Azoty_Kedzierzyn_4_04_16

Do ministerstwa rolnictwa nie wpłynęło pismo z KE

12 maja 2003

Do Ministerstwa Rolnictwa nie płynęło pismo z Komisji Europejskiej, dotyczące zastrzeżeń związanych z zaniedbaniami w dziedzinie weterynarii i bezpieczeństwa żywności - poinformowała PAP dyrektor biura prasowego resortu rolnictwa Małgorzata Książyk.

Media donosiły w czwartek, że Komisja Europejska zarzuca Polsce opóźnienia we wdrażaniu w życie ustawodawstwa z zakresu weterynarii. Informowały też, że KE wystosowała do ministra rolnictwa Adama Tańskiego pismo, w którym grozi zastosowaniem specjalnych klauzul ochronnych, równoznacznych ze wstrzymaniem eksportu polskiej żywności i zwierząt do UE.

- Główny Lekarz Weterynarii, Piotr Kołodziej, wyjaśniając zastrzeżenia KE powiedział, że doniesienia nie są dla inspekcji weterynaryjnej zaskoczeniem. Ewentualne zastrzeżenia wynikają z kolejnych misji przedstawicieli Komisji Europejskiej w Polsce, którzy sygnalizują nam, co trzeba jeszcze poprawić - powiedział w czwartek Kołodziej.

- Dlatego staramy się robić wszystko żeby sprawy skorygować - dodał.

Jego zdaniem w pierwszej kolejności chodzi o kontrolę granic. - Przygotowujemy nowe prawo graniczne, bo to jest najważniejsze. Przygotowywana jest ustawa o kontroli granicznej i tu musimy rzeczywiście przyspieszyć tempo prac. Kolejną sprawą jest identyfikacja zwierząt - dodał.

Wyjaśnił, że ta sprawa nie jest jeszcze rozwiązana w 100 proc. Tworzeniem bazy danych zwierząt zajmuje się Agencja Restrukturyzacji Modernizacji Rolnictwa, która deklarowała, że stworzy taką bazę do końca roku.

- Kolejnym poważnym problemem jest wykorzystywanie mączek zwierzęcych, tzw. przetworzonego białka zwierzęcego, w żywieniu zwierząt, którego stosowanie jest zakazane w karmieniu bydła. W przypadku trzody i drobiu nie tylko w Polsce ale i innych krajach kandydujących do UE, również te mączki były stosowane. Liczyliśmy na to, że w maju Unia złagodzi przepisy dotyczące stosowania białka i nie robiliśmy gwałtownych ruchów w tej sprawie. Natomiast w tej chwili widzimy, że UE nie tylko nie łagodzi przepisów, a je zaostrza. Musimy również zastanowić nad wprowadzenia zakazu stosowania przetworzonego białka - wyjaśnił.

Jego zdaniem wiąże się to z wysokimi kosztami przetwarzania i spalania. W Polsce jest ponad 60 zakładów utylizacyjnych z których 9 to zakłady tzw. szczególnego ryzyka przetwarzające zwłoki zwierzęce. Pozostałe wytwarzają na mączkę.

- W tej sytuacji cała mączka będzie musiała być albo spalana, albo wykorzystywana alternatywnie np. jako biogaz, czy nawóz i nie będzie można stosować jej w żywieniu zwierząt rzeźnych - powiedział Kołodziej.


POWIĄZANE

Wirus wywołujący ptasią grypę wykryto u pięciu dzikich kaczek wodnych i jednej m...

Dwa kolejne przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF) potwierdzono u dzików padł...

Od czwartku w lasach sześciu powiatów województwa podlaskiego prowadzone będą po...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę