmów handlowych z krajami Mercosur ...

Chiny i Chile tymczasowo zawiesiły import wołowiny i drobiu z Brazylii w związku...

Od 18 marca rolnicy, którzy ponieśli straty w wyniku wystąpienia afrykańskiego p...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę