Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Służby weterynaryjne: od 2 marca większa strefa ochronna w zw. z ASF

17 lutego 2016
Służby weterynaryjne: od 2 marca większa strefa ochronna w zw. z ASF
PAP / Artur Reszko

2 marca powiększy się w Podlaskiem strefa ochronna wyznaczona w związku z ASF - afrykańskim pomorem świń - potwierdziły we wtorek służby weterynaryjne. Do strefy wejdzie pozostała część gminy Zabłudów w powiecie białostockim oraz gminy Czyże i Hajnówka w powiecie hajnowskim.

Włączenie tych obszarów do strefy oznacza konieczność badania trzody przy próbie sprzedaży lub wywozie poza strefę - wyjaśnił we wtorek PAP wojewódzki inspektor weterynaryjny ds. chorób zakaźnych zwierząt w Białymstoku Mirosław Czech.

Województwo podlaskie, głównie powiaty sokólski i białostocki, pozostaje dotąd jedynym regionem w Polsce, gdzie występuje ASF u dzików (85 przypadków). Były też trzy ogniska tego wirusa u trzody chlewnej.

Polska zabiegała o zmianę decyzji Komisji Europejskiej ws. rozszerzenia strefy z ograniczeniami. Była ona podjęta przy sprzeciwie Polski. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel rozmawiał o tym w poniedziałek w Brukseli na posiedzeniu unijnych ministrów rolnictwa, jednak Komisja podjętej wcześniej decyzji nie zmieniła i strefa będzie rozszerzona.

W poniedziałek minister Jurgiel przekonywał w Brukseli, że restrykcje związane z ASF powinny dotyczyć tych obszarów, na których choroba ta faktycznie występuje, ale te apele nie zostały wysłuchane. Jurgiel mówił, że na obszarze włączonym do strefy z ograniczeniami wykryto "dwa czy trzy przypadki" ASF; jak ocenił "jeszcze rok i strefa zostanie zniesiona".

Mirosław Czech z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Białymstoku poinformował PAP, że decyzja o powiększeniu strefy została ogłoszona w dzienniku ustaw UE 11 lutego i wejdzie w życie w ciągu 20 dni, czyli 2 marca. Podkreślił, że obszar strefy będzie rozszerzony "nieznacznie". Na terenie włączanym do strefy znajduje się ogółem 135 stad, w których łącznie hodowanych jest ponad 3,9 tys. sztuk trzody; jedno gospodarstwo w gminie Hajnówka jest duże - hoduje 1,2 tys. świń.

Do tej pory w Polsce stwierdzono 85 przypadków ASF u dzików (u ok. 140 dzików) i trzy ogniska u świń (łącznie u 16 sztuk trzody). Wszystkie znajdowały się w pasie ok. 25 km od granicy z Białorusią. Choroba jest śmiertelna dla świń domowych i dzików, natomiast nie jest groźna dla ludzi.

Najwięcej przypadków ASF u dzików potwierdzono w powiatach sokólskim i białostockim. Pierwszy przypadek w powiecie hajnowskim miał miejsce w marcu 2015 w gminie Narewka.

Ministerstwo rolnictwa planuje sanitarny odstrzał ok. 40 tys. dzików w 42 powiatach na obszarze w pasie ok. 50 km od wschodniej granicy Polski w związku z ASF. Opinię do tych planów, w ramach prowadzonych konsultacji społecznych, wydała komisja ds. zwierząt Państwowej Rady Ochrony Przyrody (PROP).

Z przekazanej we wtorek PAP jej treści przez organizacje ekologiczne wynika, że komisja wskazuje na brak kompleksowej analizy skutków proponowanych działań dla przyrody. Podkreśla również, że masowe odstrzały dzików mogą przynieść skutek odwrotny od oczekiwanego, bo mogą przyspieszyć rozprzestrzenianie się wirusa ASF.

Komisja PROP wskazała, że redukcja tak dużej liczby dzików w zakładanym czasie czterech miesięcy jest "niewykonalna z powodów logistycznych, etycznych i ekologicznych".

W ramach konsultacji również ekolodzy z Koalicji Niech Żyją! oraz z WWF Polska wskazują, że odstrzał dzików może wpłynąć na rozprzestrzenianie się ASF, bo w miejsce odstrzelonych zwierząt, do pustych siedlisk mogą przyjść inne, np. z Białorusi. Plan wydania 12 mln zł na odstrzał ekolodzy nazywają "dofinansowaniem myśliwych". I komisja PROP, i ekolodzy podnoszą, że 40 tys. dzików to więcej niż zinwentaryznowana liczba tych zwierząt w tych regionach.

"Z raportu Komisji Europejskiej opartego na źródłach naukowych, wynika, że zintensyfikowanie zabijania dzików może powodować ich większą mobilność, ucieczki na duże odległości, co przyśpiesza rozprzestrzenianie się wirusa ASF" - podnoszą ekolodzy.

"Z badań przeprowadzonych na Białorusi wynika, że polowania na dziki i myśliwi biorący w nich udział są jedną z czterech głównych dróg przenoszenia ASF między dzikami a świniami hodowlanymi" - podkreślili ekolodzy. Przypominają, że próba wybicia wszystkich dzików na Białorusi nie powstrzymała ASF. Ekolodzy proponują znieść dokarmianie dzików w obwodach łowieckich oraz zmniejszyć zasięg upraw kukurydzy, z których chętnie korzystają dziki.

(PAP)


POWIĄZANE

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu PSL będzie się domagać od ministra rolnictwa Kr...

Likwidacja ogniska to pierwszy etap walki z ptasią grypą, teraz istotne jest łag...

Tegoroczna kampania cukrownicza w UE przebiega pod dyktando znacznie lepszych wa...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę