cts_ptak_10317

Kleks i sanki, czyli slang śledczych

3 marca 2012
Prokuratorzy posługują się w swoim gronie językiem, który dla zwykłych ludzi byłby szokujący - informuje "Rzeczpospolita".
I tak np. osoby zatrzymane i aresztowane prokuratorzy określają mianem jeńców. Decyzja o aresztowaniu najczęściej określana jest mianem sanek i nie ma nic wspólnego ze sportami zimowymi, lecz z określaniem sankcja. Posiedzenie sądu, na którym zapada postanowienie o areszcie, określane jest jako kwaterunek.

Morderstwa to niewielki odsetek spraw, jakimi zajmują się śledczy. Jednak to właśnie one doczekały się największej liczby słów w prokuratorskim slangu. Ubój gospodarczy to określenie morderstwa dokonanego siekierą, tasakiem lub może w ramach kłótni rodzinnej na wsi. Żyrandol to wisielec, termin pochodzi od haku na lampę, z którego najczęściej korzystają samobójcy. Wodnik szuwarek to z kolei określenie topielca. Mianem kleksa śledczy określają z kolei denatów, którzy spadli bądź skoczyli z wysokości. Określenie to związane jest z plamą krwi na miejscu zdarzenia.

Sami prokuratorzy o sobie mówią procki lub ściganci, a miejsce, w którym pracują, określają mianem firmy.




POWIĄZANE

Roboty, które chodzą po rurach wodociągowych i szukają przecieków? Walizka, z kt...

Historia lotów w kosmos nie jest długa – pierwszy lot załogowy odbył się w 1961 ...

Skalna ambona Preikestolen to jeden z turystycznych symboli Norwegii i jedna z n...


Komentarze

Bądź na bieżąco

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia najnowsze artykuły, ostatnie ogłoszenia, najświeższe komentarze, ostatnie posty z forum
Jestesmy w spolecznosciach:

Najpopularniejsze tematy

gospodarkapracaprzetargi
Nowy PPR (stopka)
Zgłoś uwagę